StoryEditor
Producenci
02.11.2020 00:00

Branża kosmetyczna boi się drugiego lockdownu

Ponad połowa firm kosmetycznych bardzo obawia się ewentualnego drugiego lockdownu. 20 proc. prowadzi biznes z dnia na dzień, a 30 proc. zakłada znaczne ograniczenie działalności w takim wypadku – wynika z raportu „Branża kosmetyczna vs. COVID-19. Pół roku funkcjonowania w pandemii”, opracowanego przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego.

Tylko 40 proc. przedsiębiorstw bez strachu myśli o przyszłości. Tylko wybranym udało się kryzys związany z pandemią przekuć w zysk lub innowacje. Przed jakimi wyzwaniami stają dziś firmy kosmetyczne w Polsce? - to pytanie zadał przedsiębiorcom Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego w raporcie „Branża kosmetyczna vs. COVID-19. Pół roku funkcjonowania w pandemii”.

Pół roku funkcjonowania w pandemii
Na tle innych czołowych gałęzi gospodarki, sektor kosmetyczny dobrze poradził sobie z pierwszą falą pandemii. Jak podkreśla Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, to nie pierwszy raz w historii, kiedy musieliśmy szybko przystosować się do nowych realiów: – Niezmiennie uważam, że branża kosmetyczna poradziła sobie z tym bezprecedensowym kryzysem sprawnielepiej, niż wielu innych producentów dóbr szybko zbywalnych, których biznesy niejednokrotnie zatrzęsły się w posadach. Okres pandemii należy potraktować jako potwierdzenie faktu, że polską branżę tworzą liderzy z prawdziwego zdarzenia, a wybranie przemysłu kosmetycznego jednym z „Championów Polskiej Gospodarki” nie było przypadkowe. Niemniej jednak przed nami wciąż długa droga, by wrócić do poziomu z marca tego roku, kiedy w każdym aspekcie działalności notowaliśmy dynamiczne wzrosty. Dziś przedsiębiorcy są skupieni na rozwiązywaniu doraźnych problemów – mało kto może sobie pozwolić na komfort spokojnego planowania mówi.  

Kosmetyki do makijażu i perfumy ucierpiały najbardziej
Mimo szybkiej reakcji i dobrego wyczucia trendów branża odnotowuje widoczne spadki. Najtrudniej mają  kosmetyka kolorowa i perfumy. Podczas pracy z domu nie są to artykuły pierwszej potrzeby. Ich producenci prognozują nawet 20 proc. spadki obrotów.

Także żele wodno-alkoholowe, na które wiele podmiotów przestawiło produkcję w marcu i kwietniu br., okazały się chwilowym ratunkiem. Choć z pewnością zostaną z nami na dłużej, rynek bardzo szybko się nimi nasycił. Ponad 70 proc. badanych, których firma zmieniła profil działalności, ma dziś problem ze sprzedażą takich produktów, zarówno w Polsce (96 proc. wskazań), jak i na eksport (1/3 wskazań). Dodatkowym utrudnieniem w tej kwestii może być tocząca się na poziomie UE debata nt. deklaracji marketingowych dozwolonych dla żeli wodno-alkoholowych będących kosmetykami. Właśnie w ostatnich tygodniach – choć to pewnie najgorszy możliwy czas – Komisja Europejska pochyliła się nad kwestią odróżnienia kosmetyków o drugorzędowym działaniu antybakteryjnym od produktów biobójczych.

