StoryEditor
Producenci
19.12.2022 00:00

Beiersdorf przejmuje firmę badawczą S-Biomedic

Beiersdorf nabył większościowy pakiet udziałów w belgijskiej firmie S-Biomedic. Prowadzi ona badania nad mikrobiomem skóry. Pozwoli to koncernowi wzmocnić swoje kompetencje w leczeniu trądziku.

Firma Beiersdorf nabyła większościowy pakiet udziałów w belgijskiej firmie S-Biomedic NV, zajmującej się naukami przyrodniczymi i badaniami nad mikrobiomem skóry. Koncern już w 2018 r. dostrzegła potencjał tych badań i zainwestował w S-Biomedic w ramach swoich działań z zakresu venture capital. Teraz współpraca stanie się jeszcze bliższa.

Mikrobiom skóry jest siedliskiem miliardów bakterii i ma zasadnicze znaczenie dla zdrowia skóry. Utrzymanie zdrowego mikrobiomu skóry jest ważne, ponieważ – zaburzenie jego równowagi – może wywoływać różnorodne choroby skóry, w tym trądzik. Założona przez Veronikę Oudovą i Bernharda Paetzolda w 2014 roku firma S-Biomedic bada delikatną równowagę mikrobiomu skóry i opracowuje aktywne składniki produktów kosmetycznych, wykorzystując żywe bakterie skóry.

– Badania są podstawą wszystkiego, co robimy od 140 lat. Przejęcie S-Biomedic pozwoli nam jeszcze bardziej zwiększyć naszą innowacyjność. Przeniesiemy pielęgnację skóry na wyższy poziom i będziemy wspierać rozwój rozwiązań zaspokajających potrzeby konsumentów – podkreśliła dr Gitta Neufang, starszy wiceprezes ds. badań i rozwoju w firmie Beiersdorf.

Jörn Hendrik Reuter, manager Microbiome Accelerator w Beiersdorf dodał, że postępy S-Biomedic w badaniach biomedycznych otwierają drzwi do opracowywania produktów, które działają w harmonii z naturalnymi procesami skóry.

– Naszą wizją od 2014 roku, kiedy założyliśmy S-Biomedic, było tworzenie i promowanie technologii mikrobiomu skóry. Jestem podekscytowana, bo dołączając do Beiersdorf, nasze nowatorskie koncepcje trafią do konsumentów na całym świecie – przyznała Veronika Oudova, dyrektor generalny S-Biomedic.

S-Biomedic będzie nadal zarządzany jako samodzielna jednostka w ramach istniejącego programu mikrobiomu Beiersdorf i będzie prowadził własne działania badawcze w tej dziedzinie. Strony postanowiły nie ujawniać ceny zakupu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.05.2024 15:57
Pierwsze produkty należącej do Belli Hadid marki Orebella już na rynku
Orebella należy do Belli Hadid, uznanej supermodelki i przedsiębiorczyni.Orebella
We wtorek marka należąca do modelki wprowadziła na rynek trzy inauguracyjne zapachy, zawierające dwufazową formułę „wstrząśnięcia w celu aktywacji”, wypełnioną olejkami eterycznymi i bez alkoholowej bazy, jaką zawiera większość tradycyjnych zapachów.

Hadid opracowała unisexowe zapachy marki – w cenach 35 dolarów za 10 ml, 72 dolarów za 50 ml i 100 dolarów za 100 ml – wraz ze światowymi domami zapachowymi Firmenich i Robertet. Window2Soul, kwiatowa woda, zawiera różę i jaśmin, akcentowane cytryną i fasolą tonka; Salted Muse to kompozycja z nutami soli morskiej, różowego pieprzu, drzewa oliwnego, lawendy, drewna i rześkiego bursztynu; Blooming Fire ma natomiast charakter tropikalny, z mieszanką kwiatu monoi z Tahiti, paczuli i bergamotki.

Działając równolegle z zapachami, fundacja Orebella‘s Alchemy Foundation ma na celu wspieranie konkretnych organizacji przekazując darowiznę w wysokości co najmniej 1 proc. całej sprzedaży netto. Pierwszymi partnerami fundacji są Lower East Side Girls Club i PATH International.

