StoryEditor
Producenci
26.05.2020 00:00

Firmy kosmetyczne obawiają się spadku popytu konsumenckiego [RAPORT PZPK o stanie branży]

Aż 1/3 firm kosmetycznych w Polsce bardzo poważnie odczuło negatywny wpływ pandemii – wynika z  badania „Branża kosmetyczna vs. Covid-19” zrealizowanego przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego w na początku maja. Produkcja została ograniczona w ponad połowie przedsiębiorstw. Mimo to, aż 66 proc. badanych firm utrzymało zatrudnienie na dotychczasowym poziomie. Zarazem tyko 12 proc. firm wierzy w szybki powrót do działalności sprzed pandemii. Firmy obawiają się spadku popytu konsumenckiego, zakłóceń w płynności finansowej oraz w łańcuchu logistycznym, a także braku surowców i opakowań.

Przewagą sektora kosmetycznego jest produkcja wyrobów istotnych dla walki z pandemią i umiejętność szybkiej adaptacji produkcji do nowych warunków i potrzeb rynkowych. Potencjał polskiej branży kosmetycznej blokuje jednak brak opakowań i surowców oraz zmieniające się preferencje klientów indywidualnych.

Koronawirus zmienia obraz rynku, ale 37 proc. firm pracuje bez zmian

Większość firm produkujących kosmetyki w Polsce ocenia wpływ sytuacji związanej z koronawirusem negatywnie: 35 proc. deklaruje, że sytuacja bardzo poważnie wpłynęła na firmę, a 42 proc. – częściowo. Ponad połowa badanych przedsiębiorstw ograniczyła działalność, a 37 proc. pracuje bez zmian.

Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego przyznaje, że skutki pandemii najbardziej odczuwają najmniejsze i największe podmioty: –  Ograniczenie działalności nastąpiło w 80 proc. firm mających obroty powyżej 50 mln euro, a także w przypadku większości mikrofirm (62 proc.). Najczęściej takie deklaracje składały firmy, w których udział eksportu wynosił powyżej 1/3 (59 proc.).

Blisko 70 proc. firm utrzymało zatrudnienie

Większość ankietowanych, w pierwszych 2 miesiącach lockdownu, nie zdecydowała się na redukcję zatrudnienia. Na dotychczasowym poziomie pozostało ono aż w przypadku 66 proc. firm. 7 proc.  badanych wskazało,  że mogło sobie na to pozwolić dzięki rządowym programom wsparcia zatrudnienia.

 – W firmach, które musiały przeprowadzić cięcia, zwykle nie przekroczyły one 10 proc. i dotyczyły zazwyczaj tylko pracowników dorywczych, czy tych, którzy mogli już odejść na emeryturę. Co ciekawe, zwalniały zwykle małe i największe przedsiębiorstwa. 67 proc. mikrofirm i 65 proc. średnich zadeklarowało pozostawienie zatrudnienie na dotychczasowym poziomie. Znaczący jest także fakt, że blisko 75 proc. respondentów nie potrafi dziś ocenić czy sytuacja gospodarcza i społeczna może spowodować w perspektywie najbliższych miesięcy kolejne redukcje zatrudnienia w ich firmach. 18 proc. natomiast deklaruje, że do takich redukcji dojdzie – podsumowuje Blanka Chmurzyńska-Brown.

Co trzecia firma zmieniła profil produkcji. Żele antybakteryjne chwilowo pomagały nadrobić straty

Firmy kosmetyczne w Polsce błyskawicznie zareagowały na zmianę sytuacji rynkowej. 1/3 z nich szybko przestawiła produkcję, zwiększając w niej udział produktów kosmetycznych do higieny rąk (w tym opartych na alkoholu płynów i żeli). Z kolei u 11 proc. respondentów zwiększono udział środków do dezynfekcji klasyfikowanych jako produkty biobójcze/wyroby medyczne. Najczęściej swój profil działalności zmieniały w tym kierunku firmy średnie (48 proc.) i duże (25 proc.). Mikrofirmy zwykle pozostały przy pierwotnym profilu swojej produkcji (63 proc.), podobnie jak firmy skupione na rynku polskim (69 proc.).

Ponad połowa kosmetyków produkowanych w Polsce trafia na eksport, a ponieważ produkty kosmetyczne zwłaszcza te do higieny i pielęgnacji są w obecnej sytuacji bardzo pożądane przez konsumentów we wszystkich krajach UE, część firm dzięki zmianie profilu produkcji mogła nadrobić straty z innych kategorii produktowych – dodaje ekspertka.