Jak biznes kosmetyczny odpowiedział na wyzwania?
Firmy musiały szybko zmierzyć się ze zmianami w kanałach dystrybucji. Po pierwszych trudnych miesiącach, lekko odbiły drogerie, w których ponad połowa respondentów I tury badania deklarowała spadek obrotów i to średnio aż o 57 proc. W drugiej turze badania taką deklarację składa 41 proc. badanych wskazując na 30 proc. spadek obrotów. W górę poszybował e-commerce. Sprzedaż w tym kanale w obu falach badania wzrastała w ok. 40 proc. przypadków, i był to wzrost o ok. 50 proc. Na wygranej pozycji w rozwoju e-commerce byli ci, którzy już takie rozwiązania wdrożyli lub nad nimi pracowali i nie musieli startować od zera. W funkcjonujących sklepach internetowych przedsiębiorcy wprowadzali nowe podejście do struktury sprzedaży. Często angażowano specjalistów rekonstruujących schemat sklepu on-line i sposobów działania w ramach kanałów B2B i B2C.  Wciąż jednak e-commerce ma w sektorze kosmetycznym jeszcze spory potencjał rozwoju. Co trzeci respondent w I fali i 42 proc. w fali II nie sprzedawał w ogóle z wykorzystaniem tego kanału dystrybucji.

Jak podkreślają Edyta i Filip Pawluśkiewiczowie, właściciele firmy Seboradin, konsumenci stali się mniej impulsywni, a ich zakupy bardziej przemyślane: – Widzimy mniej ludzi w galeriach handlowych, klienci przenieśli zakupy do obszaru e-commerce, dlatego podjęliśmy szereg działań, aby intensywnie promować markę Seboradin w Internecie. Nasza obecna strategia wykorzystuje siłę social media. Dodatkowo wprowadziliśmy nowe rozwiązanie dla naszych klientów, jak możliwość bezpłatnych konsultacji trychologicznych on-line. Wszystkie te działania powodują, że obserwujemy wzmożony ruch w obszarze całego e-commerce oraz zwiększone zainteresowanie naszymi produktami w sklepach internetowych.

Zmienił się także asortyment. Wprowadzone innowacje produktowe, nowe formulacje produktów, 
a także zmiany w technikach produkcji. Rozwinęły się m.in. produkty odpornościowe, antybakteryjne 
i specjalistyczne produkty kosmetyczne. Działy R&D musiały szybko zidentyfikować nowe potrzeby konsumentów i na nie odpowiedzieć. 

Całkowitemu przemodelowaniu uległa komunikacja zewnętrzna. Podstawą sprzedaży w branży kosmetycznej zwykle do tej pory były spotkania bezpośrednie. Zarówno z kupcami, ale także konsumentami, np. podczas tzw. dermokonsultacji. Teraz większy obszar działań odbywa się online. Konsultacje w internecie zastąpiły te stacjonarne, a komunikatory stały się głównym narzędziem dialogu.

Spadki w eksporcie

Prawie połowa respondentów deklaruje również, że podczas pandemii spadł w ich firmach poziom eksportu. 7 proc. firm zamknęło w ogóle ten kanał sprzedaży. Tylko 20 proc. firm utrzymało poziom eksportu na dotychczasowym poziomie, a w 15 proc. z nich eksport rozwinął się. Ponad połowa firm eksportujących towary uważa, że sytuacja eksportu powoli się reguluje i wraca do normy. 28 proc. dostrzega jednak znaczne trudności związane z powrotem na niektóre rynki. Z kolei 16 proc. badanych sądzi, że odbudowa eksportu będzie możliwa tylko z pomocą państwa.

 – W marcu przy pierwszym lockdownie eksport w naszej firmie całkowicie się zatrzymał (wyjątkiem była Szwecja, ale to dla nas mały rynek). W czerwcu aktywność eksportowa szybko powróciła na swoje tory, a w III kwartale zauważyliśmy wzrosty nawet w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim. Niestety od października sytuacja eksportowa zmierza z powrotem ku zapaści (dostajemy informacje z innych rynków, że kupcy ograniczają swoja aktywność). Już teraz wdrożyliśmy plan przetrwania najbliższych 6 miesięcy, aby przejść przez falę pandemii i ponownie ochronić zespół – podsumowuje Jacek Płucienniczak, Pharmann.

Jak dodaje Blanka Chmurzyńska-Brown dobrze się stało, że rządowe środki wspierające promocje eksportu kosmetyków udało się finalnie przesunąć na wydarzenia online, takie jak niedawne WeCosmoprof: – Nic nie zastąpi oczywiście spotkań bezpośrednich, które pozwalają najlepiej przedstawić mocne strony rodzimych firm, ich know-how, ludzi, marki. Mamy jednak nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu WeCosmoprof był szansą dla przedsiębiorców działających w Polsce na nawiązanie nowych relacji – podkreśla.

