StoryEditor
Producenci
30.09.2021 00:00

Delia Cosmetics w wegańskim nurcie

Delia Cosmetics umacnia swoją pozycję w segmencie kosmetyków do makijażu idealnie wpisując się w trendy. Jej wegańskie fluidy do twarzy spotkały się z uznaniem jurorów rankingu Perły Rynku Kosmetycznego i stanęły na najwyższym podium.

Dwa zakłady produkcyjne, 5 laboratoriów i ponad 40 mln kosmetyków rocznie, to tylko część imponujących liczb, jakimi może pochwalić się Delia Cosmetics – rodzinna firma, która działa na skalę światową. Józef Szmich, założyciel firmy, rozpoczął swoją działalność ponad 20 lat temu, produkując hennę do brwi oraz rozjaśniacz do włosów. Mała produkcja zmieniła się w duży, międzynarodowy biznes, działający pod trzema markami: Delia, Cameleo oraz Dr Szmich. Delia to produkty do pielęgnacji oraz makijażu, w tym rynkowy bestseller – henna pudrowa. Cameleo to marka dedykowana włosom – pielęgnacji, a przede wszystkim: koloryzacji. Dr Szmich to marka specjalistycznych kosmetyków do dezynfekcji oraz pielęgnacji twarzy i ciała, stworzona przez Józefa Szmicha, doktora Biochemii i Biotechnologii Politechniki Łódzkiej. Obecnie Delia Cosmetics znajduje się w ścisłej czołówce na polskim rynku kosmetycznym. Dynamiczny rozwój rynków eksportowych zaowocował także obecnością produktów firmy w 90 krajach na całym świecie.

Nagrodzona linia wegańskich podkładów Delii to odpowiedź na aktualne potrzeby kobiet, które coraz bardziej świadomie podchodzą do wyboru produktów, i idealne wpisanie się marki w trendy. Według najnowszego raportu GfK Polonia segment kosmetyków bio, eko i vege wzrósł o 76 proc. rok do roku (dane za okres: V.2020 – IV.2021).

Wegańskie podkłady it’s REAL Delia Cosmetics są dostępne w dwóch wariantach: COVER i MATT. Pierwszy ma za zadanie wyrównać koloryt skóry i przykryć ewentualne niedoskonałości. Podkład idealnie stapia się ze skórą, kontroluje wydzielanie sebum, dając aksamitne wykończenie aż do 12 godzin. MATT – sprawia, że skóra nie świeci się i zachowuje naturalny wygląd. Produkt matuje cerę, przykrywa ewentualne plamy depigmentacyjne, nie tworząc przy tym efektu maski. Oba podkłady są lekkie, wytrzymałe na temperatury i nie rolują się. COVER i MATT to nie tylko make up. To także pielęgnacja zamknięta w jednym produkcie. Zawierają naturalne składniki pielęgnacyjne – witaminę E, B3 czy ekstrakt z zielonej herbaty. Twarz staje się świeża, promienna, a makijaż jest trwały i zdrowy dla skóry.

Opinie jurorów badania Perły Rynku Kosmetycznego 2021 

Ogromne zaskoczenie w kwestii jakości produktu. Jakość w stosunku do ceny jest absolutnie piorunująca. Odpowiednia konsystencja wyrównująca koloryt skóry, długotrwały efekt. Bogata gama kolorystyczna w odpowiednich odcieniach. Dobrze kryjące podkłady, łatwe w aplikacji, świetnie współpracują z innymi kosmetykami.

Renata Ciszewska-Kłosińska, dyrektor marketingu, Delia Cosmetics

​Czas pandemii to z pewnością ogromne wyzwanie dla wszystkich brandów, szczególnie z kategorii make up. Nie zmienia to jednak faktu, że klientki są coraz bardziej świadome i ze szczególną uwagą sprawdzają skład kosmetyków, po które sięgają. Wzrasta również wrażliwość konsumentów na działania proekologiczne producentów, coraz częściej mają już wobec nich jasno sprecyzowane oczekiwania. Naszym zadaniem jest tym oczekiwaniom sprostać – czego najlepszym przykładem może być zdobyta przez nas nagroda Perły Rynku Kosmetycznego 2021. Kosmetyki powstały zgodnie z ideą świadomego podejścia do komponentu produktu, jednocześnie nie zapominaliśmy o tym, jaką funkcję ma on spełniać. Wegańskie podkłady to połączenie filozofii vege i funkcjonalności w jednym. Serdecznie dziękujemy za docenienie naszej pracy, to dla nas kolejna dawka motywacji do działania. Nagroda ta jest ogromnym wyróżnieniem, które z pewnością wykorzystamy w naszej komunikacji marketingowej. Dzięki niej wzrasta zaufanie do marki – a to jest dla nas najcenniejsze.