Jednak jak przyznają przedstawiciele sektora, produkcja żeli nie jest remedium, które rozwiąże dziś wszystkie problemy branży:

Niestety produkcja żeli antybakteryjnych nie stała się remedium na problemy branży kosmetycznej. Początkowo rzeczywiście były braki rynkowe, ale luka została szybko zapełniona i obecnie jest wysoka nadprodukcja środków do dezynfekcji. Wynika to z faktu, że popyt okazał się znacznie mniejszy, niż zakładaliśmy, a jednocześnie produkcję rozpoczęło kilkaset podmiotów z innych branż, przykładowo producenci płynów motoryzacyjnych.

W efekcie braku doświadczenia, na rynku pojawiły się produkty niskiej jakości, albo co gorsza o zbyt małej zawartości alkoholu, które nie zapewniały ochrony przed koronawirusem.

Dodatkowo producentów dobijają utrzymujące się wysokie ceny surowców przeznaczonych do środków dezynfekujących, podbijane przez pośredników zajmujących się handlem hurtowym – Przykładowo alkohol nadal jest ponad dwa razy droższy, niż przed epidemią, pomimo dostępności – komentuje Karol Szmich, prezes firmy Delia Cosmetics.

Mniej obaw wśród największych firm   

Utrzymanie obecnych restrykcji gospodarczych i społecznych może spowodować, że część badanych firm będzie w stanie funkcjonować tylko nie dłużej niż trzy miesiące. W przypadku firm małych i średnich takiej odpowiedzi udzieliło aż 42 proc. badanych. 37 proc. ankietowanych mikrofirm i małych firm jest w stanie przetrwać do sześciu miesięcy. Natomiast bez zmian będzie funkcjonowała aż połowa badanych dużych firm.

Nie jest zaskoczeniem, że im większa skala obrotów, tym lepsza ocena perspektyw dalszego funkcjonowania
w warunkach utrzymania obecnych ograniczeń obrotu gospodarczego – o przetrwaniu bez obaw częściej przekonane są firmy o obrotach 10-50 mln euro (38 proc.) i firmy o obrotach powyżej 50 mln euro (40 proc.) niż firmy do 2 mln euro obrotów (18 proc.) i firmy o obrotach 2-10 mln euro (6 proc.)
– komentuje Blanka Chmurzyńska-Brown.

Większość badanych przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego firm ma już strategię funkcjonowania
dla swojego przedsiębiorstwa po decyzji o łagodzeniu ograniczeń. Jednak aż 43 proc. z ankietowanych zakłada,
że powrót do poziomu działalności sprzed epidemii będzie wymagał czasu. 25 proc. badanych uważa, że powrót
do poziomu działalności sprzed epidemii będzie wiązał się z gwałtownym obniżeniem popytu, niewypłacalnością lub upadłością klientów. Tylko 12 proc. badanych wierzy szybki powrót do poziomu działalności sprzed epidemii.

Czego najbardziej boją się przedsiębiorcy?

Firmy uważają, że to  bariery gospodarcze będą problemem w powrocie do normalnej działalności.
Ich występowanie może znacząco ograniczyć potencjał firm działających na rynku polskim. Badanie KosmetycznychPL pokazuje także wyraźnie, że to wielkość firmy determinuje wybór najważniejszych problemów, z jakimi branża będzie musiała się zmierzyć w najbliższym czasie:

Mikrofirmy najbardziej obawiają się bariery popytowej klientów indywidualnych (70 proc.) i na rynku hurtowym (67 proc.) oraz problemów z utrzymaniem płynności (63 proc.). 

Z kolei firmy małe boją niedoborów. Brak opakowań to kluczowy problem dla 79 proc. firm w tej grupie podobnie jak zakłócenia w łańcuchu logistycznym surowców (71 proc.), czy braki surowców (67 proc.).

Brak opakowań to również kluczowy problem dla firm średnich (74 proc.) obok bariery popytowej klientów indywidualnych (71 proc.) i zakłóceń w łańcuchu logistycznym surowców (61 proc.).

Duże firmy narzekają z kolei przede wszystkim na braki surowców (70 proc.) i zakłócenia w ich łańcuchu logistycznym (65 proc.) oraz barierę popytową klientów indywidualnych (65 proc.)

