StoryEditor
Twarz
04.01.2021 00:00

Maseczka na twarz! Czy to problem dla skóry?

Nie wszyscy pracują w systemie home office, przemieszczają się wyłącznie samochodem, a zakupy robią jedynie przez internet. W innych sytuacjach – gdy pracujemy z ludźmi, podróżujemy komunikacją miejską, a podczas zakupów nie mamy możliwości uniknięcia kontaktów społecznych – niezbędne jest noszenie maseczki. Już przyzwyczailiśmy się do tego, jednak cera nie zawsze chce zaakceptować nasze nowe zwyczaje. Nie docenia, że maseczka zimą chroni twarz przed wiatrem i mrozem. Pod wpływem wydychanego powietrza robi się pod nią gorąco i wilgotno, a na cerze pojawiają się wypryski, zaczerwienienia i podrażnienia.

Na skórze znajduje się naturalna flora bakteryjna. Pod maseczką, zwłaszcza podczas długotrwałego jej noszenia, dochodzi do namnażania się bakterii, także tych niekorzystnych, jak np. Propionibacterium acnes odpowiedzialnych za powstawanie trądziku. W rezultacie, zwłaszcza u osób, u których wcześniej występowały problemy z cerą, na skutek noszenia maseczek zmiany skórne będą się nasilić.

Cierpi nie tylko skóra problemowa

– Para naszego oddechu powoduje dużą wilgotność i ciepło, co jest idealną pożywką dla bakterii i drożdży. Przy dłuższym chodzeniu w maseczce mogą wystąpić albo nasilić się zmiany trądzikowe, łojotok, zapalenie mieszków włosowych lub może wystąpić suchość skóry. Najbardziej narażona na te zjawiska jest skóra problemowa, która z większym prawdopodobieństwem zareaguje nasileniem dysfunkcji – mówi Monika Rzepka, szef Działu Technologiczno-Wdrożeniowego w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.

Jednak także osoby, które nigdy wcześniej nie miały problemów z cerą mogą zacząć obserwować niekorzystne zmiany. Maseczka, zwłaszcza noszona zgodnie z wszelkimi zasadami bezpieczeństwa, a więc szczelnie przylegająca do nosa i policzków, trze o skórę. Przez to skóra staje się podrażniona i przesuszona, na co często reaguje wzmożonym wydzielaniem sebum.

Nawilżanie i zabezpieczenie przed odparowywaniem wilgoci

Dlatego w dobie noszenia maseczek nawilżanie skóry jest tak ważne. Dodatkowo, aby zapobiec odparowaniu wilgoci ze skóry podczas noszenia maseczki, pielęgnację twarzy warto zwieńczyć aplikacją olejku lub cięższego kremu. Jest to zwłaszcza istotne dla osób, które w maseczce przebywają przez wiele godzin w ciągu dnia, np. pracowników sklepów czy punktów usługowych.

Można natomiast zrezygnować ze stosowania make-upu.

Nie polecam malowania się, gdy nosimy maseczkę. Makijaż niepotrzebnie obciąża skórę, przez co gruczoły łojowe mogą zostać zaczopowane, a to jest podstawą do rozwoju niedoskonałości skóry – wyjaśnia Monika Rzepka. Zaznacza przy tym, że nie wolno zapominać o pielęgnacji delikatnej skóry ust. Poleca, by zawsze przed nałożeniem maseczki użyć pomadki ochronnej.

Demakijaż i odbudowa

Niezależnie jednak od tego czy nałożymy makijaż czy poprzestaniemy na kremie, po przyjściu do domu powinniśmy pamiętać o dokładnym ale łagodnym, najlepiej kilkustopniowym, umyciu twarzy z wszelkich kosmetyków oraz zanieczyszczeń. Do tego celu warto używać łagodnych preparatów do demakijażu.

Podobna zasada dotyczy peelingów. Należy regularnie złuszczać naskórek, jednak łagodnie działającymi peelingami enzymatycznymi czy delikatnymi kwasami.

Jeśli natomiast pojawią się zmiany trądzikowe warto włączyć do pielęgnacji maski oczyszczające, np. glinkowe, których zadaniem jest pozbycie się zanieczyszczeń i toksyn z porów skóry. Podrażnioną skórę można natomiast uspokoić kosmetycznymi maseczkami łagodzącymi.

