StoryEditor
Producenci
02.03.2021 00:00

Drogerie Koliber przyciągają konsumentów akcjami DIY i prezentami  

Sieć drogerii Koliber w czasie pandemii zmieniła swoje akcje promocyjne i dostosowała je do nowego stylu życia konsumentów spędzających więcej czasu w domu. Efekty są bardzo dobre.

Od czerwca ubiegłego roku w gazetkach promocyjnych sieci Koliber pojawiły się specjalne akcje sprzedażowe z gratisami dla konsumentów. Takie oferty zawsze pojawiają się na pierwszej stronie gazetki. Jeśli klient kupi produkty umieszczone na tej pierwszej stronie za minimum 30 zł, otrzymuje gratis. Luty był ogłoszony miesiącem bliskości. Upominkiem do zakupów był balsam do ust w kształcie serduszka.

Opublikowany przez Drogerie KOLIBER Poniedziałek, 8 lutego 2021

Styczeń był miesiącem postanowień. Za zakup dowolnych produktów z gazetki za minimum 30 zł, klient otrzymywał w prezencie notes. Gdy cofniemy się do grudnia 2020 r. upominkiem była świeca zapachowa.

Wszystkie archiwalne gazetki można zobaczyć na stronie drogeriekoliber.pl

Na marzec, który właśnie się rozpoczął sieć przygotowała natomiast specjalny wielkanocny katalog (do obejrzenia w załączniku). Znajduje się w nim nie tylko wiele ofert kosmetyków w promocyjnych cenach, ale także porady dotyczące pielęgnacji skóry, np. jak nakładać prawidłowo samoopalacz i jak przygotować do tego skórę. Jest także instrukcja składania wielkanocnego zajączka z serwetek oraz porady, jak przygotować się do świąt (z miejscem na zrobienie planu świątecznych porządków), a nawet podpowiedź, jak sortować pranie i jak dobrać odpowiednie detergenty.

Nad wszystkimi akcjami promocyjnymi i komunikacją z konsumentami pracuje dział marketingu drogerii Koliber. – Te działania cieszą się dużą popularnością wśród naszych klientów. Akcje z gratisami do zakupów niejednokrotnie przeszły oczekiwania nasze, jak i producentów biorących udział w akcji – mówi Joanna Mazur, kierownik sieci partnerskiej drogerii Koliber.

Drogerie Koliber to franczyzowa sieć złożona ze sklepów indywidualnych przedsiębiorców. Głównym dostawcą do sieci i jej organizatorem jest hurtownia Ambra działająca w Grupie Eurocash. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 14:41