StoryEditor
Zdrowie
19.09.2023 13:03

Dlaczego Ozempic odchudza i co to jest Ozempic face? Kolejne problemy i szanse dla branży beauty

Ozempic, jako lek przepisywany w kontekście cukrzycy typu 2, jest niesłusznie używany jako modny środek na szybką utratę wagi bez obaw o skutki uboczne. / Shutterstock
Niestety, lek Ozempic (semaglutyd) jest nieraz niewłaściwie wykorzystywany jako modny środek na szybką i pozornie bezpieczną utratę wagi, choć jest to lek przede wszystkim przeznaczony do leczenia cukrzycy typu 2. Stosowanie go bez właściwego nadzoru medycznego i zaleceń może prowadzić do niepożądanych efektów ubocznych oraz niekorzystnych skutków zdrowotnych. Warto zatem ponownie przyjrzeć się temu, co to jest Ozempic face, jak działa Ozempic, i czemu jest trudno dostępny, oraz jakie szanse budzi dla branży kosmetycznej.

Ozempic, pomimo swoich potencjalnych korzyści w kontroli cukrzycy i utracie wagi, nie jest środkiem na szybką i bezpieczną utratę wagi bez efektów ubocznych. Niesłuszne jego stosowanie jako "modnego" środka na odchudzanie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Każda terapia powinna być stosowana zgodnie z zaleceniami lekarza i tylko wtedy, gdy jest medycznie wskazana, aby uniknąć ryzyka niepożądanych efektów ubocznych oraz zapewnić pacjentom bezpieczne i skuteczne leczenie.

 

Co to jest Ozempic?

 

Ozempic to nazwa handlowa leku semaglutyd, który jest stosowany w leczeniu cukrzycy typu 2. Jest to lek przeciwcukrzycowy z grupy agonistów receptora GLP-1 (glukagonopodobny peptyd-1). Semaglutyd działa na organizm podobnie jak naturalnie występujący hormon GLP-1, wpływając na kontrolę poziomu cukru we krwi.

Ozempic jest podawany w postaci zastrzyków podskórnych i jest stosowany głównie u pacjentów z cukrzycą typu 2, którzy nie osiągnęli odpowiedniej kontroli glikemii za pomocą diety, aktywności fizycznej i innych leków przeciwcukrzycowych. Lek pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, poprawiając wrażliwość tkanek na insulinę i zmniejszając produkcję glukozy w wątrobie.

Ozempic jest dostępny na receptę i jest stosowany pod nadzorem lekarza w ramach kompleksowego planu leczenia cukrzycy typu 2. Dawkowanie i częstotliwość podawania określa lekarz, biorąc pod uwagę indywidualne potrzeby pacjenta. Ozempic nie jest suplementem diety, jak określają go niektórzy nieuczciwi sprzedawcy online.

Semaglutyd jest sprzedawany także pod nazwami handlowymi Wegovy oraz Rybelsus.

 

Czytaj także: Semaglutyd nowym tasiemcem: nielegalna sprzedaż „suplementu diety na odchudzanie" rośnie

 

Jak działa Ozempic?

 

Ozempic (semaglutyd) działa na organizm poprzez swoje działanie jako agonista receptora GLP-1 (glukagonopodobny peptyd-1). GLP-1 to naturalnie występujący hormon w organizmie, który odgrywa ważną rolę w regulacji poziomu cukru we krwi. Główne mechanizmy działania Ozempic to:

  • Zwiększanie wydzielania insuliny: Ozempic pobudza trzustkę do wydzielania insuliny w odpowiedzi na spożycie pokarmu. Insulina jest hormonem, który pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, umożliwiając jego przenikanie do komórek ciała, gdzie może być używany jako źródło energii.
  • Spowolnienie opróżniania żołądka: Semaglutyd wydłuża czas, przez jaki pokarm pozostaje w żołądku, co prowadzi do dłuższego uczucia sytości po posiłku. To pomaga w kontrolowaniu apetytu i ilości spożywanego jedzenia, co może wpłynąć na kontrolę masy ciała.
  • Redukcja produkcji glukozy w wątrobie: Ozempic zmniejsza produkcję glukozy przez wątrobę. Wątroba jest jednym z narządów, które wytwarzają glukozę, a działanie semaglutydu zmniejsza nadmierną produkcję glukozy w sytuacjach, gdy nie jest ona potrzebna.
  • Wspomaganie utrzymania prawidłowego poziomu cukru we krwi: Dzięki swoim działaniom Ozempic pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cukru we krwi zarówno na czczo, jak i po posiłkach.

