StoryEditor
Producenci
23.02.2026 13:13

Akta Epsteina: Estée Lauder, Victoria’s Secret i Bath & Body Works pod ostrzałem

Niejedna marka oberwała rykoszetem przez ujawnienie akt Epsteina. / Katarzyna Bochner/Agata Grysiak/Shutterstock

Ujawnienie kolejnych dokumentów dotyczących sprawy Jeffrey’a Epsteina nieoczekiwanie przeniosło debatę z programów politycznych do koszyków zakupowych konsumentów. W mediach społecznościowych narastają wezwania do bojkotu marek takich jak Victoria’s Secret, Bath & Body Works, Peter Thomas Roth czy firm z portfolio Estée Lauder Companies. Choć same przedsiębiorstwa nie są oskarżone o bycie narzędziami przestępstwa, konsumenci coraz częściej deklarują, że nie chcą wspierać podmiotów powiązanych – nawet pośrednio – z osobami wymienianymi w aktach. W efekcie reputacja brandów stała się równie wrażliwa jak wyniki finansowe.

Pod koniec stycznia 2026 r. amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował ogromną paczkę akt dotyczących Jeffreya Epsteina – około 3 mln stron dokumentów, zdjęć i nagrań wideo związanych z jego działalnością oraz siecią kontaktów biznesowych i towarzyskich.  W odpowiedzi na publikację, która jest efektem ustawy Kongresu USA, do opinii publicznej przedostały się informacje o współpracach, znajomościach i korespondencjach z Epsteinem – także z osobami znanymi z biznesu i kultury.  

Victoria’s Secret i Bath & Body Works

Do najbardziej znaczących konsekwencji ujawnienia tych materiałów należy odświeżona krytyka Lesa Wexnera – miliardera i współzałożyciela Bath & Body Works, Inc., dawniej znanego jako L Brands, który był także długoletnim właścicielem marek takich jak Victoria’s Secret.   Chociaż relacja Wexnera z Epsteinem była analizowana już wcześniej, obecność nazwiska Wexnera i jego firm w nowych aktach wzmogła sceptycyzm konsumentów oraz internetową krytykę wobec marek powiązanych z jego imperium.

Wexner utrzymuje, że nie miał żadnej wiedzy na temat nadużyć popełnianych przez Epsteina i deklaruje, że na każdym etapie współpracował z FBI. Nigdy nie postawiono mu żadnych zarzutów karnych. 88-letni biznesmen twierdzi, że zerwał relacje z Epsteinem w 2007 roku, zaprzecza, jakoby wiedział o jego przestępstwach, a ponadto utrzymuje, że Epstein przywłaszczył sobie od niego miliony dolarów. Choć w trakcie śledztwa FBI w 2019 roku jego nazwisko pojawiło się jako potencjalnego współsprawcy, ostatecznie nie skierowano wobec niego aktu oskarżenia. Jednocześnie, na kilka dni przed tym, jak Epstein w czerwcu 2008 roku przyznał się na Florydzie do nakłaniania nieletniej do kontaktów seksualnych, Wexner wysłał do niego wiadomość e-mail, w której wyraził współczucie z powodu sytuacji, w jakiej się znalazł. „Mogę tylko powiedzieć, że jest mi przykro” – napisał. „Zawsze bądź ostrożny.”

Pomimo braku formalnych danych o bezpośrednim udziale firm w działaniach Epsteina, internauci i komentatorzy rozpoczęli nawoływania do bojkotu marek związanych z Wexnerem, przede wszystkim Victoria’s Secret i Bath & Body Works. Argumentacja opiera się na historii współpracy oraz domniemaniu, że marki te zyskały pośrednio na sieci kontaktów Epsteina. Takie wezwania pojawiają się w wielu społecznościach internetowych, gdzie konsumenci zachęcają do uciekania od marek powiązanych z jego kręgiem. Dodatkowa fala krytyki dotyka Victoria’s Secret również z innego powodu – wieloletniego promowania bardzo wąskiego, skrajnie szczupłego kanonu kobiecej sylwetki, który przez część komentatorek określany był jako nierealistyczny, a momentami wręcz infantylizujący. 

