StoryEditor
Producenci
16.11.2018 00:00

Henkel notuje dobre wyniki finansowe - ogłosiły władze spółki

W 2017 roku Henkel odnotował przychody ze sprzedaży na poziomie 20 mld oraz skorygowany zysk operacyjny na poziomie 3,5 mld euro. Wartość przychodów ze sprzedaży trzech najważniejszych marek Henkla – Persil, Schwarzkopf oraz Loctite przekroczyła 6,4 mld euro. Teraz przedstawiciele firmy podali najnowsze dane na temat jej działalności.

Najważniejsze z nich to wzrost przychodów ze sprzedaży do 5,037 mld euro, wzrost w ujęciu organicznym o 2,7 proc. o wzrost zysku operacyjnego EBIT o 3,3 proc., do 926 mln euro. Dalszy wzrost marży EBIT – o 40 p.b., do poziomu 18,4 proc. Wzrost zysku na akcję uprzywilejowaną (EPS) − o 2,6 proc., do 1,58 euro.

Henkel jest firmą globalną, zatrudnia na całym świecie 53 tysiące pracowników. Dzięki wiodącym markom, innowacjom i technologiom spółka zajmuje czołowe pozycje rynkowe zarówno w sektorze przemysłowym, jak i dóbr konsumpcyjnych. Henkel Adhesive Technologies (dział klejów budowlanych i konsumenckich oraz technologii dla przemysłu) jest światowym liderem rynku klejów. Działy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) oraz Beauty Care (kosmetyków) zajmują wiodące pozycje na wielu rynkach świata i w wielu grupach asortymentowych. Firma, założona w 1876, działa już od ponad 140 lat. 

- W trzecim kwartale Henkel zanotował dobre wyniki. W utrzymujących się trudnych warunkach rynkowych, mimo niekorzystnego wpływu kursów walut i wyższych cen surowców, zdołaliśmy zwiększyć przychody ze sprzedaży, zyski oraz rentowność. Do pozytywnych wyników przyczyniły się wszystkie trzy sektory biznesowe – powiedział Hans Van Bylen, prezes zarządu firmy Henkel.  - Spółka odnotowała wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym, głównie za sprawą sektora biznesowego Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu). Również nasz segment dóbr konsumpcyjnych zanotował wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym – dodał szef firmy.

- W pierwszych trzech kwartałach roku obrotowego 2018 mieliśmy do czynienia z niesprzyjającym otoczeniem gospodarczym. Na skutek negatywnego wpływu różnic kursowych wypracowane przez Grupę przychody ze sprzedaży zmniejszyły się w omawianym okresie o ponad 900 mln euro. Mimo to Henkel znowu odnotował rentowny wzrost. Stawiamy sobie za cel konsekwentną realizację priorytetów strategicznych firmy – podkreślił Hans Van Bylen. 
 
Podtrzymanie prognozy wyników na rok obrotowy 2018

Henkel podtrzymuje prognozę wyników na rok obrotowy 2018 i oczekuje wzrostu przychodów ze sprzedaży Grupy w ujęciu organicznym na poziomie 2 proc.−4 proc. W sektorze Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) Henkel podtrzymuje prognozę organicznego wzrostu przychodów ze sprzedaży o 4 proc. do 5 proc. 

Oczekiwania co do wzrostu przychodów ze sprzedaży sektora Beauty Care (kosmetyki) w ujęciu organicznym także nie uległy zmianie – spodziewany jest wzrost na poziomie 0 proc.−2 proc.. W sektorze Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) przewidywany wzrost to nadal 2 proc. do 4 proc.

W zakresie skorygowanej rentowności sprzedaży (marży EBIT) nadal oczekuje się poprawy tego wskaźnika do wysokości ok. 18 proc. w ujęciu rok do roku. Według firmy Henkel do tak dobrego wyniku przyczynią się wszystkie trzy sektory biznesowe. Henkel podtrzymuje swoje oczekiwania co do wzrostu skorygowanego zysku na akcję uprzywilejowaną pomiędzy 3 proc. a 6 proc.

