StoryEditor
Producenci
28.05.2021 00:00

Bilans pandemii w MŚP: co trzeci przedsiębiorca przyznaje, że nie płaci w terminie

Pandemia silnie wpłynęła na zdolność firm do terminowego regulowania zobowiązań - co trzeci przedsiębiorca przyznaje, że płaci z opóźnieniem. Ale jak wynika z VIII edycji badania Krajowego Rejestru Długów „KoronaBilans MŚP”, 43 proc. właścicieli firm dobrze ocenia swoją sytuację ekonomiczną, a 28 proc. spodziewa się poprawy w najbliższych trzech miesiącach.

Obecnie 45% firm wskazuje, że pandemia zdecydowanie wpływa na prowadzenie biznesu, a to o 1,4 pp. mniej niż w poprzedniej edycji badania. W większości przypadków ten wpływ jest negatywny.

Mimo to 43% firm pozytywne ocenia swoją aktualną sytuację finansową. O złej sytuacji ekonomicznej mówi co czwarty przedsiębiorca. Prawie 28% firm liczy na poprawę sytuacji ekonomicznej w najbliższych trzech miesiącach. W VIII edycji badania 66% właścicieli firm uznało, że wprowadzenie dotychczasowych obostrzeń w gospodarce było zasadne.

Prawie 36% właścicieli firm przyznaje otwarcie, że zdarza im się płacić po terminie za zakupione towary czy usługi. W tym zdecydowana większość bo blisko 80% spóźnia się zapłatą do miesiąca czasu. Niecałe 15% przyznaje, że opóźnienia w płatnościach z ich strony trwają od 2 do 3 miesięcy. Zapytani, dlaczego nie płacą na czas, najczęściej odpowiadają, że sami czekają na zapłatę od swoich kontrahentów (52%).

Jak zauważa Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy teoretycznie nie wygląda to źle, bo miesięczne opóźnienie to niedużo. - Tyle, że dla 43 proc. firm z sektora MŚP opóźnienie płatności o 21-30 dni już się odbija negatywnie na ich działalności. A argument „nie płacę, bo mi nie płacą” to już klasyka. To przekłada się także na malejące zaufanie między przedsiębiorstwami. Jak pokazuje nasze badanie „Rok biznesu w pandemii”, blisko połowa firm z sektora MŚP mniej ufa swoim kontrahentom niż przed pandemią, w marcu 2020 roku. Do tego w dużej mierze przyczyniły się właśnie problemy finansowe ich partnerów biznesowych – tłumaczy.

Co trzeci przedsiębiorca brak płatności w terminie tłumaczy spadkiem sprzedaży i zleceń w firmie, a co za tym idzie, brakiem pieniędzy na regulowanie należności. Trudną sytuacją firmy zasłania się prawie 27% badanych. Niecałe 14% wskazuje na błąd księgowości lub zapomnienie o płatności. Dla 13% priorytetem w opłacanych rachunkach są wynagrodzenia pracowników.

10% twierdzi, że nie płaci w terminie, ponieważ musi zaangażować środki w kolejne zlecenie albo opłacić raty kredytowe (6,5%). Inni nie płacą na czas, ponieważ zleceniodawca nie upomina się o płatności (5,6%) bądź w dokumentach są widoczne braki (4,6%).

Jednak 56,8% właścicieli firm utrzymuje, że należności za zakupiony towar lub wykonaną usługę opłaca na czas. Co ciekawe 6 na 10 przedsiębiorców deklaruje, że w najbliższych trzech miesiącach nie przewiduje problemów z terminowym regulowaniem faktur wobec swoich kontrahentów. 28% twierdzi, że takie problemy mogą się pojawić.

Wiosna i powiew optymizmu

Aktualnie 43% właścicieli firm z sektora MŚP dobrze ocenia swoją sytuację ekonomiczną. To o 4,7 pp. więcej niż w poprzedniej edycji badania. Teraz, kiedy w Polsce coraz więcej osób jest zaszczepionych, luzowane są obostrzenia, a liczba zachorowań spada, przedsiębiorcy z większym optymizmem patrzą w przyszłość.

Prawie 28% badanych przedsiębiorców ma nadzieję, że w najbliższych trzech miesiącach sytuacja ekonomiczna ich firmy poprawi się w stosunku do obecnej. Nadal dość wysoki odsetek firm utrzymuje, że sytuacja nie ulegnie zmianie. Aktualnie takie przypuszczenia ma prawie 57% badanych firm. 