Leczenie Ozempicem jest (a przynajmniej powinno być) przeprowadzane pod nadzorem lekarza i jest częścią kompleksowego planu leczenia cukrzycy typu 2. Lek jest podawany w formie zastrzyków podskórnych, a dawkowanie jest dostosowywane do indywidualnych potrzeb pacjenta. Regularne stosowanie leku może pomóc w poprawie kontroli cukru we krwi i zarządzaniu cukrzycą typu 2.

 

Co to jest Ozempic face?

 

W literaturze medycznej nie ma oficjalnego terminu ani diagnozy określanej jako "Ozempic face", ani nie jest to objawem ubocznym związanych z lekiem semaglutydem, znacznie popularniejszym pod handlową nazwą "Ozempic". Niemniej jednak obserwuje się pewne zmiany w wyglądzie twarzy u osób stosujących semaglutyd, które wynikają z szybkiego chudnięcia i utraty tkanki tłuszczowej. To zjawisko jest szczególnie zauważalne w przypadku gwałtownej utraty wagi, co często ma miejsce podczas stosowania tego leku.

image
Blistry leku Rybelsus, innego środka farmaceutycznego zawierającego tą samą substancję czynną, co Ozempic - czyli semaglutyd.
Windshear, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Dr. Paul Jarrod Frank, dermatolog specjalizujący się w leczeniu gwiazd i celebrytów, jest jednym z pierwszych, którzy użyli określenia "Ozempic face" na opisanie tego zjawiska. W przypadku szybkiej utraty wagi, szczególnie wynikającej z terapii semaglutydem, część osób doświadcza pogłębiania zmarszczek, zwiotczenia skóry oraz ogólnego wrażenia starszego i poważniejszego wyglądu.

Zmniejszenie masy ciała wpływa na wygląd skóry twarzy, zwłaszcza w przypadku utraty znacznej ilości tkanki tłuszczowej w krótkim czasie. Tłuszcz w twarzy odgrywa ważną rolę w jej ochronie, estetyce i elastyczności. Utrata tej tkanki może powodować zmiany dermatologiczne oraz obkurczanie się skóry, ponieważ tłuszcz, który wcześniej ją rozciągał i amortyzował, przemieszcza się. Jednocześnie utrata wagi może prowadzić do obniżenia poziomu elastyny i kolagenu w skórze, co wpływa na jej elastyczność i zdolność do utrzymania integralności strukturalnej.

Niektóre media sugerują, że tak znane osoby, jak Amy Schumer, Elon Musk, Kim i Khloe Kardashian korzystają z Ozempicu jako środka wspomagającego utratę wagi. O Ozempic face pisałyśmy już w tekście Zespół twarzy ozempicowej - efekt modnego leku powoduje kolejki u kosmetologów i u lekarzy.

 

Po jakie zabiegi będą sięgać osoby zmagające się z Ozempic face?

 

Osoby z utratą objętości twarzy i nadmiernie pomarszczoną skórą, tak charakterystycznymi dla Ozempic face, często szukają skutecznych zabiegów medycyny estetycznej i kosmetycznych rozwiązań, aby odzyskać młodszy, bardziej odświeżony wygląd. To szansa dla marek kosmetycznych i gabinetów, które oferują zarówno profesjonalne produkty, jak i opiekę nad klientami czy klientkami poszukującymi stosownego wsparcia w odzyskaniu estetycznego wyglądu skóry i twarzy. Po jakie zabiegi będą sięgać takie osoby?