Przychody ze sprzedaży i wynik finansowy za trzeci kwartał 2018 

Przychody ze sprzedaży za trzeci kwartał 2018 r. osiągnęły poziom 5,037 mld euro, rosnąc w ujęciu nominalnym o 1,1 proc. w stosunku do trzeciego kwartału ubiegłego roku. Sprzedaż w ujęciu organicznym, tj. bez uwzględnienia wpływu różnic kursowych oraz transakcji przejęć i zbycia aktywów, również znacznie wzrosła − o 2,7 proc. Wpływ transakcji przejęć i zbycia aktywów wyniósł 1,6 proc. Jednak na skutek niekorzystnych różnic kursowych przychody ze sprzedaży uległy obniżeniu o 3.2 proc.

Sektor Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) zwiększył sprzedaż w ujęciu organicznym o 3,8 proc. Sektor Beauty Care (kosmetyki) osiągnął wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 0,5 proc. Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) odnotował solidny wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym, na poziomie 2,5 proc. 

Po raz kolejny rynki wschodzące ponadprzeciętnie przyczyniły się wzrostu wyników Grupy w ujęciu organicznym, generując wysoki wzrost przychodów ze sprzedaży na poziomie 6,8 proc. Przychody ze sprzedaży na rynkach rozwiniętych zmalały w ujęciu organicznym o 0,1 proc. i ukształtowały się na podobnym poziomie, jak w analogicznym kwartale ubiegłego roku. 

W regionie Europy Zachodniej odnotowano dodatnią dynamikę sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 0,6 proc., natomiast w regionie Europy Wschodniej wzrost ten wyniósł aż 7,1 proc. W Afryce i na Bliskim Wschodzie zanotowano dwucyfrowy wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym, o 13,1 proc. W regionie Ameryki Północnej przychody ze sprzedaży w ujęciu organicznym nieco spadły – o 0,8 proc.  Z kolei w Ameryce Łacińskiej odnotowano dwucyfrowy wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym, o 11,5 proc., a w regionie Azji i Pacyfiku o 1,2 proc.

Skorygowany zysk operacyjny (EBIT) zwiększył się o 3,3 proc., z 897 mln euro w analogicznym okresie ubiegłego roku do poziomu 926 mln euro. Skorygowana rentowność sprzedaży (marża EBIT) znacznie wzrosła, o 0,4 p.p., do poziomu 18,4 proc. Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną zwiększył się o 2,6 proc., z kwoty 1,54 euro w III kw. 2017 r. do 1,58 euro w III kw. 2018 roku.

Stosunek kapitału obrotowego netto do przychodów ze sprzedaży wyniósł 6,6 proc. co oznacza wzrost w stosunku do poziomu odnotowanego w trzecim kwartale 2017. (5,6 proc.)

Wyniki w podziale na sektory biznesowe

W trzecim kwartale sektor biznesowy Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) osiągnął wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 3,8 proc. W ujęciu nominalnym sprzedaż pozostała na poziomie z poprzedniego roku, czyli 2,373 mld euro. Skorygowany zysk operacyjny był wyższy o 2,7 proc. i wyniósł 466 mln euro. Bardzo wyraźny wzrost, o 0,5 p.p., do 19,6 proc. – odnotowano na poziomie skorygowanej rentowności sprzedaży.

Sektor biznesowy Beauty Care (kosmetyki) osiągnął wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 0,5 proc. Nominalnie wartość sprzedaży wzrosła o 5,5 proc., do poziomu 993 mln euro. Skorygowany zysk operacyjny wyniósł 182 mln euro, co oznacza wzrost o 6,7 proc. Istotny wzrost, o 0,2 p.p., do 18,3 proc. – odnotowano na poziomie skorygowanej rentowności sprzedaży.

W trzecim kwartale roku sektor biznesowy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) odnotował wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym, na poziomie 2,5 proc. Nominalnie wartość sprzedaży wzrosła o 0,3 proc., do kwoty 1,641 mld euro. Skorygowany zysk operacyjny wyniósł 294 mln euro, bez zmian w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Skorygowana rentowność sprzedaży wyniosła 17,9 proc., również bez zmian w ujęciu rok do roku.

Dobre wyniki działalności w trzech kwartałach 2018 

Wartość sprzedaży zrealizowanej przez Henkel w pierwszych trzech kwartałach 2018 roku wyniosła 15,015 mld euro. Sprzedaż w ujęciu organicznym, tj. bez uwzględnienia wpływu różnic kursowych oraz transakcji przejęć i zbycia aktywów, również znacznie wzrosła o 2,4 proc. Negatywny wpływ różnic kursowych na wartość sprzedaży wyniósł -6,0 proc.

