StoryEditor
Twarz
21.12.2022 00:00

Nowości Hada Labo Tokyo

Hada Labo to po japońsku laboratorium skóry. I jak przystało na laboratorium – najwyższa jakość i innowacyjne technologie są sercem każdego z tworzonych przez markę produktów. Cechą charakterystyczną kosmetyków Hada Labo Tokyo są również minimalistyczne formuły dające maksymalnie możliwe efekty. Zgodnie z japońską filozofią – mniej znaczy więcej – te produkty zawierają tylko najlepsze składniki, bez zbędnego obciążenia dla skóry.  

Koncept produktów Hada Labo Tokyo powstał w 2004 roku w nowoczesnych laboratoriach farmaceutyczno-kosmetycznych firmy Roto Pharmaceuticals w Japonii, w Kioto. Wszystkie produkowane w nich kosmetyki Hada Labo zawsze tworzone są ściśle według japońskich technologii na bazie oryginalnych japońskich receptur. Tym razem Hada Labo Tokyo prezentuje całkowicie nową odsłonę swoich kosmetyków.

Receptury japońskie zostały udoskonalone, a dodatkowo w obecnej ofercie produktów marki można znaleźć aż siedem rodzajów kwasu hialuronowego. Odświeżenia nie zabrakło również od strony graficznej produktów oraz opakowań, w których zastosowano ekologiczne rozwiązania.  

Innowator kwasu hialuronowego

Kosmetyki Hada Labo Tokyo™ to numer 1 w Japonii, gdzie zdrowe nawilżenie cery jest podstawą każdej pielęgnacji. Produkty zawierają mistrzowskie połączenie nawet siedmiu rodzajów kwasu hialuronowego (HA). Najnowsze produkty z oferty marki, poza głębokim nawilżeniem, skupiają się na trzech istotnych dla skóry sprawach:

  • rozświetleniu kolorytu i dodaniu blasku skórze
  • wygładzeniu zmarszczek
  • mocnej, odbudowującej regeneracji
     

Poznaj nowości Hada Labo Tokyo oraz korzystaj z nich po japońsku, czyli regularnie!

Cera pełna blasku

Hydrożel rewitalizujący na dzień i na noc Hada Labo Tokyo Glow Revitalizing Hydro-Gel Day & Night Nano & Macro Hyaluronic Acid & Hatomugi Extract (cena: 56,99 zł/50 ml)

Nowoczesny kosmetyk o lekkiej, żelowej konsystencji, łączący w sobie udoskonalające działanie kremu i serum. Dzięki kombinacji nano kwasu hialuronowego, makro kwasu hialuronowego oraz specjalistycznego kwasu traneksamowego, a także ekstraktu hatomugi, hydrożel sprawia, że skóra staje się promienna, doskonale nawilżona i idealnie gładka. Preparat, niczym profesjonalny zabieg kosmetyczny, rozświetla cerę i udoskonala powierzchnię skóry.

  • konsystencja: lekka, żelowa
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie pozbawiona blasku i nawilżenia, także z przebarwieniami
  • efekt: rozświetlenie, nawilżenie, wyrównanie kolorytu i odmłodzenie
  • jak stosować: na dzień i noc, pod makijaż

Krem nawilżająco-rozświetlający – na dzień i na noc Hada Labo Tokyo Glow Hydro-Illuminating Cream Day & Night Nano & Macro Hyaluronic Acid & Tranexamic Acid (cena: 56,99 zł/50 ml)

Lekki krem, który dzięki unikalnej kombinacji nano kwasu hialuronowego, makro kwasu hialuronowego oraz specjalistycznego kwasu traneksamowego i kwasu glicyryzynowego z lukrecji bardzo silnie nawadnia skórę, naturalnie ją rozświetla, działa przeciwzmarszczkowo, a także zmniejsza zaczerwienienia i koi cerę.