  • Wypełniacze dermalne: To jedne z najpopularniejszych zabiegów, które pomagają w rekompensacie utraty tkanki tłuszczowej i objętości skóry. Wypełniacze, takie jak kwas hialuronowy, są wstrzykiwane pod skórę, aby wypełnić zmarszczki, bruzdy i zagłębienia. Mogą również nadawać objętość policzkom, ustom i brodzie.
  • Toksyna botulinowa: Iniekcje botoksu pomagają w redukcji zmarszczek mimicznych, takich jak zmarszczki na czole, kurze łapki i zmarszczki między brwiami. Toksyna botulinowa działa na mięśnie, które powodują te zmarszczki, powodując ich rozluźnienie i wygładzenie skóry.
  • Peelingi chemiczne: Peelingi chemiczne usuwają martwy naskórek i pobudzają proces odnowy komórek skóry. Mogą pomóc w poprawie tekstury i kolorytu skóry oraz wzmocnić jej jędrność.
  • Laseroterapia: Zabiegi laserowe, takie jak ablacyjne lasery frakcyjne, mikroigłowe radiofrekwencje i lasery niestabijne, pomagają w rewitalizacji skóry. Usuwają uszkodzenia słoneczne, stymulują produkcję kolagenu i poprawiają elastyczność skóry.
  • Zabiegi na bazie osocza bogatopłytkowego (PRP): Wykorzystujące osocze bogatopłytkowe są coraz bardziej popularne. To naturalny produkt pozyskiwany z własnej krwi pacjenta, który zawiera czynniki wzrostu stymulujące regenerację skóry. Może być stosowany w zabiegach mikronakłuwania lub w połączeniu z wypełniaczami.
  • Lifting niciowy: Jest to procedura, która polega na wprowadzeniu pod skórę cienkich nici, które unoszą i napinają skórę. Pomaga w zwiększeniu elastyczności skóry i wygładzeniu zmarszczek.
  • Mikrodermabrazja: To nieinwazyjna procedura polegająca na usunięciu martwego naskórka za pomocą strumienia mikrokryształków lub diamentowej głowicy. Pomaga w poprawie tekstury skóry i stymuluje produkcję kolagenu.
  • Mezoterapia: Polega na wprowadzeniu pod skórę mieszanki składników odżywczych, witamin i substancji aktywnych w celu poprawy kondycji skóry i jej nawilżenia.
image
Plaga twarzy Ozempicowej to doskonała okazja dla gabinetów medycyny estetycznej i kosmetologicznych, by tworzyć pakiety zabiegów nakierowanych na opiekę nad osobami z Ozempic face.
Engin Akyurt via Unsplash

 

Czy Ozempic jest szkodliwy?

 

Jak wiele leków, również Ozempic ma swoje potencjalne efekty uboczne i może być nieszkodliwy lub szkodliwy w zależności od indywidualnych warunków pacjenta. Pamiętaj, że wszelkie leczenie, w tym stosowanie Ozempic, powinno być przeprowadzane pod ścisłą kontrolą lekarza. Przed rozpoczęciem terapii Ozempicem ważne jest omówienie korzyści i ryzyka z lekarzem.

Oto kilka potencjalnych efektów ubocznych Ozempic:

  • Nudności: Jednym z najczęstszych efektów ubocznych jest nudności. Mogą one wystąpić na początku terapii, ale często zmniejszają się w miarę kontynuowania leczenia.
  • Biegunka: Niektórzy pacjenci mogą doświadczać biegunek jako efektu ubocznego.
  • Nadmierna utrata masy ciała: Ozempic może prowadzić do utraty masy ciała, co w niektórych przypadkach może być pozytywne, ale może być niepożądane u pacjentów z niedowagą.
  • Hipoglikemia: Istnieje ryzyko hipoglikemii (niskiego poziomu cukru we krwi), szczególnie u pacjentów stosujących Ozempic w połączeniu z insuliną lub innymi lekami przeciwcukrzycowymi.
  • Reakcje skórne: W rzadkich przypadkach mogą wystąpić reakcje skórne, takie jak wysypki lub świąd.
  • Zaburzenia trawienia: Mogą pojawić się zaburzenia trawienia, takie jak zgaga lub wzdęcia.
  • Ryzyko zwiększenia dokuczliwości istniejących chorób: Ozempic może nie być odpowiedni dla niektórych pacjentów, w tym tych z problemami trzustki, chorobami tarczycy czy z historią chorób jelit.

Ostateczna ocena, czy Ozempic jest szkodliwy, zależy od indywidualnej sytuacji zdrowotnej pacjenta i skonsultowania się z lekarzem. Pacjenci powinni zgłaszać wszelkie niepożądane skutki uboczne swojemu lekarzowi, a także regularnie kontrolować stan zdrowia podczas leczenia. Warto pamiętać, że korzyści i ryzyko stosowania Ozempic są oceniane indywidualnie dla każdego pacjenta przez lekarza specjalizującego się w leczeniu cukrzycy.

