StoryEditor
Beauty
10.07.2026 14:55

Kosmetyki kluczem do dobrego samopoczucia i produktywności Polaków [RAPORT]

Europejczycy twierdzą, że ich codzienne rytuały związane z pielęgnacją osobistą – wspierane przez kosmetyki – pozytywnie wpływają na to, jak czują się dzisiaj i pomagają im zdrowo się starzeć (Shutterstock) / Shutterstock

Codzienna pielęgnacja osobista to znacznie więcej niż tylko dbałość o atrakcyjny wygląd. Najnowsze badanie Beauty & Beyond European Consumer Perception Study 2026 dowodzi, że Europejczycy – a w szczególności Polacy – traktują kosmetyki jako element zdrowego starzenia się, pewności siebie oraz sprawnego funkcjonowania w codziennym życiu.

Rewolucja w postrzeganiu pielęgnacji. Wygląd schodzi na dalszy plan

Zdecydowana większość z ma już mocno wypracowane nawyki pielęgnacyjne. Jak wynika z szeroko zakrojonego badania opublikowanego przez Cosmetics Europe, stałe rytuały związane z higieną osobistą posiada aż 91 proc. Europejczyków oraz 92 proc. Polaków. Co ciekawe, to właśnie nad Wisłą przywiązujemy do nich największą wagę – aż 97 proc. osób w Polsce twierdzi, że kosmetyki odgrywają w ich życiu ważną lub bardzo ważną rolę, podczas gdy średnia dla całego Starego Kontynentu wynosi 76 proc.

image

Koniec prostych decyzji zakupowych. Raport PwC pokazuje, gdzie będą rosły wydatki

Dla większości badanych pielęgnacja przestała być jedynie kwestią estetyki. W skali europejskiej 73 proc. respondentów deklaruje, że codzienne nawyki wspierają ich dobre samopoczucie i zdrowe starzenie się (samodzielnie lub obok dbania o wygląd). Tylko 27 proc. postrzega je wyłącznie jako sposób na zachowanie atrakcyjności.

W Polsce trend ten jest równie wyraźny – dwie trzecie konsumentów (66 proc.) uważa, że codzienne zwyczaje kosmetyczne niosą za sobą długofalowe korzyści dla zdrowia i samopoczucia, a jedynie 34 proc. skupia się przede wszystkim na aspekcie wizualnym.

Kosmetyki a produktywność. Polacy liderami zestawienia

Analiza oparta na odpowiedziach ponad 6000 konsumentów z 10 krajów (w tym 400 osób z Polski) ujawnia bezpośredni związek między stosowaniem kosmetyków a naszym funkcjonowaniem w społeczeństwie i pracy. Okazuje się, że poczucie czystości i komfortu drastycznie podnosi naszą efektywność.

Polscy konsumenci wypadają w tej kwestii znacznie bardziej jednoznacznie niż przeciętny Europejczyk:

  • 89 proc. Polaków (wobec 71 proc. średniej europejskiej) deklaruje, że codzienne rytuały pomagają im czuć się bardziej skoncentrowanymi, przygotowanymi i lepiej radzić sobie z codziennymi obowiązkami.
  • 89 proc. badanych w Polsce twierdzi, że dzięki pielęgnacji z większą pewnością siebie uczestniczy w życiu zawodowym, szkolnym i kontaktach społecznych (w Europie to 73 proc.).
  • 85 proc. naszych rodaków zgadza się ze stwierdzeniem, że poczucie komfortu bezpośrednio zwiększa ich produktywność.
image
mat. prasowe

Dla porównania, w skali całej Europy brak dobrej formy negatywnie wpływa na zdolność pełnego uczestnictwa w życiu społecznym według 60 proc. ankietowanych.

Profilaktyka i zdrowe starzenie się

Konsumenci coraz częściej łączą codzienne produkty – takie jak pasta do zębów, szampony, filtry przeciwsłoneczne czy kosmetyki do pielęgnacji skóry – z proaktywną ochroną zdrowia.

Choć aż 88 proc. Europejczyków uważa, że te rytualne czynności pomagają im zdrowo się starzeć i pozytywnie wpływają na obecne samopoczucie, Polacy podchodzą do tej kwestii z nieco większym dystansem. W naszym kraju taki długofalowy wpływ dostrzega 66 proc. ankietowanych. Niemniej jednak, kosmetyki na dobre wpisały się w europejską kulturę profilaktyki zdrowotnej, stając się narzędziem do dłuższego prowadzenia aktywnego życia.

