Czym różnią się składniki tych najdroższych perfum od tańszych zapachów?
Kompozycja zapachowa to mieszanina naturalnych i syntetycznych elementów składowych, które połączone w odpowiednich proporcjach tworzą pożądany zapach. W kompozycjach droższych liczba surowców naturalnych może być (choć nie jest to regułą) większa niż w tańszych odpowiednikach. Zdarza się także, że w tańszych produktach nie pojawiają się pewne składowe, które w tych selektywnych umieszczane są w ilościach śladowych, po to by zbudować pełniejszy zapach.
Jaki ma to wpływ na jakość produktów – ich trwałość oraz bezpieczeństwo stosowania np. przez alergików?
Wcale nie jest powiedziane, że tańsze perfumy mają gorszą trwałość lub są mniej bezpieczne. Należy bowiem zauważyć, że w niektórych przypadkach surowiec syntetyczny jest jakościowo lepszy i bezpieczniejszy. Przykładem może tu być białe piżmo – pozyskiwane syntetycznie ma identyczny zapach, a jego dostępność jest dużo prostsza i tańsza od naturalnego. Jest to również produkt bardziej ekologiczny ze względu na sposób otrzymywania, a co za tym idzie mniejsze jest ryzyko reakcji alergicznych. Dlatego sugerowanie się wyłącznie ceną podczas zakupu perfum nie jest do końca trafnym kryterium. Raczej warto zwracać uwagę na to, czy mamy do czynienia z wodą toaletową czy perfumowaną. W tym ostatnim przypadku stężenie olejku zapachowego musi zawierać się w przedziale od 10 do ok. 15-20 proc. Nasze zapachy to właśnie ta kategoria produktów.
Na co jeszcze zwracacie uwagę przy tworzeniu zapachów?
JFenzi Perfume w drodze stałego rozwoju i spełniania coraz wyższych wymogów prawnych oraz oczekiwań naszych klientów – ciągle rozwija sieć dostawców komponentów, eliminując tych, którzy w naszej ocenie nie spełniają stawianych im wymagań. Dzięki temu wyselekcjonowaliśmy grupę dostawców, których kompozycje składają się z możliwie dużej bazy surowców naturalnych (np: paczula, ylang ylang czy lawenda), jednocześnie spełniając ciągle rosnące normy bezpieczeństwa produktów perfumeryjnych. JFenzi Perfume jako producent kosmetyków podlega szeregowi przepisów, których spełnianie gwarantuje najwyższe bezpieczeństwo oraz jakość gotowego wyrobu. Wszystkie kompozycje zapachowe stosowane w naszej firmie są zgodne z najnowszymi regulacjami UE oraz posiadają certyfikaty zgodności IFRA. Ciągłe udoskonalanie praktyk produkcyjnych (GMP), rozwijanie parku maszynowego oraz szkolenia nie pozostają bez wpływy na finalną jakość produktu, który trafia do coraz szerszego grona stałych odbiorców. (au)
Pojęcie niszy perfumeryjnej ma obecnie globalny zasięg, obejmując zarówno rynki dojrzałe i z tradycjami, jak i rozwijające się. Kierunek i tempo rozwoju tej kategorii różni się w zależności od regionu. Jak wygląda na globalnym tle rynek perfumeryjnej niszy w Ameryce Północnej? O tym pisze dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych Marta Krawczyk.
Ameryka Północna: nowoczesny wymiar niszy
Według Business Research Insights (2025), Ameryka Północna odpowiada za ok. 30 proc. globalnej wartości rynku perfum niszowych, pozostając jednym z dwóch (obok Europy) kluczowych ośrodków rozwoju kategorii.
W regionie tym rynek osiągnął wysoki stopień dojrzałości i komercjalizacji, a Stany Zjednoczone stanowią jego główny motor wzrostu. Kraj ten należy do największych rynków zapachów na świecie – w 2025 roku jego wartość szacowana jest na ok. 9 mld dolarów (Statista, 2025). Jednocześnie USA pozostają jednym z najważniejszych centrów rozwoju marek niezależnych, łącząc artystyczną ekspresję z komercyjnym potencjałem.
Nowy Jork i Los Angeles stanowią główne ośrodki amerykańskiej perfumerii niszowej. To w tych miastach rozwija się nurt nowoczesnej „demokratycznej niszy”, otwartej, progresywnej i silnie związanej z kulturą lifestyle’u.
