StoryEditor
Prawo
12.02.2021 00:00

Prowadzisz gabinet kosmetyczny? Koniecznie przeczytaj, czy spełniasz wymogi nowej ustawy

Już 26 maja br. wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wyrobów medycznych. Jest ono istotne także dla gabinetów kosmetycznych, które  wykonują zabiegi np. przy użyciu lasera, fal elektromagnetycznych, kwasu hialuronowego, osocza i i innych wypełniaczy - wyjaśnia radca prawny Sylwia Kilińska, partner w kancelarii RK Legal. Urządzenia będą wymagały certyfikacji i pełnej dokumentacji, od kogo zostały kupione. Zmieniają się zasady promocji usług z wykorzystaniem takich urządzeń i obostrzenia te dotyczą także gabinetów, przedstawicieli handlowych, jak i influencerów.

Rok 2021 to rok dużych zmian na rynku wyrobów medycznych. Zapewne część firm, zwłaszcza mniejszych, niebędących producentami czy też dystrybutorami wyrobów medycznych zapomniała już o Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/745 z dnia 5 kwietnia 2017 r. w sprawie wyrobów medycznych (dalej „Rozporządzenie MDR”), które ma w pełni zastąpić dotychczasowe dyrektywy unijne dotyczące wyrobów medycznych, tworząc tym samym jednolite regulacje na rynku we wszystkich krajach EU.

Pierwotnie Rozporządzenie MDR miało wejść w życie 26 maja 2020 r. jednakże zważywszy na pandemię COVID-19 termin został wydłużony o rok. Ostateczne data wejścia Rozporządzenia MDR w życie to 26 maja 2021 r. Co prawda w dalszym ciągu trwają prace na projektem polskiej ustawy, która ma wykonać przepisy Rozporządzenia MDR, jednak obecnie projekt ustawy jest w trakcie konsultacji i nie trafił jeszcze do Sejmu. Mimo braku polskiej ustawy, zważywszy na charakter aktu prawnego jakim jest rozporządzenie, unijne przepisy Rozporządzenia MDR z dniem 26 maja 2021 r. będą bezpośrednio stosowne w Polsce. 

Jaki jest cel rozporządzenia?

Głównym celem Rozporządzenia MDR  jest ustanowienie wysokich norm jakości i bezpieczeństwa wyrobów medycznych w odpowiedzi na powszechne obawy dotyczące bezpieczeństwa takich produktów. Dotychczasowe regulacje okazały się niewystarczające, czego symbolem stał się skandal z wadliwymi silikonowymi implantami piersi. 

Rozporządzenie MDR wprowadza nowe obowiązki dla producentów i dystrybutorów wyrobów medycznych oraz w nowy sposób określa warunki klasyfikacji niektórych wyrobów medycznych. Pojawia się pytanie, czym jest wyrób medycznych i jakie podmioty powinny dokładnie przyjrzeć się Rozporządzeniu MDR. 

Co to jest wyrób medyczny?

Za wyroby medyczne uznawane są w szczególności narzędzia, aparaty, urządzenia, implanty, materiały, oprogramowanie lub inne artykuły przewidziane przez producenta do stosowania w celu diagnozowania, profilaktyki, monitorowania, prognozowania, leczenia lub łagodzenia choroby, czy urazu lub niepełnosprawności, a także modyfikowania budowy anatomicznej lub procesu fizjologicznego lub chorobowego.

Dlaczego to ważne dla gabinetów kosmetycznych?

Na przepisy Rozporządzenia MDR powinny zwrócić uwagę zarówno gabinety lekarskie stosujące np. urządzenia do przeprowadzania badania EKG, ciśnieniomierze, pulsometry, jak i gabinety okulistyczne korzystające z soczewek, aparatury do badania wzroku, ale również gabinety kosmetyczne wykonujące zabiegi np. przy użyciu lasera, urządzeń oddziaływujących energią prądu elektrycznego oraz fal elektromagnetycznych lub mechanicznych, kwasu hialuronowego, osocza, czy tez innych wypełniaczy tj. posiadające w swojej ofercie w szczególności takie zabiegi jak mikrodermabrazja, wstrzykiwanie kwasu hialuronowego, depilacja laserowa. 

Certyfikowanie wyrobów medycznych

Zmianie ulegnie klasyfikacja wyrobów medycznych i możliwość dalszego wprowadzania do obrotu wyrobów medycznych po 26 maja 2021 r. Wyroby medyczne dzielą się na cztery klasy w zależności od czasu stosowania, stopnia inwazyjności lub możliwości ponownego wykorzystania: I, IIa, IIb oraz III.
Klasy Is, Im, Ir, IIa, IIb, III wymagają oceny i certyfikacji przez jednostkę notyfikowaną. Certyfikaty wydane zgodnie z dotychczasową dyrektywą MDD zachowują ważność zgodnie z ich okresem obowiązywania, jednakże nie później niż do 25 maja 2024 r. Produkty klasy I do tej pory nie wymagały certyfikatu, od 26 maja 2021 r. muszą być zgodne z Rozporządzeniem MDR. Produkty już wprowadzone do obrotu (np. znajdujące się w magazynach dystrybutorów) mogą być sprzedawane maksymalnie do 27 maja 2025 r.