 

 

Dlaczego Ozempic jest niedostępny lub trudno dostępny?

 

Wynika to z nadmiernej presji na lekarzy ze strony pacjentów, którzy nie chorują na cukrzycę, a chcieliby go używać jako środka na utratę wagi. Ozempic zyskał na popularności ze względu na zdolność do skutecznego kontrolowania poziomu glukozy we krwi i indukowania utraty wagi u osób z cukrzycą typu 2. Jednak nadmierne przepisywanie go osobom, które nie spełniają kryteriów medycznych do jego stosowania, doprowadziło do ograniczenia dostępności dla tych, którzy go rzeczywiście potrzebują. Globalnie, dostępność leku Ozempic (semaglutyd) stała się problemem, który dotyka zarówno pacjentów cierpiących na cukrzycę, jak i tych, którzy chcieliby go wykorzystywać jako środek na utratę wagi.

Wysokie koszty leku Ozempic skłoniły wręcz niektóre firmy ubezpieczeniowe do przeprowadzania śledztw i odmowy pokrywania kosztów recept pacjentów, u których według ustaleń ubezpieczycieli brakuje wystarczających dowodów na poparcie diagnozy cukrzycy (zarzucając tym samym lekarzom przepisywanie leku w sposób niewłaściwy, czyli off-label, w celach kosmetycznych).

Czytaj także: Prezydent podpisał ustawę zmieniająca prawo farmaceutyczne. Wystąpił jednak o ocenę przepisów przez Trybunał Konstytucyjny

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
10.03.2026 11:21
Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness
Obecnie Ozempic i jego następcy to nie tylko leki, ale też katalizator wydatków w innych kategoriach (w tym żywność i wspomaganie diety)shutterstock

W marcu 2026 roku nie pytamy już, czy Ozempic jest „na topie”. Pytamy, jak głęboko biznes związany z GLP-1 przeobraził globalny rynek konsumencki. Novo Nordisk, pozycjonowany dziś jako „Apple sektora farmaceutycznego”, stoi u progu nowej ery, w której walka o pacjenta przenosi się z gabinetów lekarskich na półki drogerii i do aplikacji typu health-tech. Ozempic okazał się też katalizatorem wydatków w innych kategoriach – od zabiegów medycyny estetycznej po diety i żywność funkcjonalną.

Sytuacja Novo Nordisk na początku 2026 roku

Novo Nordisk (NVO) utrzymuje w marcu 2026 roku status najcenniejszej spółki w Europie. Po sfinalizowaniu integracji z zakładami produkcyjnymi Catalent w 2025 roku, firma w końcu uporała się z wąskim gardłem podażowym, co pozwoliło na pełną ekspansję Wegovy (lek na otyłość) na rynki azjatyckie i latynoamerykańskie.

Notowania Novo Nordisk oscylują w granicach historycznych szczytów, wspierane nie tylko przez sprzedaż bieżącą, ale i postępy w badaniach nad amykretyną (doustnym lekiem GLP-1). Inwestorzy wyceniają spółkę już nie jako producenta leku na cukrzycę, lecz jako lidera segmentu metabolic health. Przy tym marża operacyjna spółki pozostaje jedną z najwyższych w sektorze (powyżej 40 proc.), co pozwala na agresywne inwestycje w R&D oraz akwizycje mniejszych graczy biotechnologicznych.

Konkurencja nie śpi, czyli duopol i „czarne konie”

Choć Novo Nordisk jest pionierem, na rynku pojawiła się już dawno konkurencja, która zdecydowana jest na ostrą grę o swój kawałek tortu. 

Eli Lilly (główny rywal): zepbound (tirzepatyd) stał się równorzędnym przeciwnikiem. Dzięki silniejszemu efektowi redukcji masy ciała w niektórych grupach badanych, Lilly zdominowało segment premium w USA.

Amgen i Viking Therapeutics: są to nowi gracze, których cząsteczki wchodzą właśnie w III fazę badań klinicznych. Viking budzi emocje dzięki obiecującym danym dotyczącym szybkości działania i mniejszej niż w przypadku Ozempicu liczbie efektów ubocznych.

