StoryEditor
Producenci
21.07.2023 15:19

Avon postawi zaplecze badawczo-rozwojowe przy fabryce w Garwolinie

Zaplecze badawczo-rozwojowe Avon będzie mieściło się w budynku o powierzchni ok. 1100 m kw., który powstanie w sąsiedztwie fabryki w Garwolinie. Otwarcie obiektu zaplanowane jest na pierwszy kwartał 2024 roku. / mat. prasowe
Fabryka Avon w Garwolinie zostanie rozbudowana. 18 lipca br. odbyła się tam uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę zaplecza badawczo-rozwojowego. Będą w nim testowane nowoczesne formuły kosmetyczne w celu zapewnienia wysokiej jakości finalnego produktu, powtarzalności procesów oraz bezproblemowego wprowadzenia nowych kosmetyków do masowej produkcji. Osobna jedostka będzie testowała opakowania dla nowo wprowadzanych produktów.

Zakład Avon w Garwolinie jest  największą i najbardziej zaawansowaną technologicznie fabryką firmy na całym świecie. Nowobudowane zaplecze badawczo-rozwojowe będzie ściśle współpracowało z centrum R&D Avon w Brazylii, odpowiedzialnym za opracowywanie innowacji produktowych. Umiejscowiona tu zostanie także jednostka testująca nowe opakowania dla wybranych produktów.

– Garwolin jest dla Avon wyjątkowym miejscem na mapie nie tylko Polski, ale i całego świata. To właśnie tutaj bije serce naszych europejskich operacji, tu wprowadzamy i testujemy innowacyjne rozwiązania, które służą międzynarodowym zakładom produkcyjnym oraz centrom dystrybucyjnym Avon. Tu też znaleźliśmy doświadczonych pracowników, dzięki którym firma stale się rozwija. Ta inwestycja to dla nas niezwykle istotny krok na drodze dalszego rozwoju i zwiększania efektywności łańcucha dostaw – mówi Jakub Żurowski, dyrektor fabryki Avon w Garwolinie.

image

Zaplecze badawczo-rozwojowe Avon w Garwolinie

mat. prasowe

Zaplecze badawczo-rozwojowe Avon będzie mieściło się w budynku o powierzchni ok. 1100 m kw., który powstanie w sąsiedztwie fabryki. Otwarcie obiektu zaplanowane jest na pierwszy kwartał 2024 roku.

Testy nowoczesnych formuł kosmetycznych i zapewnienie powtarzalności procesów

Prace badawcze w garwolińskim R&D będą koncentrowały się na rozwoju kluczowych etapów produkcji nowych kosmetyków, których receptury będą opracowywane przez centrum R&D Avon w brazylijskim Cajamar. Celem tych działań jest przeniesienie procesu produkcyjnego ze skali laboratoryjnej na skalę masową.

Nad przebiegiem badań będą czuwały jednostki R&D pod nazwą Process Development Laboratory i Technology Transfer Laboratory, odpowiedzialne za ścisłą współpracę z centrum badawczo-rozwojowym w Brazylii. Do ich obowiązków będzie należało wsparcie w testach nowoczesnych formuł kosmetycznych, a także zapewnienie wysokiej jakości finalnego produktu, powtarzalności procesów oraz bezproblemowego wprowadzenia nowych kosmetyków do masowej produkcji, która odbywa się w fabryce Avon w Garwolinie.

Rozwój zaplecza badawczo-rozwojowego oraz tworzenie innowacyjnych, wyróżniających się na rynku produktów, odpowiadających na współczesne, dynamicznie zmieniające się potrzeby konsumentów, wpisują się w Globalny Plan Innowacji, będący częścią strategii Avon Open Up & Grow. Firma ma już na koncie wiele innowacji oraz opatentowane formuły i składniki, które wykorzystywane są w kosmetykach Avon. Przykładem jest Protinol, który pozwala zachować równowagę pomiędzy kolagenem typu I i III, na wzór takiej, jaka występuje w skórze dziecka.

Czytaj też: Modny protinol w kolejnych kosmetykach Avon Anew

W pierwszej połowie 2023 roku Avon wprowadził natomiast na rynek szminkę Hydramatic – pierwszą zawierającą serum z kwasem hialuronowym – która zapewnia efekt gładkich i nawilżonych ust, dając jednocześnie matowe wykończenie. Zarówno szminka, jak i serum Hydramatic są produkowane w fabryce w Garwolinie.

