StoryEditor
Zapachy
26.10.2014 00:00

Wodzenie na pokuszenie

Wiadomości Kosmetyczne: Czym charakteryzuje się rynek wód toaletowych w Polsce? Jakie zapachy lubią Polki?
Urszula Kostian, Sarantis:
Z naszych obserwacji wynika, że Polki to prawdziwe zapachowe Europejki. Tak jak większość kobiet ze środkowowschodniej części kontynentu, latem stawiają na świeże, lekkie zapachy, o delikatnej kwiatowo-owocowej nucie. Natomiast gdy robi się zimno, chętniej sięgają po zmysłowe zapachy o głębokiej korzennej nucie.
Jakie produkty obecnie promujecie Państwo z oferty C-THRU?
Naszym hitem jest teraz nowy, najmodniejszy w tym sezonie zapach C.THRU Pure Illusion! Czy zapach może być modny? Sądzę, że tak, bo Pure Illusion doskonale wpisuje się w dominujący w świecie mody, metaliczny trend. Lśniące buty, torebki, sukienki, makijaż i… perfumy – to obowiązkowy dress code na najbliższy czas. Nowy zapach C.THRU Pure Illusion dedykowany jest kobietom, podążającym za trendami, pewnym siebie i seksownie eleganckim, takim, które kochają błyszczeć i czuć się jak gwiazda. To wyrafinowana i uwodzicielska, kwiatowo-owocowa kompozycja, którą tworzą elegancki bukiet białych kwiatów Tiare, brzoskwini, płatki jaśminu, i białe piwonie. Owocowym dopełnieniem jest duet bergamotki i aksamitnej czarnej porzeczki. Białe piżmo i drzewo sandałowe, czyli wodzące na pokuszenie afrodyzjaki, są zaś kuszącą kropką nad „i”, która sprawi, że każda kobieta rozbłyśnie seksapilem. W lśniący, metaliczny trend wpisuje się jednak nie tylko sam zapach, ale także opakowania wszystkich produktów z linii Pure Illusion. Odcienie złota, srebra i miedzi doskonale komponują się z zamkniętą w nich wonią. Nowy zapach wspierany jest przez naszą ambasadorkę Honoratę Skarbek Honey.
Dlaczego zdecydowaliście się Państwo na zatrudnienie ambasadorki? Czy znana twarz wpływa na postrzeganie marki?
Zapachy wyrażają emocje, które nie są namacalne, widoczne… A coś, czego nie możemy zobaczyć, bardzo trudno jest sprzedać. Dlatego właśnie światowe marki, takie jak Channel, Lancôme czy Dior, promują swoje zapachy, angażując do kampanii popularne gwiazdy. Są one skrupulatnie dobierane, gdyż typem urody, charakterem czy aurą, jaką wokół siebie tworzą, mają ucieleśniać naturę promowanego zapachu. Nie wąchając wcześniej zapachu, kierujemy się więc często klimatem, który stworzyła wokół niego promująca go gwiazda.
Dlaczego na ambasadorkę została wybrana właśnie Honorata Skarbek?
Honorata idealnie odzwierciedla ideę marki i naturę samych zapachów: energetyczna, młoda, ambitna, podążająca za trendami i zmieniającymi się sytuacjami, a przy tym niezwykle kobieca i czarująca. Takie właśnie jest C.THRU! Poza tym, jest autorytetem dla wielu młodych dziewcząt. Może być dla nich doskonałym przykładem tego, jak dążyć do celu, realizować marzenia i brać życie we własne ręce.

Jakie wsparcie przygotowaliście Państwo dla handlu?
W przypadku pachnących produktów, najważniejsze jest to, aby móc je powąchać. Dlatego nasz nowy zapach C.THRU Pure Illusion wspieramy przede wszystkim kampanią samplingową, dzięki której kobiety mogą się z nim zapoznać. Planujemy również reklamę prasową, internetową, materiały POS oraz zestawy świąteczne z wizerunkiem naszej ambasadorki Honoraty Skarbek Honey.


fot.materiały prasowe marki C.THRU, Sarantis Polska

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
24.03.2026 14:14
Veronique Gabai i Kelly Rutherford wprowadzają na rynek perfumy Rose Première
veroniquegabai i kellyrutherford

W świecie luksusowej perfumerii, gdzie coraz częściej liczy się szybkość rotacji nowości, marka Veronique Gabai stawia na głęboki storytelling i wieloletnie relacje. Najnowsza premiera – zapach Rose Première, stworzony we współpracy z aktorką i ikoną stylu Kelly Rutherford – to nie tylko nowy produkt w portfolio, ale strategiczny ruch w stronę umocnienia pozycji marki w segmencie perfumerii niszowej.

