StoryEditor
Producenci
24.08.2018 00:00

Facebook połączy influencerów z markami

Facebook rozszerzył ostatnio zakres działania platformy Brand Collabs Manager, narzędzia, które pomaga w łączeniu marek z influencerami w social media. 

O sprawie pisze portal thisisinsider.com. Facebook rozpoczął pierwsze testy z niewielką ilością brandów już w styczniu 2018 roku, jednak dopiero w czerwcu rozszerzył bazę marek. Obecnie jest tam obecnych ponad tysiąc twórców i 400 firm. Facebook ma nadzieję, że projekt rozwinie się, a jego użycie stanie się priorytetowe dla największych firm. – Biorąc pod uwagę jak mocno reklamodawcy sugerują nam, że chcą dotrzeć do świeżych twarzy i zrozumieć ich oraz na ile istotny jest dla nich czynnik biznesowy, Brand Collabs Manager jest naprawdę dużą inwestycją, którą prowadzimy w tym roku – powiedziała Bussiness Insiderowi Kate Orseth, dyrektor monetyzacji mediów w Facebooku.

Nowe narzędzie daje obu stronom dużo możliwości. Marki mogą go używać do wyszukiwania influencerów przy użyciu bardzo szerokiego spektrum kryteriów, takich jak temat contentu, demografię i statystykę zaangażowania. – To proste w użyciu narzędzie, ale jednocześnie dostosowane do każdego brandu, co jest bardzo istotne, ponieważ zazwyczaj to, co sprawdza się w przypadku marketingu influencerów jednej marki, nie koniecznie działa w przypadku innej – powiedziała Jolie Jankowitz, senior director of influencer marketing FabFitfun.

Specjaliści przekonują, że Brand Collabs Manager sprawia, że poszukiwanie influencerów przez największe marki staje się łatwiejsze i bardziej efektywne. Zamiast spędzania setek godzin na poszukiwaniach i znajdowaniu kontaktów, twórcy są w gruncie rzeczy doprowadzani bezpośrednio do marek.

Portal thisisinsider.com, jako przykład podaje firmę Reese Speciality Foods, która potrzebowała influencerów, którzy mogliby szczególnie podkreślić znaczenie takich produktów jak karczoch czy serce palmy. Przy użyciu Brand Collabs Manager, firmie udało się dotrzeć do influencera House of Yummy, który stworzył wideo, które zostało później przerobione na trzy reklamy marki Reese Speciality Foods. Reklamy spowodowały wzrost wyświetlania reklamy internetowej aż o 219 procent.

Istotne jest także to, że Brand Collabs Manager działa jedynie jako pośrednik w doborze partnera. Koordynację całego procesu oraz produkcję contentu pozostawia markom i influencerom, którzy między sobą ustalają szczegóły np. wynagrodzenia, które zazwyczaj wynosi 55 procent przychodu z reklam emitowanych w trakcie transmisji prowadzonej przez influencera na żywo (Ad Breaks).

Więcej na stronie thisisinsider.com

Michał Kokoszkiewicz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
05.02.2026 15:29
Akcje Novo Nordisk tracą 13,8 proc. Spółka prognozuje nawet 13 proc. spadku sprzedaży w 2026 roku
Getty Images

Akcje Novo Nordisk gwałtownie zareagowały na najnowsze prognozy finansowe spółki. We wtorek kurs producenta leków spadł o 13,8 proc., do poziomu 50,83 dol. za akcję. Rynek negatywnie odebrał zapowiedź wyraźnego pogorszenia wyników sprzedażowych w 2026 roku, co oznacza jedną z najmocniejszych jednodniowych przecen walorów firmy w ostatnich kwartałach.

Duński koncern poinformował, że w 2026 roku spodziewa się spadku sprzedaży w przedziale od 5 proc. do 13 proc.. Prognoza jest znacząco słabsza od oczekiwań rynkowych – analitycy zakładali dotychczas jedynie około 2 proc. spadku przychodów. Zarząd wskazuje, że głównym czynnikiem presji jest rosnąca konkurencja w segmencie leków na otyłość, który w ostatnich latach odpowiadał za istotną część wzrostu przychodów firmy.

Pesymistyczne perspektywy przedstawiono równolegle z publikacją wyników za czwarty kwartał. Zysk operacyjny spadł o 14 proc. rok do roku do 31,7 mld koron duńskich. Wynik ten okazał się nieznacznie wyższy od konsensusu analityków, którzy szacowali 31,2 mld koron, jednak sama dynamika spadku została odebrana jako sygnał pogarszającej się rentowności operacyjnej.

image

Novo Nordisk tnie koszty po boomie na Ozempic. Co to oznacza dla rynku beauty?