Skorygowany zysk operacyjny zwiększył się o 1,3 proc., z 2,660 mld euro do 2,694 mld euro. Istotny wzrost – z 17,6 proc. do 17,9 proc. – odnotowano na poziomie skorygowanej rentowności sprzedaży. Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną zwiększył się o 2,0 proc., z kwoty 4,50 euro do 4,59 euro. 

W ciągu trzech kwartałów 2018 roku sektor biznesowy Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) osiągnął bardzo wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym, na poziomie 4,6 proc. Skorygowana rentowność sprzedaży wykazała dodatnią dynamikę, osiągając poziom 18,9 proc. 

Na sprzedaż w segmentach dóbr konsumpcyjnych niekorzystny wpływ wywarły zakłócenia w dostawach, które wystąpiły w regionie Ameryki Północnej. Sektor Beauty Care (kosmetyki) odnotował niewielki spadek przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym o 1,2 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Skorygowana rentowność sprzedaży wykazała dodatnią dynamikę, osiągając poziom 17,7 proc. Sektor biznesowy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) osiągnął wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 1,6 proc. Bardzo wyraźny wzrost, do 18,1 proc., odnotowano na poziomie skorygowanej rentowności sprzedaży.

Pozycja finansowa netto firmy Henkel na 30 września 2018 roku wyniosła -3,248 mld euro (31 grudnia 2017 r.: -3,225 mld euro).


 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
12.03.2026 10:43
L‘Oréal 2026: ucieczka od masowości w stronę luksusu i beauty tech
W 2026 roku L‘Oréal nie szuka już wzrostu w wolumenie najtańszych produktów, ale w wartości dodanejai

W ciągu ostatnich kilku lat L‘Oréal przestał być postrzegany przez pryzmat swojej masowości. Choć dywizja Consumer Products (z markami L‘Oréal Paris, Maybelline) wciąż generuje potężne wolumeny, to serce wzrostu i marży bije dziś w L‘Oréal Luxe oraz L‘Oréal Dermatological Beauty. To nie przypadek, lecz precyzyjnie zaprojektowana ewolucja.

Strategiczna transformacja, czyli w stronę luxury

Uzasadnienie strategii koncernu jest proste: chodzi o odporność i marże. Luksus jest znacznie mniej wrażliwy na wahania koniunktury niż rynek masowy. W 2025 roku dywizja luksusowa stała się największą pod względem przychodów, wyprzedzając produkty masowe.

Kluczowe filary strategii luksusu wg L‘Oréal:

  • akwizycje marek z wyższej półki: przejęcie marki Aesop (za rekordowe 2,5 mld dol.) czy wzmocnienie portfela zapachów luksusowych (YSL, Prada, Valentino) pozwoliło firmie na dominację w segmencie couture beauty.
  • scarcity (rzadkość): L‘Oréal nauczył się zarządzać niedoborem. Edycje limitowane i personalizowane produkty sprawiają, że marka kojarzy się z prestiżem, a nie tylko powszechną dostępnością i masowością
  • segment dermatologiczny: marki takie jak La Roche-Posay czy CeraVe są dziś pozycjonowane jako „medyczny luksus” – łączą skuteczność apteczną z doświadczeniem premium. 
    image

    Rynek fuzji i przejęć beauty 2025: koniec gorączki złota, czas na chirurgiczną precyzję

Siła beauty Tech: L‘Oréal jako firma technologiczna

Największym sukcesem koncernu jest zmiana narracji: L‘Oréal nie jest już wyłącznie producentem kosmetyków, lecz coraz mocniej kojarzy się z rozwiązaniami i urządzeniami beauty tech. W 2026 roku wydatki na innowacje cyfrowe przewyższają w niektórych budżetach wydatki na tradycyjny marketing.