W mediach społecznościowych pojawiają się opinie, że estetyka budowana przez markę – oparta na młodzieńczości, szczupłości i seksualizacji bardzo młodych modelek – w szerszym kontekście afery Epsteina nabiera dziś niepokojących konotacji. Część konsumentek łączy te dwa wątki symbolicznie, wskazując, że kultura promująca określony, „dziewczęcy” ideał ciała przez lata funkcjonowała w tym samym ekosystemie biznesowym i towarzyskim, który dziś podlega publicznej rewizji. Choć są to przede wszystkim interpretacje i oceny społeczne, a nie ustalenia prawne, pokazują one, jak silnie kwestie wizerunkowe i etyczne przenikają się obecnie z decyzjami zakupowymi.

Peter Thomas Roth

W mediach społecznościowych, zwłaszcza na Reddicie i Instagramie, rośnie fala dyskusji dotyczących bojkotu kosmetyków powiązanych z osobami, których nazwiska pojawiają się w aktach. Jednym z najbardziej nagłośnionych przypadków jest chęć wycofania wsparcia dla produktów Peter Thomas Roth, po ujawnieniu jego korespondencji z Epsteinem. Krytyka konsumencka wobec marki Peter Thomas Roth nie ogranicza się do anonimowych internautów – znani twórcy treści związani z branżą beauty, jak np. Hyram, publicznie ogłaszają zerwanie wsparcia i odradzają używania produktów tej firmy, argumentując, że kupowanie tych kosmetyków oznacza wspieranie osoby powiązanej z Epsteinem nawet bez dowodów na udział w przestępstwach.  To pokazuje, jak duży wpływ posiadają opiniotwórcze osoby w formowaniu postaw konsumenckich.

W ujawnionych dokumentach nie ma informacji wskazujących, że Roth brał udział w jakiejkolwiek działalności przestępczej. Z korespondencji wynika jednak, że przez wiele lat – także po tym, jak w 2008 roku Epstein przyznał się do zarzutów dotyczących nakłaniania do prostytucji oraz pozyskiwania do niej osoby niepełnoletniej – utrzymywał z nim i Maxwell przyjazne relacje mailowe. We wrześniu 2017 roku Roth miał odwiedzić dom Epsteina, aby – jak wynika z jednej z wiadomości – „wyjaśnić wszystkim dziewczynom kwestie dotyczące kremów, środków myjących i podobnych produktów do pielęgnacji”. W tym samym miesiącu przesłał mu 13 toreb upominkowych wypełnionych kosmetykami. W innej wiadomości, z sierpnia 2018 roku, Roth wysłał Epsteinowi link do artykułu „New York Post” zatytułowanego „Steve Bannon Trying to Get on Disgraced Jeffrey Epstein’s Good Side”, komentując: „Świetne zdjęcie!!!”. 

Estée Lauder Companies

Dyskusje internautów rozciągają bojkot na marki z całych grup kosmetycznych, w których właściciele lub wysokie kierownictwo są wspominani w aktach. Wskazania obejmują szerokie portfolio firm pod szyldami koncernów takich jak Estée Lauder Companies, do których według części komentujących należą m.in. Clinique, MAC Cosmetics czy La Mer – mimo że sama firma nie skomentowała tych powiązań publicznie w kontekście bojkotu. Ronald Lauder, wpływowy kolekcjoner sztuki i mecenas instytucji takich jak Museum of Modern Art, Metropolitan Museum of Art, J. Paul Getty Trust oraz World Monuments Fund, pojawia się ponad 900 razy w dokumentach dotyczących Jeffreya Epsteina, które pod koniec zeszłego miesiąca opublikował Departament Sprawiedliwości USA.

Lauder, spadkobierca fortuny Estée Lauder Companies, miał kilkukrotnie spotykać się z Epsteinem w 2017 roku. Choć w udostępnionych materiałach nie ma bezpośredniej korespondencji między nimi, ich asystenci regularnie wymieniali się wiadomościami e-mail w sprawie organizacji wspólnych posiłków i rozmów telefonicznych. W wielu tych wątkach mailowych dołączani byli zarówno Epstein, jak i Lauder.