Projekt ten jest efektem 15-letniej przyjaźni obydwu kobiet i stanowi hołd dla południowej Francji, która jest dla nich niewyczerpanym źródłem inspiracji estetycznej i zapachowej.

Klasyczna róża majowa – w centrum kompozycji 

Kluczem do pozycjonowania perfum Rose Première jako produktu premium jest wykorzystanie Rose de Mai (róży majowej) zbieranej w Grasse. Ta odmiana róży jest jednym z najdroższych i najbardziej pożądanych składników w palecie perfumiarza, dostępnym w ograniczonej ilości ze względu na krótki okres kwitnienia. Wykorzystanie dziedzictwa Grasse wpisuje się w rosnący trend „provenance matters” – konsumenci dóbr luksusowych w 2026 roku wymagają dowodów na autentyczność i wysoką jakość surowców.

image

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Warto w tym momencie podkreślić, że róża majowa (Rosa centifolia) z Grasse to absolutny fundament i „serce” zapachu Chanel No. 5. Bez niej ta kompozycja straciłaby swoją charakterystyczną, miodowo-kwiatową głębię, która od ponad stu lat definiuje pojęcie luksusu. Ten konkretny składnik od ponad 100 lat jest niezwykle istotny dla domu mody Chanel. Dlaczego?

Chanel nie kupuje róży majowej od przypadkowych dostawców – marka posiada wieloletnią, ekskluzywną umowę z rodziną Mul z Pégomas (niedaleko Grasse). To właśnie tam, na chronionych polach, rośnie specyficzna odmiana róży, która trafia wyłącznie do flakonów Chanel. Dzięki temu zapach zachowuje tę samą, unikalną jakość od 1921 roku.

Róża majowa kwitnie tylko raz w roku – przez około trzy tygodnie, w maju. Zbiory są niezwykle wymagające: każdy kwiat musi zostać zerwany ręcznie tuż po świcie, zanim słońce stanie się zbyt intensywne i spowoduje odparowanie najcenniejszych cząsteczek zapachowych. Aby uzyskać 1 kg absolutu z róży majowej, potrzeba aż kilkuset kilogramów płatków.

W piramidzie olfaktorycznej Chanel No. 5 róża majowa stanowi nutę serca. Występuje w duecie z jaśminem z Grasse (równie cennym składnikiem). To połączenie nadaje perfumom ich kremowy, bogaty charakter. Rewolucja polegała na tym, że Ernest Beaux (kreator zapachu) zmieszał te drogocenne kwiaty z ogromną dawką syntetycznych aldehydów, które „uniosły” zapach i nadały mu mroźną, niemal krystaliczną świeżość.

Warto też dodać, że Chanel traktuje swoje pola w Grasse niemal jak rezerwat strategiczny. W ostatnich latach firma wykupiła dodatkowe hektary ziemi, aby uchronić uprawy przed ekspansją deweloperską i zmianami klimatycznymi, zapewniając ciągłość produkcji swojego flagowego zapachu dla przyszłych pokoleń. W tym roku premierę miała zresztą “unowocześniona” technologicznie wersja kultowej “Piątki” Chanel – przystosowana do uzupełniania zawartości jako refill.

Kelly Rutherford – naturalną ambasadorką quiet luxury, elegancji i klasyki

Współpraca z Kelly Rutherford to podręcznikowy przykład dopasowania ambasadora do DNA marki. Aktorka, znana z ról emanujących klasą i wyrafinowaniem, stała się w ostatnich latach twarzą nurtu quiet luxury w mediach społecznościowych – jej konto na Instagramie przyciągnęło 2,6 mln obserwatorów.