Inwestycje w technologie:

  • personalizacja przez AI: narzędzia takie jak SkinConsult od Vichy czy wirtualne lustra do doboru makijażu oparte na rozszerzonej rzeczywistości (AR) stały się standardem
  • urządzenia domowe: L‘Oréal zdominował rynek urządzeń do domowej pielęgnacji (np. urządzenia do precyzyjnego nakładania makijażu HAPTA czy systemy personalizacji szminek Perso).
  • dane (data-driven beauty): posiadanie największej bazy danych o skórze i włosach na świecie pozwala koncernowi przewidywać trendy, zanim one w ogóle powstaną.

R&D i patenty: laboratorium warte (i przynoszące) miliardy

Miano najważniejszego gracza w branży L‘Oréal wypracowuje w sterylnych warunkach swoich laboratoriów. To tutaj dzieje się magia, która uzasadnia wysokie ceny produktów luksusowych na półkach. Budżet koncernu na badania i rozwój na lata 2025/26 szacowany jest na ponad 1,2 mld rocznie. W swoich 21 centrach badawczo-rozwojowych na świecie L‘Oréal zatrudnia ponad 4 tys. naukowców i specjalistów. Liczba nowych patentów rocznie to średnio 500 (łącznie w całym portfolio koncern ma ich ponad 20 tys.). 

image

Domowe technologie beauty rosną w siłę. Sprzedaż urządzeń kosmetycznych na Allegro skoczyła nawet o 31 proc.

Koncern skupia się też na inicjatywie Green Sciences, zakładającej wykorzystywanie 100 proc. składników bio lub z recyklingu do 2030 roku. L‘Oréal wykorzystuje biotechnologię do tworzenia składników aktywnych, które wcześniej były niedostępne lub zbyt drogie w produkcji masowej – to właśnie patenty na cząsteczki takie jak Pro-Xylane czy nowe filtry UV (np. Uvinul A Plus) dają firmie przewagę technologiczną, której konkurencja nie jest w stanie szybko skopiować.

Nauka, rozwój, technologie – wśród celów do 2030 r.

Strategia L‘Oréal na najbliższe lata jest jasna, zakłada zdecydowaną dominację przez naukę i doświadczenie.

  • Cel nr 1: L‘Oréal  jako lider luksusu w Chinach i Azji Płd.-Wsch. dzięki wykorzystaniu potencjału rosnącej tam klasy średniej, która poszukuje prestiżu i jakości potwierdzonego nauką.
  • Cel 2: inkluzywność i innowacyjność technologiczna, czyli rozwój urządzeń beauty tech dla osób z ograniczeniami motorycznymi.
  • Cel 3: dekarbonizacja beauty: transformacja całego łańcucha dostaw w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym.

Dla rynku obraz jest jasny: L‘Oréal nie szuka już wzrostu w wolumenie najtańszych produktów, ale w wartości dodanej. Każdy krem z logo tej marki to nie tylko dostępność produktu i przystępna cena – za kosmetykiem ma stać algorytm, solidny patent i obietnica luksusu, która rezonuje z emocjami konsumenta.

W 2026 roku L‘Oréal to globalna machina do zarabiania pieniędzy – ale napędzana przez naukę. Dawne hasło reklamowe marki („ponieważ jesteś tego warta”) zostało przestawione na całkiem nowy sposób myślenia, przekonujący konsumentki, że technologie (i produkty) z portfolio L‘Oréal są dlatego najlepsze, bo stoi za nimi współczesna technologia, odpowiadająca na potrzeby współczesnego konsumenta.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
12.03.2026 10:16
Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]
Perfumeria w Szanghaju przy Nanjing Road - głównej ulicy handlowejShutterstock

Co powoduje, że kolejne azjatyckie kraje budują globalne potęgi kosmetyczne? To nie przypadek ani chwilowa moda, lecz powtarzalny model rozwoju. Najpierw pojawia się silne zaplecze produkcyjne i technologiczne. Następnie infrastruktura cyfrowa pozwala na szybkie testowanie i skalowanie marek. Do tego dochodzi kapitał oraz świadoma polityka przemysłowa wspierająca sektor. A na końcu – element kulturowy, który nadaje produktom unikalną narrację eksportową. Czy 2026 będzie rokiem pierwszej realnej ofensywy chińskich marek beauty poza Azją? I czy oznacza to początek nowej rywalizacji z Koreą o pozycję lidera regionu?

