Testowane przez Wiadomości Kosmetyczne to hasło pod którym ruszamy z naszym nowym projektem. Będziemy prezentować kosmetyki, które wzbudziły nasze zainteresowanie i które, naszym zdaniem, warto wprowadzić do sprzedaży.
Nowości – to nimi żyje branża kosmetyczna. Polski rynek jest pod tym względem wyjątkowy – niezwykle konkurencyjny, tworzony przez setki marek, które w imponującym tempie wprowadzają nowe linie i produkty. Dla konsumenta to raj, ale dla firm kosmetycznych duże wyzwanie, bo tylko ok. 10 proc. nowości utrzymuje się na półkach sklepowych dłużej niż 12 miesięcy. Tak samo jest to wyzwanie dla tych, którzy kosmetyki sprzedają – co wybrać, na które marki postawić, w którą z nowości warto zainwestować?
Postanowiłyśmy w tym pomóc i z produktów, które napływają do naszej redakcji wybieramy te, które zwróciły naszą uwagę i przekazujemy o nich informacje dalej. To krótkie recenzje wskazujące najważniejsze cechy produktów, oparte na naszych subiektywnych odczuciach.
Na pierwszy ogień poszła wegańska seria kosmetyków do makijażu polskiej marki Joko – Joko Nature of Love Vegan Collection.
Jeśli chcecie pokazać nam swoje nowości, a jeszcze bardziej chcecie, by znak Testowane przez WK pojawił się na produktach, piszcie do nas. Informacje o projekcie oraz kontakty do Marty i Bożeny odpowiedzialnych za projekt znajdziecie tutaj:Testowane przez WK
Co właściwie powinien robić dobry balsam do ciała? Nawilżać, odżywiać, wygładzać, a może także wspierać jędrność skóry? Odpowiedź zależy od tego, czego w danym momencie potrzebuje skóra. W najnowszym odcinku „Testowane przez WK” przyglądamy się pięciu balsamom Biopoint, które różnią się nie tylko składnikami aktywnymi, ale przede wszystkim kierunkiem pielęgnacji.
Balsam do ciała odpowiadający na konkretne potrzeby
Jeszcze do niedawna wybór balsamu do ciała często sprowadzał się do decyzji pomiędzy produktem bardziej nawilżającym lub bardziej odżywczym. Dziś półka z kosmetykami do pielęgnacji ciała jest znacznie bardziej zróżnicowana. Konsument może wybrać produkt dopasowany nie tylko do rodzaju skóry, ale również do konkretnego problemu czy oczekiwanego efektu.
To podejście widać także w portfolio Biopoint. Wśród testowanych produktów znalazły się warianty odpowiadające na różne potrzeby. Od intensywnego odżywienia i nawilżenia, przez pielęgnację skóry dojrzałej i utratę jędrności, aż po produkt ukierunkowany na widoczność cellulitu. Wspólnym mianownikiem całej piątki jest duża, 500-mililitrowa pojemność oraz formuły, w których producent postawił na składniki aktywne. W zależności od wariantu znalazły się w nich m.in. kwas hialuronowy, wegański kolagen, resweratrol, kofeina, karnityna, betaina czy oleje roślinne.
Pięć balsamów, pięć różnych kierunków pielęgnacji
Pierwszym z testowanych produktów jest Odżywczy balsam do ciała. To propozycja dla skóry, która potrzebuje intensywniejszego odżywienia i regeneracji. Formułę wzbogacono o mleczko pszczele, masło kakaowe oraz oleje moringa i migdałowy. Producent deklaruje również poprawę elastyczności skóry oraz nawilżenie utrzymujące się do 72 godzin.
Kolejny wariant został stworzony z myślą o skórze dojrzałej. Jego formuła zawiera 4 proc. serum z resweratrolem, betainą, gliceryną i olejem migdałowym. Produkt ma jednocześnie odżywiać i nawilżać skórę oraz wspierać jej jędrność i elastyczność.
Na potrzebę intensywnego nawilżenia odpowiada Nawilżająco-odżywczy balsam. W tym przypadku kluczowym elementem formuły jest 3-proc. serum z kwasem hialuronowym, betainą, gliceryną i olejem migdałowym. Produkt ma ograniczać uczucie suchości, przywracać skórze miękkość i zapewniać nawilżenie do 72 godzin.
W gamie znalazł się również Nawilżająco-ujędrniający balsam z kolagenem. Zawiera 3 proc. serum z wegańskim kolagenem, gliceryną, trehalozą i olejem migdałowym. Producent wskazuje na jego działanie nawilżające oraz wsparcie jędrności i elastyczności skóry.