Dodatkowo – w przeciwieństwie do krótkoterminowych współprac marek kosmetycznych z influencerami – 15-letnia relacja Gabai i Rutherford buduje narrację opartą na zaufaniu, co bezpośrednio przekłada się na lojalność klientów segmentu prestige i luxury. Estetyka „old money” i francuskiego szyku, którą uosabia Rutherford, idealnie rezonuje z grupą docelową marki Veronique Gabai. Premiera ta potwierdza też, że róża przeżywa swój wielki renesans w perfumerii niszowej – ale w nowoczesnym, lżejszym wydaniu.

Nowy model współpracy

Premiera „Rose Première” pokazuje, że przyszłość marketingu luksusowych zapachów leży w:

  • Długofalowych partnerstwach: odchodzenie od jednorazowych kampanii na rzecz wspólnego tworzenia (co-creation).
  • Edukacji surowcowej: podkreślanie rzadkości i pochodzenia składników (jak róża z Grasse) jako głównego argumentu sprzedażowego.
  • Narracji emocjonalnej: sprzedaż „historii przyjaźni” zamiast „produktu w butelce”, co pozwala na utrzymanie wysokiej ceny przy zrozumieniu i zaufaniu ze strony klienta. 
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
19.03.2026 13:51
Galilu otwiera butik w Westfield Arkadia. Niszowe beauty w centrum handlowym
Koncept opiera się na kuratorskiej selekcji marek oraz eksperckiej obsłudzeFacebook Galilu

Warszawskie centrum handlowe Westfield Arkadia rozszerza ofertę w segmencie kosmetycznym o koncept niszowy. Na początku kwietnia do grona najemców dołączy neoperfumeria Galilu – marka specjalizująca się w selektywnej ofercie perfum, kosmetyków oraz produktów home.

Niszowa perfumeria w centrum mainstreamowego retailu

Pojawienie się Galilu w jednym z największych centrów handlowych w Polsce wpisuje się w szerszy trend przenikania się segmentu premium i retailu masowego. Centra handlowe coraz częściej sięgają po marki niszowe, aby dywersyfikować ofertę i odpowiadać na potrzeby bardziej wymagających klientów.

Galilu, działające na rynku od 2006 roku, rozwija w Polsce format tzw. neoperfumerii – miejsc, które łączą sprzedaż produktów z doświadczeniem zakupowym opartym na eksperckości i kuratorskiej selekcji. Marka jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy w segmencie perfumerii niszowej w Europie.

image

Od Londynu po Szanghaj: mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.1: Europa [ROCZNIK WK 2025/26]

Strategiczna lokalizacja i rozwój sieci

Nowy butik w Westfield Arkadia będzie piątą lokalizacją Galilu w Warszawie. Jak podkreślają przedstawiciele marki, wybór miejsca nie jest przypadkowy – dotychczas brakowało jej obecności w północnej części miasta. Wejście do jednego z najbardziej odwiedzanych centrów handlowych w stolicy oznacza dla Galilu dostęp do nowej grupy klientów, którzy niekoniecznie poszukują niszowych produktów w tradycyjnych, butikowych lokalizacjach.

Z perspektywy rynku kosmetycznego to kolejny sygnał, że segment premium i niszowy przestaje być domeną wyłącznie kameralnych przestrzeni w ścisłych centrach miast. Coraz częściej pojawia się w dużych obiektach handlowych, gdzie konkuruje nie tylko ofertą, ale także doświadczeniem zakupowym.

image

Dlaczego „procenty” znikają z perfum? Nowe standardy i regulacje rynkowe 2026

Beauty premium jako element strategii centrów handlowych

Dla Westfield Arkadia rozwój kategorii beauty – szczególnie w wyższym segmencie cenowym – jest elementem szerszej strategii wzmacniania oferty lifestyle’owej. Wprowadzenie konceptów takich jak Galilu pozwala centrom handlowym budować bardziej zróżnicowany tenant mix i wydłużać czas spędzany przez klientów w obiekcie.

W praktyce oznacza to przesunięcie roli galerii handlowych z miejsc czysto zakupowych w kierunku przestrzeni doświadczeń, gdzie istotna staje się nie tylko dostępność produktów, ale również sposób ich prezentacji i narracja wokół marki. W tym kontekście neoperfumerie – operujące storytellingiem, ekspercką wiedzą i selektywną ofertą – dobrze wpisują się w nowe oczekiwania konsumentów.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. marzec 2026 17:04