StoryEditor
Włosy
24.03.2023 00:00

Kręcone włosy to wyzwanie. Co robić, by nie traciły formy?

Stylizacja i pielęgnacja kręconych włosów na sucho są tak samo ważne jak ich odpowiednie mycie i pielęgnacja na mokro / fot. archiwum wiadomoscikosmetyczne.pl
Przy włosach kręconych niemal wszystko ma znaczenie – rodzaj szamponu, materiał, z którego wykonany jest ręcznik, szczotka używana do czesania czy umiejętność zachowania równowagi PEH. Tematem, a właściwie śledztwem w sprawie niewlasciej pielęgnacji włosów kręconych zajęły się blogerka Agnieszka Niedziałek i Alina Rose z kanału Urodomaniaczki by Hebe na platformie You Tube.

Śledztwo kanału Urodomaniaczki by Hebe dotyczyło dziewczyny, której włosy, choć kiedyś pięknie kręcone, teraz stały się „przyklapnięte” u nasady i spuszone na długości. Agnieszka Niedziałek, oglądając zdjęcia z „miejsca zbrodni” oraz szampon używany do ich mycia zwróciła uwagę na porowatość włosów.

– Włosy, które dążą naturalnie do skrętu, mają wymagający typ porowatości – pomiędzy wysokoporowatymi, a średnioporowatymi. Mocno oczyszczający szampon stosowany na kręconych włosach każdego dnia, może je przesuszyć i spuszyć. Zła technika mycia głowy, w której spieniamy szampon na długości, również mogła spowodować niepożądany efekt – orzekła Agnieszka Niedziałek.

W odcinku blogerka podpowiada, że ważne jest, aby pamiętać o odpowiedniej technice mycia głowy, tak aby nie narażać włosów na dodatkowe uszkodzenia. Szampony oczyszczające dobrze sprawdzają się do oczyszczenia skóry głowy lub przygotowania skóry do nałożenia wcierki, ale w przypadku codziennego mycia mogą okazać się za mocne. Poleca wiec łagodne szampony nawilżające, w których składzie znajdują się takie substancje, jak olejek tsubaki, biomimetyczny jedwab czy ksylitol.

Kolejnym dowodem „włosowej zbrodni” jest stosowany do wycierania włosów ręcznik frotte.

Widząc tak zniszczony skręt włosa i jego strukturę, od razu nasuwa się na myśl mocne pocieranie włosów ręcznikiem frotte po umyciu. Mając włosy kręcone oraz włosy wysokoporowate powinno się bardzo uważać na materiał wykorzystywany do osuszania włosów. Najlepiej jest używać ręczników lub turbanów o gładkiej strukturze, np. ze 100-proc. wiskozy bambusowej. Delikatne materiały szybciej chłoną wodę z włosów, a dodatkowo nie elektryzują ich, co minimalizuje ich zniszczenia – tłumaczy ekspertka.

Kolejnym problemem włosów, które przestały się kręcić może być szczotka. Nie tylko jej rodzaj jest ważny, ale również jej stan, dlatego należy regularnie wymieniać swoje szczotki. Ważne również jest dopasowanie szczotki do typu włosów. W przypadku włosów kręconych sprawdzą się te miękkie, z cieńszymi igiełkami, dość elastycznymi igiełkami. Można nimi czesać włosy także „na sucho”, choć regułą jest, że kręcone włosy najlepiej czesać na mokro, na uprzednio nałożona odżywkę.

Czytaj też: Trycholog radzi: Jak czesać włosy kręcone

Aby włosy kręcone utrzymały swój skręt nie można dopuścić do ich przeproteinowania. Najważniejszy filar w pielęgnacji włosów to zachowanie równowagi PEH. Dlatego w przypadku nadmiaru protein warto przestawić się na chwilę na stosowanie pozostałych dwóch składników PEH, czyli humektantów i emolientów pod postacią odżywek.

Ostatnim dowodem „w spawie zbrodni” na kręconych włosach jest brak produktów do stylizacji.

– Stylizacja i pielęgnacja włosów na sucho są tak samo ważne jak odpowiednie mycie i pielęgnacja włosów na mokro – przypomina Agnieszka Niedziałek.

Do stylizacji włosów kręconych poleca kremy, które można również wgniatać jako odżywki na mokre włosy. Natomiast do utrwalenia skrętu rekomenduje żel do stylizacji loków.

Podsumowując, kroki, które warto podjąć, aby mieć zdrowsze, piękniejsze włosy to:

  1. Zmiana szamponu stosowanego codziennie na bardziej łagodny.
  2. Wybór ręcznika z delikatniejszych materiałów i o gładkiej strukturze.
  3. Stosowanie dobrze dobranej, niezużytej szczotki.
  4. Zachowanie równowagi PEH i stosowanie odpowiednich produktów.
  5. Stosowanie dobranych do potrzeb produktów do stylizacji włosów.