Dowiedz się więcej i nawiąż współpracę:

IG: delia_cosmetics_official

FB: @delia.cosmetics 

Kontakt handlowy:

Dariusz Stasiukiewicz, dyrektor sprzedaży Polska +48 607 301 000 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
18.05.2026 11:40
Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta
Giorgio Armani planuje sprzedaż części imperiumshutterstock

Śmierć legendarnego projektanta we wrześniu 2025 roku uruchomiła procedury sukcesyjne w jego modowym imperium. Spadkobiercy zamierzają sprzedać początkowy pakiet 15 proc. udziałów w spółce. Włoska prasa wskazuje trzy potężne podmioty, które mogą podzielić się wpływami w prestiżowej marce.

Testamentowa wola i plan podziału imperium 

W wieku 91 lat Giorgio Armani był jedynym właścicielem globalnej marki. Sytuacja zmieniła się diametralnie po jego śmierci we wrześniu 2025 roku. Projektant pozostawił precyzyjny testament, w którym określił przyszłość swojego biznesu. Zobowiązał w nim spadkobierców do sprzedaży 15 proc. udziałów w okresie od 12 do 18 miesięcy od otwarcia spadku.

Jak donosi Personal Care Insights, plan zakłada równy podział tego pakietu pomiędzy trzech rynkowych potentatów. W grę wchodzą koncerny LVMH, L‘Oréal oraz EssilorLuxottica. Warto przy tym wspomnieć, że włoski dziennik La Repubblica poinformował w niedzielę 10 maja 2026 roku, że zmarły kreator mody osobiście wskazał te podmioty jako preferowanych partnerów. Dyrektor generalny marki, Giuseppe Marsocci, przygotowuje już strategię wdrożenia tych założeń. Szef firmy zamierza powołać dwóch doradców do sprawnej realizacji transakcji.

L‘Oréal 

Naturalnym faworytem do przejęcia części biznesu wydaje się francuski gigant kosmetyczny L‘Oréal. Podmiot ten od lat ściśle współpracuje z włoskim domem mody. Ponadto, prowadzony przez firmę dział Luxe odpowiada bezpośrednio za produkty kosmetyczne sygnowane nazwiskiem projektanta. Przedsiębiorstwo oficjalnie zadeklarowało chęć kontynuacji tej misji i dalszego rozwijania linii Armani Beauty.

Segment kosmetyczny włoskiej marki radzi sobie doskonale i generuje około 1,5 miliarda euro rocznego przychodu. Liczba ta obrazuje skalę przedsięwzięcia, stanowiąc około 10 proc. całkowitej sprzedaży luksusowego działu francuskiego koncernu. Francuzi planują skupić się przede wszystkim na tym wysokomarżowym segmencie, co pozwoli im umocnić pozycję w sektorze premium.

image

Zapach sterowany przez AI? L’Oréal pokazuje przyszłość fragrance

LVMH 

Zgoła odmienne podejście może zaprezentować koncern LVMH, kierowany przez najbogatszych inwestorów w segmencie dóbr luksusowych. Grupa posiada w swoim portfolio 75 prestiżowych marek i słynie z przejmowania kontroli nad domami mody. Jak informuje Personal Care Insights, potężne zaplecze finansowe stawia ten podmiot w roli kandydata do zakupu całości włoskiego przedsiębiorstwa. Przychody LVMH w 2025 roku osiągnęły poziom około 80,8 miliarda euro.

Zróżnicowana struktura biznesowa grupy obejmuje odzież, galanterię skórzaną, biżuterię oraz perfumy. Sprawia to, że menedżerowie LVMH widzą w Armani szansę na przejęcie całej grupy, a nie tylko kosmetycznej odnogi. Koncern udowodnił niedawno swoją elastyczność, kupując mniejszościowy pakiet udziałów w BDK Parfums. Inwestycja ta zabezpieczyła pozycję firmy na rynku niszowych zapachów przy jednoczesnym zachowaniu autonomii twórczej przejmowanej marki.

EssilorLuxottica 

Trzecim podmiotem uwzględnionym w testamentowych zapisach jest EssilorLuxottica. To globalny gracz, który koncentruje się na projektowaniu, produkcji i dystrybucji zaawansowanych produktów optycznych. Firma zarządza tak znanymi markami jak Ray-Ban, Oakley oraz Supreme, rozwijając jednocześnie zaawansowane rozwiązania z obszaru med-tech.

Wejście do akcjonariatu Giorgio Armani da spółce bezpośredni dostęp do segmentu ultra-premium. Początkowa sprzedaż 15 proc. udziałów może być jedynie wstępem do głębszej rekonstrukcji własnościowej. Założyciel marki przewidział bowiem w testamencie, że po trzech latach od jego śmierci inwestorzy zyskają możliwość zwiększenia zaangażowania aż do pakietu większościowego. Następne miesiące pokażą, jak giganci podzielą między sobą wpływy we włoskim imperium.

