StoryEditor
Twarz
21.01.2014 00:00

Kremy BB i CC do ciała. Skóra bez skazy

Przebojem ostatniego lata były kremy BB i CC do twarzy. Czy w tym roku hitem staną się tego typu preparaty do ciała? Naszym zdaniem tak! Są jak balsam, a do tego wyrównują koloryt, kryją przebarwienia, pajączki, siniaki i jeszcze pięknie pachną. Czego chcieć więcej?

Pierwsze balsamy BB i CC do ciała pojawiły się przed Sylwestrem – producenci wyszli z założenia, że to świetny moment, bo odsłaniamy więcej, niż zwykle. To był jednak tylko wstęp do tego, co czeka nas wiosną i latem. Prześwitujące tkaniny, zaskakujące rozcięcia ukazujące fragment pleców czy kawałek ramienia to będzie wiodący trend w modzie. – Motywem przewodnim nadchodzącego sezonu wiosna/lato 2014 jest dużo odkrytego ciała – mówi Arleta Żak, stylistka marki Mohito.
A to, co odsłonięte, wyglądać musi atrakcyjnie. Sukienka bez ramion, top odsłaniający plecy, bluzka z dekoltem lub krótka spódniczka prezentują się o wiele lepiej, gdy skóra ma jednolity, piękny koloryt, zamiast ziemistego odcienia. Preparaty BB do ciała właśnie taki dają efekt, a do tego pielęgnują skórę.
Sergiusz Osmański, artistic & PR director Sephora Polska, mówi, że w segmencie marek selektywnych już rzeczywiście widać, że w nadchodzącym sezonie będziemy szczególnie dbać o piękny koloryt ciała. – Firmy specjalizujące się w tzw. sztucznej opaleniźnie przygotowały preparaty dające efekt rajstop, ale tym razem w wersji na całe ciało. Mogą okazać się one przebojem, bo produkty są łatwe w aplikacji, w superkolorach adaptujących się do cery. Są także zapowiedzi kilku producentów, że w ich portfolio pojawią się balsamy BB do ciała – mówi.
Na tego typu produkty upiększająco-pielęgnacyjne postawili także krajowi producenci kosmetyków z segmentu ekonomicznego. Szansę na ich powodzenie widzi Anna Zajma, właścicielka z drogerii Zai Zai działającej w sieci Kosmeteria w Łęczycy. – Wiele pań korzystających z balsamów brązujących narzeka na zapach, który się uwalnia po jakimś czasie od ich nałożenia na skórę – wyjaśnia. Dlatego preparaty, które nie działają na melaninę, tylko powierzchniowo wyrównują i nadają koloryt skórze, mogą stać się hitem. Tym bardziej, że pożądany efekt uzyskuje się natychmiast po ich nałożeniu, dokładnie tak samo jak w przypadku tego typu kremów do twarzy. Tylko chwila wystarczy, by blade nogi z pajączkami czy prześwitującymi żyłkami stały się na tyle atrakcyjne, by móc je pokazać bez rajstop, a piegowate ramiona lub plecy ze śladami po trądziku stały się satynowo gładkie i zachwycające jednolitym kolorem lekkiej opalenizny.
Jedną z pierwszych propozycji takich produktów, które pojawiły się na rynku, były fluido-balsamy Lirene Body BB. Dzięki nim skóra staje się lekko opalona i nabiera złocistych refleksów. Dodatkowo nawilżają, regenerują, ujędrniają i wygładzają skórę. – Oczywiście, że widzę siebie jako użytkowniczki takiego „cudu". Tak bym chciała, by za jednym pociągnięciem ręki moje nogi stały się nagle bez skazy, bo nie ukrywam, że pajączki są moją zmorą – napisała jedna z fanek naszego konsumenckiego profilu na Facebooku (facebook.com/nowoscikosmetyczne), na którym zaprezentowaliśmy te produkty.
Preparat o podobnym działaniu zaprezentowała firma Bielenda. Tutaj konsumentki otrzymały do dyspozycji Multifunkcyjny krem korygujący do ciała Bielenda CC Color Control. Ujednolica koloryt skóry, przykrywa przebarwienia i nadaje blasku. Za sprawą kwasu hialuronowego, koenzymu Q10, masła kakaowego i witaminy E krem również pielęgnuje – nawilża, wygładza i ujędrnia skórę. – Jeśli to wszystko prawda i dodatkowo nie robi smug, to naprawdę będzie ciekawy produkt – ostrożnie, ale i z nadzieją komentowały nasze facebookowe fanki. – Świetna sprawa – pisały inne.
O ile producenci spełnią nadzieje pokładane w balsamach korygujących koloryt skóry ciała, to mają one szansę powtórzyć sukces swoich poprzedników, czyli kremów BB i CC do twarzy. Tym bardziej, że wiele kobiet wpadło na ten pomysł wcześniej, sięgając po fluidy do twarzy, by ukryć przebarwienia na ciele. Balsamy o właściwościach fluidów, w przystępnej cenie, o ładnym zapachu, nie pozostawiające smug, trwałe ale nie wchodzące w reakcję ze skórą, to było ich marzenie. Też jesteśmy wśród tych kobiet, które krzyknęły: NARESZCIE! 