Czytaj też: Z kosmetyczek redaktorek WK - problematyczna cera, kręcone włosy 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
02.02.2026 01:28
Trzy trendy w pielęgnacji włosów na 2026 rok wg Hebe
Rok 2026 to zdecydowany zwrot w stronę naturalności włosówenvato elements

Peeling, oczyszczanie, odżywienie, nawilżenie. Do niedawna te etapy kojarzyły się wyłącznie z pielęgnacją twarzy, a dziś coraz częściej konsumenci stosują je w świadomy sposób w pielęgnacji włosów. Inspiracje światem skincare sprawiają, że troska o włosy staje się precyzyjna, spersonalizowana i oparta na realnych potrzebach – piszą eksperci z Hebe w nowym kompleksowym przewodniku po pielęgnacji włosów.

Cel wydania tego katalogu to pomoc w zbudowaniu skutecznej pielęgnacji, dopasowanej do skóry głowy oraz struktury włosa – zgodnej z wiedzą trychologiczną. Jest to nie tylko przegląd setek produktów do pielęgnacji włosów dostępnych w Hebe (od zaawansowanej trychologii i marek salonowych, po naturalne formuły oraz inspiracje japońskim i koreańskim podejściem do piękna), ale przede wszystkim źródło wiedzy eksperckiej, inspiracji i nowoczesnych podejść do pielęgnacji włosów.

Dynamiczny rozwój trychologii oraz przenikanie trendów ze świata skincare sprawiają, że pielęgnacja włosów wchodzi na nowy poziom. Konsumenci są zachęcani do sięgania po rozwiązania dopasowane do indywidualnych potrzeb skóry głowy i struktury włosa. Rok 2026 wyznacza wyraźne kierunki w tym obszarze. Jakie trendy pielęgnacyjne zdominują zatem ten rok? 

image

Agnieszka Niedziałek, Hairy Tale Cosmetics: Chcę kreować takie produkty, które działają – i o których można ciekawie opowiadać

Trychologia, skinifikacja

Jednym z kluczowych kierunków w pielęgnacji włosów na 2026 rok jest podejście trychologiczne, które zakłada, że realna poprawa kondycji włosów zaczyna się od zrozumienia potrzeb skóry głowy. Przetłuszczanie, łupież czy wypadanie włosów mają różne przyczyny – dlatego wymagają precyzyjnie dobranych rozwiązań. 

Coraz większą rolę odgrywa więc skinifikacja, czyli przeniesienie zasad pielęgnacji twarzy na obszar skóry głowy. Peelingi, maski, sera czy kuracje punktowe działają dziś równie precyzyjnie jak kosmetyki do pielęgnacji cery i stają się podstawą świadomej pielęgnacji skalpu.

Powrót do naturalności i dobrej kondycji

Rok 2026 to zdecydowany zwrot w stronę naturalności. Zarówno w pielęgnacji domowej, jak i w salonach fryzjerskich, coraz większy nacisk kładzie się na zdrowy wygląd włosów. Dobrze nawilżone i odżywione włosy odbijają światło równomiernie, są bardziej podatne na stylizację i przyjemne w dotyku. 

To właśnie ich kondycja, a nie liczba użytych produktów, decyduje o końcowym efekcie fryzury, dlatego w tym roku zamiast maskowania problemów – eksperci Hebe podkreślają wagę regeneracji, nawilżenia i wzmocnienie struktury włosa, a zamiast wyraźnie wystylizowanych fryzur na zdrowy wygląd, miękkość i naturalny ruch włosów. Wypowiadający się w katalogu eksperci podpowiadają, jak świadomie dobrać pielęgnację, która podkreśla naturalne piękno włosów – bez efektu nadmiernej stylizacji.

image

Przerzedzona czupryna i spraye na porost: rośnie zainteresowanie tematem wypadania włosów

W trosce o mikrobiom

Zdrowie włosów w dużej mierze zależy od kondycji skóry głowy. Jej odpowiednie nawilżenie, ochrona i równowaga mikrobiomu to podstawa mocnych, sprężystych i lśniących włosów.

Jednym z najsilniejszych trendów na 2026 rok jest naturalna pielęgnacja oparta na prebiotykach, fermentach i ekstraktach roślinnych. Prebiotyki wspierają naturalną barierę ochronną skóry głowy, zmniejszają podatność na podrażnienia i wzmacniają cebulki. W połączeniu z lekkimi, nowoczesnymi formułami zapewniają widoczne efekty – włosy stają się bardziej miękkie, sprężyste i pełne blasku, a skóra głowy zachowuje równowagę nawet przy codziennym myciu i stylizacji.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
12.12.2025 13:56
Dermatolodzy stają w obronie łysiejących pacjentów: powinni ich leczyć lekarze, nie ktokolwiek
Łysienie czasem jest fizjologicznym zjawiskiem. A czasem towarzyszy poważniejszym chorobomfreepik

Polskie Towarzystwo Dermatologiczne (PTD) opublikowało oficjalne stanowisko dotyczące diagnostyki i leczenia chorób przebiegających z nadmiernym wypadaniem włosów. Dokument jednoznacznie rozstrzyga, że łysienie nie jest problemem kosmetycznym, lecz jednostką chorobową, a jego diagnostyka i leczenie należą wyłącznie do kompetencji lekarzy. PTD podkreśla, że działania te powinny być prowadzone przede wszystkim przez specjalistów dermatologów-wenerologów.