Pojawili się też już gracze generyczni – w krajach o niższym rygorze patentowym pojawiają się pierwsze biosymilary, co wymusza na Novo Nordisk strategię „ucieczki do przodu” – czyli wprowadzania nowych, bardziej komfortowych form podania (np. tabletek raz w tygodniu).

image

Novo Nordisk tnie koszty po boomie na Ozempic. Co to oznacza dla rynku beauty?

Ewolucja trendu: od „leku gwiazd” do masowego bio-hackingu

W 2026 roku semaglutyd przestał być tematem tabu. Stał się narzędziem w rękach osób dbających o longevity (długowieczność). Pojawiły się badania potwierdzające wpływ GLP-1 na redukcję ryzyka zawałów, chorób nerek, a nawet niektórych stanów zapalnych mózgu, sprawiły, że preparaty te są postrzegane jako „multivitamina nowej generacji” dla osób z grup ryzyka.

Ozempic a rozwój rynku beauty „post-GLP-1”

Trend ten wywołał prawdziwe poruszenie w branży kosmetycznej i medycynie estetycznej. Rok 2026 to czas, w którym marki beauty budują na Ozempicu swoją strategię wzrostu.

1. Fenomen „Ozempic Face” napędza wypełniacze

Gwałtowna utrata tkanki tłuszczowej u milionów użytkowników GLP-1 doprowadziła do bezprecedensowego popytu na zabiegi wolumetryczne (niechirurgiczny zabieg medycyny estetycznej, modelujący kontury i przywracający utraconą objętość za pomocą gęstego kwasu hialuronowego).

  • biostymulatory kolagenu: gabinety notują 40-procentowe wzrosty zapotrzebowania na preparaty takie jak kwas polimlekowy czy hydroksyapatyt wapnia, które przywracają gęstość skórze twarzy.
  • body contouring: skóra po gwałtownym odchudzaniu wymaga ujędrniania – tu triumfy święcą technologie HIFU oraz RF mikroigłowa.

2. Kosmetyki „volume-in” i wsparcie bariery

Marki drogeryjne wprowadziły dedykowane sekcje dla osób w trakcie kuracji odchudzających.

  • skupienie na lipidach: leki GLP-1 mogą powodować przesuszenie skóry. Hitem są sera barierowe i bogate kremy ceramidowe
  • pielęgnacja skalpu: jednym z efektów ubocznych szybkiej utraty wagi jest osłabienie włosów. Marki kładą większy nacisk na toniki trychologiczne i pielęgnację skóry głowy.

3. Suplementacja i nutrikosmetyka

Rynek beauty w 2026 roku to także suplementy wspierające masę mięśniową u osób na (lub po) semaglutydzie. Odżywki białkowe z kolagenem i aminokwasy BCAA stały się stałym elementem rutyny pielęgnacyjnej, pozycjonowanym jako „kosmetyk od wewnątrz”.

image

Monika Kwiecień, Ipsos: Ozempic i co dalej? [ROCZNIK WK 2025/26]

Czy widać ślady odchodzenia od trendu?

Mimo doniesień o skutkach ubocznych nie widać jeszcze odwrotu od preparatów odchudzających. Wręcz przeciwnie – rynek się profesjonalizuje.

Eksperci wskazują na koniec „szarej strefy” – dzięki zwiększonej produkcji (i lepszej dostępności) legalne leki wyparły niebezpieczne podróbki z internetu. Widoczne staje się też zjawisko leczenia wspomaganego. Pacjenci rzadziej biorą lek „na własną rękę”, a częściej w ramach holistycznych programów łączących farmakologię z opieką dietetyka i trenera (tzw. GLP-1 coaching).

Szanse dla inwestorów i marek kosmetycznych

Wydaje się, że obecnie Ozempic i jego następcy to nie tylko leki, ale też katalizator wydatków w innych kategoriach. Dla sektora beauty i FMCG oznacza to konieczność adaptacji oferty pod konsumenta, który jest „lżejszy” – bardziej świadomy swojego metabolizmu, do tego boryka się z nowymi wyzwaniami estetycznymi (wiotkość skóry i utrata objętości, zmiana diety).