Czas, by debata publiczna nadążyła za konsumentem

Wyniki raportu jednoznacznie wskazują, że nadszedł czas na zmianę narracji wokół całego sektora kosmetycznego. John Chave, dyrektor generalny Cosmetics Europe, komentuje sprawę następująco:

- Zbyt długo kosmetyki postrzegano przede wszystkim przez pryzmat wyglądu. Nasze badanie ukazuje inną rzeczywistość: są to produkty codziennego użytku, które pomagają ludziom funkcjonować w codziennym życiu i dbać o swoje dobre samopoczucie na dłuższą metę. W Europie, która kładzie nacisk na profilaktykę i zdrowe starzenie się, ma to znaczenie - mówi.

image
mat. prasowe

Z kolei Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, zwraca uwagę na wyzwania, jakie stoją teraz przed rynkiem i decydentami:

- Zarówno Polacy, jak i konsumenci w całej Europie dostrzegają związek między codzienną pielęgnacją a swoim zdrowiem i dobrym samopoczuciem w długiej perspektywie. Wyzwaniem dla branży na całym kontynencie jest teraz, aby polityka i debata publiczna nadążały za tym, jak Europejczycy i Polacy faktycznie używają produktów wytwarzanych przez sektor kosmetyczny. Zebranie tak wielu nowych danych wzmacnia głos naszej branży i dostarcza nam wielu nowych argumentów w rozmowach z decydentami politycznymi - dopowiada.

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
12.08.2026 21:56
Zendaya reklamuje nowy zapach Prada Paradoxe. Kampanię wyreżyserował laureat Oscara
Zendaya twarą Prady. Dołącza do męża - Toma Hollanda, który od 2025 r. jest ambasadorem męskiego zapachu markiShutterstock

Prada Beauty, linia kosmetyków na licencji L‘Oréal, mianowała Zendayę globalną ambasadorką perfum Prada Paradoxe. Aktorka, znana m.in. z serialu "Euforia", "Diuny" i obecnego hitu kinowego "Odyseja" oraz jej mąż Tom Holland, męska twarz marki, stali się tym samym jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w branży kosmetycznej. Kampanię reklamową wyreżyserował laureat Oscara - Barry Jenkins.

Prada Beauty, linia kosmetyków na licencji Grupy L‘Oréal, pod koniec lipca mianowała Zendayę ambasadorką nowego zapachu Prada Paradoxe. Nowa woda perfumowana została oparta na nutach białej ambry, pąków neroli i białego piżma. 

Zendaya uosabia ducha Prada Paradoxe. Jej autentyczność, kobiecość oraz współczesny, nie poddający się definicjom, styl bycia, czynią ją idealną partnerką nowegno rozdziału komunikacji marki – uważa Rosa Carriço, prezes Prada Beauty. 

image

Efekt Belli? Prada Beauty redefiniuje luksusowy makijaż dla Alf i Zetek

 

Aktorka zanim objęła tę rolę, przez lata regularnie pojawiała się na najważniejszych premierach i galach filmowych w szytych dla niej kreacjach włoskiego domu mody Prada, tworzonych we współpracy z jej stylistą Lawem Roachem.

Zendaya i Tom Holland - autentyczność czy sprytny marketing? 

Kampania została wyreżyserowana przez laureata Oscara Barry‘ego Jenkinsa, a Zendaya dołączyła nie tylko do marki, ale też do swojego męża. Tom Holland od 2025 r. jest ambasadorem męskiego zapachu Prada Paradigme. 

image

L‘Oréal 2026: ucieczka od masowości w stronę luksusu i beauty tech

29-letnia Zendaya należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych gwiazd swojego pokolenia. W ostatnich miesiącach wystąpiła m.in. w filmie "The Drama‘, trzecim sezonie serialu "Euphoria", a także w superprodukcji Christophera Nolana "The Odyssey". Wkrótce ponownie pojawi się również w kolejnej części serii "Spider-Man".

– Uwielbiam to, że Paradoxe celebruje złożoność, pokazując jednocześnie siłę i wrażliwość, bez prób definiowania człowieka. Zapachy, które wybieramy, są odzwierciedleniem tego, jak funkcjonujemy w świecie. Dołączenie do marki było dla mnie całkowicie naturalne, bo Paradoxe było jednym z moich ulubionych zapachów na długo przed rozpoczęciem rozmów o współpracy – powiedziała Zendaya.