KOMENTARZE EKSPERTÓW

Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego: Firmy chcąc uniknąć zwolnień, rezygnują z zaplanowanych inwestycji

Skala wyzwań i problemów branży, przy tak wielu wskazanych przez firmy ryzykach oznacza, że nawet ich determinacja, procesy dostosowawcze i  wprowadzone innowacje nie są w stanie w dłuższym okresie czasu zniwelować poważnych ryzyk dla utrzymania dotychczasowego potencjału działalności, w tym poziomu zatrudnienia.

Niepewne najbliższej przyszłości społeczeństwo skupia się na zakupie tylko produktów podstawowych, niezbędnych  w koszyku zakupowym. Mniejszy popyt na kosmetyki do pielęgnacji twarzy i znacznie mniejszy na produkty do makijażu powoduje, że znaczna część produkcji przestaje być opłacalna. Firmy chcąc uniknąć zwolnień rezygnują z zaplanowanych wcześniej inwestycji – przejadają je.          

Już dziś liczyć się trzeba z większymi kosztami działalności, związanymi z dodatkowymi warunkami bezpieczeństwa, mniejszą wydajnością i produktywnością, wreszcie najbardziej groźną z perspektywy gospodarczej barierą popytową, problemami z eksportem oraz z łańcuchem dostaw – na te obawy wskazuje ponad 2/3 badanych firm. Cały ekosystem branży –  środowisko dostawców opakowań, surowców,  hurtownie, dystrybucję, sklepy funkcjonuje na pompie tlenowej jaką jest żel anytbakteryjny, mydło i e-commerce. Utrzymywanie się tych problemów, a już na pewno ich narastanie w perspektywie kolejnych miesięcy, oznaczać będzie poważne zagrożenie dla firm i poziomu zatrudnienia.

Prof. Jacek Męcina, współautora badania KosmetyczniPL i badania Konfederacji Lewiatan: Branża kosmetyczna, na tle innych, wykazała się dużą elastycznością

Branża kosmetyczna, mimo trudności, radzi sobie z ograniczeniami i barierami, szybko dostosowuje się do nowej sytuacji i ma strategię radzenia sobie z trudnościami. Wyraźnie też formułuje konkretne oczekiwania, zbieżne z oczekiwaniami całej gospodarki (wnioski z Raportu Konfederacji Lewiatan dla gospodarki), ale i charakterystyczne przede wszystkim dla problemów branży – podkreśla prof. J. Męcina, autor obydwu raportów z badań.

Branża kosmetyczna na tle całej gospodarki podobnie ocenia stopień zagrożenia dla gospodarki i negatywne skutki jakie wywarła pandemia, choć jako zdecydowanie negatywny wpływ tego okresu na firmy ocenia tylko co 3 firma (35 proc.), podczas gdy wszystkie branże widzą tę sytuację znacznie gorzej – bo takie oceny formułuje ponad połowa (51 proc.) firm badanych przez KL.

Branża kosmetyczna podobnie też zareagowała na kryzys, redukując nieznacznie nadwyżki zatrudnienia (19 proc.) i podobnie procesy te przegrały w całej gospodarce (17 proc. redukcji zatrudnienia w badaniach KL). Branża podobnie jak cała gospodarka wprowadziła oszczędności, wykorzystała rezerwy kapitału (ponad połowa deklaracji). Ale to co odróżnia tę branżę od zachowań deklarowanych w gospodarce na podstawie badań KL, to bardzo widoczny trend uruchamiania procesów dostosowawczych. Dla prawie co trzeciej badanej firmy kosmetycznej zmienił się profil produkcji – firmy dostosowały się do zmieniającej się sytuacji i zwiększono udział produktów kosmetycznych do higieny rąk (w tym opartych na alkoholu płynów i żeli). U 11 proc. respondentów zwiększono udział środków do dezynfekcji klasyfikowanych jako produkty biobójcze/wyroby medyczne. Te wyniki pokazują duże elastyczność i mobilność branży oraz wykorzystanie możliwości jakie daje zmieniający się rynek.