Amerykańskie marki stawiają na inkluzywność, prostotę przekazu i bezpośredni kontakt z odbiorcą. Zamiast budować wokół zapachu aurę ekskluzywności, koncentrują się na autentyczności, przejrzystości formuł i estetyce codziennego luksusu. Przykładem są Le Labo (minimalizm i sensualna prostota), D.S. & Durga (amerykańska kultura i muzyczny storytelling), Arquiste (historyczne narracje i architektoniczna precyzja) czy Imaginary Authors (literacka fikcja i konceptualny humor).
Z raportu Global Growth Insights (2025) wynika, że ok. 63 proc. amerykańskich konsumentów luksusowych perfum niszowych wskazuje unikalność zapachu jako główny motyw zakupu, co podkreśla rosnące znaczenie personalizacji w tej kategorii. Jednocześnie sprzedaż online w tym segmencie wzrosła o ok. 35 proc. rok do roku, potwierdzając, że e-commerce stał się jednym z kluczowych kanałów rozwoju marek niszowych w USA.
W raporcie Business Research Insights (2025) zwrócono uwagę, że jednym z głównych czynników ograniczających dalszy wzrost pozostaje wysoka cena produktów, wskazywana przez ok. 32 proc. potencjalnych nabywców jako bariera zakupu.
Rynek amerykański wspiera rozwój niszy poprzez sieć selektywnych perfumerii (Twisted Lily, Luckyscent, Aedes de Venustas) oraz wydarzenia branżowe, m.in. ScentXplore w Nowym Jorku i Art and Olfaction Awards w Los Angeles, które promują niezależnych twórców i budują rozpoznawalność segmentu na arenie międzynarodowej.
Marta Krawczyk
Młoda brytyjska marka perfumeryjna Floral Street wprowadziła właśnie na rynek swoją najnowszą kompozycję – wodę perfumowaną Enchanted Masquerade. Jest to limitowana edycja perfum, stworzoną dla serialu “Bridgerton” we współpracy z platformą Netflix i firmą producencką Shondaland.
“Bridgertonowie” to bardzo popularny serial kostiumowy Netflixa, emitowany od 2020 roku. Do tej pory wyemitowano trzy sezony tej produkcji. Serial opowiada o miłosnych intrygach i życiu uczuciowym ośmiorga rodzeństwa Bridgertonów w stylowym, XIX-wiecznym Londynie.
Styl, perfumy i XIX wieczny Londyn
Jak przyznaje założycielka marki Floral Street, Michelle Feeney, nowe perfumy Enchanted Masquerade były mocno inspirowane klimatem serialu i czasami regencji – co widać zarówno w projekcie flakonu, jak i kompozycji samego zapachu, w którym dominują nuty kwiatowe i gourmand. Za kompozycją zapachu stoi perfumiarz Jérôme Epinette.
Marka Floral Street została założona w 2017 roku w Londynie. Jak podkreśla Michelle Feeney, została zainspirowana do tworzenia perfum przez brytyjskie kobiety. – Postanowiłam, że Floral Street będzie kolekcją niesamowitych zapachów stworzonych z myślą o nich – dodaje. Marka stawia również na zrównoważony rozwój i ekoodpowiedzialność.
A jak pachnie Enchanted Masquerade – Floral Street x Bridgerton?
Są to perfumy kwiatowe ze słodkimi nutami gourmand – o urzekającym i bezkompromisowym charakterze. – To zapach który nosisz aby przyciągnąć uwagę, ale także po to, by wyłożyć karty na stół i ujawnić, kim naprawdę jesteś – dodają twórcy zapachu.
Wśród nut zapachowych znajdziemy gruszkę, zielony orzech laskowy, gardenię, różę stulistną, a także piżmo i słodkie drzewo cedrowe w bazie perfum.
– Enchanted Masquerade został stworzony z myślą o Sophie Baek (odtwórczyni głównej roli w tym sezonie). Mieliśmy ogromne szczęście, że mogliśmy obejrzeć fragmenty serialu i zobaczyć, jaka jest i w co będzie ubrana. Wpletliśmy w ten zapach integralną fabułę balu maskowego – nawet jeśli kryjesz się za woalem lub maską, prawdziwe ja wciąż może się ujawnić – zdradzają twórcy.
Perfumy Enchanted Masquerade w limitowanej edycji dostępne są na stronie Floral Street we flakonikach 50 ml (99 dolarów) oraz 10 ml (35 dolarów).
