StoryEditor
Producenci
26.11.2020 00:00

Aloes tkwi w szczegółach, czyli jak wybrać oryginalny produkt

Na rynku dostępnych jest wiele produktów z aloesu czy z aloesem – to jeden z najmodniejszych w ostatnich latach składników w przemyśle kosmetycznym. Niektóre są opisane jako stuprocentowy aloes, jednak pytanie brzmi, który jest pełnowartościowym, gwarantującym jakość i właściwości tej rośliny? Na pewno jest to produkt, którego proces przetwarzania oraz produkcji jest opatentowany i posiada trialowe badania kliniczne.

O prozdrowotnych właściwościach aloesu słyszał chyba każdy. Jest to wyjątkowa roślina i wymienienie jej wszystkich zalet oraz unikalnych składników, nie zmieściłoby się w jednym artykule. Zatem w dużym skrócie, skupiając się tylko na zastosowaniu zewnętrznym, działa: łagodząco, nawilżająco, bakteriobójczo, przeciwtrądzikowo, na oparzenia, pomaga w gojeniu się ran.

Dostępnych jest wiele produktów z aloesu czy z aloesem, niektóre są opisane jako stuprocentowy aloes, jednak pytanie brzmi, który jest pełnowartościowym, gwarantującym jakość i właściwości tej rośliny? Na pewno jest to produkt, którego proces przetwarzania oraz produkcji jest opatentowany i posiada trialowe badania kliniczne.

Hit, którego nie pomylisz z żadnym innym produktem

Holika Holika to absolutny hit na rynku azjatyckim. Marka będąca częścią firmy Enprani, oficjalnie wprowadzona przez firmę My Asia A&K Beauty, która po raz pierwszy pokazała kosmetyki z aloesem Holika Holika na rynku polskim i europejskim w 2015 roku. Co przede wszystkim wyróżnia produkt Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel i jak odróżnić go od innych żeli aloesowych? Duże ułatwienie w dostrzeżeniu go na drogeryjnej półce daje sama butelka - unikalna, w kształcie liścia aloesu. Każda zabezpieczona jest przeźroczystą plombą w formie naklejki, a smart cap to praktyczny system przytrzymujący wieczko.

Wyjątkowa etykieta

Unikalna technologia opakowania PET 3D IML, czyli wtapiania etykiety w butelkę już na etapie jej rozdmuchu. Tak nakładana etykieta nie posiada warstwy kleju i tworzy wraz z butelką produkt dwukomponentowy. Etykieta może łatwo zostać usunięta podczas polewania jej wodą w temp. około 87 st. C. Dzięki tej technologii etykieta może mieć różne, niezwykle skomplikowane kształty, zachowując spójność z butelką, trwałość w okresie przechowywania oraz podczas transportu.

Holika Holika żel aloesowy to jedyny na polskim rynku oraz najprawdopodobniej również na rynku europejskim, produkt wytwarzany w tej unikalnej na skalę światową technologii PET 3D IML.

Wielofunkcyjne właściwości

Produkt nawilża skórę, łagodzi podrażnienia, działa kojąco, chłodząco i odświeżająco. Może być stosowany zarówno do skóry twarzy, jak i całego ciała. Żel  nadaje się do skóry wrażliwej, podrażnionej i problematycznej. Nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników oraz składników pochodzenia zwierzęcego.

Żel zawiera 99 proc. ekstrakt z soku liści aloesu pochodzącego z czystej wyspy Jeju w Korei Południowej. Świeży sok z liści aloesu jest uzyskiwany w procesie fermentacji przy użyciu grzybów (aloes nie jest poddawany obróbce mechanicznej, termicznej, kompresyjnej, które pozbawiają go właściwości). Dzięki temu produkt daje jeszcze większy efekt łagodzący dla skóry.

Aloes wykazuje różnorodne działanie na skórę m.in wchłania się 4 razy szybciej niż woda, dzięki czemu zapewnia utrzymanie prawidłowego nawilżenia skóry przez długi czas. Dogłębnie oczyszcza i ujędrnia skórę oraz poprawia miejscowe krążenie krwi. Pomaga utrzymać na skórze lekko kwaśny odczyn, dzięki czemu staje się ona odporniejsza na różnego rodzaju podrażnienia. Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel może być stosowany przez osoby ze skórą trądzikową i problematyczną.

Różnorodne zastosowanie

Produkt może być stosowany na wiele sposobów. Jako serum do włosów, aplikowany na suche bądź wilgotne włosy. Należy nałożyć niewielką ilość żelu na końcówki i pozostawić, żel może być stosować z innymi kosmetykami do włosów jak oleje, odżywki, czy serum.

Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel może być również kremem nawilżającym do twarzy, nakłada się go na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wklepując. Żel można aplikować na skórę po opalaniu (także w przypadku poparzeń słonecznych), po ukąszeniach owadów, po zabiegach kosmetycznych – wszędzie tam, gdzie podrażniona skóra potrzebuje ukojenia, schłodzenia oraz nawilżenia.

Doskonale się sprawdzi na strefę wokół oczu w celu zniwelowania „worków” pod oczami. Produkt działa łagodząco, zmniejsza sińce i sprawia, że strefa oka wygląda atrakcyjnie. Może być również używany po goleniu w celu zmniejszenia zaczerwienienia oraz złagodzenia podrażnień. To tylko twarz, a żel Holika Holika można stosować jako nawilżający balsam do ciała w miejscach, w których skóra jest sucha i podrażniona oraz jako krem do rąk i stóp.

Potwierdzona skuteczność

Istotne są wynik trialowych testów klinicznych, które pokazały, że testowany produkt Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel wykazuje działanie przeciwświądowe wrażliwej i suchej skóry po 4 tygodniach stosowania (spadek o 48.412%). Badania wskazały również, że stosowanie żelu aloesowego Holika Holika zwiększa nawilżenie skóry odpowiednio po dwóch (52.465%) oraz po czterech tygodniach (79.995%) stosowania. Testy wykonano na grupie 21 kobiet o średniej wieku 44-65 lat życia. Trialowe testy kliniczne zostały przeprowadzone w 2015 roku w Korei przez firmę Ellead Co., Ltd.  – światowego lidera  w badaniu ludzkiej skóry i biologii.

Produkt jest laureatem wielu nagród i wyróżnień między innymi Good Design 2014, PENTAWARDS 2016 oraz Najlepszy Produkt 2018. Jeśli chcą Państwo dowiedzieć się więcej na temat Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel zapraszamy do obejrzenia filmu, w którym informacje na temat produktu przekazuje jedna z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych lektorek - Krystyna Czubówna.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
08.09.2026 21:38
Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]
Nowa strategia marek beauty: retail + digitalShutterstock

Wartość polskiego rynku kosmetycznego wzrosła w 2025 roku o 9,3 proc., do 6,4 mld euro. Polska utrzymała pozycję piątego największego rynku w Unii Europejskiej, a w światowym rankingu eksporterów kosmetyków awansowała na ósme miejsce. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i Fundacja WiseEuropa przedstawili trzecią edycję raportu „Kosmetyczna Polska”.

Wartość krajowego rynku kosmetycznego zwiększyła się z 5,9 do 6,4 mld euro w 2025 r.. Jak wynika z danych przedstawionych przez PZPK, wzrost o 9,3 proc. był drugim najwyższym w Unii Europejskiej i niemal dwukrotnie przewyższał dynamikę całego unijnego rynku, która wyniosła 4,8 proc. Polska odpowiada już za 7 proc. wartości rynku kosmetycznego UE.

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Obok wzrostu sprzedaży i eksportu autorzy raportu wskazują jednak na wyzwania związane z konkurencją spoza Europy, kosztami i nowymi regulacjami.

Polski rynek kosmetyków rośnie szybciej niż unijny

W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc., podczas gdy w całej Unii Europejskiej wzrosła o 46 proc. W latach 2015–2025 średnie roczne tempo wzrostu wynosiło w Polsce 6,4 proc., wobec 3,9 proc. w UE. Według komunikatu towarzyszącego premierze raportu wzrost w 2025 roku napędzały przede wszystkim większy wolumen sprzedaży i rosnące wydatki konsumentów.

– Branża kosmetyczna w Polsce – różnorodna, kreatywna, tak sprawnie mobilizująca się do wysiłku – przestała być rynkiem, o którym mówi się głównie w kategoriach potencjału. Ten potencjał już się materializuje. Od lat zajmujemy pozycję piątego rynku kosmetycznego w Unii Europejskiej. Od 2025 r. odpowiadamy za 7% unijnego rynku. Tempo naszego wzrostu wyraźnie przewyższyło średnią europejską. To znakomita pozycja, którą musimy umieć utrzymać w coraz bardziej wymagającym otoczeniu konkurencyjnym – mówi Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Eksport kosmetyków przekroczył 6,5 mld euro

Wartość eksportu kosmetyków z Polski przekroczyła w 2025 roku rekordowe 6,5 mld euro, przy imporcie wynoszącym około 4,3 mld euro. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 16,7 proc. rok do roku, wyraźnie szybciej niż cały polski eksport.

Polska awansowała z dziewiątego na ósme miejsce wśród największych eksporterów kosmetyków na świecie. Jej udział w globalnym eksporcie tej kategorii zwiększył się do 4,3 proc.

image

60 proc. młodych woli kosmetyki z dyskontów. „Dupe culture” zmienia układ sił na rynku

Kosmetyki odpowiadają już za 1,8 proc. całego polskiego eksportu. Dla porównania średnia światowa wynosi 0,7 proc., co pokazuje znaczenie tej kategorii w strukturze polskiej sprzedaży zagranicznej.