Czytaj też: Avon zachęca do przełamywania ograniczeń

 

Innowacje także w opakowaniach

Globalny Plan Innowacji Avon obejmuje nie tylko zmianę modelu operacyjnego oraz inwestycje w innowacje produktowe. Firma poszukuje także nowatorskich rozwiązań opakowaniowych, które będą spełniały wszystkie wymagania związane z nowymi recepturami kosmetyków, a jednocześnie będą przyjazne dla środowiska. Z tego względu w nowym obiekcie badawczo-rozwojowym Avon w Garwolinie będzie też działała jednostka pod nazwą Package Evaluation & Technology Laboratory, odpowiedzialna za testowanie opakowań dla nowo wprowadzanych produktów oraz obecnych już na rynku kosmetyków, których formuła uległa zmianie.

– Zgodnie ze strategią Avon Open Up & Grow oraz Globalnym Planem Innowacji, chcemy inwestować w kompleksowe rozwiązania, które zapewnią naszym klientkom i klientom unikatową wartość, a jednocześnie będą przyjazne dla środowiska. W ten sposób będziemy mogli zaoferować im jeszcze bardziej atrakcyjne portfolio produktów, kontynuując naszą misję tworzenia lepszego świata dla kobiet, który jest lepszym światem dla wszystkich – podkreśla Louise Scott, Avon chief scientific officer.

 

W Garwolinie działają dwie spółki Avon – Avon Operations Polska (AOP) i Avon Distribution Polska (ADP), które wspólnie stanowią rdzeń łańcucha dostaw firmy dla obszaru EMEA.

Avon Operations Polska zarządza największą i jednocześnie najbardziej zaawansowaną technologicznie fabryką Avon na świecie. Innowacyjny kompleks produkcyjny zatrudnia ok. 1000 pracowników. Co roku powstają tu kosmetyki, które trafiają do ok. 50 krajów na trzech kontynentach. W 2022 roku w fabryce Avon w Garwolinie wyprodukowano ponad 48,8 mln kg masy kosmetycznej, 48 mln sztuk perfum i 5,4 mln sztuk szminek w 57 odcieniach.

Avon Distribution Polska zarządza centrum dystrybucyjnym, które odpowiada za pakowanie i wysyłkę zamówień do Konsultantek Avon w ośmiu krajach – w Polsce, Niemczech, Czechach, Ukrainie, Finlandii i Estonii, a także na Litwie i Łotwie. Avon Distribution Polska zatrudnia obecnie ok. 300 pracowników. W 2022 roku centrum dystrybucyjne w Garwolinie wysłało do konsultantek Avon ponad 109,3 mln sztuk produktów w ponad 4,2 mln kartonów.

Czytaj też: Avon przestawia się na sprzedaż w mediach społecznościowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
03.04.2026 14:33
Indie – nowa ziemia obiecana dla K-Beauty. Ekspansja i trendy rynkowe
ai

Podczas gdy rynki zachodnie zmagają się z przesyceniem, a dynamika sprzedaży w Chinach uległa strukturalnemu schłodzeniu, oczy globalnych gigantów beauty zwróciły się w stronę subkontynentu indyjskiego. Jak wynika z najnowszego raportu Personal Care Insights, Indie stały się kluczowym polem bitwy dla południowokoreańskich marek. To już nie tylko „trend”, to strategiczna migracja kapitału i technologii, która w 2026 roku redefiniuje indyjski sektor masstige i luksusowy.

Współczesny indyjski konsument beauty nie szuka już jedynie środków do rozjaśnienia skóry czy podstawowej higieny. Szuka innowacji, składników naturalnych i filozofii skin-first, którą Koreańczycy opanowali do perfekcji – zauważa w swojej obszernej analizie portal Personal Care Insights.

Krajobraz rynkowy. Dlaczego właśnie teraz?

Indie w 2026 roku to najludniejszy kraj świata z najszybciej rosnącą klasą średnią. Według szacunków analityków, indyjski rynek kosmetyczny osiągnie do 2027 roku wartość 30 miliardów dolarów. W tym ekosystemie segment K-Beauty rośnie w tempie 25-30% rocznie (CAGR), znacznie wyprzedzając tradycyjne marki zachodnie.