Szanse na rozwój mają te marki (health, wellness, beauty), które przestaną traktować odchudzanie farmakologiczne jako tabu, a zaczną dostarczać rozwiązania „około-ozempicowe” – od suplementów po zaawansowaną dermopielęgnację.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
10.03.2026 10:14
Julia Nalepa, Ipsos Poland: Wygląd a zdrowie psychiczne [ROCZNIK WK 2025/26]
Julia Nalepa, innovation research manager, Ipsos PolandIpsos Poland

Łączenie wyglądu ze zdrowiem psychicznym jest z jednej strony banalne, a z drugiej – pełne zawiłości i podtekstów. Choć w dobrym tonie jest bagatelizowanie znaczenia wyglądu dla dobrostanu i „nie ocenianie książki po okładce”, to każdy z nas widział bądź doświadczył tego, jak odbiór wizerunku może wpływać na życie społeczne i samopoczucie – wskazuje w analizie, przygotowanej dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych, Julia Nalepa, innovation research manager, Ipsos Poland.

Problemy związane ze zdrowiem psychicznym są przez ponad 40 proc. Polaków oceniane jako największy problem, z jakim obecnie zmagamy się w kontekście zdrowia. Od czasu pandemii Covid-19 (której początek miał miejsce już ponad 5 lat temu!) na całym świecie utrzymuje się wyższy niż wcześniej wskaźnik postrzegania chorób psychicznych jako poważnego zagrożenia – obecnie często bardziej palącego, niż nowotwory i choroby serca (Ipsos Health Service Report 2025 - Global Advisor Survey).

Łączenie wyglądu ze zdrowiem psychicznym jest z jednej strony banalne, a z drugiej – pełne zawiłości i podtekstów. Choć w dobrym tonie jest bagatelizowanie znaczenia wyglądu dla dobrostanu i „nie ocenianie książki po okładce”, to każdy z nas widział bądź doświadczył tego, jak odbiór wizerunku może wpływać na życie społeczne i samopoczucie.

Zjawiska, których dotyka ten artykuł, są obecne w historii niemal od samego początku, jednak współczesne media wzmacniają ich wpływ. Ze względu na swój przeważająco wizualny charakter, social media stają się soczewką, skupiającą wszystkie wątki z zakresu wyglądu i urody, które niekoniecznie korzystnie się prezentują.

Dobry wygląd = przynależność 

Sposób, w jaki prezentujemy się światu, pomaga nam pokazać kim jesteśmy, skąd pochodzimy i co cenimy w życiu. Odpowiedni wygląd może być też biletem wstępu do ekskluzywnej grupy.

Początki beauty w mediach społecznościowych skupiały się na kreatywności i ekspresji, przyjmując formę misternych tutoriali makijażowych. Obecnie social media są potężnym narzędziem do autokreacji, a jej podstawą jest aspekt wizualny. 

image

Magdalena Pająk, Ipsos Poland: K-beauty, czyli co nas czeka na koreańskiej półce?

Dobry wygląd = dobre zdrowie

Zdrowie nie ma jednego, określonego wyglądu. Mimo tego często dokonujemy takich ocen na podstawie pewnych cech cery czy sylwetki.

Gładka skóra pozbawiona niedoskonałości, a także sprawne i atrakcyjne ciało służą więc temu, aby zasygnalizować światu, że zdrowie jest dla nas istotną wartością. To jeden ze sprawdzonych sposobów na uzyskanie aprobaty społecznej. 

W końcu czy jest ktoś, kto powiedziałby, że zdrowie nie jest ważne?

Dobry wygląd = dobry człowiek? 

Utożsamianie piękna fizycznego 
z wewnętrzną dobrocią i moralnością towarzyszy nam od wieków. Przypisywanie ludziom pozytywnych cech charakteru na podstawie pierwszego wrażenia (np. wyglądu zewnętrznego) nazwano efektem aureoli (eng. halo effect) i jest on bardziej powszechny, niż chcielibyśmy przyznać. 

Świadomość istnienia tego rodzaju błędów poznawczych niestety nie chroni nas przed ich popełnianiem.

Niewystarczająco dobry wygląd = media społecznościowe

W myśl teorii porównań społecznych, człowiek formułuje wnioski na swój własny temat poprzez porównywanie się z innymi. Social media sprawiają, że mamy do tego nieporównywalnie więcej okazji niż kiedykolwiek wcześniej.

Podczas korzystania z mediów społecznościowych zdecydowanie przeważają porównania w górę, kiedy zestawiamy nasz wygląd (czy szerzej – nasze życie), z tym, co pokazują osoby, które reprezentują nasze aspiracje w jakimś aspekcie.