Piąty wariant odpowiada na jeszcze bardziej konkretną potrzebę. Antycellulitowy balsam do ciała zawiera kofeinę, karnitynę, Symfit, escynę, lotos morski, guaranę i kigelię. Formuła została opracowana z myślą o wsparciu redukcji widoczności cellulitu, poprawie gładkości i jędrności skóry oraz wspomaganiu mikrokrążenia.
Materiał Partnera
72 godziny nawilżenia i składniki aktywne
Jednym z elementów łączących cztery warianty z gamy jest deklarowane przez producenta długotrwałe nawilżenie – do 72 godzin, potwierdzone badaniami instrumentalnymi. Różnica pomiędzy poszczególnymi produktami polega natomiast na tym, jakie dodatkowe potrzeby skóry mają adresować. To także przykład kierunku, w którym rozwija się współczesna pielęgnacja ciała. Formuły coraz częściej wykorzystują składniki kojarzone dotąd przede wszystkim z pielęgnacją twarzy. Kwas hialuronowy, resweratrol czy kolagen pojawiają się dziś również w produktach przeznaczonych do większych powierzchni skóry, a producenci coraz wyraźniej komunikują ich konkretne funkcje.
W przypadku Biopoint uwagę zwraca również wykorzystanie 3- i 4-proc. serum w wybranych formułach. Dzięki temu poszczególne warianty są pozycjonowane nie tylko przez ogólne hasło “nawilżenie”, ale przez konkretny składnik aktywny i potrzebę skóry.
Duża pojemność, która starczy na dłużej
W kategorii balsamów do ciała istotna pozostaje także kwestia wygody stosowania. W przeciwieństwie do kosmetyków do twarzy balsam nakładamy zwykle na znacznie większą powierzchnię, dlatego wydajność i pojemność produktu mogą mieć bezpośrednie znaczenie dla komfortu codziennej pielęgnacji. Testowane warianty Biopoint mają 500 ml, oraz wygodny dozownik z pompką.
Czy balsam może odpowiadać na konkretny problem?
Rozbudowanie kategorii sprawia, że wybór kosmetyku do ciała coraz częściej przypomina wybór produktu do pielęgnacji twarzy. Zamiast jednego uniwersalnego balsamu można sięgnąć po formułę dopasowaną do aktualnej kondycji skóry – bardziej odżywczą, nawilżającą, ujędrniającą albo ukierunkowaną na konkretny problem estetyczny.
Pięć produktów Biopoint dobrze pokazuje tę różnorodność. Każdy z nich ma inny punkt ciężkości, a różnice pomiędzy formułami wynikają przede wszystkim z zastosowanych składników aktywnych i deklarowanego działania.
Zobacz najnowszy odcinek „Testowane przez WK”
Który z balsamów Biopoint najbardziej zwrócił uwagę redakcji? Jak różnią się poszczególne warianty i który z nich najlepiej odpowiada konkretnym potrzebom skóry?
O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku serii „Testowane przez WK”. Zobacz film i poznaj nasze wrażenia z testowania pięciu balsamów do ciała Biopoint.
Testowane przez WK: mgiełki zapachowe Tesori d‘Oriente. Czy body mists to nowy fenomen kategorii fragrance?wiadomoscikosmetyczne
Perfumy nie są już jedynym sposobem na otulenie się ulubionym zapachem. Coraz większą popularność zdobywają mgiełki do ciała, które łączą lekkość, komfort stosowania i możliwość wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia. To właśnie ten segment rozwija się dziś wyjątkowo dynamicznie, wpisując się zarówno w trend fragrance layering, jak i rosnące zainteresowanie codziennymi rytuałami wellbeingu.
W najnowszym odcinku serii “Testowane przez WK” redakcja Wiadomości Kosmetycznych sprawdziła trzy mgiełki zapachowe Tesori d‘Oriente – włoskiej marki, która od lat buduje swoją rozpoznawalność wokół orientalnych kompozycji zapachowych i domowych rytuałów pielęgnacyjnych.
Body mist przestaje być dodatkiem
Jeszcze kilka lat temu mgiełki do ciała traktowane były głównie jako lżejsza alternatywa dla perfum. Dziś coraz częściej funkcjonują jako samodzielna kategoria produktowa.
Trend ten napędzają przede wszystkim młodsi konsumenci, którzy chętnie sięgają po produkty umożliwiające odświeżenie zapachu w ciągu dnia, a jednocześnie pozwalające eksperymentować z layeringiem, czyli łączeniem różnych produktów zapachowych w ramach jednego rytuału pielęgnacyjnego.
Coraz większą rolę odgrywa również aspekt sensoryczny. Konsumenci szukają kosmetyków, które nie tylko pielęgnują, ale także poprawiają nastrój i pomagają stworzyć chwilę relaksu.