Tym należy tłumaczyć, że ponad 40% firm branży kosmetycznej deklaruje przetrzymanie jeszcze tej trudnej sytuacji przez 2-3 miesiące, mimo, że blisko 2/3 z nich deklaruje już ograniczenie swojej działalności w okresie ostatnich 2 miesięcy. Te wyniki są nieco bardziej optymistyczne niż te na tle całej gospodarki, gdzie większość firm deklaruje możliwość przetrzymania najwyżej 1-2 miesięcy (60%). Trzeba jednak podkreślić, że zdecydowanie mniejszy optymizm charakteryzuje firmy kosmetyczne, które zdecydowaną cześć produkcji eksportują – aż 60% poważnie ograniczyła swoją działalność, a co trzecia firma deklaruje, że aby przetrzymać ten okres musi niezwłocznie wrócić do w miarę normalnej działalności.

Informacje o badaniu:

Branża kosmetyczna vs. Covid-19 miało za zadanie określenie, jak producenci kosmetyków prowadzący działalność w Polsce radzą sobie w czasie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Badanie zostało zrealizowane w dniach 23.04-08.05.2020 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 102 ankiety z przedsiębiorcami z branży kosmetycznej, uzyskując odpowiedzi od właścicieli lub menadżerów odpowiedzialnych za zarządzanie firmą.

KosmetyczniPL

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego reprezentuje i wspiera cele strategiczne przedsiębiorców wyłącznie branży kosmetycznej. Od ponad 18 lat jest aktywnym głosem sektora w procesie stanowienia prawa. Współpracuje na co dzień z instytucjami administracji polskiej i europejskiej, a razem z firmami członkowskimi wypracowuje i wdraża rozwiązania, które prowadzą do rozwoju polskiego rynku kosmetycznego, który dziś jest 5. w Unii Europejskiej.

Związek należy do Cosmetics Europe – europejskiej organizacji branżowej oraz do Konfederacji Lewiatan – najbardziej wpływowej organizacji pracodawców w Polsce. Angażuje się też w działania budujące pozycję sektora za granicą – wspiera promocję eksportu polskich kosmetyków, buduje sieć partnerstw i wspólnie z partnerami znosi bariery w handlu międzynarodowym. Organizacja pełni również funkcję platformy wymiany doświadczeń – edukuje i szkoli firmy, podnosząc jakość całego sektora. Od 13 lat prowadzi też projekt społeczny Fundacja Piękniejsze Życie.

Związek skupia blisko 200 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze i ośrodki dydaktyczne, a także ich partnerów okołobranżowych – dostawców opakowań i surowców. Zrzesza i działa na rzecz zarówno startupów, małych, rodzinnych przedsiębiorstw, jak i dużych, międzynarodowych korporacji i największych polskich firm kosmetycznych, które w atmosferze wzajemnego szacunku i zaufania działają razem skutecznie, zachowując przy tym wszelkie zasady konkurencji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.03.2026 16:07
Lush redukuje straty i zwiększa sprzedaż, ale walczy z rosnącymi kosztami
Choć 65 proc. produktów Lush sprzedawanych jest bez opakowań, firma została uderzona nowymi regulacjami EPRMarzena Szulc

Brytyjski gigant kosmetyki naturalnej, firma Lush, opublikował najnowsze sprawozdania finansowe, z których wyłania się obraz marki w fazie silnej odbudowy operacyjnej. Mimo niemal ośmioprocentowego wzrostu obrotów i drastycznej redukcji strat, sieć zmaga się z "kosztowym bólem głowy" wywołanym przez czterokrotny wzrost cen kakao oraz nowe obciążenia podatkowe.

Jak wynika z raportu, do którego dotarł dziennik The Times, obroty grupy wzrosły o blisko 8 proc., osiągając poziom 727 mln funtów. Kluczowym osiągnięciem jest jednak stan finansów przed opodatkowaniem: Lush odnotował stratę w wysokości 6,7 mln funtów, co jest wynikiem nieporównywalnie lepszym od straty 52,1 mln funtów rok wcześniej.

Geografia wzrostu: Ameryka Północna liderem

Największym rynkiem dla marki pozostaje Ameryka Północna, gdzie sprzedaż wzrosła o 12 proc. Na rodzimym rynku (Wielka Brytania i Irlandia) dynamika wyniosła 9 proc.

Warto jednak odnotować pewne sygnały ostrzegawcze:

  • Spowolnienie online w USA: pod koniec roku fiskalnego sprzedaż cyfrowa w Stanach Zjednoczonych osłabła, co zarząd Lush przypisuje pogorszeniu nastrojów konsumenckich
  • Mieszany początek nowego roku: sprzedaż świąteczna w UK nie spełniła oczekiwań, choć sklepy stacjonarne w USA utrzymały dobrą formę
  • Ekspansja w Chinach i na Bliskim Wschodzie: te regiony pozostają silnymi motorami wzrostu, mimo że napięcia geopolityczne wprowadzają element niepewności.