Przed nałożeniem kremu warto przetrzeć skórę tonikiem, by przewrócić jej właściwe pH. Pielęgnacja twarzy powinna skupiać się na nawilżaniu oraz odbudowie naturalnej warstwy lipidowej naskórka.

Katarzyna Tyborowska, kierownik Laboratorium Badań i Rozwoju Kosmetyków Ziaja

KONIECZNOŚĆ STOSOWANIA MASECZEK OCHRONNYCH ZMIENIA NAWYKI KOSMETYCZNE WYWOŁANE POTRZEBAMI SKÓRY

Długotrwałe zakrywanie twarzy maseczkami ochronnymi powoduje podrażnienia naskórka takie jak otarcia, miejscowe zaczerwienienia, ostre przesuszenia w miejscu kontaktu skóry z maseczką, nasilone objawy trądziku. Ich powodem jest swoisty mikroklimat panujący pod maseczką, którego wynikiem jest wilgotność, podwyższona temperatura i pocenie się skóry.

Pielęgnacja skóry twarzy w jesienno-zimowe dni powinna teraz opierać się przede wszystkim na nawilżaniu, nawilżaniu i jeszcze raz nawilżaniu, a także na wzmacnianiu bariery lipidowej naskórka. Normalnie jesienią i zimą wybieramy kremy ochronne o esencjonalnych konsystencjach, które pozostawiają na skórze warstwę ochronną. Tym razem warto zatroszczyć się o poprawę działania bariery skórnej „od wewnątrz”. Ceramidy, sfingolipidy i składniki o działaniu hydroregulującym są bardzo dobrym przykładem substancji, które wzmacniają odnowę naskórka, poprawiają kondycję, zwiększają elastyczność i nawilżenie naskórka.

Maseczki ochronne osłaniają naszą skórę przed wiatrem i mrozem, ale w związku z tym, że częste ich używanie prowadzi do wysuszenia skóry, wpływają na zwiększenie jej wrażliwości. Problem dotyka szczególnie alergików, osób z bardzo wrażliwą skórą, ale też tych, które muszą pozstawać w maseczkach. Po zdjęciu maseczki, podczas pielęgnacji skóry nocą, powinny one zadbać o złagodzenie podrażnień, takich jak suchość, otarcia, nadmiernie łuszczenie, miejscowe zaczerwienienia, trądzik, szorstkość naskórka. Substancje wyciszające o działaniu kojącym zapewnią skórze zdrowszy i promienny wygląd następnego dnia. Bez względu na porę roku pamiętajmy o pielęgnacji skóry wokół oczu oraz łagodnym, codziennym oczyszczaniu.

Karolina Wójcik, group brand manager, Farmona

NOSZENIE MASECZKI MOŻE NASILIĆ PROBLEMY SKÓRNE

Maseczka nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed mrozem, może mieć raczej niekorzystny wpływ na cerę. Warto zrezygnować z mocnego makijażu, który podczas parowania skóry pod maseczką dodatkowo przyczynia się do powstawania niedoskonałości i podrażnień. W związku z tym, kiedy już zdejmiemy maseczkę i damy naszej skórze trochę odpocząć i pooddychać, kluczowy jest dokładny demakijaż i pielęgnacja domowa skoncentrowana na nawilżeniu, łagodzeniu i, co ważne w zimie, na wzmocnieniu bariery ochronnej. To nie czas na eksperymenty, lepiej sięgnąć po sprawdzone produkty zawierające w swoim składzie naturalne składniki aktywne, jak aloes czy bogaty w kwasy omega olej konopny.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
19.07.2026 00:57
Shiseido bada ekstrakt z kolendry. Naukowcy odkryli, że może usuwać „komórki zombie” i wspierać produkcję kolagenu
Odkrycie właściwości kolendry jest rezultatem ponad 20 lat badań Shiseido nad medycyną regeneracyjną Sorbis

Naukowcy Shiseido odkryli, że ekstrakt z owoców kolendry siewnej może selektywnie eliminować starzejące się komórki skóry, nie naruszając komórek zdrowych. Odkrycie może wyznaczyć nowy kierunek w rozwoju kosmetyków przeciwstarzeniowych.

Japoński koncern kosmetyczny Shiseido poinformował o wynikach badań nad ekstraktem z owoców kolendry siewnej, czyli Coriandrum sativum. Według firmy składnik wykazuje podwójne działanie: pomaga usuwać komórki senescentne, nazywane potocznie „komórkami zombie”, a jednocześnie sprzyja zwiększeniu liczby zdrowych komórek skóry. Wyniki badań opisał branżowy serwis Personal Care Insights.