Ten schemat najpierw zrealizowała Japonia, budując fundamenty nowoczesnego przemysłu beauty w Azji. Następnie Korea, wykorzystując innowacyjność i soft power K-popu oraz K-dram, stworzyła globalny model K-beauty. W 2025 roku coraz wyraźniej widać, że w ten sam etap wchodzą Chiny – ale operujące na znacznie większej skali rynku i dostępnych danych konsumenckich.

Rok 2025 pokazał, że C-beauty przestało być wyłącznie dynamicznym zjawiskiem platformowym. Lokalni gracze konsolidują rynek, inwestują w badania, budują portfele marek i coraz śmielej planują ekspansję zagraniczną. W tym samym czasie zachodnie koncerny odczuwają presję konkurencyjną na rynku chińskim, co dodatkowo wzmacnia narrację o rosnącej samowystarczalności Państwa Środka.

Skala, która zmienia równowagę sił

Chiński rynek kosmetyczny jest dziś jednym z największych na świecie. Według danych chińskiego National Bureau of Statistics sprzedaż detaliczna kosmetyków w 2025 roku wyniosła rekordowe 465,3 mld RMB (ok. 65 mld dol.), co stanowiło 5,1 proc. wzrost rok do roku. To oznacza nie tylko odbicie po okresie spowolnienia, ale także utrzymanie ogromnej bazy konsumenckiej, na której mogą wyrastać lokalni czempioni.

W szerszym ujęciu sektora beauty & personal care wartość rynku ma osiągnąć około 78 mld dol. w 2025 roku według prognoz Statista Market Insights. Oznacza to, że Chiny pozostają drugim co do wielkości rynkiem beauty na świecie, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym. Analizy regionalne wskazują również, że kraj odpowiada za blisko 70 proc. wzrostu rynku beauty w regionie Azji i Pacyfiku do 2025 roku (Euromonitor International).

Kluczowa jest jednak zmiana strukturalna. Według Caixin Global w 2025 roku marki krajowe odpowiadały już za 57,4 proc. wartości sprzedaży rynku kosmetycznego. Oznacza to fundamentalne przesunięcie równowagi sił – Chiny nie są już przestrzenią dominacji zagranicznych koncernów, lecz polem intensywnej konkurencji lokalnych graczy.

Skala ma tutaj znaczenie podwójne. Po pierwsze, pozwala markom osiągać miliardowe przychody bez konieczności natychmiastowej ekspansji zagranicznej. Po drugie, generuje ogromne zasoby danych konsumenckich, które przyspieszają iterację produktów i umożliwiają precyzyjną personalizację oferty.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Ewolucja chińskiego rynku beauty: trzy etapy rozwoju

Dzisiejsza pozycja Chin jako drugiego największego rynku kosmetycznego świata nie jest efektem jednego boomu ani chwilowego trendu. To rezultat długofalowej transformacji, którą można podzielić na trzy wyraźne etapy: industrializacji, platformowego boomu oraz konsolidacji i profesjonalizacji.

Etap 1: Fundament przemysłowy (2005–2015)

W pierwszej dekadzie dynamicznego rozwoju Chiny pełniły przede wszystkim rolę zaplecza produkcyjnego dla globalnej branży beauty. Firmy OEM i ODM obsługiwały zachodnie oraz japońskie koncerny, budując skalę operacyjną, kompetencje technologiczne i efektywność kosztową.

W tym okresie powstały kluczowe elementy infrastruktury: rozwinięte łańcuchy dostaw, dostęp do surowców chemicznych, rosnące zaplecze laboratoryjne oraz zdolność do produkcji w ogromnych wolumenach. Choć to marki zagraniczne dominowały w sprzedaży, know-how i kontrola operacyjna stopniowo przechodziły w ręce lokalnych firm.

To był etap cichy, ale strategiczny – budowa fundamentu, bez którego późniejszy wzrost marek krajowych nie byłby możliwy.

Etap 2: Platformowy boom i narodziny C-beauty (2015–2022)

Drugi etap rozpoczął się wraz z dynamicznym rozwojem e-commerce i platform społecznościowych. Tmall, JD.com, Douyin i Xiaohongshu stworzyły unikalny ekosystem sprzedażowy, w którym nowe marki mogły być testowane i skalowane w rekordowym tempie.