Źródło: Personal Care Insights

Zobacz także:

image

Sprzedaż kosmetyków rośnie. Branża uroda i zdrowie liderem rynku

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
18.05.2026 11:37
K-Beauty: Amorepacific rzuca wyzwanie zachodnim gigantom
Nowym motorem napędowym Amorepacific stała się Ameryka Północnashutterstock

Rynek kosmetyków koreańskich przechodzi najbardziej radykalną transformację w swojej historii. Kim Seung-hwan, CEO południowokoreańskiego konglomeratu Amorepacific (właściciela m.in. Laneige, Sulwhasoo i COSRX), ujawnił stabilną, ale niezwykle konsekwentną strategię „globalnej rebalansacji”. W dobie zaciętej walki między sieciami Sephora i Ulta Beauty o ekskluzywne kontrakty z azjatyckimi brandami, Amorepacific drastycznie odcina pępowinę od rynku chińskiego, przenosząc ciężar biznesowy do Ameryki Północnej i Europy.

Koniec ery Chin i wielkie starcie detalistów 

Przez lata Chiny były głównym eldorado dla marek z Korei Południowej. Jednak jak wynika z danych rynkowych, Amorepacific zredukowało swoje uzależnienie od Państwa Środka z ponad 50% udziału w sprzedaży zagranicznej w 2021 roku do zaledwie ok. 18% na początku 2026 roku. Ten odwrót to element rygorystycznego zarządzania ryzykiem i unikania koncentracji na jednym rynku.

Uwolniony kapitał płynie szerokim strumieniem na Zachód. W USA i Europie trwa właśnie zjawisko określane przez ekspertów jako K-Beauty Showdownsieci Sephora, Ulta Beauty oraz Amazon ścigają się, by zablokować i zakontraktować na wyłączność najgorętsze koreańskie brandy, zanim na rynku zachodnim zadebiutuje tamtejszy detaliczny gigant Olive Young.

Ameryka Północna nowym sercem operacji i sukces COSRX

Nowym motorem napędowym Amorepacific stała się Ameryka Północna, gdzie przychody firmy w ubiegłych kwartałach rosły w tempie przekraczającym 50% rok do roku. Wielokanałowa strategia wzrostu opiera się na dwóch filarach: fuzjach i przejęciach oraz premiumizacji flagowych brandów.

Kluczowym ruchem było pełne przejęcie kultowej marki niezależnej COSRX (znanej na całym świecie z wiralowych produktów opartych na mucynie ślimaka). Ta akwizycja otworzyła koncernowi drzwi do generacji Z i Millenialsów. Równolegle Amorepacific konsekwentnie podnosi pozycjonowanie cenowe i marżowość swoich tradycyjnych marek: Laneige (globalny hit z maskami do ust Lip Sleeping Mask) oraz luksusowej, zakorzenionej w medycynie tradycyjnej Sulwhasoo. Targetowanie cyfrowo natywnych konsumentów poprzez e-commerce i prestiżowy retail pozwala na windowanie średniej wartości zamówienia (AOV) i unikanie wojen cenowych.

image

K-fragrance rośnie w siłę. Zapachy kolejnym filarem K-beauty

Strategia „Everyone Global” i innowacje oparte na AI

Wizja Kim Seung-hwana na najbliższe lata zakłada wejście do ścisłej trójki globalnych liderów pielęgnacji skóry premium i osiągnięcie aż 70% udziału rynków zagranicznych w całkowitej sprzedaży. Służyć ma temu program „Everyone Global”, którego istotnym elementem jest transformacja cyfrowa (AI First) oraz zaawansowana biotechnologia anti-aging (monetyzacja patentu Ginsenomics w Sulwhasoo).

Amorepacific udowadnia, że nowoczesne piękno to data-driven wellness. Koncern wdraża w kanałach omnichannel zaawansowane systemy diagnostyczne, takie jak Dr. AMORE (system analizy skóry oparty na sztucznej inteligencji) oraz Custom Match (algorytm AI do spersonalizowanego doboru makijażu, zintegrowany m.in. z inteligentnymi lustrami Samsung AI Beauty Mirror).

Dla zachodnich potentatów, takich jak L’Oréal czy Coty, przemyślana strategia Amorepacific to jasny sygnał: K-beauty przestało być chwilową modą na urocze opakowania. Dzisiejsze K-Beauty w wydaniu rynkowych liderów to technologia medyczna, zaawansowane AI, potężne zaplecze naukowe i precyzyjnie skalkulowana ekspansja wielokanałowa, która trwale zmienia udziały w globalnym rynku kosmetyków premium.

Źródło: BeautyMatter 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. maj 2026 23:16