Komórki senescentne to komórki, które przestały się dzielić i prawidłowo pełnić swoje funkcje, ale nadal pozostają aktywne metabolicznie. Mogą wydzielać czynniki określane jako SASP, w tym cytokiny, chemokiny, czynniki wzrostu i enzymy proteolityczne. Substancje te mogą nasilać stan zapalny oraz negatywnie oddziaływać na otaczające zdrowe komórki, przyspieszając procesy związane ze starzeniem się tkanek.

Ekstrakt działał selektywnie na starzejące się fibroblasty

W przeprowadzonych przez Shiseido eksperymentach ekstrakt z owoców kolendry dodano do hodowli fibroblastów skóry właściwej, które wcześniej poddano stresowi oksydacyjnemu w celu wywołania procesów starzenia komórkowego.

Badany składnik uruchamiał apoptozę, czyli zaprogramowaną śmierć komórki, w starzejących się fibroblastach. Takiego działania nie zaobserwowano natomiast w prawidłowych komórkach, które nie zostały poddane procesowi starzenia. Zdaniem badaczy wskazuje to, że ekstrakt może działać selektywnie na komórki senescentne.

image

Shiseido prognozuje rekordową stratę netto. Spółka obniża prognozy sprzedaży i tnie koszty

Kiedy składnik dodano do mieszaniny zawierającej zbliżoną liczbę zdrowych i starzejących się komórek, naukowcy odnotowali zmniejszenie udziału komórek senescentnych oraz wzrost liczby komórek prawidłowych. Obniżył się również poziom markerów starzenia komórkowego SA-β-Gal i p21.

Więcej zdrowych komórek, większa produkcja kolagenu

Zwiększenie liczby prawidłowo funkcjonujących fibroblastów przełożyło się w badaniach na wzrost produkcji kolagenu. Fibroblasty odpowiadają za wytwarzanie składników macierzy zewnątrzkomórkowej, które wpływają między innymi na strukturę, jędrność i elastyczność skóry.

Shiseido ocenia, że jednoczesne usuwanie komórek senescentnych i wspieranie populacji zdrowych fibroblastów może stać się podstawą nowego podejścia do pielęgnacji skóry starzejącej się. Firma chce wykorzystywać doświadczenia z medycyny regeneracyjnej do opracowywania kolejnych rozwiązań z zakresu healthy aging i kosmetologii komórkowej.

image

Antyaiging. Dlaczego po 40. roku życia przestaje działać ulubiona pielęgnacja? Hormony potrzebują ruchu

Odkrycie jest rezultatem ponad 20 lat badań Shiseido nad medycyną regeneracyjną skóry i włosów. Ekstrakt z kolendry był wcześniej analizowany pod kątem zwiększania liczby komórek tworzących mieszki włosowe. Już w 1997 roku firma opracowała ekstrakt wspierający namnażanie komórek macierzy włosa i zewnętrznej osłonki korzenia.

Senolityki nowym kierunkiem w kosmetykach anti-aging

Substancje, które mają selektywnie eliminować starzejące się komórki, określane są jako senolityki. Rozwiązania te są coraz częściej badane nie tylko w medycynie regeneracyjnej, lecz także przez producentów składników aktywnych i firmy kosmetyczne poszukujące nowych mechanizmów przeciwdziałania oznakom starzenia.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

Wyniki przedstawione przez Shiseido dotyczą jednak badań laboratoryjnych prowadzonych na hodowlach komórkowych. Nie oznaczają jeszcze, że ekstrakt zapewni takie samo działanie w gotowym kosmetyku stosowanym na ludzkiej skórze. Firma nie poinformowała również o terminie wprowadzenia na rynek produktu wykorzystującego opisywaną technologię.

Badania pokazują jednak, że rozwój segmentu anti-aging coraz wyraźniej przesuwa się od powierzchniowej poprawy wyglądu skóry w stronę rozwiązań oddziałujących na mechanizmy starzenia komórkowego. Dla producentów kosmetyków i surowców może to oznaczać rosnące znaczenie składników inspirowanych senolitykami, medycyną regeneracyjną oraz badaniami nad długowiecznością komórek.