Dane konsumenckie, livestreaming i performance marketing zastąpiły tradycyjny, wieloletni model budowania brandu. Wejście na rynek stało się szybsze i tańsze niż w Europie czy USA. Skala rynku wewnętrznego pozwalała osiągać setki milionów RMB przychodów bez wychodzenia poza granice kraju.

Wzrostowi C-beauty sprzyjał także rosnący trend tzw. guochao, czyli renesansu lokalnej kultury i dumy konsumenckiej. Młodsze pokolenia zaczęły coraz chętniej sięgać po rodzime marki, które odwoływały się do chińskiej estetyki, tradycyjnych składników oraz motywów kulturowych, budując alternatywę dla dominujących wcześniej brandów zagranicznych.

To był okres dynamiczny i często chaotyczny – z setkami nowych marek, intensywną konkurencją cenową i silnym uzależnieniem od algorytmów platform. C-beauty zaczęło być postrzegane jako fenomen cyfrowy, ale jeszcze nie jako w pełni dojrzały model przemysłowy.

Etap 3: Konsolidacja i profesjonalizacja (2023–2025)

Po latach hiperwzrostu nastąpiła selekcja. Rosnące koszty pozyskania klienta, presja na rentowność i spowolnienie makroekonomiczne wymusiły zmianę strategii. Najsilniejsze grupy zaczęły budować portfele marek zamiast opierać się na pojedynczych bestsellerach. Wzrosło znaczenie inwestycji w badania i rozwój, a segment dermo-skincare oraz biotechnologia stały się kluczowymi obszarami konkurencji. Coraz większą rolę odgrywa kontrola łańcucha wartości – od surowców po dystrybucję.

Rok 2025 można uznać za moment symboliczny: udział marek krajowych przekroczył połowę rynku, a C-beauty przestało być wyłącznie fenomenem platformowym. Stało się systemem przemysłowym z ambicjami strukturalnymi.

Narodziny krajowych czempionów

Transformacja chińskiego rynku beauty doprowadziła do powstania nowej generacji lokalnych koncernów kosmetycznych. W przeciwieństwie do wcześniejszych lat, gdy rynek był w dużej mierze zdominowany przez zagraniczne grupy, dziś rosnącą rolę odgrywają firmy krajowe, które łączą skalę sprzedaży z inwestycjami w technologię, badania i rozwój oraz rozbudowane portfele marek.

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest Proya Cosmetics, która stała się największą notowaną firmą kosmetyczną w Chinach. W 2024 roku spółka przekroczyła poziom 10 mld RMB rocznych przychodów, co było pierwszym takim wynikiem w historii krajowego sektora beauty (Proya Annual Report 2024). Strategia Proya opiera się na modelu multi-brand obejmującym zarówno produkty premium, jak i segment bardziej przystępnych cenowo marek, przy jednoczesnych rosnących inwestycjach w badania nad składnikami aktywnymi i technologiami pielęgnacji skóry.

image

Chińskie marki kosmetyczne przyspieszają globalną ekspansję. Eksport rośnie w tempie dwucyfrowym

Inny model rozwoju reprezentuje Botanee Group, właściciel dermokosmetycznej marki Winona, wyspecjalizowanej w pielęgnacji skóry wrażliwej. W 2024 roku firma osiągnęła 5,74 mld RMB przychodów, utrzymując jednocześnie bardzo wysoką marżę brutto na poziomie 73,7 proc. (Botanee Annual Report 2024). Strategia spółki opiera się na rozwijaniu portfolio marek dermatologicznych oraz intensywnych inwestycjach w badania naukowe. W samym 2024 roku firma uzyskała 88 patentów i opublikowała 128 prac naukowych, rozwijając własne technologie składników aktywnych i dermatologiczne modele badawcze.

Jeszcze inną pozycję w ekosystemie C-beauty zajmuje Bloomage Biotechnology, jeden z globalnych liderów produkcji kwasu hialuronowego i bioaktywnych składników kosmetycznych. W 2024 roku spółka wygenerowała 5,37 mld RMB przychodów, przeznaczając 8,68 proc. przychodów na badania i rozwój (Bloomage Biotechnology Annual Report 2024). Firma rozwija model pełnej integracji łańcucha wartości – od produkcji bioaktywnych składników, przez materiały medyczne, aż po własne marki kosmetyczne.

