StoryEditor
Producenci
19.06.2019 00:00

Delia Cosmetics wprowadza zmiany w makijażowej ofercie

Po ponad roku prac nad kategorią kosmetyków do makijażu firma Delia Cosmetics wprowadza na rynek kolekcję po gruntownym remodelingu.

Delia Cosmetics to polska firma z ponad 20-letnią tradycją. Znana z kosmetyków pielęgnacyjnych do ciała, twarzy i włosów, a także z kosmetyków do makijażu. Te ostatnie były dostępne w jej ofercie od zawsze, jednak firma zdecydowała się na gruntowne zmiany w tej kategorii. – Rynek kosmetyków do makijażu charakteryzuje się niezwykłą dynamiką zmian, rosną też wymagania – szczególnie młodych klientek – dlatego zdecydowaliśmy się na zupełnie nową odsłonę naszej oferty – wyjaśnia Renata Ciszewska-Kłosińska, dyrektor marketingu Delii Cosmetics.

Prace nad kategorią makijażu trwały w Delii od ponad roku. Ich efektem jest nowa kolekcja. Do oferty dołączyło szereg specjalistycznych produktów. Zmienione są receptury oraz opakowania produktów.  Punktem odniesienia dla nowości były kosmetyki z półki premium. Firma postawiła na luksusowe składniki, ale utrzymała ceny w średniej półce tylko nieznacznie je podnosząc.

Po raz pierwszy nowa kolekcja kosmetyków do makijażu firmy Delii została zaprezentowana w marcu na największych targach kosmetycznych na świecie – Cosmoprof w Bolonii. W maju mieli okazję zobaczyć ją menedżerowie zarządzający sieciami handlowymi, kupcy i dystrybutorzy uczestniczący w 12. Kongresie Rynku FMCG w Warszawie. Firma ruszyła ze sprzedażą równocześnie na krajowy i eksportowe rynki.

Z myślą o ekspozycji makijażowej kolekcji producent przygotował dla detalu klasyczne szafy na pełny asortyment (90 cm szerokości). Będą one oferowane sklepom w pierwsze kolejności, ponieważ, jak podkreśla Renata Ciszewska-Kłosińska, jest to najlepszy sposób na prezentację marki i jej oferty. Niemniej jednak mniejszym placówkom, które nie mogą wprowadzić szafy, firma będzie proponowała pakiety złożone z kosmetyków dopasowanych do ich potrzeb. Trwają także prace nad zupełnie nowym modelem szafy skierowanym do klientów, którzy preferują modernistyczny wystrój swoich placówek.

Marka będzie intensywnie promowana, szczególnie w mediach społecznościowych i we współpracy z influencerkami.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 20:30