Nowy zapach Prada Paradoxe Sweet Chemistry

Równolegle z ogłoszeniem współpracy z Zendayą, Prada Beauty wprowadziła na rynek nową, owocowo-kwiatową wersję bestsellerowej linii Prada Paradoxe Sweet Chemistry Eau de Parfum – zapach z dodatkiem syropu z czarnej porzeczki, absolutem kwiatu pomarańczy i mlekiem neroli.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
11.08.2026 22:23
Eksperci wzięli pod lupę ranking pracodawców BoF. Brutalna prawda o rynku HR i lekcje dla polskiej branży kosmetycznej
Francuski koncern kosmetyczny L‘Oreal zajął 1. miejsce w rankingu pożądanych pracodawców BoFfot. Shutterstock

Wyniki tegorocznego Rankingu BoF najbardziej pożądanych pracodawców w branży beauty stały się tematem dyskusji ekspertów o rynku pracy w branży urody i kulturze organizacyjnej gigantów, którzy zdominowali zestawienie. Dlaczego L’Oréal Paris czy Dior Beauty wygrywają walkę o talenty i co z tego wynika dla menedżerów HR, również tych na polskim podwórku?

Wnioski z Rankingu BoF dla pracodawców

 

  1. Autentyczność to waluta: Obietnice z procesów rekrutacyjnych muszą mieć pokrycie w rzeczywistości biurowej/ sklepowej.
  2. Zmodernizowane benefity: „Owocowe czwartki” ustępują miejsca elastyczności i polityce "wellbeing" (opieka zdrowotna, psychologiczna).
  3. Rozwój technologiczny: Brak jasnej ścieżki szkoleń (np. z zastosowań AI) zniechęca doświadczonych pracowników (35+ i 40+), którzy chcą nadążać za innowacjami.
W najnowszym odcinku podcastu „The Debrief” eksperci portalu BoF wzięli pod lupę liderów rankingu pracodawców BoF, kulisy ich sukcesu i rynkowe problemy. Starsza korespondentka Sheena Butler-Young rozmawia z publicystą Eoghanem O‘Donnellem i redaktorem Danem Hastingsem o czynnikach wpływających na wybory firmy przez pracowników i wyzwaniach, przed którymi stoją dziś pracodawcy. Rozmawiają również o rozwoju kariery, przywództwie, stabilności w miejscu pracy i o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy.Główny wniosek dyskusji to: prestiżowe logo otwiera drzwi, ale to twarde warunki decydują o lojalności.

Dlaczego wygrywa L’Oréal i Dior? Bezpieczeństwo ponad wszystko

Ranking Business of Fashion nie pozostawił złudzeń – w czasach rynkowej niepewności i inflacji, kandydaci szukają stabilnych okrętów. Zwycięzcy zestawienia: L’Oréal Paris, Dior Beauty oraz Charlotte Tilbury, przyciągają wizją międzynarodowej kariery, innowacyjnością i przede wszystkim poczuciem bezpieczeństwa. 

Marki prowadzone przez założycieli, takie jak Charlotte Tilbury, Rhode, Victoria Beckham Beauty, Fenty Beauty i Rare Beauty, również znalazły się w pierwszej dwudziestce branży kosmetycznej, napędzane bardziej wizją produktu i kreatywności niż skalą korporacji.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Jak zauważają eksperci w podcaście „The Debrief”, rynek pracy pęka dziś na pół. Z jednej strony pojawia się potrzeba korporacyjnej stabilności, a z drugiej – głód autentyczności i poczucia wpływu na produkt. Sukces tych firm to dowód na to, że pracownicy szukają silnej i jasnej tożsamości pracodawcy.

Prestiż rekrutuje, ale nie zatrzymuje – brutalna prawda o retencji

O ile sam ranking to laurka dla zwycięzców, o tyle podcast BoF obnaża wyzwania, z jakimi nawet oni muszą się na co dzień mierzyć. Eksperci ukuli w nim kluczową tezę: złudzenie, że znana marka wystarczy, by utrzymać zaangażowanie zespołu, jest największym błędem współczesnych działów HR.

Z dyskusji płyną mocne dane: zaledwie 28 proc. pracowników uważa, że zewnętrzna reputacja ich firmy pokrywa się z realiami w biurze lub salonie sprzedaży. Gdy czar pryska, aż 80 proc. z nich planuje odejście w ciągu roku. Dziennikarze BoF nazywają to syndromem „wieży z kości słoniowej” – zarządy (C-suite) widzą świetnie prosperujący biznes i prestiż, podczas gdy pracownicy szczebla operacyjnego doświadczają wypalenia, braku komunikacji i niekonkurencyjnych płac.

image

Magdalena Balicka: Mam nadzieję, że rekrutacja będzie coraz bardziej jakościowa, a mniej ilościowa

- Spośród wszystkich badanych grup, respondenci z kadry kierowniczej najwyższego szczebla i działów HR najrzadziej wskazywali na odmienny wizerunek zewnętrzny pracodawcy od rzeczywistości wewnętrznej – grupa, która najlepiej poradzi sobie z niwelowaniem tej różnicy, jest często najbardziej od niej odizolowana. Analiza przeprowadzona przez Glassdoor i Indeed (od grudnia 2024 r.) dotycząca 10 najlepszych firm w obu rankingach ujawniła ciągłe skargi na obciążenie pracą, świadczenia i brak kontaktu między kierownictwem sklepu a centralą. „Istnieje [różnica] między prestiżową marką a pracą dla marki, która niekoniecznie zapewnia zdrowe środowisko pracy – uważa Eoghan O‘Donnell.