Wymagania wobec dystrybutora i kupującego, udokumentowanie łańcucha dostaw

Podmioty będące dystrybutorami wyrobów medycznych powinny dokonać weryfikacji zgodności dystrybuowanych przez siebie wyrobów z Rozporządzeniem MDR, ważności odpowiednich certyfikatów, jak również ich właściwego oznakowania, zaś podmioty dokonujące zakupu takich wyrobów powinny się upewnić, że spełniają one aktualne wymagania i uzyskać stosowne zapewnienia od dystrybutorów. Ponadto na producentów i dystrybutorów został nałożony obowiązek dokumentowania łańcucha dostaw wskazującego od kogo produkt został nabyty i do kogo trafił. 

Reklama - nowe zasady obejmujące gabinety kosmetyczne, influencerów, przedstawicieli handlowych

Na szczególną uwagę zasługuje projekt nowej ustawy o wyrobach medycznych, który m.in. reguluje kwestie reklamy wyrobów medycznych. Zgodnie z  projektem ustawy reklama kierowana do publicznej wiadomości musi być sformułowana w sposób zrozumiały dla przeciętnego użytkownika i nie może wprowadzać w błąd.

Reklama nie może wykorzystywać wizerunku osób wykonujących zawody medyczne lub podających się za takie osoby lub przedstawiać osoby prezentujące wyrób w sposób sugerujący, że wykonują taki zawód.

Reklama wyrobu powinna zawierać informację, że prezentowany produkt jest wyrobem medycznym oraz ostrzeżenie o konieczności zapoznania się z treścią instrukcji używania i etykietą bądź konsultacji z lekarzem.

Co ważne wszystkie rygory dotyczące reklamy wyrobów medycznych będą dotyczyć również reklamy działalności w której wykorzystuje się wyrób medycznych do świadczenia usług, co oznacza objęcie nowymi rygorami gabinetów kosmetycznych, jak również działalności infulencerów, którzy poprzez publikację stosownych treści w internecie otrzymują stosowne korzyści oraz przedstawicieli handlowych odwiedzających osoby wykonujące zawód medyczny w celu promocji wyrobów. 

Kary od 10 tys. zł do 5 mln zł

Zarówno Rozporządzenie MDR jak i projekt ustawy wprowadzają wiele obowiązków dla podmiotów funkcjonujących na rynku wyrobów medycznych. Dostosowanie się do nowych regulacji będzie wymagało czasu oraz nakładów finansowych. Wzrosną również koszty reklamy produktów zważywszy na nowe rygory.

W projekcie ustawy został przewidziany szeroki wachlarz kar administracyjnych, które mogą zostać nałożone na poszczególne podmioty za niemal każde naruszenie przepisów ustawy. Przedział widełkowy przewidzianych kar pieniężnych jest bardzo szeroki od 10 tys. zł nawet do 5 mln zł. Mając na uwadze potencjalne ryzyko nałożenia stosownej kary za niezastosowanie się do nowych regulacji, jest to ostatni dzwonek dla podmiotów z branży do zweryfikowania swojego przygotowania na rewolucję w zakresie wyrobów medycznych podyktowaną troską o bezpieczeństwo użytkownika końcowego.  


 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
26.03.2026 12:21
Trendy: jak wpływają na ochronę wyglądu produktów i opakowań?
Ochrona wzorów przemysłowych powinna być traktowana jako element strategii przedsiębiorcy, a nie wyłącznie formalność - podkreślają prawnicyai

W branży beauty i fashion trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie, dlatego granica między inspiracją a kopiowaniem często się zaciera. Popularne produkty bardzo szybko doczekują się wielu podobnych, tańszych wersji (tzw. dupes), co sprawia, że coraz trudniej jednoznacznie ocenić, co jest oryginałem, a co kopią.

Jak te realia wpływają na możliwość ochrony wzorów produktów i ich opakowań?

Sprawa Deity Shoes 

Na tym tle szczególnie istotna jest sprawa hiszpańskiej spółki Deity Shoes, dotycząca naruszenia praw do wzorów przemysłowych oraz oceny ich nowości i indywidualnego charakteru w warunkach silnego wpływu trendów.

10 grudnia 2021 r. Deity Shoes SL wniosła pozew przeciwko Mundorama Confort SL oraz Stay Design SL, zarzucając naruszenie praw do zarejestrowanych i niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych modeli obuwia. Pozwani z kolei zakwestionowali ważność tych praw, wskazując na brak nowości i indywidualnego charakteru tych wzorów.

Juzgado de lo Mercantil n° 1 de Alicante (Sąd Handlowy nr 1 w Alicante, Hiszpania) ustalił, że projekty Powoda powstawały głównie poprzez zestawienie elementów dostępnych w katalogach od chińskich dostawców i odpowiadały aktualnym trendom rynkowym, przy czym różnice ograniczały się do wybranych cech, takich jak kolorystyka, materiały czy rozmieszczenie elementów dekoracyjnych typu sprzączki i sznurówki.