Czego boją się przedsiębiorcy z branży kosmetycznej?

Przy z dnia na dzień wykładniczo rosnącej liczbie zachorowań, wyzwaniem pozostaje organizacja pracy. Pandemia, jak w każdej branży, miała także wpływ na sposób pracy wewnątrz przedsiębiorstw. Praca zdalna lub hybrydowa, rozproszone zarządzanie zespołem i danymi, cyfryzacja kontaktów z klientami czy kupcami – to wszystko wymagało przystosowania systemów IT, edukacji personelu, zmiany sprzętu i odpowiedniego zarządzania ochroną danych w organizacjach. W normalnych czasach każdy z tych obszarów zmieniany i wdrażany byłby tygodniami.

Anna Bieluń, współwłaścicielka firmy Ministerstwo Dobrego Mydła podkreśla, że małe manufaktury kosmetyczne, opierające swoją produkcję na pracy niewielkiego grona wysoko wykwalifikowanych rzemieślników (w tym przypadku – mydlarzy), drżą na myśl o tym, że COVID-19 wedrze się w szeregi pracowników: –  Klienci oczekują od nas doskonale przygotowanej oferty prezentów świątecznych, produkowanych na bieżąco i wysyłanych błyskawicznie, więc w tym szczególnym okresie nie możemy sobie pozwolić na przestój, który zachwieje stabilnością finansową firmy. 

Z czym jeszcze mierzą się dziś przedsiębiorcy? W porównaniu I falą badania Kosmetycznych.pl w wielu firmach udało się zapewnić i utrzymać płynność finansową. Dziś martwi się o nią 29 proc. podmiotów – w maju było ich aż 58 proc. Dużo mniejszym problemem jest też brak opakowań (spadek z 64 proc. wskazań do 39 proc.). W pierwszej trójce wyzwań natomiast pozostają zakłócenia w łańcuchu logistycznym surowców, bariera popytowa klientów indywidualnych i zakłócenia w transporcie. 

Główne działania, w które – poza dostosowaniem się do nowej sytuacji – zaangażowane są przedsiębiorstwa, to: rozwój nowych kanałów sprzedaży (70 proc.), utrzymanie i rozwój eksportu (59 proc.) oraz ograniczanie wpływu produkcji na środowisko (48 proc.). Waga środowiska w badaniu świadczy o tym, że firmy równolegle do rekonwalescencji związanej z epidemią obserwują trendy i myślą długofalowo o wyzwaniach pozacovidowych.

Większość firm członkowskich, a jest ich zrzeszonych w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego ponad 200, bardzo ostrożnie podchodzi do predykcji dotyczących przyszłości. – Jeśli rzeczywiście czeka nas po raz kolejny najgorszy scenariusz i ponowny lockdown, sytuacja producentów kosmetyków kolorowych na pewno jeszcze się pogorszy. Jak bardzo? Realny wpływ pandemii na branżę będzie można ocenić pewnie za kilka kolejnych miesięcy, może nawet rok. Dopiero wtedy okaże się, czy wolumeny zamówień i preferencje klientów zmieniły się na stałe. Jeśli tak – jestem pewna, że firmy zrobią wiele, by znów dostosować się do nowych realiów – podsumowuje Blanka Chmurzyńska-Brown.

***
 

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego skupia ponad 200 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze i ośrodki dydaktyczne, a także ich partnerów okołobranżowych – dostawców opakowań i surowców. Zrzesza i działa na rzecz zarówno startupów, małych, rodzinnych przedsiębiorstw, jak i dużych, międzynarodowych korporacji i największych polskich firm kosmetycznych.  Od 2002 r. jest aktywnym głosem sektora w procesie stanowienia prawa. Skutecznie współpracuje na co dzień z instytucjami administracji polskiej i europejskiej, a razem z firmami członkowskimi wypracowuje i wdraża rozwiązania, które prowadzą do rozwoju polskiego rynku kosmetycznego, który dziś jest 5 w Unii Europejskiej.