Anna Zawadzka-Szewczyk


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
28.05.2026 11:28
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiem
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiemfot. materiał partnera

Przez lata przyzwyczajano nas do myślenia, że oznaki upływającego czasu trzeba za wszelką cenę ukrywać. Obecnie coraz wyraźniej do głosu dochodzi jednak nurt pro‑aging. To filozofia oparta na akceptacji zmian, celebracji dojrzałości i wspieraniu naturalnego piękna, by czuć się dobrze we własnym ciele – niezależnie od wieku.

Czym różni się podejście pro age od klasycznego anti aging?

Choć oba podejścia często odnoszą się do pielęgnacji skóry z widocznymi oznakami starzenia, różni je cel i emocje, które za nimi stoją. Przejście od typowej dla anti aging walki ze zmarszczkami, utratą jędrności czy przebarwieniami do akceptacji pro-agingowej zmienia wszystko.

  • Pielęgnacja anti aging - stawia na agresywne maskowanie metryki i traktuje pojawiające się z czasem zmiany na skórze jak defekty, które trzeba natychmiast usunąć.

  • Pielęgnacja pro age - odrzuca presję doskonałości, a jej celem jest wzmocnienie i poprawa kondycji skóry, która powinna być zdrowa, elastyczna i odpowiednio odżywiona. Nie wyklucza zabiegów estetycznych – chodzi o świadome decyzje, a nie o walkę z czasem.

Filozofia pro-aging w codziennej rutynie – na co postawić?

Codzienne rytuały w duchu pro aging polubią zwolenniczki skinimalizmu – tu liczy się nie liczba kosmetyków, a precyzyjne działanie zaawansowanych substancji. Rutyna powinna opierać się na kilku najważniejszych filarach dopasowanych do aktualnych potrzeb skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, porą roku i stylem życia.

  1. Ochrona i antyoksydacja – promienie słoneczne odpowiadają za większość oznak starzenia skóry. Całoroczna ochrona przeciwsłoneczna (kremy SPF) blokuje promieniowanie UV i zapobiega powstawaniu przebarwień, a witamina C oraz witamina E to silne antyoksydanty neutralizujące wolne rodniki.

  2. Stymulacja i odbudowa – aby zachować jędrność, skóra potrzebuje składników pobudzających produkcję kolagenu. Królują tu peptydy, które skutecznie wspierają odnowę skóry, oraz retinol przyspieszający naturalne procesy regeneracji naskórka. 

  3. Wzmocnienie bariery naskórkowej – dojrzała cera łatwo traci wodę. Głębokie nawilżenie zapewnia kwas hialuronowy, a ceramidy i niacynamid odbudowują cement międzykomórkowy, co zapobiega powstawaniu podrażnień i ucieczce wilgoci. 

Holistyczne dbanie o siebie w każdym wieku

Podejście pro age podkreśla, że skóra nie istnieje w próżni – jej wygląd odzwierciedla kondycję całego organizmu. Zdrowa dieta bogata w dobre tłuszcze, odpowiednie nawadnianie oraz przemyślana suplementacja wspierają komórki od wewnątrz. Gdy dbasz o swoje zdrowie i samopoczucie, zyskujesz naturalną pewność siebie, która bije z Twojej twarzy.

Świadoma pielęgnacja z Drogerią Dr Zdrowie

Wybór produktów do pielęgnacji skóry warto oprzeć na eksperckiej ofercie. Drogeria Dr Zdrowie realizuje założenia pro age dwutorowo – oferuje wyselekcjonowane dermokosmetyki z retinolem i peptydami oraz specjalistyczne suplementy, np. z kolagenem, witaminami, minerałami czy adaptogenami.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. czerwiec 2026 13:34