StoryEditor
Rynek i trendy
27.04.2022 00:00

Jakość kosmetyków w kostkach ma kluczowe znaczenia dla rozwoju tej kategorii w Polsce

Kosmetyki w kostkach to stale rosnący globalny trend. Takie produkty cieszą się największą popularnością w Stanach Zjednoczonych, Australii i Kanadzie. W Europie też zyskują na znaczeniu, ale w Polsce są wciąż niszowe. Na naszym rynku istnieje kilka firm, które tworzą kosmetyki w kostkach o naprawdę wysokiej jakości. To pasjonaci z misją, ponieważ ich wyprodukowanie wymaga ogromnego zaangażowania i cierpliwości. 

Zgodne z aktualnymi trendami, takimi jak waterless i zero waste, kosmetyki w kostce cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Klienci powoli przekonują się do szamponów i odżywek w kostce, a na rynku pojawiają się również balsamy do ciała. 

Produkcja kosmetyków w kostce jest trudniejsza niż płynnych mydeł, szamponów czy odżywek. Polskie firmy wciąż pracują nad optymalizacja produkcji, która pozwoli im zwiększyć ofertę takich produktów.

Tworząc swoje produkty założyłam, że muszą być one najwyższej jakości. Główny zarzut do kosmetyków w kostce był zazwyczaj taki, że się nie pienią. Piana w przypadku szamponu jest ważna, bo daje użytkownikowi efekt oczyszczenia. Piana moich szamponów jest gęsta i nie ścieka, a zawarte składniki są bezpieczne i nieuczulające. Długo pracowałam nad składem i wyglądem produktu. Udało się. Uważam, że naprawdę wato sięgać po kosmetyki w kostkach – mówi Anna Komierowska-Szweycer, producent kosmetyków w kostkach.

Twórcy produktów w kostkach twierdzą, że złą reklamę tym produktom zrobiły niestety sieci drogeryjne, które umieściły na swoich półkach takie propozycję, ale ich niska jakość sprawiała, że Polacy nabrali przekonania, że nie są to kosmetyki godne zaufania. A to nieprawda. Kosmetyki w kostkach są bardzo wydajne i ekologiczne, ale to już od dawna konsumenci wiedzą, ale oprócz tego są bardziej skuteczne.

Produkcja szamponów płynnych polega na podgrzaniu i rozpuszczeniu składników aktywnych, które w ten sposób tracą nieco na wartości. Kosmetyk w kostce ma konsystencję stałą, która jest lepiej przyswajalna. Składniki w formie stałej są bardziej efektywne i między innymi lepiej nawilżają, nabłyszczają, a także zamykają łuskę w przypadku włosów – wyjaśnia Anna Madejska, kosmetolog i właścicielka butiku z polskimi kosmetykami naturalnymi Slow Glow.

Mimo wzrostu popularności takich produktów wciąż trudno jest ocenić wielkość tego rynku. Np. w USA większość marek, które weszły na ten rynek, to marki niezależne, które nie pojawiają się w statystykach Nielsena czy NPD. Szacuje się, że w Europie rynek ten stanowi 5 proc. rynku kosmetyków, ale zgodnie z prognozami wkrótce osiągnie silny wzrost. We Francji kosmetyki w kostce tworzą bardzo dynamiczny rynek z różnymi typologiami marek. To jednak nie oznacza, że giganci kosmetyczny nie mają ich w swojej ofercie. 

Obserwuję stały wzrost zainteresowania szamponami i odżywkami w kostce. Klienci mają coraz większą świadomość ekologiczną. Rośnie trend zero waste, a te produkty doskonale się w niego wpisują. Są ekologiczne i wydajne. Coraz więcej ich sprzedajemy zarówno online jak i stacjonarnie – dodaje Anna Madejska.

Przeczytaj również: W 2026 r. przychody globalnego rynku kosmetycznego mogą osiągnąć poziom 131 mld dolarów rocznie

Marta Kudosz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 19:17