Główne bariery wzrostu: podatki i surowce

Mimo pozytywnego trendu w przychodach, Lush musiał odpisać dodatkowe 3,1 mln funtów z zysku z powodu rosnących kosztów prowadzenia działalności.

  • Paradoks opakowań: choć 65 proc. produktów Lush sprzedawanych jest bez opakowań ("naked"), firma została uderzona nowymi regulacjami Extended Producer Responsibility (EPR). Dyrektor finansowa Lush, Kim Coles, wskazała na fakt, że firma płaci setki tysięcy funtów podatku od opakowań, co bezpośrednio uderzyło w wynik finansowy
  • Kryzys na rynku kakao: czterokrotny wzrost cen tego surowca stał się jednym z największych wyzwań dla marży produktowej
  • Koszty pracy i taryfy: w Wielkiej Brytanii wzrost składek na ubezpieczenie społeczne pracodawców dodał ok. 3 mln funtów do kosztów personelu. Z kolei w USA nowe taryfy celne wpłynęły na rentowność, gdyż większość produktów na ten rynek powstaje w kanadyjskich fabrykach marki.
    image

    Lush: rośnie sprzedaż kosmetyków do pielęgnacji skóry głowy

Inwestycje i zadłużenie netto

Zadłużenie netto spółki wzrosło z 11,7 mln do 22,2 mln funtów. Nie jest to jednak wynik słabości, lecz efekt świadomej strategii:

  • inwestycje w modernizację i nowe otwarcia sklepów
  • zwiększenie stanów magazynowych w związku z rozszerzeniem gamy produktowej i licznymi nowymi premierami.

Można w związku z tym wszystkim narzekać i jęczeć, albo po prostu wziąć się do roboty – skomentował obecne wyzwania rynkowe Mark Constantine, współzałożyciel i CEO Lush.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
30.03.2026 11:10
Orkun Gül, Avon Polska: Omnichannel to naturalna ewolucja naszego modelu, a nie jego zmiana
Orkun Gül, nowy dyrektor generalny Avon PolskaAvon Polska

Ponad 100 tysięcy konsultantek, rosnąca obecność w sieciach Rossmann i Hebe oraz ambitna strategia omnichannel – Avon Polska przechodzi jedną z najistotniejszych transformacji w swojej historii. Orkun Gül, nowy dyrektor generalny, który wcześniej zarządzał 23 rynkami w regionie Azji i Afryki, w rozmowie o przyszłości marki wyjaśnia, jak pogodzić dziedzictwo sprzedaży bezpośredniej z wymaganiami współczesnego e-commerce. W rozmowie analizujemy też, dlaczego Polska jest kluczowym hubem dla regionu EMEA oraz jak modernizacja modelu operacyjnego wpływa na logistykę w Garwolinie.

Jakie główne cele postawił pan przed sobą na stanowisku dyrektora generalnego Avon Polska i które z tych celów są dla pana priorytetem na najbliższe 12 miesięcy? 

Moim najważniejszym celem jako dyrektora generalnego Avon Polska jest przyspieszenie transformacji polskiego rynku, w szczególności poprzez dalszy rozwój strategii omnichannel. Chcę, aby nasze klientki i klienci mogli korzystać z produktów marki Avon w sposób, który jest dla nich najbardziej wygodny – czy to przez konsultantki, online, czy w punktach retail. 

W nadchodzącym roku priorytetem będzie dalsza integracja kanałów, tak aby doświadczenie było spójne i dostępne tam, gdzie, kiedy i jak oczekują tego konsumenci. Równocześnie istotne pozostaje wzmacnianie roli Konsultantek, które są sercem naszej firmy. W Polsce to ponad 100 tysięcy osób rozwijających swój biznes w ramach Avon, dlatego transformacja omnichannel powinna realnie wspierać ich rozwój. Będziemy inwestować w narzędzia, szkolenia i rozwiązania, które pomogą im skuteczniej docierać do klientów i rozwijać działalność w zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

Połączenie globalnego doświadczenia z lokalną ekspertyzą pozwoli nam przyspieszyć rozwój Avon w Polsce i dalej wzmacniać naszą społeczność.