Z danych KoronaBilansu rok do roku widać, że liczba optymistów wzrosła z 13,7% w maju 2020 r. do prawie 28% obecnie. Najwyższy wskaźnik optymizmu zanotowano w czerwcu zeszłego roku - 33%.  Wtedy powszechne było przekonanie, że najgorsze mamy za sobą, nikt też zapewne nie wyobrażał sobie takiej skali zachorowań podczas kolejnych fal zarazy. Jednocześnie o 39,3 pp. zmalała liczba pesymistycznych wskazań. 

Od początku pandemii w ocenach przyszłej sytuacji ekonomicznej nad optymistami przeważali pesymiści. Sytuacja odwróciła się dopiero teraz, kiedy negatywne prognozy na temat własnej sytuacji zgłasza jedynie 15 proc. badanych. To oznacza, że w przedsiębiorcach budzi się nadzieja na powrót do czasów sprzed pandemii – zauważa Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.  

Lockdown był potrzebny

Coraz mniej firm odczuwa również wpływ koronawirusa na prowadzenie działalności. Obecnie 45,8% przyznaje, że pandemia zdecydowanie wpływa na prowadzenie biznesu, a to o 19,2 pp. mniej niż w pierwszej edycji badania i o 1,4 pp. mniej niż w poprzedniej edycji badania.

W większości przypadków ten wpływ jest negatywny. Zaledwie 6,1% mówi o zwiększeniu produkcji, sprzedaży bądź świadczeniu usług. Pozostali widzą ograniczenie (66%), częściowe zawieszenie (20,8%) bądź całkowite zawieszenie produkcji, sprzedaży czy świadczenia usług (7,1%).

W VIII edycji badania właściciele firm uznali również, że wprowadzenie dotychczasowych ograniczeń było raczej zasadne (46,5%) lub zdecydowanie zasadne (20%). W sumie wprowadzone obostrzenia popiera ponad 66% firm z sektora MŚP. Głównie dlatego, iż, jak twierdzą, większe ryzyko zachorowania pracowników wiąże się z większym ryzykiem długoterminowego paraliżu firmy (54,4%).

Inni argumentują, że w ten sposób zapewnia się ludziom bezpieczeństwo (54%), połowa (49,5%) wierzy, że dzięki temu pandemia szybciej się skończy. 41% przedsiębiorców popierających wprowadzone obostrzenia jest zdania, że zdrowie jest ważniejsze od zysków. 38% uważa, że w ten sposób chroni się osoby z grupy ryzyka. Co trzeci ankietowany popiera wprowadzony lockdown, ponieważ boi się choroby. 

Przeciwnicy zamrożenia gospodarki z kolei są przekonani, że ta sytuacja za bardzo sparaliżowała gospodarkę (59,4%) czy pozbawiła ludzi źródła pracy bądź utrzymania (55,4%). Niektórym nie podobało się, że część branż działała bez zmian, a inne były całkowicie zamknięte. Sądzą, że wprowadzenie obostrzeń w wybiórczej formie nie miało sensu (54,5%). Pojawiły się również opinie, że lockdown nie obniżył ryzyka zachorowania (28,7%) czy, że COVID-19 nie jest tak groźny, aby wprowadzać obostrzenia (15,8%).

Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy jest zdania, że rosnąca liczba zaszczepionych osób czy spadek zachorowań w Polsce to dobry symptom powrotu do normalności.

- Teraz, kiedy jesteśmy na ostatniej prostej w walce z kryzysem, trzeba się wspierać. Polski biznes względnie dobrze zniósł pandemię. Liczba upadłości w zeszłym roku była mniejsza niż się spodziewano. Firmy otrzymały wsparcie w postaci programów pomocowych, z których skorzystały. Niestety teraz szkodliwym zjawiskiem w gospodarce może okazać się wstrzymywanie płatności. Warto być lojalnym i terminowo regulować należności, by nie narażać innych na bankructwo. Trzeba również pamiętać, że opóźnianie płatności i trzymanie pieniędzy „na czarną godzinę”, szkodzi całej gospodarce. Abyśmy szybciej podnieśli się po kryzysie, pieniądze muszą być w obiegu – podsumowuje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.09.2026 00:43
Kolmar Korea odpowiada na fale upałów: koniecznoście filtry zimne bez mentolu
olmar Korea rozwija K-sun care: składniki chłodzące bez mentolu, technologię water-drop i silnie nawilżający sztyft Jelly Sun Stickmateriały prasowe

Koreański gigant kontraktowej produkcji kosmetyków rozwijających technologie sun care, które dodatkowo chronią przed promieniowaniem UV, realnie obniżając temperaturę skóry. To odpowiedź na rosnący globalny popyt na tzw. chłodzenie SPF – odprowadzane, w którym coraz śmielej wchodzi też zachodnie marki masowe.

