StoryEditor
Producenci
25.09.2023 13:52

Beiersdorf oficjalnie otworzył swoją fabrykę w Lipsku. To z niej na całą Europę wysyłać będzie dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia

fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski. / mat. prasowe
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
/ mat. prasowe
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
/ mat. prasowe
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
/ mat. prasowe
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
fabryka w Lipsku będzie produkowała nie tylko dezodoranty, lakiery do włosów i pianki do golenia marki NIVEA, ale także produkty w aerozolu marek 8X4, Hidrofugal i Hansaplast na rynek europejski.
Gallery
​Fabryka Beiersdorf Manufacturing Leipzig została oficjalnie otwarta. Zakład wart prawie 300 mln euro jest największą inwestycją w jednej lokalizacji w historii firmy Beiersdorf. Każdego roku z linii produkcyjnych w nowym zakładzie zjedzie 450 mln produktów kosmetycznych – w szczególności dezodorantów, lakierów do włosów i pianek do golenia, które trafią następnie na cały rynek europejski.

Firma Beiersdorf oficjalnie otworzyła swoje nowe centrum produkcyjne w Lipsku. 

image
mat. prasowe

 

Na uroczystości obecni byli Michael Kretschmer, premier Saksonii, Burkhard Jung, burmistrz Lipska oraz Vincent Warnery, prezes Beiersdorf, a także pracownicy, dostawcy i partnerzy handlowi firmy.

Po około dwóch latach budowy najnowocześniejsze centrum produkcyjne zostało w ostatnich miesiącach pomyślnie uruchomione. Pierwsze dezodoranty „Made in Leipzig” trafiły na rynek w pierwszym kwartale tego roku. 

Czytaj też: Beiersdorf rozpoczyna produkcję kosmetyków w nowym zakładzie w Lipsku

image
mat. prasowe

Zgodnie z planem obecnie działają trzy linie, a wkrótce dołączą dwie kolejne. Każdego roku z linii produkcyjnych w nowym zakładzie zjedzie 450 mln produktów kosmetycznych – w szczególności dezodorantów, lakierów do włosów i pianek do golenia na cały rynek europejski.

Inwestycja o wartości prawie 300 mln euro jest największym projektem w jednej lokalizacji w historii Beiersdorf. Wysoki stopień automatyzacji i szeroko zakrojona cyfryzacja wszystkich etapów produkcji zapewniają wydajność i produktywność. Jednocześnie zakład ma modułową i elastyczną konstrukcję, dzięki czemu można szybko wdrożyć innowacje czy nowe procesy produkcyjne oraz reagować na trendy i oczekiwania konsumentów.

image
mat. prasowe

Przy okazji ​fabryka w Lipsku-Seehausen przyczynia się do realizacji celów programu zrównoważonego rozwoju Care Beyond Skin Beiersdorf. Dzięki wykorzystaniu energii odnawialnych i biogazu do wytwarzania ciepła działa prawie całkowicie neutralnie pod względem emisji CO2. W nowym zakładzie odzyskiwane i przetwarzane są cenne zasoby, takie jak ciepło, ścieki i etanol. W przyszłości planuje się eksploatację zakładu jako obiekt Energy+ i wytwarzanie w nim więcej energii elektrycznej niż wymaga tego produkcja – np. za pomocą fotowoltaiki.  

Nowy zakład przyczynia się również do zrównoważonego rozwoju na poziomie produktu: dzięki nowym warunkom technicznym możliwe jest wprowadzenie na rynek innowacyjnych, bardziej zrównoważonych rozwiązań w zakresie opakowań – na przykład puszek aerozolowych wykonanych z aluminium pochodzącego z recyklingu.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.03.2026 12:20
Bloomberg: Pat McGrath Labs z finansowaniem i zmianą kontroli właścicielskiej
Sklep Pat McGrath w Szanghaju.Robert Way

Marka kosmetyczna Pat McGrath Labs, założona przez wizażystkę Pat McGrath, znaną m.in. z pracy przy wizerunku Taylor Swift, zawarła porozumienie w sądzie upadłościowym, które umożliwia jej wyjście z restrukturyzacji zadłużenia. Warunkiem umowy jest jednak oddanie kontroli nad spółką. Na mocy uzgodnień McGrath przekaże 65 proc. udziałów zwykłych funduszowi GDA Luma Capital Management, tracąc większościowy wpływ na firmę.

Z przeanalizowanych przez Bloomberga dokumentów złożonych w sądzie upadłościowym na Florydzie wynika, że GDA Luma obejmie 65 proc. common equity w Pat McGrath Labs, a dodatkowo otrzyma nowe udziały uprzywilejowane w zamian za umorzenie długu, którego wcześniej udzielił spółce. Zadłużenie to wynikało z pożyczki zaciągniętej w kwietniu 2025 r. Porozumienie obejmuje również nowy pakiet finansowania o łącznej wartości 30 mln dolarów.