Na rynku funkcjonują również bardziej tradycyjne koncerny, które dziś przechodzą proces dostosowania do nowej dynamiki sektora. Przykładem jest Shanghai Jahwa, jeden z najstarszych producentów kosmetyków w Chinach, którego korzenie sięgają przedsiębiorstwa Kwong Sang Hong założonego w 1898 roku. W 2024 roku spółka odnotowała 5,68 mld RMB przychodów, co oznacza spadek o 13,9 proc. rok do roku, oraz stratę netto w wysokości 802 mln RMB (Shanghai Jahwa). 

Wyniki te odzwierciedlają etap reorganizacji portfolio marek oraz dostosowywania modelu biznesowego do szybko zmieniającej się struktury chińskiego rynku beauty, w którym rosnącą konkurencję tworzą nowe, dynamiczne marki krajowe. Choć strategie poszczególnych firm różnią się, ich rozwój wskazuje na głęboką zmianę strukturalną chińskiego rynku beauty.

Lokalne przedsiębiorstwa nie ograniczają się już wyłącznie do szybkiego reagowania na trendy konsumenckie. Coraz częściej budują własne kompetencje technologiczne, rozwijają zaplecze badawcze oraz tworzą rozbudowane portfele marek, które pozwalają im konkurować z globalnymi koncernami na coraz bardziej równych zasadach.

Od rynku krajowego do globalnych ambicji

Przez lata ogromna skala rynku wewnętrznego pozwalała chińskim firmom kosmetycznym rozwijać się niemal wyłącznie w oparciu o popyt krajowy. Dla wielu marek ekspansja zagraniczna nie była konieczna – sam rynek chiński był wystarczająco duży, aby budować miliardowe przychody. W ostatnich latach zaczyna się to jednak stopniowo zmieniać.

Jednym z pierwszych sygnałów tej transformacji jest rosnący eksport kosmetyków z Chin. Według danych chińskiej administracji celnej w pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku eksport kosmetyków osiągnął 36,68 mld RMB (ok. 5,2 mld dol.), co oznacza wzrost o 11,7 proc. rok do roku oraz trzeci kolejny rok dwucyfrowej dynamiki wzrostu (General Administration of Customs of China). Coraz więcej marek testuje sprzedaż poza rynkiem krajowym, wykorzystując kanały cross-border e-commerce oraz platformy społecznościowe.

Ekspansja międzynarodowa pojawia się również w strategiach największych chińskich koncernów kosmetycznych. Coraz częściej celem nie jest już wyłącznie eksport produktów, lecz budowa globalnych portfeli marek. Założyciel Proya, Hou Juncheng, otwarcie deklaruje, że ambicją spółki jest stworzenie międzynarodowej grupy kosmetycznej na wzór koncernów takich jak L’Oréal czy Estée Lauder. Strategia firmy zakłada rozwój własnych brandów, ale także potencjalne przejęcia zagranicznych marek. 

Według wypowiedzi Hou spółka rozważa przejęcie europejskich brandów posiadających historię i zaplecze technologiczne, które mogłyby przyspieszyć budowę globalnej rozpoznawalności. W długoterminowym planie rozwoju firma chce znaleźć się w gronie dziesięciu największych firm kosmetycznych świata, co wymagałoby osiągnięcia przychodów na poziomie co najmniej 50 mld RMB (ok. 7 mld dol.) rocznie.

Dla porównania japoński koncern Shiseido, obecnie zaliczany do globalnej pierwszej dziesiątki firm beauty, wygenerował w ostatnim roku około 6,9 mld dol. przychodów, podczas gdy lider rynku L’Oréal przekroczył poziom 45 mld dol. (Reuters).

Równolegle rozwija się również model budowy międzynarodowych portfeli marek poprzez inwestycje i zarządzanie brandami. Jednym z najbardziej aktywnych graczy w tym obszarze jest S’Young International, firma specjalizująca się w rozwijaniu i dystrybucji marek beauty w Chinach oraz na rynkach zagranicznych. Spółka współpracuje z wieloma zagranicznymi markami beauty, m.in. KIKO Milano, Lumene czy Amouage, pomagając im rozwijać sprzedaż i pozycjonowanie na rynku chińskim. Jednocześnie S’Young buduje własne portfolio poprzez inwestycje i przejęcia – przykładem są marki EviDenS de Beauté oraz RéVive.