Związek należy do Cosmetics Europe – europejskiej organizacji branżowej i Konfederacji Lewiatan – najbardziej wpływowej organizacji pracodawców w Polsce. Angażuje się też w działania budujące pozycję sektora za granicą – wspiera promocję eksportu polskich kosmetyków, buduje sieć partnerstw i wspólnie 
z partnerami znosi bariery w handlu międzynarodowym. Organizacja pełni również funkcję platformy wymiany doświadczeń – edukuje i szkoli firmy, podnosząc jakość całego sektora. Od 13 lat prowadzi też projekt społeczny Fundacja Piękniejsze Życie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
20.07.2026 23:17
Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

10 czerwca 2026 r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano polskojęzyczną wersję wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych tzw. PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation). Dokument wyjaśnia wątpliwości, które pojawiły się w branży opakowaniowej związanych ze stosowaniem nowych przepisów i stanowi źródło wskazówek dla przedsiębiorców przygotowujących się do wdrożenia wymagań PPWR.

Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy rozporządzenia (UE) nr 2025/40, które obejmą także branżę kosmetyczną. W związku z nadchodzącymi zmianami Komisja Europejska opublikowała wytyczne mające na celu wsparcie przedsiębiorców i państw członkowskich we wdrażaniu przepisów PPWR.

Wytyczne Komisji Europejskiej – wsparcie we wdrażaniu PPWR

Wdrażanie nowych aktów prawnych zawsze związane jest z pojawieniem się wątpliwości co do interpretacji przepisów. W odpowiedzi na pojawiające się pytania, Komisja Europejska (KE) opracowała wytyczne dotyczące stosowania rozporządzenia PPWR, których celem jest zapewnienie jednolitej interpretacji i stosowania przepisów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE).

Celem rozporządzenia PPWR jest stworzenie bardziej zrównoważonego i konkurencyjnego sektora opakowań, a tym samym wzmocnienie rynku dzięki wspólnym oraz ujednoliconym regulacjom. Pierwszy pakiet wytycznych opublikowany został na wiosnę i obejmował on przede wszystkim wytyczne interpretacyjne, a także dokument FAQ, zawierający odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące stosowania nowych przepisów. Pierwsze wytyczne wskazywały również obszary wymagających doprecyzowania, co jest szczególnie ważne dla przedsiębiorstw przygotowujących się do wdrożenia nowych obowiązków.

Komisja Europejska doprecyzowuje PPWR

W czerwcu 2026 r., KE opublikowała polską wersję językową wytycznych do rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowy pakiet koncentruje się przede wszystkim na wyjaśnieniu definicji oraz ról i obowiązków poszczególnych uczestników łańcucha opakowaniowego. Z perspektywy branży kosmetycznej szczególnie ważne są wyjaśnienia dotyczące statusu wytwórcy opakowania oraz podziału odpowiedzialności pomiędzy poszczególnymi podmiotami.

Mimo aktualizacji wytycznych, dokument nadal nie odpowiada na pytania, które obecnie najczęściej zgłaszają przedsiębiorcy przygotowujący się do stosowania rozporządzenia PPWR. W wytycznych wciąż brakuje praktycznych wskazówek dotyczących przygotowania dokumentacji technicznej, przeprowadzania oceny zgodności czy sporządzania deklaracji zgodności UE – dokumentów, które będą podstawą wykazania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Jest to szczególnie istotne w aktualnej sytuacji, gdy na rynku coraz częściej pojawiają się oczekiwania dotyczące potwierdzania „pełnej zgodności z PPWR” jeszcze przed wejściem w życie obowiązków. Wiele wymagań rozporządzenia zacznie obowiązywać dopiero od 12 sierpnia 2026 r., a sposób ich praktycznej realizacji wciąż jest przedmiotem interpretacji. Niedoprecyzowanie zagadnień powoduje, że przedsiębiorcy pozostają w niepewności regulacyjnej i muszą podejmować decyzje bez jednoznacznych wytycznych organów.