Specjalizacja eksportowa obejmuje kilka segmentów. Jak wskazuje PZPK, Polska zajmuje czołowe pozycje w Unii Europejskiej m.in. w eksporcie produktów do higieny jamy ustnej, kosmetyków do golenia, dezodorantów oraz produktów do pielęgnacji skóry i włosów.

1389 producentów kosmetyków. Ponad 91 proc. to mikrofirmy

W 2025 roku w rejestrze REGON figurowało 1389 przedsiębiorstw prowadzących działalność w zakresie produkcji kosmetyków. To o 69 więcej niż rok wcześniej i o 57 proc. więcej niż w 2015 roku.

Za niemal cały ubiegłoroczny przyrost liczby firm odpowiadały mikroprzedsiębiorstwa. Podmioty zatrudniające do dziewięciu osób stanowiły 91,1 proc. wszystkich przedsiębiorstw w sektorze.

image
W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc.
PZPK/Wise Europe

Konkurencja, koszty i regulacje wyzwaniem dla branży

W komunikacie towarzyszącym raportowi PZPK wskazuje, że sektor korzysta z rosnącej siły nabywczej konsumentów, popularności produktów premium i większej świadomości pielęgnacyjnej. Jednocześnie mierzy się z nasilającą się konkurencją producentów spoza Europy, zmianami w łańcuchach dostaw, presją kosztową oraz kumulacją nowych regulacji.

– Utrzymanie przewag w takim momencie będzie wymagało jeszcze większych nakładów na inwestycje i znacznie bardziej przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Raport „Kosmetyczna Polska 2026” ma być jednym z narzędzi prowadzenia debaty pomiędzy przedsiębiorcami i administracją, która powinna docenić znaczenie sektora kosmetycznego dla polskiej gospodarki – dodaje Paweł Chrościcki, prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i SVP CB Continental Europe/Managing Director Coty Central Eastern Europe.

image

Konsument beauty chce wartości, a nie tylko niskiej ceny. Raport McKinsey

Trzecia edycja raportu „Kosmetyczna Polska”, przygotowana przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wraz z Fundacją WiseEuropa, jest dostępna na stronie Kosmetyczni.pl w zakładce Baza wiedzy.

Źródło: informacja prasowa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego z 8 września 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
08.09.2026 01:08
INGLOT i Hipercosmo pozostają w sporze. Hiszpanie przedstawiają nową wersję, polska firma podtrzymuje stanowisko
INGLOT współpracował z Hipercosmo przez ponad 15 latINGLOT

Trwa spór między INGLOT a firmą Hipercosmo, która przez ponad 15 lat rozwijała polską markę w Hiszpanii, Portugalii i Andorze. Hiszpański dystrybutor nie zaprzecza, że w rozliczeniach istniało saldo, twierdzi jednak, że jego wysokość była sporna i objęta uzgodnionym harmonogramem spłat. INGLOT odpowiada, że zobowiązania nadal nie zostały uregulowane, a ze strony byłego kontrahenta nie pojawiła się propozycja zakładająca rozpoczęcie spłaty.

Obie firmy powołują się na dokumenty i korespondencję, ale przedstawiają całkowicie odmienne wersje wydarzeń. O tym, która z nich odpowiada rzeczywistemu przebiegowi współpracy, mogą ostatecznie zdecydować sądy.

W lipcu w „Wiadomościach Kosmetycznych” opisaliśmy zakończenie wieloletniej współpracy INGLOT z Hipercosmo. W marcu 2026 r. INGLOT wypowiedział dystrybutorowi umowę, a następnie wstrzymał dostawy. Hipercosmo uznało wypowiedzenie za nieskuteczne.

INGLOT wyjaśniał, że jedynym powodem zakończenia współpracy było długotrwałe niewywiązywanie się partnera ze zobowiązań finansowych. Polska firma informowała również, że przez wiele miesięcy proponowała nowe harmonogramy spłat, wydłużała terminy płatności i szukała rozwiązania umożliwiającego kontynuowanie relacji biznesowej.

Polska firma przekazała nam wtedy stanowisko:  “Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że decyzja o zakończeniu współpracy nie była wynikiem zmiany strategii biznesowej INGLOT ani próbą wyeliminowania lokalnego partnera. Jej jedyną przyczyną było długotrwałe niewywiązywanie się przez firmę Hipercosmo z zobowiązań finansowych wobec INGLOT”.

