StoryEditor
Twarz
22.03.2023 00:00

Wiosną skóra dojrzała potrzebuje odbudowy mikrobiomu i peptydów

Przy wdrażaniu zabiegów regeneracyjnych dla skóry dojrzałej, pamiętać należy o składnikach wspierających mikrobiom / fot. shutterstock
Przedwiośnie to w świecie beauty czas odbudowy, regeneracji i nawilżenia skóry. Kosmetolodzy wskazują, że w przypadku cery dojrzałej do tych kluczowych haseł należy dodać dwa kolejne: odbudowa mikrobiomu i działania anti-aging. Co korzystnie wpłynie na kondycję skóry wczesną wiosną i przyśpieszy przygotowanie do słonecznych dni? Specjaliści stawiają na pre- i probiotyki oraz kompleksy peptydowe.

Na skórze stale żyje ponad 300 szczepów pożytecznych mikrobów, które stanowią jeden z filarów układu odpornościowego. To bezcenna bariera ochronna. Równowaga mikrobiomu wpływa na zdrowie i wygląd cery, a także na to, jak przyjmuje ona składniki przeciwstarzeniowe. Tymczasem na progu wiosny wdrażamy regenerację, zabiegi, intensyfikujemy nawilżenie skóry, ale zapominamy o wsparciu pożytecznych mikroorganizmów.

Eksperci wskazują, że sposobem na maksymalizację skuteczności działań anti-ageingowych jest właśnie połączenie składników wspierających mikrobiom i tych przeciwstarzeniowych – jak peptydy biomimetyczne.

Prebiotyki, probiotyki i delikatna pielęgnacja

W opinii ekspertów, utrzymywanie odpowiedniej równowagi mikrobiomu sprzyja podatności skóry na działania przeciwstarzeniowe. Jak wspierać dobre bakterie? Poprzez stosowanie produktów z pre- i probiotykami oraz poprzez unikanie działań, które mogłyby mikrobiom uszkadzać.

Agresywne zabiegi kosmetyczne, stosowanie produktów antyseptycznych na bazie alkoholu, zdecydowane pocieranie szorstkimi wacikami i ręcznikiem, może doprowadzić nie tylko do podrażnień i mikrouszkodzeń, ale także przyczynić się do utraty równowagi mikrobiomu. Warto mieć to na uwadze szczególnie wtedy, kiedy intensyfikujemy działania w obszarze beauty – czyli właśnie wiosną.

– Pamiętajmy o tym, by wdrażać działania spierające mikrobiom i przeciwstarzeniowe dużo wcześniej niż zauważymy objawy utraty jędrności skóry i zmarszczki. Dobry rytuał pielęgnacyjny to dla cery polisa na młodość i zdrowy wygląd. A jeśli codzienne zwyczaje pielęgnacyjne opieramy na preparatach zawierających pre- i probiotyki, wspieramy naturalne procesy ochronne i naprawcze w organizmie, a zatem – maksymalizujemy pozytywne efekty pielęgnacji – mówi Agnieszka Kowalska, medical advisor, ekspert marki Solverx.

Na co jeszcze warto zwracać uwagę? Na utrzymanie odpowiedniego pH skóry, co jest warunkiem koniecznym tego, by pożyteczne bakterie mogły odpowiednio się rozwijać. A zatem, wybierajmy kosmetyki z odpowiednim pH, które nie obniżą lub nie podwyższą nadmiernie naszego naturalnego poziomu pH (czyli takiego o wartości pomiędzy 4,5 a 6,5).

Peptydy – dla syntezy kolagenu i białek podporowych

Przygotowana i uzbrojona w naturalną ochronę cera dużo łatwiej przyjmuje działanie składników przeciwstarzeniowych. Wśród nich na podium kosmetolodzy stawiają peptydy biomimetyczne. Są to  krótkie łańcuchy aminokwasów, które stanowią budulec ludzkiego białka. W miarę upływu lat ilość peptydów naturalnie maleje, a synteza pozostałych – stopniowo zwalnia. W efekcie – regeneracja skóry spowalnia, co prowadzi do przyśpieszenia procesów starzenia.

– Kompleks peptydowy zawarty w kosmetykach pobudza syntezę kolagenu i białek podporowych istotnych dla utrzymania młodego wyglądu cery. Wpływa to na długofalowy efekt wygładzenia zmarszczek. Ten efekt można wzmocnić, dodając do tego kompleks protein, który poprawia napięcie skóry i wspomaga procesy naprawcze – mówi Agnieszka Kowalska.

Ekspertka dodaje, że pozytywny wpływ na przygotowanie cery dojrzałej (także tej bez widocznych oznak starzenia) do wiosny mają również naturalne ekstrakty o charakterze przeciwstarzeniowym, takie jak alga oceaniczna przyczyniająca się do ochrony przed wolnymi rodnikami.

U progu wiosny każda skóra – ta młodsza i ta starsza – potrzebuje równowagi, wsparcia naturalnych procesów ochronnych i naprawczych. Wspieranie mikrobiomu w połączeniu z dostarczaniem skórze peptydów biomimetycznych i naturalnych antyoksydantów to coś, za co ona odwdzięczy się nam zdrowym, młodym wyglądem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. czerwiec 2026 20:38