Źródła: Personal Care Insights, Shiseido Company

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 13:05
Polacy wydają miliony na urodę! Koszyk kosmetyczny osiągnął rekordową wartość
Koszyk kosmetyczny w Polsce wzrósł do 18,5 mld złshutterstock

Polski rynek kosmetyków dynamicznie rośnie, a jego roczna wartość zbliża się do poziomu 20 miliardów złotych. Najnowsze dane YouGov pokazują, że niemal połowa sprzedaży w tej kategorii odbywa się w promocji. Klienci coraz mocniej doceniają jakość i chętnie wybierają droższe produkty markowe.

Kremy do twarzy na czele wzrostów

Polski rynek kosmetyków dynamicznie się rozwija. Według analiz YouGov za okres 2024–2025 wartość koszyka kosmetycznego w naszym kraju osiągnęła już 18,5 miliarda złotych. Co istotne, branża rośnie zarówno pod względem wartości sprzedaży, jak i wolumenu kupowanych towarów. Kosmetyki skutecznie przyciągają kolejnych kupujących, co stale zwiększa skalę ich domowych zakupów.

Kremy do twarzy napędzają wzrost całego sektora. Kategoria ta generuje 8,7 proc. udziału wartościowego w koszyku, wyprzedzając szampony, dezodoranty oraz perfumy. Liczba nabywców kremów wzrosła o 5 proc., a wolumen zakupów skoczył o 9 proc. Przełożyło się to na sprzedaż przekraczającą 1,6 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 8,2 proc.

Codzienna pielęgnacja w koszykach Polaków

Wypada zauważyć, że szampony pozostają towarem o najwyższym poziomie penetracji rynkowej. Sięga po nie aż 83,6 proc. gospodarstw domowych, co daje niemal 11,7 miliona klientów w skali kraju. Przeciętne polskie gospodarstwo domowe kupuje średnio 7,3 opakowania szamponu rocznie. Wydatki na ten cel wzrosły o 8 proc. rok do roku, osiągając średnio około 108 złotych.

Warto podkreślić, że Polacy najczęściej wybierają się po dezodoranty, które kupują średnio 5,7 raza w roku. Mimo że częstotliwość ta spadła o 2 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, łączny wolumen tej kategorii wyniósł blisko 99 milionów opakowań. 

Cały koszyk kosmetyczny charakteryzuje się dużym udziałem perfum, które stanowią 6,5 proc. ogółu wydatków konsumentów.

image

Nowoczesne formuły kosmetyków myjących - między skutecznością oczyszczania a komfortem skóry

Drogerie i internet dystansują konkurencję

Kanały sprzedaży kosmetyków przechodzą widoczną transformację. Tradycyjne dyskonty posiadają 44,4 proc. udziału w całym koszyku FMCG, jednak w segmencie kosmetycznym dominują drogerie, które kontrolują aż 50,5 proc. wydatków. Dyskonty zajmują tu drugie miejsce z wynikiem 25,3 proc. Najszybciej rośnie e-commerce, notując wzrost o 10,1 proc.

Warto przy tym wspomnieć, że promocje rządzą decyzjami zakupowymi Polaków. O ile w całym FMCG zakupy promocyjne stanowią 32,3 proc. wydatków, o tyle w chemii i kosmetykach wskaźnik ten rośnie do 46,4 proc. W przypadku kremów do twarzy promocje odpowiadają za 61 proc. sprzedaży. W sieci Rossmann na promocji kupuje się 59 proc. produktów, w Hebe 58 proc., a w dm 26 proc.

Siła marki wygrywa z tanią alternatywą

– Widzimy wyraźnie, że promocja w kosmetykach przestała być jedynie wsparciem sprzedaży, a stała się stałym elementem strategii zakupowej konsumentów. Największą atrakcyjność mają klasyczne obniżki cenowe oraz mechanizmy typu “drugi produkt 50 proc. taniej” czy pakiety 2+1. Konsumenci potrafią bardzo świadomie oceniać atrakcyjność różnych typów promocji i wybierają te, które dają im realną, odczuwalną korzyść – komentuje Agnieszka Górecka, local & regional clients director w YouGov.

Warto dodać, że marki producentów zdecydowanie wygrywają z markami własnymi, które generują tylko 11,8 proc. wartości koszyka. “Konsumenci coraz uważniej analizują, czy wybierają markę producenta czy markę własną i są gotowi zapłacić więcej, jeśli widzą realną wartość produktu” – podsumowuje Magdalena Pac-Pomarnacka, senior consultant w YouGov.

image

Rossmann dystansuje konkurentów w sieci. Raport IMM ujawnia układ sił na rynku drogerii

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 10:17