Hipercosmo: istniał harmonogram spłat

W nowym oświadczeniu, które otrzymaliśmy w pierwszych dniach września, Hipercosmo nie kwestionuje samego istnienia salda. Firma utrzymuje jednak, że jego wysokość była przedmiotem sporu, a zobowiązania zostały objęte uzgodnionym przez strony harmonogramem spłat.

Hiszpański dystrybutor powołuje się przy tym na sprawozdanie finansowe INGLOT za 2024 r. Według interpretacji Hipercosmo dokument odnotowywał obowiązywanie takiego harmonogramu. Firma twierdzi również, że w momencie poprzedzającym wypowiedzenie umowy saldo mieściło się w uzgodnionych granicach.

Hipercosmo przedstawia też inną niż INGLOT wersję rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Według dystrybutora pomiędzy wezwaniem z 6 lutego a wypowiedzeniem umowy z 9 marca 2026 r. nie doszło do spotkania ani wspólnego uzgodnienia rozliczeń. Firma deklaruje, że odpowiadała na otrzymywane pisma za pośrednictwem swoich pełnomocników i proponowała dalsze rozmowy.

Są to twierdzenia Hipercosmo. Bez analizy pełnej umowy, dokumentacji finansowej i korespondencji stron nie można niezależnie rozstrzygnąć, czy harmonogram był wykonywany prawidłowo ani jaka kwota była wówczas wymagalna.

INGLOT podtrzymuje swoje stanowisko

Poprosiliśmy firmę INGLOT o odniesienie się do nowego komunikatu hiszpańskiego dystrybutora. Firma nie komentuje szczegółowo kolejnych twierdzeń Hipercosmo i podtrzymuje wcześniej przedstawione stanowisko.

-- Stanowisko  tej sprawie zostało już przedstawione w opublikowanym oświadczeniu i pozostaje aktualne. Przez wiele miesięcy podejmowaliśmy próby polubownego rozwiązania sytuacji oraz wypracowania warunków umożliwiających kontynuowanie współpracy. Byliśmy otwarci na rozmowy i proponowaliśmy rozwiązania dotyczące uregulowania istniejących zobowiązań. Ostatecznie kontakt ze strony partnera został zerwany, a zobowiązania wobec INGLOT nie zostały uregulowane, co zmusiło nas do podjęcia dalszych działań - brzmi komunikat prasowy wysłany redakcji WK. 

- INGLOT nadal jest otwarty na każde rozwiązanie, które przewidywać będzie rozpoczęcie spłaty zaległych należności, żadne takie propozycje ze strony naszego byłego kontrahenta niestety się nie pojawiły. Nie będziemy odnosić się publicznie do kolejnych wypowiedzi i interpretacji przedstawianych przez drugą stronę. Na tym etapie naszym priorytetem jest zapewnienie ciągłości obecności marki oraz dostępu do produktów INGLOT dla klientów na rynkach Hiszpanii, Portugalii i Andory - dodaje biuro prasowe polskiej firmy. 

Amazon, Shein i granice wyłączności

W stanowisku Hipercosmo pojawia się również wątek sprzedaży produktów INGLOT za pośrednictwem międzynarodowych platform marketplace.

Hiszpańska firma twierdzi, że produkty marki były dostępne na europejskich stronach Amazona, także z oznaczeniem, że sprzedaje je i wysyła sam Amazon. W styczniu 2026 r., jeszcze przed wystosowaniem wezwania do zapłaty i wypowiedzeniem umowy, większa partia produktów INGLOT miała się również pojawić na platformie Shein i być promowana wśród hiszpańskich klientów.

Hipercosmo podnosi ten argument w kontekście przyznanej mu – jak twierdzi – wyłączności na obsługiwanych rynkach oraz unijnych reguł konkurencji. Nie wskazuje jednak publicznie, kto dostarczył towary poszczególnym platformom. Zaznacza, że ustalenie tego będzie możliwe na podstawie dokumentacji handlowej, której okazania może zażądać sąd.

INGLOT nie odniósł się w przekazanym redakcji komentarzu szczegółowo do zarzutów dotyczących Amazona, Shein ani zakresu wyłączności przysługującej Hipercosmo.

Spór będzie rozstrzygany na drodze prawnej

Obie strony potwierdzają, że sprawa weszła na drogę prawną. Na obecnym etapie nie ma publicznie dostępnego rozstrzygnięcia przesądzającego o skuteczności wypowiedzenia, wysokości wymagalnych należności ani odpowiedzialności którejkolwiek z firm.

Strony odmiennie interpretują zarówno stan wzajemnych rozliczeń, jak i przebieg rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Ostateczna ocena będzie zależała od treści zawartych umów, dokumentów finansowych oraz korespondencji przedstawionej w prowadzonych postępowaniach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. wrzesień 2026 00:43