StoryEditor
Twarz
24.11.2013 00:00

Regeneracja – tylko nocą

W dzień niezbędna jest ochrona twarzy przed rozmaitymi szkodliwymi czynnikami a także jej lifting, zmatowienie lub rozświetlenie. Nocą natomiast – by skutecznie przeciwdziałać przedwczesnemu starzeniu się komórek – należy wspomóc naturalną zdolność skóry do regeneracji i odbudowy. To dlatego do nocnej pielęgnacji stworzone zostały zupełnie inne kremy, niż te przeznaczone do stosowania w ciągu dnia.

W nocy komórki naskórka intensywnie się namnażają. Dlatego to najlepszy czas na odnowę skóry i moment, kiedy najlepiej chłonie ona składniki aktywne.
Jak w zegarku
Nocną ofensywę warto zacząć jeszcze przed godziną 23.00. To dobry moment, by nałożyć preparat w formie serum czy kremu. O północy bowiem zaczyna się aktywna praca komórek, która potrwa aż do rana. Między 24.00 a 1.00 dochodzi do podziału komórek naskórka. To wtedy najintensywniej wydzielają się hormony odpowiedzialne za odnowę organizmu, również skóry. Następnie pomiędzy godziną 1.00 a 2.00 organizm pozbywa się toksyn. Wtedy to następuje wchłanianie składników aktywnych zawartych w zastosowanych preparatach. – Kluczowe dla regeneracji są godziny pomiędzy 2.00 a 3.00 rano. Dostarczyliśmy już substancji odżywczych, które wchłonęły się do skóry i zaczynają powoli działać. Odnawiają się włókna elastyczne, odbudowuje się naskórek, a także wyrównuje się poziom wody w organizmie – wyjaśnia dr Edyta Engländer, dermatolog i specjalista marki Revitacell. Po godzinie 3.00 wzrasta ciśnienie krwi i temperatura ciała. Następuje też dotlenienie organizmu, przez co tkanki są bardziej elastyczne. Między 4.00 a 5.00 komórki regenerują się, a temperatura ciała spada. Około 5.00 wzrasta poziom przeciwdziałającego stanom zapalnym kortyzolu. O godzinie 7.00 stabilizuje się krążenie krwi, a procesy intensywnej regeneracji ustają.
Na bogato
Wiele serii kosmetycznych oferuje produkty, których można używać zarówno w dzień, jak i w nocy. Warto jednak przeanalizować ich skład. W dzień skóra nie skorzysta bowiem ze składników silnie odżywiających, a nocą aplikacja filtrów UV, substancji napinających, liftingujących, matujących czy rozświetlających kompletnie mija się z celem. W dodatku nadmiar składników może podrażnić skórę i zmniejszyć jej zdolność do regeneracji. Warto zatem polecać na noc specjalnie sprofilowane kremy, zwłaszcza tym kobietom, których cera potrzebuje terapii przeciwzmarszczkowej.
– Nie trzeba mieć w domu „małego sklepu” z kosmetykami, ale kremy do twarzy obowiązkowo powinny być dwa. Tylko taki duet odpowiednio zadba o cerę – mówi Anna
Rolf-Smuniewska, product manager marki Gerovital w firmie Tenex. – Uniwersalne środki rzadko bywają skuteczne, zgodnie z powiedzeniem, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
Tę opinię potwierdza Magdalena Książek-Rybacka, specjalista ds. marketingu Laboratorium Kosmetycznego Floslek. Wskazuje, że dzienne kremy, dzięki lekkiej konsystencji, mogą funkcjonować jako baza pod podkład. Kremy na noc muszą mieć natomiast dużo bogatszą konsystencję (która nie przez wszystkie użytkowniczki byłaby do zaakceptowania w ciągu dnia) i recepturę, by działać regenerująco, odżywiać i odbudowywać skórę. Łagodzą też podrażnienia i mikrouszkodzenia, którym skóra uległa w dzień.
Barbara Zapisek, kierownik działu rozwoju marki Mincer, wyjaśnia, że serie kremów kosmetycznych przeważnie są tak skonstruowane, że preparaty na noc są bogatsze w swoim składzie, zasobniejsze w składniki tłuszczowe, cięższe, co powoduje, że dłużej „leżą” na skórze. – Chodzi o to, aby mogły działać w ciągu całej nocy, a składniki aktywne w nich zawarte spokojnie mogły się uwalniać przez kilka godzin snu. Bardziej tłuste kremy lepiej zabezpieczają skórę przed transepidermalną ucieczką wody spowodowaną   przez suche powietrze, klimatyzację itp. – podsumowuje. Dr n. biol. Karolina Bazela, kierownik Laboratorium Naukowego Lirene dodaje, że o ile kremy dzienne to zazwyczaj emulsje typu „olej w wodzie” (O/W), czyli lekkie, nietłuste, szybko wchłaniające się, to kremy nocne są zazwyczaj emulsjami typu „woda w oleju” (W/O), czyli gęstszymi, bardziej tłustymi. Dłużej się też wchłaniają, dlatego podczas aplikacji warto skórę masować, wklepując krem.
Obiecujące składniki