Model ten pokazuje, że chiński sektor beauty rozwija nie tylko własne marki, ale także kompetencje w zakresie budowy i zarządzania międzynarodowymi portfelami brandów.

Choć proces globalizacji C-beauty dopiero się rozpoczyna, coraz wyraźniej widać, że chiński sektor kosmetyczny wchodzi w nowy etap rozwoju. Po latach budowania skali na rynku krajowym firmy zaczynają testować swoją konkurencyjność na rynkach międzynarodowych, stopniowo przekształcając się z lokalnych liderów w aspirujące globalne grupy beauty.

C-beauty kontra K-beauty: czy nadchodzi nowa zmiana lidera?

Naturalnym punktem odniesienia dla rosnących ambicji chińskich firm kosmetycznych pozostaje Korea Południowa. W ciągu ostatnich dwóch dekad K-beauty zbudowało globalną pozycję dzięki połączeniu innowacji produktowej, sprawnego marketingu oraz ogromnej siły kulturowej soft power – od K-popu po seriale i kulturę popularną.

Droga, którą Chiny budują swoją pozycję w globalnym beauty, wygląda jednak inaczej. Podczas gdy Korea koncentrowała się na eksporcie i globalnej narracji kulturowej, Chiny przez lata rozwijały się przede wszystkim dzięki ogromnemu rynkowi wewnętrznemu oraz cyfrowemu ekosystemowi sprzedaży. Platformy e-commerce, social commerce i marketing oparty na danych pozwoliły chińskim markom testować produkty i skalować sprzedaż szybciej niż w większości innych krajów.

Zmiana układu sił jest widoczna również na rynku chińskim. Jeszcze dekadę temu Chiny były największym rynkiem eksportowym dla koreańskich kosmetyków, jednak rosnąca siła lokalnych marek sprawia, że koreańskie firmy coraz częściej szukają nowych źródeł wzrostu w Stanach Zjednoczonych czy Europie. Jednocześnie chińskie brandy stopniowo wychodzą z cienia K-beauty, zdobywając coraz silniejszą pozycję na rynku krajowym.

image

Globalny rynek beauty 2025: nowe wektory wzrostu [Rocznik WK 2025/26]

Na zmianę dynamiki wpływa także osłabienie tzw. Korean Wave w Chinach. Popularność K-popu i koreańskiej popkultury, która przez lata wspierała ekspansję K-beauty, nie jest już tak silna jak w poprzedniej dekadzie. W efekcie część marek koreańskich ograniczyła swoją obecność na rynku chińskim – przykładem jest marka Innisfree, która zamknęła znaczną część swoich sklepów w tym kraju.

Jednocześnie chiński sektor beauty zaczyna dziś nadrabiać obszary, które przez lata były domeną firm koreańskich i zachodnich – przede wszystkim inwestycje w badania i rozwój, technologie składników aktywnych oraz budowę globalnych portfeli marek. Firmy takie jak Proya, Botanee czy Bloomage Biotechnology coraz wyraźniej pozycjonują się nie tylko jako liderzy rynku krajowego, lecz także jako gracze o ambicjach międzynarodowych.

Mimo rosnących ambicji globalna ekspansja chińskich marek kosmetycznych znajduje się wciąż na wczesnym etapie. Wartość eksportu kosmetyków z Korei Południowej przekroczyła 11,4 mld USD w 2025 roku, rosnąc o 12,3% rok do roku i ustanawiając kolejny rekord dla sektora K-beauty (Ministry of Food and Drug Safety, MFDS). Pokazuje to skalę umiędzynarodowienia koreańskiego przemysłu kosmetycznego w porównaniu z wciąż znacznie mniejszym eksportem kosmetyków z Chin.

Jednak potencjał rynku, zaplecze technologiczne oraz rosnąca liczba silnych koncernów sugerują, że globalna mapa branży beauty może w nadchodzącej dekadzie ulec zmianie. Jeśli chińskim firmom uda się połączyć przewagę skali z budową globalnych marek, C-beauty może stać się kolejnym ważnym centrum siły w światowym przemyśle kosmetycznym.

Marta Krawczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. marzec 2026 14:43