Mgiełka czy perfumy? To nie konkurencja, a uzupełniające się kategorie
Choć zarówno mgiełki do ciała, jak i perfumy należą do kategorii produktów zapachowych, odpowiadają na nieco inne potrzeby konsumentów. Perfumy i wody perfumowane zawierają wyższe stężenie kompozycji zapachowej, dzięki czemu utrzymują się na skórze przez wiele godzin i często wybierane są na wieczorne wyjścia czy specjalne okazje.
Mgiełki do ciała mają znacznie lżejszą formułę. Zapewniają subtelniejszy efekt zapachowy, który można odświeżać w ciągu dnia bez ryzyka przytłaczającej intensywności. Sprawdzają się zwłaszcza latem, po treningu, w podróży czy jako element codziennej pielęgnacji. Coraz częściej wykorzystywane są również w trendzie fragrance layering, czyli nakładania kilku produktów z tej samej linii zapachowej – od żelu pod prysznic, przez balsam, aż po mgiełkę lub perfumy. Dzięki temu zapach staje się bardziej wielowymiarowy i utrzymuje się dłużej, pozostając jednocześnie bardziej naturalny niż po jednorazowej aplikacji intensywnych perfum.
Dla wielu konsumentów mgiełka nie zastępuje więc perfum, lecz stanowi ich uzupełnienie – produkt, po który sięgają wtedy, gdy zależy im na szybkim odświeżeniu, komforcie i budowaniu codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Właśnie ten kierunek coraz mocniej napędza rozwój kategorii body mist na światowym rynku beauty.
Orientalne kompozycje inspirowane rytuałami świata
Tesori d‘Oriente od początku rozwija swoją ofertę wokół idei pielęgnacji inspirowanej kulturami Orientu. Charakterystyczne, intensywne kompozycje zapachowe mają budować pełne doświadczenie sensoryczne, wykraczające poza samą funkcję kosmetyku. Marka stawia na połączenie zapachu, estetyki opakowań i codziennych rytuałów wellbeingu, oferując efekt luksusu w segmencie masstige.
W najnowszym odcinku "Testowane przez WK" redakcja sprawdziła trzy warianty mgiełek zapachowych, zwracając uwagę nie tylko na same nuty zapachowe, ale także trwałość, komfort stosowania oraz to, w jakich sytuacjach poszczególne kompozycje sprawdzają się najlepiej.
Materiał Partnera
Zapach staje się elementem codziennego wellbeingu
Rosnąca popularność produktów zapachowych wpisuje się w jeden z najmocniejszych trendów ostatnich lat – emotional beauty. Coraz więcej konsumentów wybiera kosmetyki nie tylko ze względu na ich działanie pielęgnacyjne, ale także wpływ na samopoczucie. Zapach ma relaksować, dodawać energii lub budować poczucie komfortu po intensywnym dniu.
To właśnie dlatego produkty zapachowe coraz częściej tworzą spójne rytuały obejmujące żele pod prysznic, olejki, kremy czy mgiełki do ciała. Tego typu rozwiązania pozwalają utrzymać ulubioną kompozycję zapachową przez wiele godzin, jednocześnie budując bardziej świadome doświadczenie pielęgnacyjne.
Co sprawdziliśmy?
W najnowszym odcinku serii “Testowane przez WK” przyjrzeliśmy się trzem mgiełkom zapachowym Tesori d‘Oriente, analizując nie tylko ich kompozycje zapachowe, ale również sposób, w jaki wpisują się w aktualne trendy konsumenckie. Sprawdziliśmy, czym różnią się poszczególne warianty, jak długo utrzymują się na skórze, w jakich sytuacjach sprawdzą się najlepiej oraz czy mogą stanowić alternatywę lub uzupełnienie klasycznych perfum. Zwróciliśmy także uwagę na komfort aplikacji i to, jak poszczególne zapachy rozwijają się w ciągu dnia. Każda z testowanych mgiełek reprezentuje nieco inny charakter – od świeżych i lekkich kompozycji idealnych na lato, po bardziej otulające, orientalne nuty, które przypadną do gustu miłośnikom intensywniejszych aromatów.
Zobacz najnowszy odcinek "Testowane przez WK"
Jak pachną mgiełki Tesori d‘Oriente? Która kompozycja najlepiej sprawdzi się na lato, a która przypadnie do gustu miłośnikom bardziej intensywnych orientalnych nut?
O tym redakcja Wiadomości Kosmetycznych opowiada w najnowszym odcinku serii „Testowane przez WK”, dostępnej na kanale YouTube Wiadomości Kosmetycznych.