Informacje z Danii przełożyły się także na notowania innych firm działających w obszarze terapii otyłości. Akcje Eli Lilly spadły o 3,4 proc. w popołudniowym handlu. W segmencie mniejszych biotechnologii przecena była jeszcze wyraźniejsza: Structure Therapeutics stracił 5,4 proc., Altimmune również 5,4 proc., Viking Therapeutics obniżył się o 3,7 proc., a Amgen spadł o 1,4 proc.

Tegoroczna przecena wpisuje się w szerszy trend spadkowy kursu Novo Nordisk. Od początku 2025 roku akcje firmy potaniały łącznie o około 42 proc., co oznacza istotne obniżenie kapitalizacji rynkowej spółki w porównaniu z ubiegłorocznymi maksimami. Skala spadku pokazuje, że inwestorzy coraz ostrożniej oceniają tempo dalszego wzrostu rynku leków na otyłość.

Zaprezentowane dane sugerują, że 2026 rok może być dla producentów farmaceutycznych działających w tym segmencie okresem silniejszej presji konkurencyjnej i spowolnienia sprzedaży. W przypadku Novo Nordisk kluczowe znaczenie będą miały zarówno utrzymanie marż, jak i zdolność do obrony udziałów rynkowych w obliczu nowych terapii wprowadzanych przez rywali.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
05.02.2026 14:26
Estée Lauder Cosmetics ukarana grzywną 750 tys. dolarów za naruszenie prawa środowiskowego w Kanadzie
M.Szulc

Kanadyjski sąd nałożył na Estée Lauder Cosmetics Ltd. karę finansową w wysokości 750 tys. dolarów amerykańskich (ok. 1 mln dolarów kanadyjskich) za naruszenie przepisów ustawy Canadian Environmental Protection Act z 1999 r. Spółka przyznała się do dwóch wykroczeń środowiskowych. Wyrok zapadł 13 stycznia 2026 r. przed Ontario Court of Justice i dotyczył niezgłoszenia określonych działań związanych z wprowadzaniem produktów kosmetycznych zawierających substancje z grupy PFAS.

Postępowanie wynikało z kontroli przeprowadzonej w maju 2023 r. przez Environment and Climate Change Canada. Inspektorzy stwierdzili, że wybrane eyelinery marki zawierały Perfluorononyl Dimethicone – związek należący do per- i polifluoroalkilowych substancji (PFAS), określanych jako tzw. „forever chemicals” ze względu na ich bardzo wysoką trwałość w środowisku i trudność w biodegradacji. PFAS są przedmiotem rosnącej presji regulacyjnej w Ameryce Północnej i Europie.

Sąd uznał, że spółka nie poinformowała władz federalnych o „znaczącej nowej aktywności” (significant new activity), czyli zmianie wymagającej wcześniejszej notyfikacji regulatora. Dodatkowo firma nie zastosowała się do późniejszego nakazu zgodności środowiskowej. Zgodnie z kanadyjskim prawem import, sprzedaż lub dystrybucja kosmetyków zawierających wskazany składnik wymagają uprzedniej oceny ryzyka dla zdrowia i środowiska.

image

Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty

Całość grzywny – 750 tys. dolarów – trafi do Environmental Damages Fund, funduszu przeznaczonego na projekty naprawcze i ochronę środowiska. Poza sankcją finansową sąd zobowiązał spółkę do poinformowania akcjonariuszy o wyroku. Firma zostanie także wpisana do publicznego rejestru Environmental Offenders Registry, co zwiększa transparentność i może wpływać na ocenę ryzyka reputacyjnego przez inwestorów oraz partnerów handlowych.

Dla branży beauty sprawa ma wymiar precedensowy i compliance’owy. Pokazuje, że organy nadzorcze egzekwują obowiązki notyfikacyjne nawet w przypadku pojedynczych składników funkcjonalnych, a brak dokumentacji lub opóźnienie w zgłoszeniu może skutkować wysokimi karami finansowymi i sankcjami pozafinansowymi. W praktyce oznacza to konieczność wzmocnienia systemów kontroli receptur, śledzenia łańcucha dostaw i audytów surowcowych.

Wyrok wpisuje się w szerszy trend zaostrzania przepisów dotyczących PFAS i innych trwałych zanieczyszczeń. Regulatorzy sygnalizują, że producenci kosmetyków muszą nie tylko spełniać wymagania formalne, lecz także proaktywnie zarządzać ryzykiem środowiskowym. Dla międzynarodowych koncernów działających na wielu rynkach oznacza to rosnące koszty zgodności, większą odpowiedzialność raportową oraz potencjalne zmiany w formulacjach produktów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. luty 2026 08:43