Indie przechodzą obecnie transformację cyfrową i społeczną, która idealnie współgra z ofertą z Seulu. Kultura K-Pop i K-Drama (tzw. Hallyu Wave) zbudowała w Indiach aspiracyjny wizerunek koreańskiego stylu życia. Dziś mieszkanka Mumbaju czy Bangalore chce mieć ‘glass skin‘ tak samo mocno, jak mieszkanka Nowego Jorku – zauważa Anirudh Singh, starszy analityk ds. rynków wschodzących w GlobalData.

Cyfrowe okno na świat: rola Nykaa i Tira

Bezprecedensowa ekspansja marek takich jak Laneige, Innisfree, Sulwhasoo czy COSRX nie byłaby możliwa bez potężnych platform e-commerce.

Produktowa adaptacja: nie tylko kopiowanie trendów

Eksperci podkreślają, że sukces K-Beauty w Indiach wynika z umiejętności adaptacji. Indyjski klimat (wysoka wilgotność, smog, ekstremalne temperatury) wymaga innych formulacji niż te przeznaczone na rynek europejski.

  • Ochrona przeciwsłoneczna (sun care): To obecnie najszybciej rosnąca podkategoria. Koreańskie filtry przeciwsłoneczne, słynące z lekkości i braku białych smug na skórze, stały się hitem sprzedażowym wśród Hindusów o ciemniejszej karnacji.
  • Składniki z Jeju Island: wykorzystanie wulkanicznego popiołu, zielonej herbaty czy śluzu ślimaka (snail mucin) budzi ogromne zainteresowanie w kraju, który ma głęboko zakorzenioną tradycję medycyny naturalnej (Ajurweda).

Indie to rynek ogromnych kontrastów. Marki K-Beauty, które odniosły tu sukces, to te, które zrozumiały, że Indie nie są monolitem. Mamy tu do czynienia z klientem z Gen Z, który kupuje serum COSRX przez aplikację, oraz z klientem premium, który oczekuje rytuału pielęgnacyjnego w luksusowym spa w Delhi – dodaje Kavita Rao, ekspertka ds. strategii detalicznej w Azji Południowej.

Wyzwania: regulacje i ajurweda

Mimo optymistycznych prognoz, indyjski rynek stawia przed koreańskimi eksporterami bariery. Największą z nich jest certyfikacja BIS (Bureau of Indian Standards) oraz rygorystyczne przepisy dotyczące importu kosmetyków. Proces rejestracji produktu może trwać od 6 do 12 miesięcy, co w dynamicznym świecie beauty jest wiecznością.

Dodatkowo K-Beauty musi konkurować z nową falą marek indyjskich (tzw. D2C Brands jak Mamaearth czy Forest Essentials), które łączą ajurwedyjskie receptury z nowoczesnym marketingiem.

W 2026 roku obserwujemy ciekawe zjawisko: fuzję. Niektóre koreańskie laboratoria zaczynają tworzyć linie dedykowane na rynek indyjski, zawierające np. kurkumę czy szafran, ale podane w ultranowoczesnej, koreańskiej formie. To ‘K-ayurveda‘ może być kolejnym wielkim hitem eksportowym – przewiduje Sanjay Gupta, konsultant biznesowy w sektorze FMCG.

Co dalej?

Dla globalnych dystrybutorów i inwestorów przekaz jest jasny: Indie to obecnie najbardziej perspektywiczny rynek dla technologii kosmetycznych z Korei.

  • Dystrybucja: kluczem jest model omnichannel. Sklepy fizyczne w centrach handlowych typu premium budują świadomość marki, której nie da się osiągnąć samym Instagramem.
  • Edukacja: inwestycja w „skincare education” (webinary, konsultacje online) zwraca się w postaci lojalności klienta.
  • Skalowalność: przy populacji 1,4 mld ludzi, nawet niszowy produkt K-Beauty może osiągnąć wolumeny sprzedaży niedostępne na rynkach europejskich.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.04.2026 10:53
Zmiany demograficzne jako największe wyzwanie i jednocześnie największa szansa dla branży kosmetycznej
Zmiany demograficzne jako największe wyzwanie i jednocześnie największa szansa dla branży kosmetycznejMateriał Partnera

