StoryEditor
Zdrowie
11.06.2021 00:00

Witamina D. Czego o niej nie wiecie?

- Pogłębia się wiedza medyczna, jeśli chodzi o działanie ogólnoustrojowe witaminy D. Nie tylko wpływa ona na nasze zdrowie i odporność, ale chroni i regeneruje oraz utrzymuje nawilżenie skóry - lekarz dermatolog, dr Aleksandra Jagielska opowiedziała na konferencji Avon o tym, jak ważna jest witamina D w kosmetyce i całym naszym życiu.

Jaką rolę pełni w naszym organizmie witamina D?

Witaminę D powinno się uważać za hormon, bo reguluje transkrypcję około 200 genów w naszym organizmie. Zajmuje się też regulacją całej gospodarki wapniowo-fosforanowej, jest stosowana w profilaktyce krzywicy u dzieci, a  u dorosłych w profilaktyce osteoporozy.

- Wiele osób nie wie, ze witamina D działa też silnie przeciwnowotworowo. Zwrócono uwagę na to, że w przypadku niektórych nowotworów, jak nowotwór piersi, jelita grubego czy prostaty, występował obniżony poziom tej witaminy – mówiła dr Jagielska.

Witamina D reguluje także gospodarkę węglowodanową w naszym organizmie i sprzyja obniżaniu poziomu glukozy we krwi. Dużo osób cierpi obecnie na tak zwaną insulinooporność i w przypadku tego problemu również często spotykany jest obniżony poziom witaminy D.

- Witamina ta pełni jedną z podstawowych funkcji w naszym układzie odpornościowym, co w obecnej sytuacji pandemicznej  też jest bardzo istotne. Badania pokazały, że osoby, które ciężej przechorowały COVID-19 często miały zbyt niski poziom witaminy D - zaznaczyła dermatolog.

Jak witamina D wpływa na naszą skórę?

Witamina D pod kątem dermatologicznym pełni niezwykłą rolę - jeśli chodzi o zdrowie i funkcjonowanie naszej skóry. Po pierwsze w naszej skórze wzmacnia barierę ochronną i poprawia jakość płaszcza hydro-lipidowego, czyli zewnętrznej warstwy ochronnej, która osłania naszą skórę przed działaniem czynników środowiska zewnętrznego. To jest bardzo ważne w przypadku prawidłowej ochrony, bo nasza skóra jest jednym z największych organów człowieka - jej powierzchnia u dorosłego człowieka sięga 1,7 m kw.

- Gdybyśmy nie mieli tej prawidłowo funkcjonującej bariery, to nie przeżylibyśmy nawet zwykłego prysznica, bo pod skórą mamy wszystkie narządy. Dlatego ta bariera musi sprawnie funkcjonować, także chroniąc nas przeciwko drobnoustrojom, wirusom, grzybom, bakteriom i różnym związkom chemicznym – podkreśliła dr Jagielska.

Witamina ta, regulując działanie tzw. kurkowej utraty wody, zapobiega nadmiernemu uciekaniu wody z naszego naskórka. Dlatego skóra u osoby z prawidłowym poziomem witaminy D jest w lepszej kondycji - jest lepiej nawilżona, bardziej elastyczna, mniej przesuszona.

- Badania pokazują też, ze witamina ta spełnia ważną funkcję w przyspieszaniu procesów regeneracji skóry i gojenia się ran. Widać, że funkcjonowanie naszej skóry przy prawidłowym poziomie tego składnika jest bardzo istotne – mówiła ekspertka. - Gdy skóra jest prawidłowo nawilżona, to znacznie wpływa to na hamowanie procesu jest starzenia. Drobne zmarszczki mimiczne pojawiają się wcześniej na skórze przesuszonej, niż na skórze odpowiednio nawilżonej – dodała.

Skąd bierze się witamina D w naszym organizmie?

Ten cenny składnik w naszym organizmie pochodzi z dwóch źródeł. Jedno źródło to synteza skórna witaminy D pod wpływem promieni światła słonecznego.

- W naskórku keratynocytów, czyli komórek naskórka, zwłaszcza tej warstwy rozrodczej, pod wpływem światła jeden ze składników, ulega przemianie w prowitaminę D, która następnie pod wpływem ciepła wydzielanego przez nasz organizm zamienia się w aktywną formę witaminy. Ta synteza skórna zależy od wielu czynników – tłumaczyła dermatolog.