Kto jest wytwórcą, a kto producentem opakowania?

Jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych wytycznych KE jest rozróżnienie pomiędzy wytwórcą, a producentem opakowania. Mimo, iż w życiu te pojęcia są stosowane zamiennie, w rozporządzeniu PPWR odnoszą się one do dwóch różnych ról oraz odmiennych obowiązków.

Zgodnie z wytycznymi wytwórcą nie jest podmiot fizycznie produkujący opakowanie, lecz podmiot, który zleca jego wykonanie i decyduje o specyfikacji projektu. Wytwórca odpowiada za zapewnienie zgodności opakowania z wymaganiami PPWR, w szczególności w zakresie wymogów projektowych oraz oznakowania. Co ważne, dla danego opakowania występuje wyłącznie jeden wytwórca na terenie i UE.

Za producenta zaś uznawany jest podmiot gospodarczy – wytwórca, importer lub dystrybutor – udostępniający po raz pierwszy opakowanie lub produkt w opakowaniu na rynku państwa członkowskiego, który finalnie zgodnie z przewidywaniami stanie się odpadem. To właśnie na producencie spoczywają obowiązki, które wynikają z rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), w tym także obowiązek finansowania systemu gospodarowania odpadami opakowaniowymi w danym państwie członkowskim.

Przepisy PPWR mają na celu stosowanie zasady „jeden producent dla każdej jednostki opakowania”, niezależnie od tego, czy jest to puste opakowania (np. transportowe lub usługowe), czy o opakowania zawierające produkt. Ważne jest ustalenie państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane na rynku i w którym planowo stanie się ono odpadem. W przypadku opakowań jednostkowych produktów będzie to najczęściej państwo, w którym następuje ich napełnienie.

Warto pamiętać, że wytwórca i producent nie zawsze są tym samym podmiotem gospodarczym. To, który z nich zostanie uznany za producenta w rozumieniu przepisów PPWR, zależy od poniższych czynników:

- rodzaju opakowania wprowadzanego do obrotu,

- państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane,

- sposobu dystrybucji produktu, czyli tego, czy trafia on bezpośrednio do użytkownika końcowego, czy jest przedmiotem dalszego obrotu.

PFAS w świetle PPWR – obowiązki przedsiębiorców

Jednym z najważniejszych, nowych obowiązków, które wynikają z wprowadzanych przez przepisy PPWR są ograniczenia dotyczące zawartości substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Od 12 sierpnia 2026 r. na terenie UE nie dozwolone będzie wprowadzanie tego typu opakowań, jeżeli zawartość PFAS będzie przekraczać wartości określone w rozporządzeniu. Odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z prawem spoczywać będzie na wytwórcy lub importerze, którzy powinni posiadać dokumentację techniczną potwierdzającą spełnienie wymagań.

Wyzwanie jakie pojawia się związane z wdrożeniem nowych przepisów to brak zharmonizowanej, unijnej metody oznaczania PFAS w opakowaniach. W związku z tym KE rekomenduje tymczasowe, trzystopniowe podejście do oceny zgodności. Według wytycznych, w pierwszej kolejności należy oznaczyć całkowitą zawartość fluoru. Jeżeli wynik ten nie przekroczy 50 mg/kg, opakowanie uznawane będzie za zgodne z wymaganiami PPWR. Dopiero w przypadku przekroczenia tej wartości konieczne jest przeprowadzenie bardziej szczegółowych analiz, pozwalających ustalić, czy źródłem fluoru są związki PFAS oraz czy zostały przekroczone obowiązujące limity.

Co ważne, rozporządzenie PPWR nie przewiduje okresu przejściowego, który umożliwiałaby dalszą sprzedaż zapasów opakowań niespełniających nowych wymagań. Oznacza to, że wszystkie opakowania przeznaczone do kontaktu z żywnością wprowadzane do obrotu od 12 sierpnia 2026 r. muszą spełniać wymagania dotyczące PFAS. Jednocześnie opakowania legalnie wprowadzone do obrotu przed tą datą, nadal mogą pozostawać na rynku i nie podlegają one obowiązkowi wycofania.