Stanowisko Towarzystwa jest reakcją na dynamiczny wzrost liczby gabinetów oferujących usługi trychologiczne lub kosmetyczne bez uprawnień medycznych. W ciągu kilku ostatnich lat rynek takich usług znacząco się rozszerzył, a pacjenci coraz częściej trafiają do osób nieposiadających wykształcenia lekarskiego, które oferują „diagnostykę” oraz terapie bez podstaw klinicznych. Zdaniem PTD powierzanie diagnostyki i leczenia osobom niemającym możliwości przeprowadzenia pełnego badania lekarskiego ani ordynowania leków stwarza realne zagrożenie dla zdrowia, a w skrajnych przypadkach także dla życia pacjentów.

Cytując portal PoDyplomie.pl:

Stanowisko ma związek z rosnącą liczbą placówek oferujących usługi trychologiczne lub kosmetyczne bez odpowiednich uprawnień. W ciągu kilku ostatnich lat rynek tego typu usług znacznie się rozszerzył, a wielu pacjentów — zachęconych obietnicami szybkiej poprawy wyglądu — zwraca się do osób nieposiadających wykształcenia lekarskiego, które oferują „diagnostykę” oraz terapie. W ocenie Towarzystwa powierzanie działań diagnostycznych i terapeutycznych osobom bez wykształcenia lekarskiego, które nie mają możliwości przeprowadzenia pełnego badania klinicznego i diagnostyki różnicowej, a także ordynowania leków, stwarza „realne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów”.

W dokumencie zwrócono uwagę, że prawidłowa diagnostyka łysienia jest procesem wieloetapowym. Obejmuje ona pełny wywiad medyczny, badanie fizykalne oraz — w zależności od wskazań — zastosowanie narzędzi takich jak trichoskopia, trichogram czy biopsja skóry głowy. W części przypadków niezbędne są także badania histologiczne lub immunopatologiczne, które pozwalają na ocenę aktywności i charakteru procesu chorobowego. Warto jednak pamiętać, że coraz bardziej popularna trychologia nie jest specjalizacją lekarską, chociaż wielu lekarzy kształci się dodatkowo w tym kierunku, pozwalając pacjentom uzyskać bardziej kompleksową diagnostykę i leczenie.

image

Valuates Reports: Wielkość rynku przeszczepów włosów wzrośnie o 4136,6 milionów dolarów do 2029 r.

Eksperci PTD przypominają, że wypadanie włosów może być jednym z pierwszych objawów chorób ogólnoustrojowych. Wśród nich wymienia się m.in. zaburzenia endokrynologiczne, choroby autoimmunologiczne, schorzenia hematologiczne oraz choroby nowotworowe. Traktowanie utraty włosów wyłącznie jako problemu estetycznego może prowadzić do opóźnienia rozpoznania właściwej choroby i wdrożenia leczenia przyczynowego.

Z perspektywy klinicznej stanowisko Towarzystwa precyzuje, że prawidłowa diagnostyka nadmiernego wypadania włosów powinna składać się z kilku jasno określonych elementów: szczegółowego wywiadu (obejmującego m.in. czas trwania objawów, choroby współistniejące i stosowaną farmakoterapię), badania skóry głowy i owłosienia, trichoskopii jako podstawowego narzędzia oceny oraz — w uzasadnionych przypadkach — badań laboratoryjnych i biopsji skóry głowy.

Wyniki tak przeprowadzonego procesu diagnostycznego umożliwiają różnicowanie najczęstszych jednostek chorobowych, w tym łysienia androgenowego, telogenowego, plackowatego oraz bliznowaciejącego, a także wypadania włosów wtórnego do chorób ogólnych. PTD podkreśla, że szczególnie niebezpieczne jest podejmowanie działań terapeutycznych bez wcześniejszego rozpoznania, zlecanie zabiegów bez oceny przyczyny problemu oraz powierzanie diagnostyki osobom, które nie są w stanie interpretować wyników badań w kontekście chorób ogólnoustrojowych.

image
Wypadanie włosów – co jest normą, a co powinno niepokoić?

Towarzystwo wezwało do wzmożonej czujności zarówno dermatologów, jak i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz innych specjalistów, którzy często są pierwszym punktem kontaktu dla pacjentów zgłaszających wypadanie włosów. W praktyce oznacza to konieczność traktowania tego objawu jako potencjalnego sygnału choroby, kierowania pacjentów do dermatologa oraz powstrzymania się od jakichkolwiek działań terapeutycznych do czasu ustalenia jednoznacznej przyczyny problemu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. luty 2026 21:27