Może być też zewnętrzne źródło witaminy D w naszym organizmie. Należą do niego potrawy, pokarmy, które przyjmujemy z zewnątrz. Witamina ta jest rozpuszczalna w tłuszczach, więc nawet gdy ją suplementujemy, to warto to zrobić po posiłku, w którym jest jakiś tłuszcz np. oleje roślinne.  Wit. D występuje najczęściej w tłustych rybach morskich, w jajkach, w produktach mlecznych. Możemy też znaleźć jej pewną postać w roślinach, ale produkty pochodzenia odzwierzęcego zawierają jej więcej.

Od czego zależy efektywność syntezy witaminy D?

Synteza ta zachodzi pod wpływem światła słonecznego i wpływ na nią szerokość geograficzna. W Polsce żyjemy w klimacie umiarkowanym i im dalej na północ od równika, tym ta synteza witaminy D pod wpływem światła słonecznego maleje.

Poza położeniem geograficznym liczą się pory roku. W naszej strefie klimatycznej synteza witaminy D zachodzi w praktyce tylko od marca do października. Przez pozostałe miesiące jest szczątkowa. Zależy ona też od pory dnia – jeżeli chcemy, aby syntetyzowała się  w naszej skórze, to powinniśmy być na słońcu między godziną 10. a 15.

- Z drugiej strony jako dermatolog muszę podkreślić, że światło słoneczne nasila procesy fotostarzenia, więc trzeba to wszystko wypośrodkować. Aby synteza wit. D była skuteczna, to musi być wystawione na światło słoneczne na przynajmniej 15 minut ok. 18 proc. powierzchni naszego ciała. Na przykład musimy mieć odsłonięte przedramiona, twarz, dłonie i częściowo np. łydki. Jest z tym problem, gdy pracujemy w  pomieszczeniach zamkniętych i rzadko możemy eksponować ciała na światło słoneczne - przyznała dermatolog.

Kolejny czynnik to pigmentacja skóry. U tzw. białej rasy łatwiej przebiega synteza witaminy D, bo melanina w skórze blokuje tę syntezę. Dlatego rasy kolorowe często mają o wiele większe niedobory tej witaminy w organizmie niż osoby rasy białej. Według badań, w przypadku osób kolorowych ta synteza przebiega sześciokrotnie wolniej przy tym samym czasie przebywania na słońcu w tym samym miejscu.

- Synteza witaminy D, jaka zachodzi podczas 15 minut ekspozycji na słońce bez założonych filtrów słonecznych wystarczy, żeby się wyprodukowało w  naszym organizmie ok. 10 tys. jednostek międzynarodowych. Jest to wystarczająca ilość do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu - tłumaczyła ekspertka.

Również pokrywa z chmur ma znaczenie w przypadku tej syntezy, jak i zanieczyszczenie powietrza. – Im silniejszy smog w mieście, tym  te cząsteczki bardziej rozpraszają i rozbijają promienie ultrafioletowe i ta synteza jest mniejsza. Także odzież, jaką nosimy wpływa na ten proces - jeśli jest nieprzewiewna to blokuje i odbija to promieniowanie, z kolei lekkie, cienkie, letnie ubranie ułatwia syntezę witaminy D - dodała dr Aleksandra Jagielska.

Kolejnym czynnikiem jest nasz wiek. U osób młodych synteza wit. D zachodzi łatwiej, a u osób w starszym wieku jest ona praktycznie szczątkowa.

Jakie inne metody pozyskania witaminy D są dostępne?

Witaminę D możemy jednak suplementować. Dobrze jest oznaczyć sobie jej poziom w organizmie w laboratorium, np. przy okazji badań okresowych i sprawdzić jakie mamy zapotrzebowanie na ten składnik.

- Najczęściej jest tak, że w naszej strefie klimatyczne mamy zwykle za niski poziom witaminy D i w bezpieczny sposób możemy ją doustnie suplementować. Na rynku są dostępne dobre preparaty, które można kupić w aptekach. Warto wybrać takie od sprawdzonych firm – wyjaśniła dr Jagielska dodając, że witamina D może być też aplikowana w specjalnej formule kosmetyku, który może nam przynieść taką korzyść, jakbyśmy 10 min. przebywali na słońcu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
13.05.2026 11:04
Sprzedaż kosmetyków rośnie. Branża uroda i zdrowie liderem rynku
Sprzedaż kosmetyków rośnie. Branża uroda i zdrowie liderem rynkuIlustracja stworzona przy pomocy AI

Mimo ogólnego spowolnienia w handlu detalicznym, segment zdrowia i urody utrzymuje formę. W kwietniu branża odnotowała wzrost, wyprzedzając inne kategorie w rankingach sprzedaży online. Dane BRC i KPMG pokazują, że konsumenci, choć oszczędni, nie rezygnują z dbania o siebie.