  • konsystencja: lekki krem
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie sucha i pozbawiona blasku, także z przebarwieniami
  • efekt: rozświetlenie, nawilżenie, wyrównanie kolorytu i odmłodzenie
  • jak stosować: na dzień i noc, pod makijaż

 

Lotion – rozświetlający nawilżacz skóry na dzień i na noc Hada Labo Tokyo Glow Lotion Ilumi-Hydrator Nano & Macro Hyaluronic Acid & Tranexamic Acid (cena: 49,99 zł/150 ml)

Rozświetlająco-nawilżający lotion do częstego stosowania. Zawiera nano i macro kwas hialuronowy, kwas traneksamowy i ekstrakt hatomugi. Utrzymując optymalny poziom nawilżenia, lotion wygładza i przywraca skórze zdrowy wygląd i naturalny blask.

  • konsystencja: lotion
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie cera wrażliwa.
  • efekt: wypełnienie zmarszczek, lifting i redukcja oznak starzenia, nawilżenie
  • jak stosować: porcję lotionu rozgrzać w dłoniach, a następnie delikatnie wklepać w skórę twarzy i szyi. Można stosować w ciągu dnia, na makijaż

CIEKAWOSTKA

Hatomugi to rodzaj jednorocznej trawy (łzawnica ogrodowa, łzawnica łzy Hioba lub proso jerozolimskie) pochodzącej z południowej Azji. Esencja ekstrahowana z tej rośliny jest bogata w witaminy z grupy B, białko i 12 aminokwasów. W celach pielęgnacyjnych jest używany od czasów starożytnych. Hatomugi zwiększa zdolność zatrzymywania wilgoci przez skórę, natychmiast poprawiając jej nawilżenie. Dodatkowo pomaga utrzymać prawidłowe funkcje bariery ochronnej skóry, zabezpieczając ją przed wysuszeniem oraz czynnikami zewnętrznymi.

Działanie ujędrniające i redukujące zmarszczki


Krem-reduktor zmarszczek – na dzień Hada Labo Anti-Aging Wrinkle Reducer Day Cream 4 types of Hyaluronic Acid, Retinol & Collagen (cena: 69,99 zł/50 ml)

Zaawansowany krem przeciwzmarszczkowy, który w ciągu kilku sekund wnika do skóry i zapewnia głębokie, intensywne nawilżenie. Zawiera cztery rodzaje kwasu hialuronowego (makro, 3D, nano i super HA), a także retinol i kolagen. Krem silnie ujędrnia, poprawia elastyczność oraz wypełnia skórę, redukując zmarszczki. Nadaje cerze miękkość i jedwabistość.

  • konsystencja: krem
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie wymagająca ujędrnienia, wygładzenia i nawilżenia
  • efekt: wypełnienie zmarszczek, lifting i redukcja oznak starzenia, nawilżenie
  • jak stosować: na dzień, pod makijaż

Krem silnie naprawczy – na noc Hada Labo Tokyo Anti-Aging Special Repair Night Cream 4 types of Hyaluronic Acid, Collagen & Isoflavones (cena: 69,99 zł/50 ml)

Nawilżający   krem – wypełniacz zmarszczek zawiera zaawansowaną technologicznie kombinację czterech rodzajów kwasu hialuronowego (makro, 3D, nano i super HA), które tworzą na skórze trójwymiarową barierę ochronną. Skoncentrowane izoflawony sojowe oraz kolagen działają silnie odmładzająco, ujędrniająco i precyzyjnie wypełniają nawet głębokie zmarszczki.

  • konsystencja: krem
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie wymagająca ujędrnienia, wygładzenia i nawilżenia
  • efekt: spłycenie zmarszczek, odbudowa skóry, redukcja oznak starzenia, nawilżenie
  • jak stosować: na noc

Krem na głębokie zmarszczki do okolic oczu i ust – na dzień i na noc Hada Labo Anti-Aging Deep Wrinkle Corrector Eye & Mouth Cream 4 types of Hyaluronic Acid, Retinol & Collagen (cena: 64,99 zł/15 ml)

Specjalistyczny, naprawczo-liftingujący krem, który zawiera cztery rodzaje kwasu hialuronowego (makro, 3D, nano i super HA), a także retinol i kolagen. Krem silnie nawilża, ujędrnia oraz wypełnia skórę, redukując nawet głębokie zmarszczki wokół oczu i ust.