Kolmar Korea, firma rozwiązana za skutki wielu skutków, wynikających z globalnych rozwiązań, skutkująca eliminowaniem powiadomienia dotychczasowych skutków – elementów lotnych (krótkotrwałe skutki, ryzyko przesuszenia) oraz mentolu, który uruchomił receptor zadziałania TRPM8, ale często poda uszkodzenie.

Kolmar Korea opracował trzy technologie zamiast mentolu w sun care 

Nowe elementy bez mentolu – oparte na mieszance ekstraktów roślinnych – mogą zapewniać szybkie i zewnętrzne chłodnice przy dodatkowym ryzyku podrażnień, a dodatkowo wyłączyć urządzenia i urządzenia, które je wysyłają po eliminowaniu UV. Na tej podstawie już esencja Cooling Sun Essence, która działa z myślą o zapobieganiu starzeniu wywołanemu działaniu temperatury i fotostarzeniu.

image

5 trendów, które zmieniają rynek SPF. Filtry przeciwsłoneczne wchodzą w nową erę

Technologia kropli wody wykorzystuje się z sieci zamkniętej w wodzie, umieszczonej na glinkach, złożonych z ukrytych, przechowywanych na sobie warstwach. Rozpada się jeden dopiero pod wpływem tarcia, uwalniając mikrokropelki wilgoci i rozwiązując tym samym klasyczny problem stabilności formuły water-drop w filtrach przeciwsłonecznych (rozwarstwianie się składników, mikropęknięcia w warstwie ochronnej). Efekt: wzrost temperatury skóry lub ok. 4°C i ograniczające o ok. 90% wzrostu temperatury pod wpływem ciepła.

Jelly Sun Stick to z koleją odpowiedzi na klasyczne sztyftów – dzięki podniesieniu zawartości wody i składnika pochodzenia wodorostowego produktu ma żelową, sprężystą strukturę i wodną nazwę powierzchniową zastępczą zastępowe, świeże herbaty, obniżające temperaturę skóry nawet o 6°C tuż po aplikacji.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

„Ekstremalne upały są globalną normą, dlatego szybko zwiększają zapotrzebowanie na produkty linkowe przed ochroną UV z efektem” – komentuje przedstawiciel Kolmar Korea, ogłaszając dalszy rozwój tej kategorii.

Cooling SPF: kategoria, która rośnie tylko w Korei

Zainteresowanie filtrami w celu wystąpienia działania poza rynkiem morskim. Z danych Google Trends wynika, że ​​fraza „cooling sunscreen” dostęp w Wielkiej Brytanii aż o 30% w maju 2026 r., a hasło „cooling K-beauty SPF” na ponad 60% po premierze kolekcji Aquatica marki Cell Fusion C.

image

K-Beauty w formule „mini mart”. Pureseoul wprowadza ekskluzywną ofertę do Primark

W segment SPF produkt wchodzi też drugie podejście do rynku masowego, takie jak Garnier i Nivea, co potwierdza, że ​​temat wykracza poza niszę K-beauty i staje się głównym nurtem kierunkiem rozwoju kategorii pielęgnacja przeciwsłoneczna.

Branżowe media zwracają także uwagę, że „chłodzenie” w produktach użytkowych do trendu – nie tylko filtry, ale i tonery, spraye do skóry głowy czy maski – napędzany rosnącą częstotliwością fal upałów i potrzebą aplikacji w wysokiej temperaturze i wilgotności.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Technologie mogą być w terytoriach wyrzucane do szerszej gamy produktów – nie tylko premium K-beauty, lecz także marek masowych wykorzystywanych z emisji linii. To kolejny impuls wzrostowy dla całej kategorii sun care, który od kilku lat należy do dalszych rozwijających się segmentów usługowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
08.09.2026 21:38
Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]
Nowa strategia marek beauty: retail + digitalShutterstock

Wartość polskiego rynku kosmetycznego wzrosła w 2025 roku o 9,3 proc., do 6,4 mld euro. Polska utrzymała pozycję piątego największego rynku w Unii Europejskiej, a w światowym rankingu eksporterów kosmetyków awansowała na ósme miejsce. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i Fundacja WiseEuropa przedstawili trzecią edycję raportu „Kosmetyczna Polska”.

Wartość krajowego rynku kosmetycznego zwiększyła się z 5,9 do 6,4 mld euro w 2025 r.. Jak wynika z danych przedstawionych przez PZPK, wzrost o 9,3 proc. był drugim najwyższym w Unii Europejskiej i niemal dwukrotnie przewyższał dynamikę całego unijnego rynku, która wyniosła 4,8 proc. Polska odpowiada już za 7 proc. wartości rynku kosmetycznego UE.