Płaca, rozwój i... sztuczna inteligencja

W podcaście mocno podkreślono, że retencja opiera się dziś na trzech nienegocjowalnych filarach: realnym wynagrodzeniu dostosowanym do rosnących kosztów życia, przejrzystej ścieżce awansu (career progression) i zdrowej kulturze organizacyjnej.

Zaskakującym wątkiem dyskusji, obalającym rynkowe mity, był stosunek do technologii. To nie najmłodsi pracownicy z pokolenia Z, lecz ci powyżej 40. roku życia najbardziej domagają się szkoleń z zakresu AI. Doświadczeni eksperci z działów marketingu, R&D czy sprzedaży widzą w sztucznej inteligencji szansę na usprawnienie pracy, ale czują się pozostawieni sami sobie przez pracodawców, którzy wciąż nie inwestują w ich cyfrowe kompetencje.

image

Douglas wesprze kobiece startupy beauty-tech. Doradzi, jak zbudować i rozwijać biznes

- Wiemy, że niektórzy pracownicy pozostają na swoich stanowiskach z powodu niepewności ekonomicznej, a nie z powodu poczucia autentycznej satysfakcji – mówi O‘Donnell.

Z kolei Dan Hastings dostrzega narastającą presję z drugiej strony. - Nie sądzę, żeby pokolenie Z było skłonne poświęcić pensję, płacić czynsz i żyć na ołtarzu pracy dla prestiżowej firmy modowej lub kosmetycznej – a to wywoła wiele napięć w branży - wskazuje. 

Zdrowie kobiet będzie kolejnym polem bitwy

Eksperci podkkreślili, że ankietach, w których większość stanowiły kobiety, respondenci wyrazili pilne, w dużej mierze niezaspokojone zapotrzebowanie na mrożenie komórek jajowych, urlop menstruacyjny i wsparcie w okresie okołomenopauzalnym i menopauzalnym — świadczenia, których obecnie pracodawcy praktycznie nie oferują w branży zdominowanej przez kobiety.

 

Komentarz redakcji:

Koniec mitu „pracy za kosmetyki”. Jak przenieść wnioski z Rankingu BoF na polskie podwórko?

Polska branża kosmetyczna, będąca potęgą produkcyjną w regionie CEE, jest lustrzanym odbiciem globalnych trendów. Jak wnioski z podcastu BoF i sukces światowych liderów przekładają się na nasze realia?

Polscy pracownicy równie chętnie aplikują do międzynarodowych koncernów (w tym silnie obecnego u nas L’Oréala) i dużych polskich producentów (np. Dr Irena Eris, Ziaja), szukając bezpieczeństwa. Z drugiej strony, rośnie pożądanie pracy w dynamicznych, polskich markach autorskich (jak Mokosh, Resibo czy Yope), które kuszą – podobnie jak ich zagraniczne odpowiedniki w zestawieniu BoF – płaską strukturą i bliskością z założycielami.

image

Rynek kosmetyków rośnie: 629 mld euro, beauty-tech, zakupy z AI i skok na Tik-Tok. Nowe prognozy [RAPORT]

Zjawisko „job lock” (tkwienie w firmie z obawy przed rynkiem przy jednoczesnej frustracji) jest w Polsce silne. Młode pokolenia nie nabiorą się już na „wpis do CV”. Magia znanego brandu beauty nie wynagrodzi braku podwyżek inflacyjnych, a transparentność siatki płac i dbałość o wellbeing to dziś rynkowy standard.

Wyniki rankingu to zasłużony powód do dumy dla L’Oréal czy Diora, ale prawdziwa lekcja płynie z kuluarów tej rywalizacji. Pracodawcy branży kosmtycznej muszą zrozumieć, że obietnice z kampanii wizerunkowych muszą mieć 100-procentowe pokrycie w codziennym doświadczeniu pracownika. W przeciwnym razie, nawet najpotężniejsze logo nie powstrzyma rotacji kadr.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. sierpień 2026 05:13