  • konsystencja: krem
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie wymagająca ujędrnienia, wygładzenia i nawilżenia.
  • efekt: wypełnienie zmarszczek, lifting i redukcja oznak starzenia, nawilżenie
  • jak stosować: na dzień i na noc, także jako baza pod makijaż


Głęboka regeneracja

Silnie regenerujący krem na noc Hada Labo Tokyo Regenerating Extreme Regenerator Night Cream 5 types of Hyaluronic Acid (cena: 69,99 zł/50 ml)

Intensywnie regenerujący i nawilżający krem, o niezwykłej konsystencji, która „wtapia się w skórę”. Zawiera pięć rodzajów kwasu hialuronowego, w tym jego ultranowoczesną formę zamkniętą w olejowych kapsułkach. Dodatkowo japońska technologia „dual layer” zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci przez wiele godzin. Po zastosowaniu kremu na noc, skóra jest rano wyjątkowo gładka, świeża i jakby wypełniona od środka.

  • konsystencja: krem
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie sucha, pozbawiona blasku i wymagająca ujędrnienia
  • efekt: nawilżenie, regeneracja, lifting i poprawa jędrności skóry
  • jak stosować: na noc

Silnie ujędrniający lekki krem na dzień Hada Labo Tokyo Regenerating Ultra Firming Milky Day Cream 5 Types of Hyaluronic Acid (cena: 69,99 zł/50 ml)

Silnie ujędrniający i nawilżający krem o konsystencji mleczka. Ultrabogata formuła α-żelu zawiera aż pięć rodzajów kwasu hialuronowego o zróżnicowanym rozmiarze cząsteczek, który działa w różnych warstwach skóry. Dzięki temu uzyskujemy efekt spektakularnego nawilżenia, wypełnienia i wygładzenia zmarszczek. Krem idealny pod makijaż, polecany szczególnie dla cery odwodnionej, poszarzałej i tracącej jędrność.

  • konsystencja: lekki krem o konsystencji mleczka
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie sucha, pozbawiona blasku i wymagająca ujędrnienia
  • efekt: nawilżenie, regeneracja, wypełnienie skóry, poprawa jędrności
  • jak stosować: na dzień, pod makijaż

Lotion – intensywny nawilżacz skóry na dzień i na noc Hada Labo Tokyo Regenerating Lotion Renew Intense Hydrator 7 Types of Hyaluronic Acid (cena: 64,99 zł/150 ml)

Silnie nawilżający lotion, który zawiera aż siedem rodzajów kwasu hialuronowego, które wnikają również w głębsze warstwy skóry. Dzięki temu zmarszczki stają się mniej widoczne, a skóra jest rozświetlona i wygładzona.

  • konsystencja: lotion
  • rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, a szczególnie cera wrażliwa.
  • efekt: intensywne nawilżenie skóry.
  • jak stosować: porcję lotionu rozgrzać w dłoniach, a następnie delikatnie wklepać w skórę twarzy i szyi. Można stosować w ciągu dnia, na makijaż

Wszystkie formuły stworzono w laboratoriach w Kyoto, w Japonii
 

 

Maseczka jak kompres dla zmęczonej, pozbawionej blasku skóry

Uzupełnieniem dla kremów i lotionów Hada Labo Tokyo są maseczki w płachcie. W kwadrans przywrócą skórze uczucie komfortu, doskonale nawilżą, zregenerują i odmłodzą skórę. Idealnie sprawdzą się też podczas domowych rytuałów pielęgnacyjnych. Stosowane przed wielkim wyjściem zadziałają niczym zabieg bankietowy – przywrócą skórze blask i sprawią, że cera odzyska promienny wygląd.

Maseczki na tkaninie cieszą się ogromną popularnością. Nic dziwnego! Efekty ich stosowania widać od razu i możemy porównywać je do tych uzyskiwanych podczas zabiegów kosmetycznych w gabinecie. Działają na zasadzie okluzji – tkanina przylegająca do skóry ma wspomagać wchłanianie substancji czynnych i być bardziej skuteczna, niż gdyby te same produkty zostały zaaplikowane w formie kremu.

Maseczka w płachcie daje efekt jak kompres – z jednej strony zapewnia szybsze wchłanianie składników aktywnych, a z drugiej - pozwala zatrzymać je w skórze na dłużej. Jest ratunkiem dla zmęczonej, pozbawionej blasku skóry. Doskonale nawilża i pomaga wygładzić zmarszczki.