Ten rodzaj porównań ma pewien potencjał do pobudzania motywacji do zmian i pracy nad sobą. Jednak przy obecnym charakterze social mediów, w którym pokazuje się przede wszystkim to, co jest idealne, porównywanie się znacznie częściej będzie skutkowało obniżoną samooceną i samopoczuciem.

Inspiracje dla branży kosmetycznej:

  • Wspieranie konsumentek i konsumentów w poszukiwaniu własnej definicji piękna i dbania o siebie
  • Kosmetyki i rytuały jako element dbania o siebie, swój dobrostan psychiczny i zdrowie a nie tylko o klasycznie rozumianą urodę
  • Promowanie różnych typów urody, wieku, wspieranie samoakceptacji

Dbanie o wygląd = dbanie o siebie

Jako jeden ze sposobów na zadbanie o siebie (self care) i swoje samopoczucie jest wykorzystanie do tego produktów do pielęgnacji twarzy i ciała. W mediach społecznościowych możemy znaleźć ogromną ilość produktów i rytuałów, które mają pomóc nam poczuć się lepiej. Nie ma nic jednoznacznie szkodliwego w tym, żeby czasem poprawić sobie nastrój, kupując coś nowego. 

Warto jednak mieć świadomość, że takie podejście koncentruje się na objawach problemu, zamiast próby rozwiązania go u źródła. Można też łatwo wpaść w pułapkę myślenia o swoim dobrostanie w sposób warunkowy, czyli uzależniony od czynników zewnętrznych (“Będę zadowolona, kiedy będę mieć X”)

A kiedy warunkiem dobrego samopoczucia staje się posiadanie coraz większej kolekcji produktów, wpadamy w spiralę poszukiwania tego, co przyniesie nam w końcu ukojenie.

image

Magdalena Piwkowska, Ipsos Poland: Zmiana wyglądu jako motor zmian branży beauty [ROCZNIK WK 2025/26]

Czy więcej znaczy więcej?

Konsumenci mają obecnie więcej produktów do wyboru, niż kiedykolwiek w historii. Ta mnogość możliwości może skutkować przeciążeniem poznawczym i mniejszym zadowoleniem z podjętych decyzji zakupowych.

Aby ułatwić sobie to zadanie, często kierujemy swoją uwagę do osób, których pracą jest testowanie nowych produktów, czyli influencerów. Tutaj nawigacja również może być skomplikowana. Nie zawsze mamy pewność, czy recenzja, którą widzimy jest autentyczna, czy jej pozytywny wydźwięk wynika z tego, że materiał powstał we współpracy z marką.

W poszukiwaniu utraconej kontroli

Powszechna dostępność wiedzy i pozorna dostępność rozwiązań powodują, że pożądany wygląd wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Tym boleśniej odczuwamy więc te sytuacje, kiedy czujemy, że nie spełniamy kryteriów, które w naszej ocenie spełniać powinniśmy. Ta bezsilność w obliczu nieograniczonych możliwości może obniżać poczucie sprawczości i negatywnie odbijać się na samoocenie.

W dążeniu do odzyskania równowagi stosujemy różne strategie. Niektórzy spróbują cyfrowego detoksu albo wręcz usuwają profile z social mediów. Jest to jednak niewielka grupa, bo powiedzmy sobie szczerze, że funkcjonowanie w zupełnym oderwaniu od mediów społecznościowych jest dla wielu osób nieatrakcyjne, a dla niektórych wręcz niemożliwe (np. z racji wykonywanego zawodu).

Inny rodzaj strategii obejmuje różne interwencje związane z bardziej uważnym czy intencjonalnym podejściem do social mediów. Tutaj wpadną więc wszelkie sposoby na selekcję obserwowanych kont, ograniczenie czasu spędzanego na przeglądaniu mediów społecznościowych, a także wybieranie treści w duchu ciałopozytywności (body positivity) lub ciałoneutralności (body neutrality). 

Przeładowanie informacjami, przesyt bodźcami reklamowymi i mieszane uczucia jakie wzbudzają w nas media społecznościowe to duże wyzwania dla marek. Sprawiają, że tworząc strategię komunikacji konieczne jest uważne
i empatyczne spojrzenie na jej odbiorcę.

Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. marzec 2026 17:05