W oświadczeniu dla prasy wspomniano o przyspieszeniu transformacji modelu biznesowego i rozwoju strategii omnichannel – jakie konkretne inicjatywy planuje pan w tym zakresie?

Avon przechodzi intensywną transformację biznesową, w której kluczową rolę odgrywa rozwój strategii omnichannel. W praktyce oznacza to konkretne działania w kilku obszarach. Rozwijamy współpracę z partnerami retailowymi, takimi jak Rossmann czy Hebe, oraz systematycznie poszerzamy ofertę produktów dostępnych w tych kanałach. Równolegle inwestujemy w e-commerce i rozwój cyfrowego doświadczenia zakupowego, które dla wielu konsumentów staje się dziś jednym z głównych punktów kontaktu z marką.

Istotnym elementem transformacji jest także wsparcie konsultantek. Rozwijamy narzędzia cyfrowe, które ułatwiają prowadzenie biznesu, budowanie relacji z klientkami i łączenie działań offline z online. Omnichannel traktujemy jako naturalną ewolucję modelu Avon, a nie jego zmianę.

Jak doświadczenia z zarządzania rynkami Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki mogą wspierać Pańską pracę w Polsce, biorąc pod uwagę różnice rynkowe i konsumenckie? Czy coś zdążyło Pana zdziwić, jeśli chodzi o ww. różnice?

Zarządzanie rynkami Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki, obejmującymi łącznie 23 kraje, nauczyło mnie przede wszystkim elastyczności i dostosowywania strategii do lokalnych uwarunkowań przy jednoczesnym zachowaniu spójnej wizji rozwoju marki.

W wielu z tych krajów transformacja omnichannel była jednym z głównych motorów wzrostu. To doświadczenie pokazuje, jak skutecznie łączyć sprzedaż bezpośrednią, retail i kanały online oraz jak budować narzędzia wspierające społeczności współpracujące z marką – niezależnie od poziomu dojrzałości digitalowej danego rynku. 

Polska wyróżnia się bardzo wysoką świadomością konsumencką i szybkim tempem adaptacji nowych technologii. Pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie także skala zaangażowania i siła społeczności Avon – to jeden z naszych największych atutów na tym rynku.

Jaka jest pana wizja roli sprzedaży bezpośredniej konsultantek w Polsce w kontekście rosnącej roli kanałów retail i online oraz rosnącego sceptycyzmu wobec sprzedaży bezpośredniej?

Sprzedaż bezpośrednia pozostaje jednym z kluczowych filarów modelu Avon w Polsce i ważnym wyróżnikiem naszej marki. To model oparty na relacjach i zaufaniu, który od lat buduje naszą pozycję rynkową – dziś odpowiada za ponad 90 proc. naszego biznesu w Polsce.

Jednocześnie zmieniają się zachowania konsumentów i sposoby kontaktu z marką. Dlatego koncentrujemy się na budowaniu spójnego ekosystemu, w którym różne kanały wzajemnie się uzupełniają. W tym kontekście rola Konsultantek nie znika, lecz ewoluuje, coraz częściej łącząc działania offline i online oraz wykorzystując nowe narzędzia do rozwijania swojego biznesu.

Jak ocenia pan strategiczne znaczenie polskiego rynku kosmetycznego dla Avonu i jakie są jego potencjalne silne strony? 

Polska jest jednym z kluczowych krajów dla Avon w Europie i ważnym elementem naszej strategii w regionie. To dynamicznie rozwijająca się kategoria – według danych Euromonitor w 2024 roku segment beauty w Polsce zwiększył swoją wartość o około 7 proc. rok do roku. 

Jednocześnie jest to bardzo konkurencyjne środowisko, w którym silnie obecne są zarówno globalne, jak i lokalne marki. Dla Avon Polska ma szczególne znaczenie także ze względu na naszą mocną pozycję w wybranych segmentach. W kategorii zapachów masowych pozostajemy liderem, co potwierdza zaufanie konsumentów do naszej marki i siłę naszego portfolio.

Polska odgrywa też ważną rolę w strukturze Avon International – odpowiada już za ponad jedną trzecią sprzedaży retailowej w tym regionie. Dzięki temu jest dla nas nie tylko istotnym obszarem sprzedaży, ale także miejscem, w którym możemy dalej rozwijać markę i wzmacniać jej pozycję.

W materiałach dla prasy wspomniano o modernizacji modeli operacyjnych — czy może Pan podać przykłady procesów, które planuje Pan zmodernizować? 