Zależnie od potrzeb skóry w nocnej pielęgnacji możemy wykorzystywać różnorodne aktywne substraty, które pomagają w regeneracji. – Dla osób borykających się z nadmiernym wysuszeniem skóry i uszkodzeniem ochronnego płaszcza lipidowego należy polecić kremy zawierające takie składniki jak: kwas hialuronowy, masło shea lub olejek arganowy. Kobiety mające problem z utratą elastyczności skóry i pojawianiem się zmarszczek powinny natomiast wybierać kremy z kolagenem, elastyną, złotem koloidalnym, retinolem i witaminą E – podpowiada Agnieszka Nierychlewska, PR manager Eveline Cosmetics. Zwraca też uwagę na najbardziej innowacyjny składnik, który pojawił się w nocnych preparatach kosmetycznych w ostatnich latach. Są to metabolity pochodzące z roślinnych komórek macierzystych. Odżywiają komórki macierzyste ludzkiej skóry, dzięki czemu dłużej zachowują one sprawność. Takie kremy nie tylko dobrze pielęgnują i odżywiają skórę, ale też potrafią znacząco opóźniać niekorzystne procesy związane z wiekiem.
Jednak podstawą nocnej pielęgnacji jest witamina E, która działa antyoksydacyjnie i hamuje procesy starzenia się oraz wzmacnia barierę naskórkową i nawilża skórę. Nie można zapominać o witaminie B3 – doskonałym przeciwutleniaczu, który nawilża, wygładza i chroni skórę. W nocy warto dostarczać także przeciwzapalnej alantoiny, która załagodzi podrażnienia i zregeneruje naskórek. Dobrym wsparciem regeneracji będą także natłuszczające masła i oleje. Przykładowo masło shea to doskonały środek nawilżający i zmiękczający skórę, a olej z awokado uchroni przed utratą wilgotności i utrzyma naturalną równowagę skóry.
Karolina Bazela dla skóry suchej, zmęczonej, na której widać pierwsze oznaki starzenia, poleca formuły bogate w substancje uzupełniające składniki lipidowe (woski, oleje roślinne) oraz stymulujące skórę do odnowy. – Wraz z upływem lat pielęgnacja za pomocą kremu na noc zaczyna pełnić coraz ważniejszą rolę – mówi. Dlatego receptury tych kosmetyków zawierają większe stężenia składników aktywnych (często w formie serum lub koncentratu) dobranych tak, by kompleksowo odpowiadać na potrzeby skóry starzejącej się. Chodzi nie tylko o zmarszczki i utratę elastyczności, ale też o przesuszenie, przebarwienia oraz rozszerzone naczynka.
Pięćdziesiątka jak czterdziestka
Nocne zabiegi pielęgnacyjne powinny być dopasowane do rodzaju skóry oraz do wieku. – Po 25 roku życia produkcja kolagenu maleje, naskórek szybciej się odwadnia i powstają pierwsze zmarszczki mimiczne. Stąd w kremach, które należy polecić, powinna znaleźć się witamina C stymulująca syntezę kolagenu i rozjaśniająca przebarwienia, kwasy owocowe AHA złuszczające martwe, zrogowaciałe komórki naskórka czy ekstrakt z alg mający właściwości wygładzające i nawilżające – podpowiada Magdalena Głuszek, specjalista ds. marketingu w Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona.
Po 40 roku życia zmarszczki stają się coraz bardziej widoczne, skóra powoli traci swą jędrność i elastyczność. Aby się zregenerować potrzebuje wysoko skoncentrowanych składników, takich jak koenzym Q10, który chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, retinol sprzyjający odnowie komórkowej skóry czy kwas foliowy.
Po pięćdziesiątych urodzinach skóra traci kolagen, staje się cienka i sucha. Niezwykle cenne stają się dla niej: wapń, elastyna, kwas hialuronowy, ceramidy, które doskonale zadbają o cerę bardzo dojrzałą rozjaśniając przebarwienia i redukując głębokie zmarszczki.
Jednak przy tej okazji warto zauważyć, że wiek biologiczny nie zawsze pokrywa się z kalendarzowym. Zdarza się bowiem, że 40-letnia kobieta ma bardzo zniszczoną, wysuszoną i pomarszczoną skórę, a u 50-latki skóra tryska zdrowiem, jest piękna, gładka i napięta. – W pierwszym przypadku dobrze jest wcześniej zacząć stosować kremy zawierające składniki aktywne pobudzające produkcję kolagenu, elastyny i glikozoaminoglikanów, mimo młodszego wieku – podpowiada Barbara Zapisek. Zwraca też uwagę, że kremy dla pań po menopauzie powinny być zasobniejsze w składniki regenerujące i pobudzające syntezę białek strukturalnych. W późniejszych latach pojawiają się na skórze różnego rodzaju przebarwienia, więc warto stosować kremy ze składnikami łagodnie wybielającymi i rozświetlającymi. Niezależnie od wieku należy natomiast dbać o zasoby wilgoci w skórze poprzez dostarczanie składników nawilżających i zabezpieczających przed wysuszeniem.
 Anna Zawadzka-Szewczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
28.05.2026 11:28
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiem
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiemfot. materiał partnera