Czy bojkoty mają sens?

Kluczowym pytaniem pozostaje, czy bojkotowanie marek na podstawie powiązań osób prywatnych jest uzasadnione – wiele głosów krytycznych i komentatorów sugeruje, że wycofywanie pieniędzy od firm, które formalnie nie są oskarżane o żadne przestępstwa, może być przedwczesne lub nadmierne.   Niemniej, dla części konsumentów świadomość powiązań etycznych staje się decydującym czynnikiem zakupowym. Jeżeli presja konsumencka się utrzyma, może to wpłynąć na decyzje detalistów dotyczące wyborów marek w asortymencie oraz skłonić firmy kosmetyczne do silniejszego dystansowania się od powiązanych postaci lub osób w kierownictwie. Już teraz częściowe odcięcia od pewnych twórców treści i podejmowane publicznie dyskusje wskazują, że reputacja marek stała się elementem ryzyka biznesowego.  

Ujawnienie kolejnych akt Epsteina stało się nie tylko wydarzeniem prawno-politycznym, lecz także punktem zapalnym dla konsumentów świadomych społecznie i etycznie. Bojkoty i krytyka marek takich jak Victoria’s Secret, Bath & Body Works, Peter Thomas Roth czy firmy z szerokiego portfela Estée Lauder wynika mniej z konkretnego udowodnionego złego działania korporacji, a bardziej z oceny etyki powiązań i oczekiwań społecznych wobec firm i osób stojących za nimi w XXI w.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.10.2026 14:59
Rituals mocno rozwija sieć w Polsce. Kolejne trzy sklepy już w październiku
. Rituals rośnie w Polsce. Kolejne trzy otwarciaShutterstock

Rituals przyspiesza z ekspansją w Polsce. Holenderska marka otworzy w październiku trzy nowe sklepy, a łącznie w ciągu dwóch miesięcy uruchomi sześć nowych lokalizacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kolejne otwarcia Rituals w krótkim czasie
  • Sklepy mają być ważną częścią strategii marki
  • Rituals zapowiada kolejne lokalizacje

Rituals planuje kolejne otwarcia na polskim rynku. W październiku do sieci dołączą trzy sklepy: 7 października w Centrum Handlowym Brama Mazur w Ełku oraz w Galerii Chełm, a 28 października w Centrum Handlowym Morena w Gdańsku. 

Nowe placówki będą oferowały pełne portfolio marki obejmujące produkty do pielęgnacji ciała, kąpieli oraz zapachy do domu. Rituals rozwija więc w Polsce przede wszystkim własną sieć sprzedaży stacjonarnej, traktując sklepy jako istotny element modelu sprzedażowego.

image

Naruszenie danych w Rituals. Jakie informacje wyciekły?

Kolejne otwarcia Rituals w krótkim czasie

Październikowe debiuty są kolejnym etapem ekspansji Rituals w Polsce. We wrześniu marka otworzyła trzy sklepy – w Gdyni, Stalowej Woli i Warszawie. W sumie oznacza to sześć nowych lokalizacji uruchamianych przez sieć w ciągu dwóch miesięcy.

Rituals pojawił się na polskim rynku stacjonarnym w 2021 roku. Pierwszy sklep został otwarty w Warszawie, a następnie sieć zaczęła rozwijać obecność w kolejnych miastach i centrach handlowych. W styczniu 2024 roku marka informowała już o otwarciu 40. sklepu w Polsce.

Tempo ekspansji zwiększyło się w tym roku. We wrześniowej informacji dotyczącej nowych placówek Rituals zapowiadał kolejne otwarcia w następnych miesiącach.

Sklepy mają być ważną częścią strategii marki

Rozwój sieci w Polsce wpisuje się w szerszą strategię Rituals, która zakłada dalsze inwestowanie w kanał stacjonarny. W lipcu marka informowała o przeznaczeniu 40 mln euro na modernizację 1500 butików w 30 krajach. Projekt ma objąć placówki na całym świecie i jest przedstawiany przez firmę jako jedna z największych operacji modernizacyjnych w jej historii.

