StoryEditor
Twarz
22.09.2020 00:00

Jak prawidłowo dbać o higienę jamy ustnej?  Przestrzegaj trzech prostych kroków

Właściwa higiena jamy ustnej to podstawa, jeśli chcemy cieszyć się pięknym i zdrowym uśmiechem. A to wymaga przede wszystkim systematyczności, profilaktyki oraz odpowiednich preparatów, które pozwolą zadbać o zęby. Co robić, a czego unikać podczas codziennych rytuałów podpowiada Bianka Juhász z firmy Nu Skin.

Po pierwsze dentysta

Kluczową rolę w trosce o stan zębów ogrywa systematyczna kontrola stomatologiczna. – Takie wizyty powinny odbywać się co najmniej co pół roku – tłumaczy Bianka Juhász, Product Specialist w firmie Nu Skin. – Na właściwą profilaktykę w gabinecie dentystycznym składają się zabiegi, takie jak usuwanie kamienia nazębnego oraz piaskowanie bądź lakowanie. Rola specjalisty jest w tym przypadku bezdyskusyjna. Niemniej istotna jest także profilaktyka w domu. W tym przypadku czynności higieniczne powinny być wykonywane codziennie. Tylko dzięki kompleksowemu działaniu jesteśmy w stanie ograniczyć ryzyko wystąpienia problemów w jamie ustnej, możemy cieszyć się zdrowymi zębami i świeżym oddechem. Warto jednak pamiętać, że dla pełnej ochrony, warto wyposażyć się w wysokiej jakości preparaty o sprawdzonym działaniu – dodaje.

Krok 1: Wybór odpowiedniej szczoteczki

Podstawowym zabiegiem higienicznym w trosce o zdrowie jamy ustnej jest czyszczenie zębów. Szczotkowanie powinno wykonywać się codziennie rano i wieczorem, a także, w miarę możliwości, po każdym posiłku. W ten sposób możemy pozbyć się zanieczyszczeń oraz usunąć płytkę nazębną.

Szczotkowanie nie powinno ograniczać się przy tym jedynie do zębów, ale obejmować także dziąsła, podniebienie oraz język. Pozwala to zmniejszyć dodatkowo ilość bakterii w jamie ustnej. Nie bez znaczenia jest także sama szczoteczka do zębów. Obecnie na rynku jest bardzo duża ilość produktów do wyboru. Warto jednak wybrać taką, która spełnia określone funkcje i do tego nie będzie zbyt mocno ścierać powłoki zęba. Dlatego należy unikać takich szczoteczek, które mają zbyt twarde włosie. Z tego też względu zęby powinno się czyścić łagodnie, unikając zbyt intensywnych ruchów. Do codziennej higieny polecam szczoteczkę zaprojektowaną z myślą o optymalizacji szczotkowania, której włosie działa na trzy różne sposoby. W rezultacie zapewnia ona potrójne działanie oczyszczające i w połączeniu z pastą, pomaga redukować zewnętrzne przebarwienia, a ponadto dociera nawet do najtrudniej dostępnych miejsc, aby skutecznie usuwać uporczywą płytkę nazębną – radzi Bianka Juhász.

Krok 2: Dopasuj pastę do potrzeb jamy ustnej

Po wyposażeniu się we właściwą szczoteczkę do zębów należy pamiętać o wyborze takiej pasty, która odpowiada na konkretne potrzeby naszej jamy ustnej. Osoby, które marzą o hollywoodzkim uśmiechu z pewnością dążą do tego, aby ich zęby były śnieżnobiałe. W tym celu warto sięgnąć po dobrą pastę. Polecam wybielającą pastę, która delikatnie rozjaśnia zęby, a jego subtelna waniliowo-miętowa formuła odświeża oddech, zapewniając długotrwałe uczucie czystości jak tuż po umyciu zębów. Z myślą o zapobieganiu powstawaniu ubytków powstają pasty, które usuwają płytkę nazębną i zabrudzenia. Po umyciu zębów tradycyjną szczoteczką oraz dobrą pastą, warto również pamiętać o przestrzeniach międzyzębowych. Z myślą o nich zaleca się nitkowanie zębów, które warto wykonywać systematycznie. 

