StoryEditor
Twarz
01.06.2022 00:00

Jakie kosmetyki zapewnią komfort skórze dziecka?

Skóra malucha jest bardzo delikatna i podatna na podrażnienia, o czym z pewnością przekonał się każdy rodzic. Pełni ważną rolę w systemie odpornościowym. Tymczasem wszelkie uszkodzenia skóry powodują także dyskomfort, który może obniżyć nastrój dziecka oraz być przyczyną zwiększonej płaczliwości i rozdrażnienia. Dobrze jest więc odpowiednio ją pielęgnować.

Dobierając odpowiednie kosmetyki, można zapobiec lub wyeliminować część problemów ze skórą dziecka. Pielęgnacja zaczyna się już podczas kąpieli. U dzieci ze skórą skłonną do przesuszania, dobrym pomysłem będzie stosowanie specjalnych olejków. Zapewniają one warstwę ochronną już w trakcie kąpieli, dzięki czemu zapobiegną ewentualnej utracie wody. W przeciwieństwie do olejków lub oliwek nakładanych na suchą skórę, te do kąpieli po wytarciu ręcznikiem zostawiają aksamitną, ale nietłustą warstwę.

U starszych dzieci kosmetyki do kąpieli mogą już spełniać nie tylko praktyczną funkcję. Aby kąpiel stała się dla nich przyjemnością, warto zdecydować się np. na żel myjący o nietypowym zapachu, w ciekawie wyglądającym opakowaniu albo po prostu na płyn do kąpieli, który zagwarantuje całą masę bąbelków. Istnieją także specjalne, barwiące wodę pianki do mycia i zabawy.

Oliwka, czy kremy pielęgnacyjny?

Oliwka to standardowy sposób na nawilżenie skóry dziecka już od etapu noworodkowego. Jest to jednak kosmetyk mało wygodny, ponieważ bardzo często tłustą warstwą pokryte jest wszystko dookoła, nie tylko skóra dziecka. Większość dostępnych oliwek ma również słaby skład, co sprawia, że pełnią one wyłącznie funkcję natłuszczającą.

– Obecnie na rynku istnieje mnóstwo kremów pielęgnacyjnych dla niemowląt, które mają świetne składy i są wygodne w stosowaniu. Kremy takie nie są perfumowane oraz nie zawierają alergenów. W zależności od potrzeb dziecka, możemy zdecydować się na konsystencje lżejsze lub bardziej bogate – tłumaczy Magdalena Meller, młodsza kierowniczka ds. marketingu w Kontigo.

Ochrona przeciwsłoneczna

Podczas słonecznych dni absolutną koniecznością jest ochrona delikatnej, dziecięcej skóry przed promieniami UV. Wiele marek ma w swoim asortymencie produkty z filtrami stworzone specjalnie dla dzieci. Ich formuły tworzone są tak, aby były możliwie jak najbardziej odporne na ścieranie i wodę, jednak należy pamiętać, że nie ma kosmetyków w pełni wodoodpornych. Dlatego koniecznością jest ponowna aplikacja kremu po kąpieli i wytarciu ręcznikiem.

Składy przeciwsłonecznych produktów dziecięcych są także tworzone w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia alergii czy podrażnień. Bardzo często dodaje się do nich substancje łagodzące, takie jak np. panthenol.

Kosmetyki do zadań specjalnych

Oddzielną kategorię stanowią kosmetyki, po rodzice sięgają w specjalnych okolicznościach lub po wystąpieniu konkretnych problemów. Przykładem mogą być produkty pod pieluszkę lub zasypki. Te pierwsze, w formie kremów i maści mają głównie za zadanie chronić skórę przed odparzeniami, które mogłyby się pojawić w wyniku drobnych otarć.

Natomiast zasypki mają za zadanie absorbować wilgoć i osuszać skórę w miejscach wrażliwych. Dzięki temu również zmniejszamy ryzyko powstawania odparzeń. Zaleca się używanie zasypek po kąpieli oraz po każdej zmianie pieluszki. Poza tym, często zawierają one także składniki nawilżające i łagodzące, które koją podrażnioną skórę.

Kolejny problem to plątanie się dziecięcych włosów. Jeśli czuprynka dziecka ma takie tendencje, warto stosować specjalne spraye ułatwiające rozczesywanie. Substancje zawarte w tego typu produktach wygładzają włosy, dzięki temu stają się one gładkie i nie plączą się.

– Warto skorzystać z dostępnych w sklepach produktów dla najmłodszym. Dzięki odpowiednio dobranym kosmetykom nie tylko zapewnimy dziecku komfort, ale też złagodzimy lub zapobiegniemy problemom skórnym. Pamiętajmy, że zdrowa i zadbana skóra nie tylko chroni przed drobnoustrojami, ale także m.in. prawidłowo przeprowadza proces termoregulacji – podsumowuje Magdalena Meller.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. czerwiec 2026 06:45