Stosowanie:

  • maskę rozłożyć i starannie nałożyć ją na twarz
  • lekko docisnąć
  • pozostawić na skórze przez 15 minut, następnie usunąć
  • nie zmywać twarzy, a niewchłonięty preparat delikatnie wklepać w skórę
  • stosować 1-3 razy w tygodniu


 

Przecizmarszczkowo-ujędrniająca maska nawilżająca na tkaninie Hada Labo Tokyo (cena: 14,99 zł/1 biodegradowalna maska w płachcie nasączona 20 ml skoncentrowanego serum)

Maska o działaniu przeciwzmarszczkowym, wygładzającym i ujędrniającym skórę. Silnie nawilża. Zawiera cztery rodzaje kwasu hialuronowego (macro, 3D, nano i super HA), przeciwzmarszczkowy retinol i ujędrniający kolagen. Oryginalna japońska receptura.

Silnie nawilżająca i rozświetlająca skórę maska na tkaninie Hada Labo Tokyo (cena: 14,99 zł/1 biodegradowalna maska w płachcie nasączona 20 ml skoncentrowanego serum)

Maska z efektem silnego nawilżenia, odświeżenia i wygładzenia skóry. Wydobywa naturalny blask i zapewnia piękny wygląd nawet suchej skórze. Zawiera specjalną kompozycję zaawansowanych kwasów hialuronowych: makro i super kwas hialuronowy. Oryginalna japońska receptura.

Po dodatkowe informacje o produktach zapraszamy na stronę marki Hada Labo Tokyo

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
26.10.2026 10:00
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku? / Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Gallery

Konsumentka szukająca serum do skóry wrażliwej coraz częściej nie wpisuje już w wyszukiwarkę dwóch słów. Opisuje typ skóry, składniki, budżet i oczekiwany efekt, a następnie prosi AI o zawężenie wyboru. Dla marek beauty oznacza to zmianę nie tylko w mediach, ale w całej ścieżce decyzji zakupowej.

Od frazy do rozmowy

Przez lata wyszukiwanie można było opisywać dość prostą ścieżką: potrzeba, fraza, wynik, karta produktu. Ten model nie znika, ale obok niego pojawia się rozmowa, np. w ChatGTP. Użytkownik może zadać dłuższe pytanie, doprecyzować oczekiwania i oczekiwać odpowiedzi uwzględniającej konkretny kontekst. Widać to również w rozwoju samego Google. Firma testuje formaty reklamowe oparte na Gemini, które mają odpowiadać na konkretne pytania i pojawiać się jako pomocny element konwersacyjnego wyszukiwania. 

Dla beauty ma to szczególne znaczenie. Wybór kosmetyku rzadko sprowadza się przecież do samej kategorii produktowej. Znaczenie mają rodzaj skóry lub włosów, skład, rutyna, budżet, wcześniejsze doświadczenia i oczekiwany efekt.

Różnica polega więc nie tylko na długości zapytania. Zmienia się również sposób podejmowania decyzji. Użytkownik może najpierw zapytać o problem, później o składnik, następnie porównać kilka rozwiązań, a dopiero na końcu zainteresować się konkretną marką. Dla marketera oznacza to, że komunikacja produktowa powinna odpowiadać nie tylko na pytanie „co sprzedajemy?”, ale również „na jaki problem użytkownika odpowiadamy?” i „dlaczego właśnie ten produkt ma sens w danym kontekście?”.

Widoczność, wiarygodność i konwersja

Pierwszym wyzwaniem jest widoczność. Marka powinna myśleć nie tylko o zapytaniach takich jak „serum z witaminą C”, ale również o pytaniach opisujących potrzebę: „co stosować przy skórze reaktywnej?”, „jak pielęgnować włosy wysokoporowate?” czy „jaki kosmetyk wybrać przy pierwszych przebarwieniach?”. To wymaga szerszego spojrzenia na content. Opisy produktów nadal są ważne, ale coraz większą rolę odgrywają także poradniki, treści edukacyjne, FAQ, materiały eksperckie i odpowiedzi na bardziej szczegółowe pytania pojawiające się przed zakupem.