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Obok wzrostu sprzedaży i eksportu autorzy raportu wskazują jednak na wyzwania związane z konkurencją spoza Europy, kosztami i nowymi regulacjami.

Polski rynek kosmetyków rośnie szybciej niż unijny

W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc., podczas gdy w całej Unii Europejskiej wzrosła o 46 proc. W latach 2015–2025 średnie roczne tempo wzrostu wynosiło w Polsce 6,4 proc., wobec 3,9 proc. w UE. Według komunikatu towarzyszącego premierze raportu wzrost w 2025 roku napędzały przede wszystkim większy wolumen sprzedaży i rosnące wydatki konsumentów.

– Branża kosmetyczna w Polsce – różnorodna, kreatywna, tak sprawnie mobilizująca się do wysiłku – przestała być rynkiem, o którym mówi się głównie w kategoriach potencjału. Ten potencjał już się materializuje. Od lat zajmujemy pozycję piątego rynku kosmetycznego w Unii Europejskiej. Od 2025 r. odpowiadamy za 7% unijnego rynku. Tempo naszego wzrostu wyraźnie przewyższyło średnią europejską. To znakomita pozycja, którą musimy umieć utrzymać w coraz bardziej wymagającym otoczeniu konkurencyjnym – mówi Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Eksport kosmetyków przekroczył 6,5 mld euro

Wartość eksportu kosmetyków z Polski przekroczyła w 2025 roku rekordowe 6,5 mld euro, przy imporcie wynoszącym około 4,3 mld euro. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 16,7 proc. rok do roku, wyraźnie szybciej niż cały polski eksport.

Polska awansowała z dziewiątego na ósme miejsce wśród największych eksporterów kosmetyków na świecie. Jej udział w globalnym eksporcie tej kategorii zwiększył się do 4,3 proc.

image

60 proc. młodych woli kosmetyki z dyskontów. „Dupe culture” zmienia układ sił na rynku

Kosmetyki odpowiadają już za 1,8 proc. całego polskiego eksportu. Dla porównania średnia światowa wynosi 0,7 proc., co pokazuje znaczenie tej kategorii w strukturze polskiej sprzedaży zagranicznej.

Specjalizacja eksportowa obejmuje kilka segmentów. Jak wskazuje PZPK, Polska zajmuje czołowe pozycje w Unii Europejskiej m.in. w eksporcie produktów do higieny jamy ustnej, kosmetyków do golenia, dezodorantów oraz produktów do pielęgnacji skóry i włosów.

1389 producentów kosmetyków. Ponad 91 proc. to mikrofirmy

W 2025 roku w rejestrze REGON figurowało 1389 przedsiębiorstw prowadzących działalność w zakresie produkcji kosmetyków. To o 69 więcej niż rok wcześniej i o 57 proc. więcej niż w 2015 roku.

Za niemal cały ubiegłoroczny przyrost liczby firm odpowiadały mikroprzedsiębiorstwa. Podmioty zatrudniające do dziewięciu osób stanowiły 91,1 proc. wszystkich przedsiębiorstw w sektorze.

image
W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc.
PZPK/Wise Europe

Konkurencja, koszty i regulacje wyzwaniem dla branży

W komunikacie towarzyszącym raportowi PZPK wskazuje, że sektor korzysta z rosnącej siły nabywczej konsumentów, popularności produktów premium i większej świadomości pielęgnacyjnej. Jednocześnie mierzy się z nasilającą się konkurencją producentów spoza Europy, zmianami w łańcuchach dostaw, presją kosztową oraz kumulacją nowych regulacji.

– Utrzymanie przewag w takim momencie będzie wymagało jeszcze większych nakładów na inwestycje i znacznie bardziej przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Raport „Kosmetyczna Polska 2026” ma być jednym z narzędzi prowadzenia debaty pomiędzy przedsiębiorcami i administracją, która powinna docenić znaczenie sektora kosmetycznego dla polskiej gospodarki – dodaje Paweł Chrościcki, prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i SVP CB Continental Europe/Managing Director Coty Central Eastern Europe.

image

Konsument beauty chce wartości, a nie tylko niskiej ceny. Raport McKinsey

Trzecia edycja raportu „Kosmetyczna Polska”, przygotowana przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wraz z Fundacją WiseEuropa, jest dostępna na stronie Kosmetyczni.pl w zakładce Baza wiedzy.

Źródło: informacja prasowa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego z 8 września 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. wrzesień 2026 04:11