Komisja Europejska w dokumencie wyjaśnia również, kiedy opakowanie uznawane jest za „wprowadzone do obrotu”. W przypadku większości opakowań handlowych i zbiorczych moment ten następuje po napełnieniu opakowania produktem, ponieważ końcowe etapy produkcji, takie jak zamknięcie lub zgrzanie, mogą wpływać na jego zgodność z wymaganiami PPWR. Z kolei opakowania transportowe i usługowe są co do zasady wprowadzane do obrotu jako puste. Jeśli zaś mowa o produktach importowanych to za moment wprowadzenia do obrotu uznaje się natomiast dopuszczenie ich do obrotu po zakończeniu procedury celnej.

Wymagania dotyczące recyklowalności opakowań

Jednym z kluczowych wymogów przepisów PPWR jest obowiązek stosowania minimalnej zawartości tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w opakowaniach., jednak przewidywane są wyjątki od tej zasady. Dotyczą one przede wszystkim opakowań, które przeznaczone są do kontaktu z żywnością, jeżeli zastosowanie recyklatu mogłoby stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub nie spełniać wymagań rozporządzenia (WE) nr 1935/2004 dotyczącego materiałów do kontaktu z żywnością. Zwolnione są również elementy z tworzyw sztucznych stanowiące mniej niż 5% całkowitej masy opakowania.

Komisja wyjaśnia, że zwolnienia te mają stosowane są automatycznie – nie wymagają uzyskania dodatkowej zgody organów. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może powołać się na nie bez uzasadnienia. Wytwórca musi udokumentować spełnienie warunków zwolnienia w dokumentacji technicznej, wykazując m.in., że dla danego rodzaju tworzywa nie istnieje dopuszczona przepisami UE technologia recyklingu lub nie jest ona dostępna na skalę przemysłową.

Jednocześnie zapowiedziana została ponowna ocena dostępności technologii recyklingu dla opakowań z tworzyw sztucznych innych niż PET. Do 1 stycznia 2028 r. ma zostać przeanalizowane, czy aktualne technologie pozwalają na spełnienie wymogów PPWR. Jeżeli okaże się, że dla niektórych rodzajów opakowań – zwłaszcza dla tych przeznaczonych do kontaktu z produktami wrażliwymi, takimi jak żywność – technologie wciąż nie będą odpowiednie, Komisja będzie mogła wprowadzić kolejne aktualizacje.

Minimalizacja opakowań

Przepisy PPWR wprowadzają również wymagania, które dotyczą ograniczenia nadmiernej ilości materiału opakowaniowego. Od 1 stycznia 2030 r. opakowania będą musiały być projektowane w taki sposób, aby ich masa i objętość były ograniczone do niezbędnego minimum. Oznacza to koniec tzw. „nadmiernego pakowania” – na rynku nie powinny pojawiać się w przyszłości opakowania zawierające zbędne elementy, takie jak podwójne ścianki, podwójne dna czy dodatkowe warstwy, których jedynym celem jest sprawienie wrażenia większego produktu.

Dodatkowe wymagania dotyczą opakowań zbiorczych, transportowych oraz wykorzystywanych w e-commerce. W ich przypadku od 2030 r. maksymalny udział pustej przestrzeni wewnątrz opakowania będzie wynosił 50%. Szczegółowa metodologia obliczania tego wskaźnika powinna zostać określona przez KE w akcie wykonawczym, który planowo ma zostać przyjęty do 12 lutego 2028 r.

 

Jeśli zaś mowa o opakowaniach handlowych to przepisy nie wskazują konkretnego dopuszczalnego poziomu pustej przestrzeni. Zamiast tego każdy projekt opakowania będzie oceniany indywidualnie pod kątem spełnienia wymagań dotyczących minimalizacji masy i objętości oraz zgodności z odpowiednimi normami. Za wykazanie zgodności z tymi wymaganiami będzie odpowiadał wytwórca, który będzie zobowiązany przygotować dokumentację techniczną, przeprowadzić ocenę zgodności oraz sporządzić deklarację zgodności UE.