Drugim wyzwaniem jest wiarygodność. W środowisku, w którym użytkownik oczekuje konkretnej odpowiedzi, coraz większe znaczenie mają jasne informacje o produkcie, składnikach, zastosowaniu i efektach. Ogólny claim marketingowy może budować zainteresowanie, ale nie zawsze odpowiada na pytanie, które poprzedza zakup. Szczególnie w branży kosmetycznej istotna staje się spójność informacji. Jeśli reklama obiecuje jeden efekt, karta produktu opisuje go inaczej, a treść edukacyjna pozostaje bardzo ogólna, marka utrudnia użytkownikowi podjęcie decyzji. Im więcej punktów styku pojawia się po drodze, tym większe znaczenie ma konsekwencja w komunikowaniu właściwości i zastosowania produktu.

Trzecim wyzwaniem pozostaje konwersja. Nawet dobrze dopasowana rekomendacja niewiele daje, jeśli użytkownik trafia na stronę, która nie rozwija obietnicy, utrudnia znalezienie produktu albo nie prowadzi czytelnie do zakupu.

Reklama powinna pomagać, a nie przerywać

Reklamy w środowiskach konwersacyjnych nie warto traktować jak kolejnego miejsca do wyświetlenia tego samego komunikatu. Ich potencjał pojawia się wtedy, gdy reklama rzeczywiście odpowiada na intencję użytkownika i prowadzi do treści lub produktu związanego z jego potrzebą.

Można to sprowadzić do prostego modelu:

pytanie konsumenta → pomocna odpowiedź → wiarygodny dowód → właściwy kanał → mierzalne działanie.

AI nie zastępuje przy tym wyszukiwarki, social mediów, video czy remarketingu. Dokłada kolejny punkt styku do ścieżki, która już wcześniej była wielokanałowa. Google rozwija rozwiązania pozwalające lepiej dopasowywać reklamy i strony docelowe do bardziej konwersacyjnych zapytań, co pokazuje, że granica między wyszukiwaniem informacji a wyborem produktu będzie coraz mniej wyraźna. 

Dla marki kosmetycznej oznacza to konieczność większego uporządkowania całego ekosystemu komunikacji. Social media mogą inspirować i budować zainteresowanie, Search przechwytywać konkretną intencję, video demonstrować produkt lub sposób użycia, a remarketing przypominać o ofercie na późniejszym etapie decyzji. Środowiska AI dochodzą do tego układu jako kolejne miejsce, w którym użytkownik może zetknąć się z rekomendacją, porównaniem albo wyjaśnieniem.

Nie chodzi więc o zastępowanie jednego kanału drugim. Chodzi o to, aby odpowiedź na tę samą potrzebę pozostawała spójna niezależnie od miejsca, w którym konsument rozpoczyna swoją ścieżkę. Dlatego ważna jest obecność w miejscach, gdzie użytkownicy zadają pytania. Dobrym pomysłem jest korzystanie np. z ChatGPT Ads.

Co powinien sprawdzić marketer beauty?

Przed dokładaniem kolejnego narzędzia do media planu warto odpowiedzieć na kilka prostych pytań:

  • Czy znamy pytania, które konsumenci zadają przed zakupem?
  • Czy opisujemy efekt produktu językiem klienta, a nie wyłącznie językiem marki?
  • Czy treści odpowiadają na różne potrzeby skóry, włosów i rutyn pielęgnacyjnych?
  • Czy materiały produktowe zawierają konkretne i możliwe do zweryfikowania informacje?
  • Czy landing page rozwija obietnicę reklamy?
  • Czy kreacje odpowiadają etapowi decyzji?
  • Czy mierzymy nie tylko kliknięcia, ale także wartościowe działania po wejściu na stronę?
  • Czy Search, social media, video, remarketing i nowe środowiska AI tworzą jedną ścieżkę, czy funkcjonują osobno?

Strategia przed technologią

 – Największym błędem byłoby potraktowanie AI jak kolejnej powierzchni reklamowej. Marka kosmetyczna musi najpierw zrozumieć pytanie konsumenta, a dopiero potem dobrać komunikat, format i kanał. Widzimy to także w działaniach dla Sessio z portfolio Chantal, gdzie łączymy Search, Meta, TikTok, Performance Max i remarketing. Każdy z tych punktów styku pełni inną rolę, ale razem powinny prowadzić użytkownika drogą od zainteresowania produktem do zakupu – mówi Mateusz Bojanowski, Head of Digital w agencji Cityboard Digital.

