StoryEditor
Producenci
06.03.2025 13:54

COS poszerza ofertę i debiutuje z linią perfum oraz świec zapachowych

W debiutanckiej kolekcji wód perfumowanych COS znajdą się cztery kompozycje / COS mat.pras.

COS, marka modowa znana ze swojej minimalistycznej elegancji, będąca częścią szwedzkiego H&M, zapowiedziała swoją debiutancką kolekcję perfum oraz świec zapachowych. Mają się one pojawić w sklepach sieci (stacjonarnie oraz online) już w kwietniu.

Zgodnie z zapowiedziami COS, na początek w sprzedaży pojawią się cztery wody perfumowane oraz cztery różne świece zapachowe. 

Kolekcja wód perfumowanych (Eau de Parfum) obejmuje cztery ekskluzywne zapach, stworzone w słynnym Grasse – sercu haute parfumerie. Będą one dostępne w dwóch pojemnościach: 100 ml (cena: ok. 380 zł) lub wersje travel 15 ml (ok. 180 zł). 

Zapachy będą umieszczone w prostych, klasycznych, minimalistycznych szklanych flakonach (zgodnych z filozofią i estetyką marki). Klienci będą mieli możliwość dokupienia skórzanego etui, zabezpieczającego flakon np. w podróży (podobne rozwiązanie dla swoich “travelków” stosuje od lat marka Atelier Cologne).

Ponadto dostępny będzie tzw. discovery set z miniaturami zapachów (ok. 99 zł), stworzony dla osób, które będą chciały na spokojnie zapoznać się z zapachami przed podjęciem decyzji o zakupie perfum w większej pojemności.

Perfumy, które znajdą się w debiutanckiej kolekcji COS:

  • Auburn – zawierający nuty drzewne i waniliowe
  • Mythe – połączenie świeżych nut imbiru z zielonym kardamonem i wetywerią
  • Fleuriste – zapach kwiatowo-piżmowy
  • Solaire – subtelna kompozycja olibanum, mirry i benzoesu, wzbogacona nutami ambry 

Jeśli chodzi o kolekcję świec, będzie ona obejmować cztery różne kompozycje zapachowe: Figuier Du Jardin, Voyage Épices, Cabane De Bois, Cuir En Fleur.

Tym samym COS będzie kolejną marką modową, która zdecydowała się na wprowadzenie do oferty perfum i świec zapachowych. 

Czytaj też: Kolejna marka modowa wkracza do branży perfumiarskiej – tym razem Jacquemus

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 08:06