Modernizacja modeli operacyjnych oznacza przede wszystkim dostosowanie sposobu działania firmy do zmieniających się oczekiwań konsumentów i realiów współczesnego rynku beauty. Dziś kluczowe są szybkość działania, elastyczność oraz dobre wykorzystanie danych.

W praktyce koncentrujemy się na dalszej cyfryzacji wybranych procesów, upraszczaniu sposobu pracy oraz rozwijaniu narzędzi, które ułatwiają współpracę z konsultantkami i wspierają je w prowadzeniu biznesu. Równolegle przyglądamy się procesom w obszarze e-commerce i marketingu, tak aby szybciej reagować na zmieniające się potrzeby konsumentów.

Jakie wyzwania dostrzega Pan w obszarze logistyki i efektywności procesów sprzedażowych, i jak zamierza Pan im przeciwdziałać? 

Jednym z największych wyzwań w obszarze logistyki i procesów sprzedażowych jest dziś rosnąca złożoność kanałów dystrybucji oraz oczekiwania konsumentów dotyczące szybkości i wygody zakupów. Klienci chcą mieć dostęp do produktów w różnych miejscach – zarówno online, jak i offline, przy jednoczesnej sprawnej realizacji zamówień.

Odpowiedzią na te zmiany jest dalsze usprawnianie procesów logistycznych i lepsza integracja kanałów sprzedaży. Istotną rolę odgrywa tu także infrastruktura w Polsce, w tym centrum produkcyjno-dystrybucyjne w Garwolinie, które jest jednym z kluczowych hubów Avon w regionie EMEA i wspiera rozwój zarówno sprzedaży bezpośredniej, jak i nowych kanałów dystrybucji.

image

Milena Gasperowicz-Burdyńska, Avon: Polskie marki są odważne, nie boją się ryzykować [FBK 2025]

Jakie działania wizerunkowe lub komunikacyjne będą kluczowe dla umacniania obecności marki Avon w Polsce w najbliższej przyszłości? 

Avon to marka z blisko 140-letnią historią, która przez dekady zbudowała bardzo silną pozycję i rozpoznawalność wśród polskich konsumentów. Dlatego dziś naszym priorytetem nie są spektakularne kampanie wizerunkowe, lecz przede wszystkim wzmocnienie fundamentów biznesu i przygotowanie marki na kolejne lata rozwoju.

Skupiamy się na reorganizacji modeli działania, usprawnianiu procesów oraz rozwoju narzędzi i kanałów, które pozwolą nam jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby konsumentów i partnerów biznesowych. Wierzymy, że właśnie takie praktyczne działania – poprawiające doświadczenie zakupowe i codzienną współpracę z marką – mają dziś największą wartość. Avon jest mocno zakorzeniony w świadomości Polek i Polaków, a naszym celem jest rozwijać tę relację w sposób nowoczesny i odpowiadający realiom współczesnego rynku.

Czym pana zdaniem wyróżnia się polski rynek kosmetyczny na tle innych, jeśli chodzi o preferencje konsumenckie? Czy powtarzana ostatnio zwłaszcza w social mediach formułka o “Slavic beauty” rzeczywiście ma odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży? 

Polski rynek kosmetyczny wyróżnia przede wszystkim bardzo świadomy i wymagający konsument. Polki i Polacy świetnie orientują się w trendach, składach produktów i nowościach, a jednocześnie są bardzo otwarci na testowanie nowych rozwiązań. To sprawia, że jest to jeden z najbardziej dynamicznych rynków beauty w Europie.

Jeśli chodzi o pojęcie „Slavic beauty”, myślę, że jest ono raczej pewnym skrótem kulturowym, który dobrze funkcjonuje w mediach społecznościowych. W praktyce widzimy, że polskie konsumentki przede wszystkim szukają kosmetyków skutecznych, nowoczesnych technologicznie i oferujących dobrą relację jakości do ceny. Coraz większą rolę odgrywa też podejście skoncentrowane na zdrowiu skóry i świadomej pielęgnacji.

To, co naprawdę wyróżnia polski rynek, to połączenie wysokiej świadomości konsumenckiej z dużą ciekawością trendów. Dzięki temu nowe rozwiązania bardzo szybko znajdują tu odbiorców, a konkurencja między markami dodatkowo napędza rozwój całej kategorii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. marzec 2026 19:50