Spójne i praktyczne podejście do oznakowania opakowań w całej UE

Organizacje reprezentujące producentów dóbr konsumpcyjnych zwróciły się do KE i państw członkowskich o wprowadzenie bardziej spójnego i praktycznego systemu oznakowania opakowań w całej UE. Ich zdaniem nowe oznakowanie powinno opierać się przede wszystkim na uniwersalnych piktogramach niewymagających tekstu, wykonanych w czerni i bieli lub w jednym kolorze dopasowanym do opakowania. Organizacje apelują także, aby oznakowanie cyfrowe mogło stanowić podstawową formę przekazywania części informacji.

W ocenie przedstawicieli branży liczba obowiązkowych oznaczeń umieszczanych na opakowaniach wciąż rośnie, a część z nich jest powielana, nakłada się na siebie lub różni się pomiędzy państwami członkowskimi. Prowadzi to nie tylko do dezorientacji konsumentów, lecz także utrudnia przedsiębiorcom stosowanie jednego projektu opakowania na całym rynku UE.

Konieczność przygotowywania wielu wersji etykiet nie tylko zwiększa koszty, ale także obniża efektywność procesów produkcyjnych oraz generuje dodatkowe odpady, co jest w sprzeczności z głównym celem rozporządzenia PPWR, jakim jest ograniczenie ilości materiałów opakowaniowych. Szacuje się, że obowiązek stosowania nowych oznaczeń wymagających dodatkowych tekstów i kolorów może zwiększyć koszty produkcji opakowań nawet o 30%. W opinii branży dóbr konsumpcyjnych, znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie jednolitego systemu piktogramów, które miałyby być wspierane kampaniami edukacyjnymi dla konsumentów. Jednocześnie apelują, aby wraz z wdrożeniem unijnych zasad państwa członkowskie zniosły krajowe wymagania dotyczące oznakowania, co ułatwiłoby przedsiębiorcom dostosowanie projektów opakowań do nowych przepisów.

Co czeka branżę kosmetyczną i opakowaniową najbliższej przyszłości

Opublikowane wytyczne stanowią wsparcie dla branży kosmetycznej oraz opakowaniowej przygotowujących się do wdrożenia PPWR i wyjaśniają część zagadnień interpretacyjnych. Nadal jednak nie odpowiadają na wiele praktycznych pytań dotyczących dokumentowania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Można oczekiwać, że a KE będzie sukcesywnie publikować kolejne wytyczne oraz aktualizować dokument FAQ. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność bieżącego monitorowania sytuacji legislacyjnej i dostosowywania procesów, ponieważ to właśnie kolejne interpretacje będą w najbliższych miesiącach wyznaczały praktykę stosowania PPWR.

 

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
19.07.2026 00:57
Shiseido bada ekstrakt z kolendry. Naukowcy odkryli, że może usuwać „komórki zombie” i wspierać produkcję kolagenu
Odkrycie właściwości kolendry jest rezultatem ponad 20 lat badań Shiseido nad medycyną regeneracyjną Sorbis

Naukowcy Shiseido odkryli, że ekstrakt z owoców kolendry siewnej może selektywnie eliminować starzejące się komórki skóry, nie naruszając komórek zdrowych. Odkrycie może wyznaczyć nowy kierunek w rozwoju kosmetyków przeciwstarzeniowych.

Japoński koncern kosmetyczny Shiseido poinformował o wynikach badań nad ekstraktem z owoców kolendry siewnej, czyli Coriandrum sativum. Według firmy składnik wykazuje podwójne działanie: pomaga usuwać komórki senescentne, nazywane potocznie „komórkami zombie”, a jednocześnie sprzyja zwiększeniu liczby zdrowych komórek skóry. Wyniki badań opisał branżowy serwis Personal Care Insights.