Cityboard Digital odpowiada w przypadku Sessio za zintegrowane działania obejmujące m.in. kampanie Meta Ads, kampanie na TikToku, Google Search, Performance Max i remarketing, łącząc budowanie świadomości z generowaniem ruchu i sprzedaży online. 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
06.10.2026 13:38
PDRN w serum zamiast w gabinecie. Czy kosmetyki mogą wykorzystać jego potencjał?
PDRN robi karierę w kosmetykach. Czy naprawdę działa?mat. prasowe

PDRN, do niedawna kojarzony przede wszystkim z zabiegami regeneracyjnymi i koreańską medycyną estetyczną, coraz mocniej wchodzi do codziennej pielęgnacji. Po składnik sięgają kolejne marki kosmetyczne, a jedną z najnowszych propozycji jest serum Revitalift Filler L’Oréal Paris z wegańską cząsteczką PDRN+. Pojawia się jednak pytanie: na ile składnik znany z zastosowań iniekcyjnych może działać również wtedy, gdy nakładamy go na skórę?

W tym artykule przeczytasz:

  • PDRN wychodzi z gabinetów
  • Wegański PDRN. Co właściwie oznacza?
  • Czy PDRN rzeczywiście działa nakładany na skórę?
  • PDRN w kosmetykach dopiero buduje bazę dowodową
  • L’Oréal Paris chce przenieść PDRN do codziennej pielęgnacji
  • Od koreańskich klinik do drogeryjnej półki

PDRN wychodzi z gabinetów

PDRN to skrót od polydeoxyribonucleotide – polideoksyrybonukleotydów, czyli fragmentów DNA. Składnik zyskał popularność w medycynie regeneracyjnej i estetycznej dzięki właściwościom związanym m.in. z procesami naprawczymi, regeneracją tkanek i działaniem przeciwzapalnym. Mechanizm działania PDRN wiązany jest m.in. z aktywacją receptorów adenozynowych A2A oraz tzw. szlaku odzyskiwania nukleotydów.

W klasycznej postaci PDRN wykorzystywany w zastosowaniach medycznych jest zazwyczaj pozyskiwany z oczyszczonego DNA łososia lub pstrąga. To właśnie pochodzenie zwierzęce stało się jednym z powodów poszukiwania alternatywnych źródeł składnika.

Dziś PDRN jest jednym z aktywnych składników, które najlepiej wpisują się w popularny w beauty trend przenoszenia języka i technologii medycyny estetycznej do kosmetyków. Na opakowaniach pojawiają się określenia sugerujące regenerację, biostymulację czy poprawę jakości skóry, a PDRN zaczyna funkcjonować obok takich składników jak kwas hialuronowy, peptydy czy retinoidy.

Wegański PDRN. Co właściwie oznacza?

Rosnąca popularność PDRN wymusiła rozwój technologii pozwalających pozyskiwać podobne cząsteczki bez wykorzystania materiału pochodzenia zwierzęcego. W badaniach pojawiają się m.in. PDRN pozyskiwane z materiału roślinnego – z kultur komórkowych, korzeni czy kalusa roślinnego.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każdy "wegański PDRN” jest dokładnie tym samym materiałem co PDRN stosowany w medycynie. Pochodzenie, długość fragmentów DNA, masa cząsteczkowa, sposób oczyszczania i formulacja mogą się między produktami znacząco różnić.

To istotne, ponieważ w przypadku PDRN określenie "wegański” mówi przede wszystkim o źródle materiału, a nie samo w sobie o jego skuteczności.

L’Oréal Paris deklaruje, że jego PDRN+ jest opatentowaną cząsteczką pozyskiwaną w procesie biofermentacji. Według producenta została ona opracowana z myślą o zastosowaniu w kosmetyku i ma być odpowiednio mała, aby przenikać do naskórka.

image

Koniec pustych obietnic. Nowe kosmetyki z DNA łososia i mikroigłami, czyli medycyna estetyczna w domu

Czy PDRN rzeczywiście działa nakładany na skórę?