Koncepcja marki Orebella narodziła się z wrażliwości Hadid na zapachy na bazie alkoholu i jej skłonności do tworzenia własnych zapachów. Hadid twierdzi, że uprawiając lawendę i destylując olejki na rodzinnej farmie, stworzyła perfumy dla siebie i bliskich, co ostatecznie zainspirowało stworzenie Orebelli. Formuły Orebella zawierają bazę z grzybów śnieżnych oraz mieszankę olejków kamelii, migdałów, oliwek, jojoby i shea, aby wzmocnić trwałość zapachu – zwanego „Oreliksirem”.

Czytaj także: Bella Hadid zapowiada swoją nową markę urodową pod nazwą Orebella

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.05.2024 14:56
Youthforia w ogniu krytyki za wypuszczenie niemal całkowicie czarnego podkładu
Ultraciemny odcień podkładu Youthforia spotkał się z ogromną krytyką w sieci w związku ze swoim błędnie skomponowanym składem.Golloria George
Marka kosmetyków do makijażu Youthforia spotyka się z ostrym sprzeciwem w związku z najnowszą, nieudaną próbą zwiększenia inkluzywności w swojej linii produktów do makijażu. Najnowszy dodatek marki do linii podkładów Date Night, odcień 600, jest krytykowany za to, że wydaje się prawie nie do odróżnienia od czarnej farby.

W marcu Youthforia wprowadziła 10 dodatkowych odcieni do swojego podkładu Date Night po tym, jak w zeszłym roku marka spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony twórców internetowych, którzy skrytykowali firmę za brak inkluzywności, gdy marka wprowadziła na rynek pierwsze 15 odcieni podkładu w październiku. Golloria George, influencerka, która może pochwalić się 1,5 miliona obserwujących na TikTok, opublikowała w tym tygodniu film, w którym recenzuje najnowszy odcień podkładu wprowadzony na rynek przez Youthforię. Aby podkreślić skalę problemu, nałożyła czarną farbę do twarzy na jedną połowę twarzy i odcień „600” na drugą stronę. Na filmie farba i podkład wyglądały prawie identycznie.

Kiedy mówimy, że chcemy, żebyście zrobili dla nas odcienie [makijażu], nie mamy na myśli pójścia do laboratorium i poproszenia o czarny jak z tych farbek używanych do rasistowskich show [...] Nie tylko w 2024 r. jest to obrzydliwe i lekceważące, ale [produkt] trzeba zdjąć z półek

- powiedziała Golloria George.

@golloria

the darkest shade of the youthforia date night foundation.

♬ original sound - golloria

Zeszłej jesieni firma spotkała się z ostrymi reakcjami za wypuszczenie podkładu z ograniczoną gamą odcieni, oferującą tylko cztery podkłady dla ciemniejszej karnacji. Założycielka Fiona Co Chan przeprosiła, obiecując spotkać się z liderami społeczności w celu poprawy sytuacji. Nawet casting Youthforii, który miał na celu znaleźć modelkę pasującą odcieniem skóry do odcienia podkładu, nie powiódł się, podkreślając niepraktyczność koloru jako produktu do masowej sprzedaży. Marka opublikowała na Instagramie serię filmów w poszukiwaniu modelki, ponieważ podczas pierwszego castingu nie udało się znaleźć odpowiedniego odcienia. Pomimo wielu prób znalezienia odpowiedniej modelki, całość spaliła na panewce.

W filmie na TikToku chemik kosmetyczny Javon Ford potwierdził, że odcień 600 nie zawiera niezbędnych pigmentów półtonowych, a wykorzystuje jedynie pigmenty czarne i białe, wskutek czego nie może odpowiadać kolorowi skóry praktycznie nikogo, niezależnie od tego, jak ciemną ma skórę. Wiele głosów krytyki zwraca uwagę, że marka wypuściła na rynek praktycznie czarną farbkę do skóry, nie wykazując zrozumienia dla pracy z kolorem prawdziwej afrykańskiej skóry.

Czytaj także: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy: MAC, odejdźcie od nazwy Russian Red

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. maj 2024 04:33