Pakiet ten został zatwierdzony przez sąd w Miami i obejmuje 10 mln dolarów finansowania typu debtor-in-possession (DIP), które umożliwia spółce dalsze funkcjonowanie w trakcie postępowania, oraz dodatkowe 20 mln dolarów kapitału obrotowego po wyjściu z restrukturyzacji. Oznacza to, że łączne nowe środki dostępne dla marki w procesie naprawczym i po jego zakończeniu wyniosą 30 mln dolarów.

image

Pat McGrath Labs na aukcji za bezcen. Viral gwoździem do trumny

Spółka złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami w trybie Chapter 11 w dniu 22 stycznia w Sądzie Okręgowym dla Południowego Dystryktu Florydy. Procedura Chapter 11 pozwala przedsiębiorstwom kontynuować działalność operacyjną przy jednoczesnym nadzorze sądu nad restrukturyzacją zobowiązań. Wniosek pojawił się kilka tygodni po doniesieniach o planowanej przez zabezpieczonego wierzyciela aukcji aktywów firmy, która ostatecznie została odwołana.

Sytuacja finansowa marki kontrastuje z jej wcześniejszą wyceną. W 2018 r. fundusz Eurazeo Brands zainwestował w Pat McGrath Labs 60 mln dolarów, wyceniając firmę na ponad 1 mld dolarów. Oznaczało to wówczas status tzw. jednorożca w branży beauty. Według źródeł branżowych sprzedaż marki w ubiegłym roku wynosiła około 50 mln dolarów. W porównaniu z wyceną przekraczającą 1 mld dolarów sprzed kilku lat oraz obecnym pakietem finansowania na poziomie 30 mln dolarów, dane te pokazują znaczącą zmianę skali działalności i struktury kapitałowej spółki. Restrukturyzacja oznacza nie tylko redukcję zadłużenia, ale również trwałą zmianę układu właścicielskiego i kontroli nad marką.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
03.03.2026 20:52
Gisele Bündchen globalną twarzą Garnier. Zwrot marki w stronę „High-Tech Nature”
Garnier mat.pras.

W marcu 2026 roku branża kosmetyczna odnotowała jeden z najsilniejszych transferów ambasadorskich ostatnich lat. Garnier, marka z 120-letnim dziedzictwem należąca do portfela L’Oréal, ogłosiła Gisele Bündchen swoją pierwszą globalną ambasadorką. To nie tylko zmiana wizerunkowa, ale precyzyjnie zaplanowany ruch biznesowy, mający na celu redefinicję segmentu mass-market w kierunku profesjonalnej skuteczności i holistycznego dobrostanu.

Filar strategii: demokratyzacja jakości salonowej

Mianowanie Bündchen zbiega się z promocją nowej wizji marki – High-Tech Nature. Z punktu widzenia B2B, Garnier rzuca wyzwanie markom profesjonalnym, pozycjonując swoje produkty (m.in. nową linię Fructis Diamond Sleek) jako zaawansowane technologicznie rozwiązania, które zapewniają efekty "jak z salonu" w domowym zaciszu i przystępnej cenie.

Marc Baland, globalny prezes Garnier, podkreśla, że współpraca ta opiera się na synergii między nauką a naturą. Dla dystrybutorów i sieci handlowych to jasny sygnał: Garnier przesuwa akcent z prostego kosmetyku drogeryjnego na produkt wysokofunkcjonalny, wspierany autorytetem ikony promującej zdrowy styl życia.

Co to oznacza dla rynku?

Partnerstwo z Gisele Bündchen zostało obudowane wokół konkretnych wartości biznesowych, które odpowiadają na aktualne potrzeby konsumentów w 2026 roku:

  • Bezkompromisowa skuteczność: wykorzystanie wizerunku Bündchen jako ikony pielęgnacji włosów ma uwiarygodnić moc sprawczą nowych receptur. To uderzenie w segment premium, sugerujące, że wysoka cena nie jest już jedynym gwarantem jakości.
  • Holistyczne piękno (Look Good & Feel-Good): marka odchodzi od powierzchownej estetyki na rzecz well-being. W dobie rosnącej popularności neurokosmetyki, Garnier stawia na emocjonalne powiązanie wyglądu z samopoczuciem.
  • Świadoma konsumpcja i etyka: Bündchen, znana z selektywnego podejścia do produktów, firmuje swoim nazwiskiem wegańskie składniki (99,9 proc.) oraz certyfikat Cruelty Free International. Dla partnerów biznesowych to potwierdzenie zgodności marki z rygorystycznymi normami ESG.
  • Aktywizm ekologiczny: Zaangażowanie modelki w ochronę środowiska wzmacnia wiarygodność proekologicznych inicjatyw Garnier, co jest kluczowe w walce o portfele świadomych ekologicznie Millenialsów i Gen Z.

image

Dorota Gardias – ambasadorką marki Deborah Milano w Polsce

Kampania „The Signature” i ekspansja rynkowa

Startowi współpracy towarzyszy kinowy film „The Signature”, który ma budować autentyczność przekazu. Z perspektywy handlowej najważniejszym momentem będzie premiera linii Fructis Diamond Sleek, która otwiera globalną ofensywę marki w marcu 2026 roku.

Gisele Bündchen będzie również reprezentować flagowe serie, takie jak Fructis Sleek & Shine oraz Hair Food.

Nowy rozdział w segmencie masowym: dostępne i odpowiedzialne piękno

Ruch Garnier to podręcznikowy przykład adaptacji marki masowej do wymogów współczesnego rynku premium. Angażując postać o tak silnym profilu etycznym i ekologicznym jak Gisele Bündchen, Garnier nie tylko zabezpiecza swoją pozycję lidera, ale wyznacza nowy standard w komunikacji B2B: piękno musi być skuteczne, dostępne i odpowiedzialne.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. marzec 2026 17:15