Rituals buduje przy tym sklepy wokół doświadczenia zakupowego, a nie wyłącznie prezentacji produktów. Marka łączy w swoim portfolio kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy, produkty dla mężczyzn, akcesoria kąpielowe, zapachy do domu oraz produkty lifestyle’owe.

Globalnie firma działa w ponad 33 krajach. Według informacji przekazanych przez Rituals sieć obejmuje ponad 1500 butików i 4176 sklepów typu shop-in-shop.

image

Rituals z dwucyfrowym wzrostem wyników w 25-lecie marki

Rituals zapowiada kolejne lokalizacje

Październikowe otwarcia nie mają być ostatnimi. Marka zapowiada, że kolejne lokalizacje w Polsce zostaną ogłoszone w późniejszym terminie.

Z okazji otwarć nowych sklepów Rituals przygotował również oferty promocyjne. Przez 10 dni od otwarcia wybrana pianka pod prysznic w żelu będzie dostępna za 35 złotych zamiast 45 złotych. Pierwszych 100 klientów w każdym sklepie otrzyma także goodie bags. W październiku marka oferuje ponadto 25 proc. rabatu na kremy do rąk i stóp.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
05.10.2026 14:13
L’Oréal wchodzi na TikTok Shop. Dr.G zaczyna od social commerce
L‘Oréal stawia na TikTok Shop. Dr.G wchodzi na rynek USAShutterstock

L’Oréal zmienia sposób wprowadzania jednej ze swoich marek na amerykański rynek. Dr.G, koreańska marka skincare należąca do koncernu od 2024 roku, debiutuje w USA poprzez TikTok Shop. To odejście od modelu, w którym nowe marki beauty w pierwszej kolejności trafiają do stacjonarnych sieci takich jak Sephora czy Ulta Beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Dr.G wchodzi do USA przez TikTok Shop
  • Siedem produktów i pięć ekskluzywnych zestawów
  • L’Oréal odwraca dotychczasowy model wejścia na rynek
  • TikTok Shop coraz bliżej głównego nurtu beauty retailu
  • Czy social commerce zastąpi tradycyjny retail?

L’Oréal uruchomił amerykański storefront Dr.G na TikTok Shop, oferując w nim siedem produktów oraz pięć zestawów dostępnych wyłącznie za pośrednictwem platformy. Debiutowi towarzyszy kampania marketingowa obejmująca m.in. social media, współpracę z twórcami, influencer activations, reklamę out-of-home oraz wydarzenia w Nowym Jorku i Los Angeles.

Dr.G wchodzi do USA przez TikTok Shop

Dr.G to koreańska marka skincare, której L’Oréal stał się właścicielem po przejęciu firmy w 2024 roku. Koncern rozwija ją obecnie jako część rosnącego globalnego rynku K-beauty. Według danych przywoływanych przez markę wartość globalnej sprzedaży K-beauty wzrosła o 53 proc. rok do roku. Stany Zjednoczone są jednym z pierwszych kluczowych rynków zagranicznej ekspansji Dr.G.

Marka wskazuje, że amerykańscy konsumenci coraz częściej interesują się kosmetykami opartymi na składnikach aktywnych oraz produktami skincare o wysokiej skuteczności. Dr.G chce wykorzystać ten trend, oferując formuły inspirowane pielęgnacją dermatologiczną.

– Naszą ambicją jest wprowadzenie najpopularniejszej koreańskiej marki skincare, Dr.G, do każdego konsumenta K-beauty w Ameryce – mówi Tina Fair, president of North America w Consumer Products Division L’Oréal.

image

Miliony zysku w dzień. Tak TikTok Shop i discover commerce rewolucjonizują rynek kosmetyków

Siedem produktów i pięć ekskluzywnych zestawów

Na amerykańskim TikTok Shop Dr.G oferuje siedem produktów, w tym bestsellery z kolekcji RED i Black Snail.