Komórki senescentne to komórki, które przestały się dzielić i prawidłowo pełnić swoje funkcje, ale nadal pozostają aktywne metabolicznie. Mogą wydzielać czynniki określane jako SASP, w tym cytokiny, chemokiny, czynniki wzrostu i enzymy proteolityczne. Substancje te mogą nasilać stan zapalny oraz negatywnie oddziaływać na otaczające zdrowe komórki, przyspieszając procesy związane ze starzeniem się tkanek.

Ekstrakt działał selektywnie na starzejące się fibroblasty

W przeprowadzonych przez Shiseido eksperymentach ekstrakt z owoców kolendry dodano do hodowli fibroblastów skóry właściwej, które wcześniej poddano stresowi oksydacyjnemu w celu wywołania procesów starzenia komórkowego.

Badany składnik uruchamiał apoptozę, czyli zaprogramowaną śmierć komórki, w starzejących się fibroblastach. Takiego działania nie zaobserwowano natomiast w prawidłowych komórkach, które nie zostały poddane procesowi starzenia. Zdaniem badaczy wskazuje to, że ekstrakt może działać selektywnie na komórki senescentne.

image

Shiseido prognozuje rekordową stratę netto. Spółka obniża prognozy sprzedaży i tnie koszty

Kiedy składnik dodano do mieszaniny zawierającej zbliżoną liczbę zdrowych i starzejących się komórek, naukowcy odnotowali zmniejszenie udziału komórek senescentnych oraz wzrost liczby komórek prawidłowych. Obniżył się również poziom markerów starzenia komórkowego SA-β-Gal i p21.

Więcej zdrowych komórek, większa produkcja kolagenu

Zwiększenie liczby prawidłowo funkcjonujących fibroblastów przełożyło się w badaniach na wzrost produkcji kolagenu. Fibroblasty odpowiadają za wytwarzanie składników macierzy zewnątrzkomórkowej, które wpływają między innymi na strukturę, jędrność i elastyczność skóry.

Shiseido ocenia, że jednoczesne usuwanie komórek senescentnych i wspieranie populacji zdrowych fibroblastów może stać się podstawą nowego podejścia do pielęgnacji skóry starzejącej się. Firma chce wykorzystywać doświadczenia z medycyny regeneracyjnej do opracowywania kolejnych rozwiązań z zakresu healthy aging i kosmetologii komórkowej.

image

Antyaiging. Dlaczego po 40. roku życia przestaje działać ulubiona pielęgnacja? Hormony potrzebują ruchu

Odkrycie jest rezultatem ponad 20 lat badań Shiseido nad medycyną regeneracyjną skóry i włosów. Ekstrakt z kolendry był wcześniej analizowany pod kątem zwiększania liczby komórek tworzących mieszki włosowe. Już w 1997 roku firma opracowała ekstrakt wspierający namnażanie komórek macierzy włosa i zewnętrznej osłonki korzenia.

Senolityki nowym kierunkiem w kosmetykach anti-aging

Substancje, które mają selektywnie eliminować starzejące się komórki, określane są jako senolityki. Rozwiązania te są coraz częściej badane nie tylko w medycynie regeneracyjnej, lecz także przez producentów składników aktywnych i firmy kosmetyczne poszukujące nowych mechanizmów przeciwdziałania oznakom starzenia.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

Wyniki przedstawione przez Shiseido dotyczą jednak badań laboratoryjnych prowadzonych na hodowlach komórkowych. Nie oznaczają jeszcze, że ekstrakt zapewni takie samo działanie w gotowym kosmetyku stosowanym na ludzkiej skórze. Firma nie poinformowała również o terminie wprowadzenia na rynek produktu wykorzystującego opisywaną technologię.

Badania pokazują jednak, że rozwój segmentu anti-aging coraz wyraźniej przesuwa się od powierzchniowej poprawy wyglądu skóry w stronę rozwiązań oddziałujących na mechanizmy starzenia komórkowego. Dla producentów kosmetyków i surowców może to oznaczać rosnące znaczenie składników inspirowanych senolitykami, medycyną regeneracyjną oraz badaniami nad długowiecznością komórek.

Źródła: Personal Care Insights, Shiseido Company

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 13:10