Przez lata przyzwyczajano nas do myślenia, że oznaki upływającego czasu trzeba za wszelką cenę ukrywać. Obecnie coraz wyraźniej do głosu dochodzi jednak nurt pro‑aging. To filozofia oparta na akceptacji zmian, celebracji dojrzałości i wspieraniu naturalnego piękna, by czuć się dobrze we własnym ciele – niezależnie od wieku.

Czym różni się podejście pro age od klasycznego anti aging?

Choć oba podejścia często odnoszą się do pielęgnacji skóry z widocznymi oznakami starzenia, różni je cel i emocje, które za nimi stoją. Przejście od typowej dla anti aging walki ze zmarszczkami, utratą jędrności czy przebarwieniami do akceptacji pro-agingowej zmienia wszystko.

  • Pielęgnacja anti aging - stawia na agresywne maskowanie metryki i traktuje pojawiające się z czasem zmiany na skórze jak defekty, które trzeba natychmiast usunąć.

  • Pielęgnacja pro age - odrzuca presję doskonałości, a jej celem jest wzmocnienie i poprawa kondycji skóry, która powinna być zdrowa, elastyczna i odpowiednio odżywiona. Nie wyklucza zabiegów estetycznych – chodzi o świadome decyzje, a nie o walkę z czasem.

Filozofia pro-aging w codziennej rutynie – na co postawić?

Codzienne rytuały w duchu pro aging polubią zwolenniczki skinimalizmu – tu liczy się nie liczba kosmetyków, a precyzyjne działanie zaawansowanych substancji. Rutyna powinna opierać się na kilku najważniejszych filarach dopasowanych do aktualnych potrzeb skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, porą roku i stylem życia.

  1. Ochrona i antyoksydacja – promienie słoneczne odpowiadają za większość oznak starzenia skóry. Całoroczna ochrona przeciwsłoneczna (kremy SPF) blokuje promieniowanie UV i zapobiega powstawaniu przebarwień, a witamina C oraz witamina E to silne antyoksydanty neutralizujące wolne rodniki.

  2. Stymulacja i odbudowa – aby zachować jędrność, skóra potrzebuje składników pobudzających produkcję kolagenu. Królują tu peptydy, które skutecznie wspierają odnowę skóry, oraz retinol przyspieszający naturalne procesy regeneracji naskórka. 

  3. Wzmocnienie bariery naskórkowej – dojrzała cera łatwo traci wodę. Głębokie nawilżenie zapewnia kwas hialuronowy, a ceramidy i niacynamid odbudowują cement międzykomórkowy, co zapobiega powstawaniu podrażnień i ucieczce wilgoci. 

Holistyczne dbanie o siebie w każdym wieku

Podejście pro age podkreśla, że skóra nie istnieje w próżni – jej wygląd odzwierciedla kondycję całego organizmu. Zdrowa dieta bogata w dobre tłuszcze, odpowiednie nawadnianie oraz przemyślana suplementacja wspierają komórki od wewnątrz. Gdy dbasz o swoje zdrowie i samopoczucie, zyskujesz naturalną pewność siebie, która bije z Twojej twarzy.

Świadoma pielęgnacja z Drogerią Dr Zdrowie

Wybór produktów do pielęgnacji skóry warto oprzeć na eksperckiej ofercie. Drogeria Dr Zdrowie realizuje założenia pro age dwutorowo – oferuje wyselekcjonowane dermokosmetyki z retinolem i peptydami oraz specjalistyczne suplementy, np. z kolagenem, witaminami, minerałami czy adaptogenami.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. czerwiec 2026 13:33