Kiedy analitycy rynku kosmetycznego wskazują kluczowe siły wzrostu, najczęściej mówią o technologii, nowych kanałach sprzedaży czy trendzie wellness. Tymczasem obok nich działa czynnik znacznie bardziej fundamentalny, choć rzadziej nazywany wprost: transformacja demograficzna, która w ciągu najbliższych kilkunastu lat gruntownie zmieni rynek beauty. Starzejące się społeczeństwa Europy, malejąca liczba urodzeń oraz wydłużająca się aktywność życiowa konsumentów 50+ tworzą nową mapę potrzeb pielęgnacyjnych. Marki, które jako pierwsze zrozumieją tę zmianę, zyskają trwałą przewagę - nie dzięki szybszym taktykom marketingowym, lecz dzięki głębszemu zrozumieniu potrzeb i zbudowaniu prawdziwej długofalowej więzi z konsumentem.

Zmieniająca się struktura konsumentów

Przez dekady strategie marek opierały się na konsumentce w wieku 18–35 lat. Dziś ta grupa kurczy się zarówno liczebnie, jak i relatywnie pod względem siły nabywczej. Równocześnie rośnie znaczenie konsumentów 50+. Już teraz stanowią oni ponad 36% społeczeństwa w Polsce, a osoby w wieku 45–65 lat często dysponują wyższymi dochodami rozporządzalnymi, mają stabilniejszą sytuację finansową i większą lojalność wobec marek. W skali Europy trend jest jeszcze wyraźniejszy – do 2050 roku co trzecia osoba będzie miała ponad 65 lat. Polska podąża w tym samym kierunku i to w szybkim tempie. W praktyce oznacza to, że do 2030 roku konsument 50+ stanie się dominującą grupą na rynku kosmetycznym. W tym kontekście szczególne znaczenie zyskają marki oparte na zaufaniu, bezpieczeństwie i prostocie – wartościach, które mogą być uniwersalne niezależnie od wieku.

Witajcie w epoce „positive ageing”

Przez lata komunikacja marek kosmetycznych opierała się na narracji walki ze starzeniem: „redukcja zmarszczek”, „cofanie czasu”, „zatrzymanie wieku”. Dziś ten język przestaje rezonować. Konsumenci 50+ nie chcą walczyć ze swoją tożsamością. Coraz częściej odrzucają komunikację opartą na lęku, a szukają marek, które rozumieją ich styl życia, traktują ich z szacunkiem i pozwalają starzeć się po swojemu.

Nieodwracalnie kończy się czas „anti ageing”, a na pierwszy plan wysuwa się podejście „positive ageing”, w którym wiek nie jest problemem do rozwiązania, lecz naturalnym etapem życia. Marka przestaje być ekspertem „cofającym czas”, a staje się partnerem wspierającym jakość życia i longevity.

Positive ageing przestaje być niszą – staje się nowym standardem myślenia o sobie. Konsumenci 45+ nie definiują się przez wiek, ale przez to, jak chcą żyć: aktywnie, świadomie i w zgodzie ze sobą. Nie szukają już obietnic cofania czasu, lecz realnego wsparcia dla energii, mobilności i codziennego dobrostanu. Dlatego rola marki się zmienia – z tej, która obiecuje tuszować wiek, w partnera, który pomaga czuć się dobrze w swoim ciele i w swoim czasie.– mówi Magdalena Rzewuska (Marketing & Medical Manager w Laboratoires Expanscience).

Przesunięcie akcentu z „wyglądaj młodziej” na „czuj się lepiej” to fundamentalna zmiana wartości całej branży kosmetycznej. Laboratoires Expanscience, francuska firma z ponad 75-letnim doświadczeniem, od lat rozwija podejście do pielęgnacji oparte na nauce i długofalowym dobrostanie, opracowując innowacyjne rozwiązania wspierające zdrowie skóry oraz leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów. Produkty firmy, w tym dwie wiodące marki Mustela i Piascledine 300, są dziś obecne w ponad 120 krajach.

Dziś Expanscience poszerza swój portfel o rozwiązania wspierające positive ageing, ukierunkowane na mobilność, energię, zdrowy sen oraz codzienny dobrostan. Nowe produkty będą wprowadzane na rynkach międzynarodowych, także w Polsce pod marką IANA, której DNA jest filozofia positive ageing. IANA to naturalna odpowiedź na potrzeby współczesnych konsumentów 45+, którzy chcą starzeć się bez tabu, na własnych zasadach, z godnością i w równowadze. Więcej informacji: https://iana-bynature.pl.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2026 00:42