Koncern przygotował również pięć zestawów dostępnych wyłącznie na TikTok Shop. To istotny element debiutu, ponieważ ekskluzywność oferty pozwala platformie pełnić nie tylko funkcję kolejnego kanału sprzedaży, ale również miejsca premierowego dla marki.

Uruchomienie sklepu jest wspierane przez kampanię 360 stopni na rynku amerykańskim. Obejmuje ona treści w mediach społecznościowych, współpracę z twórcami, aktywacje influencerów, reklamę zewnętrzną oraz wydarzenia premierowe w Nowym Jorku i Los Angeles.

– Nasza dalsza ekspansja na TikTok Shop w USA to ekscytujący nowy rozdział dla Dr.G – łączymy nasze koreańskie dermatologiczne dziedzictwo i podejście oparte na nauce z nowym pokoleniem konsumentów, którzy odkrywają, poznają i kupują produkty do pielęgnacji skóry w zupełnie nowy sposób – mówi Dr. Gun-Young Ahn, założyciel Dr.G.

 

 

L’Oréal odwraca dotychczasowy model wejścia na rynek

Najważniejszy w przypadku premiery Dr.G jest jednak nie sam TikTok Shop, ale kolejność działań. Duże premiery marek beauty należących do L’Oréal tradycyjnie opierały się na obecności w wyspecjalizowanych sieciach, takich jak Sephora czy Ulta Beauty, dużych kampaniach reklamowych oraz stopniowym rozszerzaniu dystrybucji.

W przypadku Dr.G koncern zaczyna inaczej. TikTok Shop i Amazon pojawiają się przed szerszą obecnością marki w amerykańskim retailu stacjonarnym.

To oznacza, że social commerce przestaje być traktowany wyłącznie jako dodatkowy kanał sprzedaży wspierający tradycyjną dystrybucję. W przypadku Dr.G staje się punktem wyjścia do budowania obecności marki na nowym rynku. Jest to również sposób na dotarcie do konsumentów zainteresowanych K-beauty bez konieczności rozpoczynania ekspansji od szerokiej sieci sklepów stacjonarnych.

image

TikTok Shop napędza sprzedaż beauty. Te marki zarobiły miliony na livestreamach

TikTok Shop coraz bliżej głównego nurtu beauty retailu

Debiut Dr.G wpisuje się w szerszą zmianę na rynku. TikTok Shop coraz częściej pojawia się w strategiach największych graczy beauty, a platforma przestaje być postrzegana wyłącznie jako miejsce dla mniejszych marek i twórców internetowych.

W ostatnich miesiącach na TikTok Shop pojawiły się również Sephora i Ulta Beauty. Obaj retailerzy wykorzystują platformę m.in. do livestreamów, premier i działań angażujących twórców.

L’Oréal wejściem Dr.G na TikTok Shop daje kolejny sygnał, że platforma może pełnić znacznie większą funkcję niż tylko generowanie sprzedaży z mediów społecznościowych. Może być miejscem, w którym marka jest odkrywana, prezentowana, testowana przez twórców i od razu kupowana. W przypadku K-beauty ma to szczególne znaczenie. Koreańskie marki kosmetyczne w dużej mierze budują swoją międzynarodową rozpoznawalność właśnie za pośrednictwem contentu, recenzji i rekomendacji w mediach społecznościowych.

Czy social commerce zastąpi tradycyjny retail?

Debiut Dr.G nie oznacza oczywiście rezygnacji L’Oréal z tradycyjnego handlu. Pokazuje jednak, że kolejność wejścia marki na rynek może się zmienić. L’Oréal ma w portfolio wiele globalnych brandów, ale Dr.G daje mu możliwość przetestowania modelu, w którym social commerce staje się pierwszym etapem budowania obecności marki na nowym rynku.

Premiera stawia też pytania o dalsze plany ekspansji L’Oréala na TikTok Shop. Czy możemy się spodziewać większej ilości produktów koncernu lub debiutu na polskim TikTok Shop?

 

Źródło: Personalcareinsights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. październik 2026 03:27