Kwiecień okazał się trudnym miesiącem dla brytyjskich handlowców. Całkowita sprzedaż detaliczna spadła o 3 proc. rok do roku. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę siedmioprocentowy wzrost w analogicznym okresie ubiegłego roku. Eksperci wskazują na kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Najważniejszą z nich jest przesunięcie terminu Wielkanocy, która w tym roku wypadła wcześniej, pompując marcowe statystyki kosztem kwietniowych.

Jak podaje TheIndustry.beauty, sytuacja rynkowa pozostaje napięta przez niskie zaufanie konsumentów. Klienci obawiają się, że napięcia na Bliskim Wschodzie przełożą się na wyższe koszty życia. Strach przed drożyzną zmusza wiele osób do weryfikacji wydatków. W efekcie średni wzrost z ostatnich 12 miesięcy wynosi obecnie 1,8 proc., co jest wynikiem poniżej wcześniejszych oczekiwań branży.

Zdrowie i uroda na szczycie rankingu

W morzu spadków kategoria zdrowia i urody błyszczy najjaśniej. Segment ten awansował na pierwsze miejsce w rankingu sprzedaży online, przeskakując z piątej pozycji, którą zajmował w marcu. To pokazuje dużą odporność branży kosmetycznej na zawirowania gospodarcze. Nawet gdy moda i obuwie notują gorsze wyniki, produkty pielęgnacyjne wciąż znajdują nabywców.

Wypada zauważyć, że handel w sklepach stacjonarnych również odczuł kwietniowe ochłodzenie. Sprzedaż produktów niespożywczych w placówkach fizycznych spadła o 4 proc. Jak donosi TheIndustry.beauty, zjawisko to potęguje mniejszy ruch w centrach handlowych, który obniżył się o blisko 4 proc. rok do roku. Konsumenci rzadziej odwiedzają punkty sprzedaży, co zmusza detalistów do szukania nowych metod przyciągnięcia uwagi klienta.

image

Jak Polacy kupują OTC? Większość szuka okazji cenowych w gazetkach z promocjami [Raport Blix i Kantar]

Nadzieja w sezonie wakacyjnym

Linda Ellett z KPMG podkreśla, że kwiecień był rozczarowujący niemal dla wszystkich, poza drobnymi wyjątkami. – Poza marginalnym wzrostem w segmentach urody, zdrowia i biżuterii, sprzedaż detaliczna spadła we wszystkich pozostałych kategoriach – podkreśla dyrektor działu Consumer, Retail & Leisure w KPMG. 

Mimo trudnego startu sezonu wiosenno-letniego, analitycy widzą szansę na odbicie. Nadzieją dla handlu są nadchodzące wakacje oraz duże wydarzenia sportowe, takie jak mistrzostwa świata. Według TheIndustry.beauty, branża kosmetyczna może na tym skorzystać, oferując produkty sezonowe i ochronne, które wpisują się w urlopowe plany konsumentów.

Rząd pod presją kosztów

Helen Dickinson z British Retail Consortium apeluje o konkretne działania systemowe. – Globalne wydarzenia mogą pozostawać poza kontrolą rządu, ale koszty nakładane w kraju już nie. Ministrowie muszą działać teraz, aby ograniczyć wpływ gwałtownie rosnących kosztów na konsumentów – podkreśla dyrektor generalna BRC. Postulaty obejmują między innymi obniżkę opłat energetycznych oraz rewizję podatków od opakowań, które uderzają w rentowność sklepów.

Obecnie detaliści zmagają się z podwójną presją. Z jednej strony rosną koszty operacyjne i logistyczne wynikające z sytuacji geopolitycznej. Z drugiej natomiast regulatorzy nakładają kolejne obciążenia bezpośrednie. Walka o marżę staje się coraz trudniejsza, co może prowadzić do dalszych zmian cen na półkach. Stabilizacja sytuacji wymaga zatem nie tylko spokoju na świecie, ale i wsparcia krajowego.