To właśnie tutaj pojawia się najciekawsza część historii. PDRN ma już pewne zaplecze naukowe w zastosowaniach medycznych i estetycznych, ale nie można automatycznie przenosić wyników dotyczących preparatów podawanych w formie iniekcji na serum czy krem.

Przegląd badań dotyczących polinukleotydów stosowanych w medycynie estetycznej wskazuje na obiecujące rezultaty w zakresie poprawy zmarszczek, tekstury i elastyczności skóry. Jednocześnie podkreśla niewielką liczbę badań wysokiej jakości i brak pełnego konsensusu dotyczącego optymalnego zastosowania.

W przypadku kosmetyków stosowanych miejscowo barierą jest przede wszystkim dostarczenie odpowiedniej ilości składnika w odpowiednie miejsce. PDRN jest cząsteczką DNA, a więc nie wystarczy samo umieszczenie jej w formule. Liczy się m.in. jej wielkość, stabilność i sposób dostarczania.

Co ciekawe, pojawiają się już badania próbujące odpowiedzieć właśnie na to pytanie. Opublikowane w 2026 roku badanie dotyczące miejscowo stosowanego PDRN wykazało jego obecność w żywych warstwach naskórka oraz wskazało na poprawę parametrów skóry poddanej fotouszkodzeniom. W badaniu klinicznym oceniano krem pod oczy z 0,1 proc. PDRN przez 28 dni i porównywano go z retinolem. Wyniki były obiecujące, ale dotyczą konkretnej długości fragmentów PDRN i konkretnej formulacji – nie każdego kosmetyku określanego jako produkt z PDRN.

To ważne rozróżnienie. Nie ma jednej, uniwersalnej "mocy PDRN”. Składnik może występować w różnych formach i o różnych parametrach, a wyniki jednego preparatu nie mogą być automatycznie przypisywane całej kategorii.

PDRN w kosmetykach dopiero buduje bazę dowodową

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku roślinnych i wegańskich odpowiedników. Badania laboratoryjne nad PDRN pozyskiwanym z roślin, m.in. żeń-szenia czy Gynostemma pentaphyllum, wskazują na potencjalne działanie wspierające barierę skóry, proliferację komórek czy procesy naprawcze.

Jednocześnie najnowszy przegląd dotyczący roślinnych polinukleotydów i PDRN wyraźnie zaznacza, że większość dostępnych danych ma charakter przedkliniczny. Na tym etapie nie można więc uznać, że roślinny PDRN jest klinicznie równoważny tradycyjnemu PDRN pochodzenia zwierzęcego.

image

TikTok Shop napędza sprzedaż beauty. Te marki zarobiły miliony na livestreamach

L’Oréal Paris chce przenieść PDRN do codziennej pielęgnacji

Na tym tle interesująca jest premiera nowego Revitalift Filler L’Oréal Paris. Marka połączyła w nim opatentowaną, wegańską cząsteczkę PDRN+ z trzema rodzajami kwasu hialuronowego. Producent przedstawia produkt jako przykład trendu "zabiegu w buteleczce”, czyli przenoszenia składników kojarzonych dotychczas z gabinetami do codziennej pielęgnacji.

Według danych przedstawionych przez L’Oréal Paris sześciotygodniowa ocena kliniczna z udziałem 53 kobiet wykazała redukcję drobnych zmarszczek do 60 proc.

Od koreańskich klinik do drogeryjnej półki

Popularność PDRN dobrze wpisuje się w szerszą zmianę na rynku beauty. Konsumentki coraz częściej interesują się składnikami wcześniej zarezerwowanymi dla gabinetów, a marki odpowiadają na to kosmetykami inspirowanymi procedurami medycyny estetycznej.

PDRN ma w tym trendzie szczególne miejsce, bo łączy kilka obecnie mocnych kierunków: zainteresowanie koreańską pielęgnacją, regeneracją skóry, „skin quality”, biotechnologią i składnikami pochodzenia alternatywnego. Sam termin przestał być już wyłącznie specjalistycznym określeniem stosowanym przez lekarzy i kosmetologów.

Do mainstreamu wprowadza go także marketing największych koncernów. W kampanii nowego serum L’Oréal Paris występuje Kendall Jenner, która od 2026 roku jest globalną ambasadorką marki.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. październik 2026 12:10