Krok 3: Pamiętaj o higienie poza domem

Kiedy jesteś poza domem, także warto pamiętać o dbaniu o zęby. – W tym celu najlepiej sprawdzą się produkty, które łatwo włożyć do torebki czy plecaka. Nowoczesne produkty uzupełniające nie tylko pomogą odświeżyć oddech, ale także działają zapobiegawczo, kiedy nie mamy możliwości umycia zębów tradycyjną szczoteczką. Dlatego warto zaopatrzyć się w preparat w sprayu, która spowalnia tworzenie się płytki nazębnej i jednocześnie zapewnia świeży oddech. Produkt nie zawiera alkoholu, więc może być stosowany bez negatywnych efektów – mówi Bianka Juhász. W skład linii do higieny jamy ustnej wchodzi tez np. błyszczyk - produkt idealny dla osób, które oczekują nie tylko nawilżenia delikatnej skóry ust, ale także nadania im odświeżającego zapachu. Sztyft może mieć delikatny miętowo-waniliowy aromat, a w jego składzie znajdziemy m.in. witamy A i C, które są znane ze swoich antyoksydacyjnych właściwości. 

Zdrowe zęby i promienny uśmiech dodają pewności i urody. Dlatego higiena jamy ustnej to gwarancja dobrego samopoczucia. Warto przy tym działać kompleksowo – odpowiednia dieta, systematyczne zabiegi higieniczne i stosowanie dobrej jakości preparatów kosmetycznych z pewnością przyniosą oczekiwane rezultaty. 
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
25.06.2026 14:27
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beauty
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beautyMateriał Partnera

Współczesna pielęgnacja coraz mocniej odchodzi od tradycyjnego podejścia anti-age opartego wyłącznie na wieku. Konsumentki oczekują dziś kosmetyków, które odpowiadają na aktualne potrzeby skóry, wspierają jej dobrostan i łączą skuteczność z codziennym komfortem stosowania. Na te zmiany odpowiada marka AA LAAB, prezentując kampanię SKIN GAMBIT oraz realizując współpracę z Patricią Kazadi, ambasadorką linii AA LAAB S.M.A.R.T. Dermohacking Program.

Hasło „Twój ruch! Stwórz swoją strategię pielęgnacji” stanowi punkt wyjścia dla idei SKIN GAMBIT. Koncepcja zakłada świadome przewidywanie potrzeb skóry i dobór odpowiednich działań pielęgnacyjnych, które wspierają jej kondycję na różnych etapach życia. To podejście oparte na wiedzy, nowoczesnych składnikach aktywnych i rozwiązaniach dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumentek.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. realizuje ideę dermohackingu. To nowoczesne podejście do pielęgnacji zakłada wspieranie naturalnych procesów regeneracyjnych skóry oraz oddziaływanie na mechanizmy związane ze starzeniem w sposób inteligentny i selektywny. Marka odchodzi od pielęgnacji „według metryki”, koncentrując się na rzeczywistej kondycji skóry i jej aktualnych potrzebach – wygładzeniu zmarszczek i odmłodzeniu skóry, zwiększeniu jej elastyczności i napięcia, rozświetleniu i odżywieniu.

W komunikacji linii istotną rolę odgrywa połączenie nauki i technologii z emocjonalnym wymiarem pielęgnacji. Formuły wykorzystują między innymi komórki macierzyste althea rosa analizowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz technologię Super.Molecules.Age.Reverse.Technology. Zadaniem tych rozwiązań jest wspieranie regeneracji skóry, poprawa jej elastyczności oraz odbudowa komfortu i promiennego wyglądu.

AA LAAB S.M.A.R.T. doskonale wpisuje się w rozwijający się segment science beauty. Współczesne konsumentki są coraz bardziej świadome składów i technologii, dlatego klasyczny przekaz anti-aging ustępuje miejsca komunikacji opartej na wiedzy, biotechnologii i inteligentnym dopasowaniu pielęgnacji. Marka wykorzystuje język supermolekuł, nowoczesnych technologii i AI, jednocześnie zachowując bliski kobietom, emocjonalny charakter komunikacji.

Pielęgnacja ma wpływać nie tylko na wygląd skóry, ale również na codzienny komfort i samopoczucie. Coraz częściej skincare staje się elementem wellbeingu, regeneracji i dbania o siebie, a nie wyłącznie walki z oznakami starzenia.

Nowoczesny charakter linii podkreśla także design opakowań. Minimalistyczna estetyka, monochromatyczne kolory i laboratoryjna czystość form nawiązują do kategorii smart skincare. 

Naturalną ambasadorką tego podejścia została Patricia Kazadi. Artystka od lat promuje autentyczność, samoakceptację i świadome podejście do urody. Jej wizerunek doskonale koresponduje z filozofią marki, która stawia na nowoczesną, inteligentną pielęgnację odpowiadającą na potrzeby współczesnych kobiet.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. zdobyła już uznanie branży beauty i konsumentek, czego potwierdzeniem są nagrody ELLE Polish Beauty Awards, KWC oraz Love Cosmetics Awards. 

Produkty są dostępne wyłącznie w drogeriach Rossmann oraz na oceanic.pl

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. czerwiec 2026 23:28