Źródło: TheIndustry.beauty

Zobacz także:

image

L’Oréal z solidnym wzrostem na Wyspach. Sprzedaż online rośnie 3,5 raza szybciej niż stacjonarna

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
12.05.2026 14:50
Wydatki Brytyjczyków pod ścianą. Branża beauty broni się przed regresywnym trendem
Brytyjski rynek handlowy przechodzi przez wymagający okresIlustracja stworzona przy pomocy AI

Brytyjski rynek handlowy przechodzi przez wymagający okres. Najnowsze dane Barclays oraz British Retail Consortium (BRC) pokazują, że w kwietniu konsumenci na Wyspach zaczęli mocniej zaciskać pasa. Choć ogólna sprzedaż detaliczna spadła o 3 proc. rok do roku, kategoria zdrowia i urody jako jedna z niewielu oparła się negatywnym trendom.

Branża beauty na plusie mimo oszczędności

Wydatki na kosmetyki wzrosły o 4,6 proc. rdr. To sygnał, że klienci traktują pielęgnację jako produkt pierwszej potrzeby, z którego rezygnują w ostatniej kolejności. Według raportu Barclays, sektor ten notuje stabilne wyniki, choć dynamika wzrostu nieco osłabła w porównaniu do 6,3 proc. z marca. Konsumenci szukają balansu między dbaniem o siebie a rosnącymi kosztami życia.

Jak informuje Fashion Network, zaufanie Brytyjczyków do globalnej gospodarki spadło do poziomu 20 proc. To najniższy wynik od kwietnia 2025 roku. Ludzie obawiają się skutków napięć na Bliskim Wschodzie, co bezpośrednio przekłada się na ich decyzje przy sklepowych półkach. Zamiast drogich ubrań czy mebli, chętniej wybierają drobne przyjemności w postaci produktów kosmetycznych.

Barclays i BRC wskazują na spadek zaufania

Ogólny obraz handlu psuje fakt, że tegoroczna Wielkanoc wypadła w marcu. Sztucznie osłabiło to kwietniowe statystyki sprzedaży detalicznej. Dane BRC-KPMG wskazują, że sprzedaż produktów niespożywczych w sklepach stacjonarnych skurczyła się o 4 proc. Największe spadki dotknęły segmenty mody i obuwia, gdzie kupujący polują wyłącznie na okazje cenowe.

Klienci stają się coraz bardziej ostrożni – wskazuje British Retail Consortium. Helen Dickinson z BRC podkreśla, że obawy o koszty utrzymania skłoniły ludzi do ograniczenia wydatków uznaniowych. Spadek zaufania finansowego sprawia, że droższe zakupy, takie jak wyposażenie wnętrz, straciły wcześniejszy impet. Detaliści liczą teraz na ożywienie przy okazji nadchodzących mistrzostw świata.

image

Sephora traci przewagę w Chinach. Lokalny beauty zmienił rynek

Strategia oszczędnościowa w koszykach

W segmencie odzieżowym widać ciekawą zależność. Choć wartość sprzedaży wzrosła o 1,1 proc., to liczba transakcji skoczyła aż o 5,3 proc. Oznacza to, że Brytyjczycy kupują więcej sztuk, ale wybierają znacznie tańsze marki lub towary z wyprzedaży. Takie zachowanie to klasyczne antidotum na inflację, która wciąż drenuje portfele gospodarstw domowych.

Według Fashion Network, wydatki niekonieczne spadły o 0,3 proc. Ludzie coraz rzadziej płacą kartami za luksusowe dobra. Jednocześnie koszty paliwa wzrosły o ponad 10 proc., co dodatkowo uszczupla budżety domowe. W tej sytuacji drogerie i sklepy z produktami zdrowotnymi stają się miejscem, gdzie konsumenci szukają poprawy nastroju za relatywnie niewielką cenę.

Perspektywy dla handlu na Wyspach

Prognozy na kolejne miesiące pozostają niepewne. Ekonomiści obawiają się, że jeśli zaufanie konsumentów nie wzrośnie, przedsiębiorstwa będą miały trudności z przetrwaniem sezonu letniego. Karen Johnson z Barclays zaznacza jednak, że większość ludzi wciąż wierzy w swoją zdolność do rozsądnego zarządzania pieniędzmi. Optymizm budzi nadchodzący sezon wakacyjny.

Polska branża kosmetyczna powinna uważnie obserwować te dane. Brytyjski rynek często wyznacza kierunki, które po czasie docierają do Europy Środkowej. Skupienie na produktach oferujących konkretną wartość w przystępnej cenie może być najlepszą drogą w czasach niepewności. Sektor uroda i zdrowie udowadnia, że potrafi być odporny nawet na silne turbulencje gospodarcze.

Źródło: Fashion Network

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. maj 2026 19:41