W tych okolicznościach Sąd skierował pytania prejudycjalne do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) dotyczące ustalenia:

  • czy wzór musi być wynikiem „rzeczywistej działalności projektowej” czy „wysiłku intelektualnego”,
  • czy wzór przemysłowy może posiadać indywidualny charakter, jeżeli został stworzony poprzez zestawienie elementów wcześniej znanych i powszechnie dostępnych, 
  • czy okoliczność wpisywania się projektu w istniejące trendy rynkowe ma znaczenie dla oceny nowości i indywidualnego charakteru, a także 
  • czy przy tej ocenie należy uwzględniać stopień swobody twórczej projektanta działającego w ramach określonych tendencji rynkowych.
    image

    NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?

Orzeczenie TSUE

W wyroku z 18 grudnia 2025 r. (sygnatura C‑323/24) Trybunał wskazał, że ochrona wzoru przemysłowego nie zależy od twórczego wysiłku projektanta ani od „oryginalności” w rozumieniu prawa autorskiego. Decydują wyłącznie dwie przesłanki: nowość i indywidualny charakter.

  • Najważniejszym czynnikiem jest wygląd produktu, a nie proces twórczy projektanta.
  • Nowość oznacza, że przed datą zgłoszenia wzoru nie został publicznie udostępniony identyczny wzór.

Indywidualny charakter ocenia się z perspektywy tzw. poinformowanego użytkownika, biorąc pod uwagę ogólne wrażenie, jakie wzór wywołuje. Kluczowe jest to, czy różni się on wyraźnie od wrażenia wywoływanego przez wzory już obecne na rynku – z uwzględnieniem rodzaju produktu, branży oraz stopnia swobody projektanta.

Wpływ trendów na ochronę wzorów

Trendy same w sobie nie mają znaczenia prawnego przy ocenie ochrony wzoru przemysłowego i nie ograniczają swobody projektanta.

Ochrona zależy od tego, czy wzór wywołuje inne ogólne wrażenie na poinformowanym użytkowniku niż wcześniejsze wzory. W praktyce jednak trendy mogą utrudniać uzyskanie ochrony, ponieważ prowadzą do ujednolicania projektów i utrudniają wykazanie indywidualnego charakteru wzoru.

Stopień swobody twórczej 

Stopień swobody twórczej projektanta wpływa na ocenę indywidualnego charakteru wzoru zgodnie z zasadą odwrotnej proporcjonalności. Oznacza to, że im mniejsza jest swoboda projektanta (np. z powodu ograniczeń technicznych), tym mniejsze różnice wystarczą, aby wzór wywoływał odmienne ogólne wrażenie.

Zasada ta ma zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy istnieją rzeczywiste ograniczenia, przede wszystkim techniczne, a nie wynikające z trendów czy preferencji rynkowych.

W praktyce oznacza to, że przy ograniczonej swobodzie projektowej nawet drobne różnice mogą przesądzać o indywidualnym charakterze wzoru, natomiast przy dużej swobodzie – typowej wymagane są wyraźniejsze różnice, aby uznać wzór za odmienny.

Przykładowo but musi być dopasowany do stopy, swoboda projektanta jest ograniczona, więc wystarczą drobne różnice w wyglądzie wzoru – czyli np. w kształcie, proporcjach, liniach, detalach czy zdobieniach. W przypadku słoiczka kremu swoboda jest duża, dlatego różnice muszą być wyraźne, a nie tylko „kosmetyczne”.

Komentarz ekspercki

Prawo z rejestracji wzorów przemysłowych nie opiera się – jak prawo autorskie – na kreatywności, lecz na nowości i ogólnym wrażeniu, jakie wygląd produktu lub opakowania wywołuje. Oznacza to, że nawet projekty oparte na gotowych komponentach, takich jak standardowe opakowania z katalogów dostawców, mogą podlegać ochronie, o ile jako całość wyróżniają się wizualnie na rynku.

W praktyce największym wyzwaniem są trendy. Gdy wielu producentów kosmetyków podąża w tym samym kierunku estetycznym, np. stosując minimalistyczne opakowania, podobne kolory czy formy, produkty zaczynają wyglądać bardzo podobnie. Choć od strony prawnej trendy nie wpływają na ocenę nowości ani indywidualnego charakteru wzoru, to w praktyce utrudniają wykazanie tych przesłanek, a tym samym mogą osłabiać zakres ochrony przed kopiowaniem. W efekcie na rynku łatwo pojawiają się tzw. „dupes”, czyli tańsze produkty o bardzo zbliżonym wyglądzie.

Dlatego ochrona wzorów przemysłowych powinna być traktowana jako element strategii przedsiębiorcy, a nie wyłącznie formalność. Kluczowe znaczenie ma szybkie zgłaszanie najważniejszych projektów, zarówno produktów, jak i ich opakowań, a także stałe monitorowanie rynku i reagowanie na naruszenia.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. marzec 2026 18:51