StoryEditor
Producenci
19.11.2024 11:11

Henkel podtrzymuje prognozy sprzedaży i zysków za 2024 r.

Henkel ogłasza wyniki za trzeci kwartał i podtrzymuje prognozy sprzedaży i zysków na rok fiskalny 2024. W trzecim kwartale przychody koncernu wzrosły o ponad 5 mld euro, choć na wyniki firmy negatywny wpływ miała optymalizacja portfela marek, a wzrosty napędzane były głównie podwyżkami cen.

Henkel podał dane za trzeci kwartał roku fiskalnego 2024. Przychody ze sprzedaży w całej grupie wzrosły o około 5,5 mld euro, co daje 3,3 proc. wzrostu w ujęciu organicznym.

Carsten Knobel, prezes zarządu Henkel, podkreślił, że w trzecim kwartale udało się firmie osiągnąć wysokie marże brutto, co pozwoliło na zwiększone inwestycje w biznes i marki.

– Jesteśmy przekonani, że rok fiskalny 2024 będzie kolejnym udanym rokiem dla Henkla i że osiągniemy nasze cele w zakresie sprzedaży i zysków, które podnieśliśmy w ciągu roku. Dlatego też podtrzymujemy nasze prognozy. Biorąc pod uwagę dobre wyniki osiągnięte w bieżącym roku, widzimy wyraźną szansę na osiągnięcie wyższych prognozowanych zysków Grupy – dotyczy to zarówno skorygowanej marży EBIT, jak i wzrostu skorygowanego zysku na akcję uprzywilejowaną (EPS) – powiedział Carsten Knobel..

W pierwszych dziewięciu miesiącach 2024 r. sprzedaż Henkla wyniosła 16 305 mln euro. Oznacza to nominalny spadek o -0,4 proc. W ujęciu organicznym Henkel osiągnął wzrost sprzedaży o 3 proc. napędzany zarówno zmianami cen, jak i zwiększonym wolumenem.

W jednostce biznesowej Consumer Brands przychody ze sprzedaży w trzecim kwartale 2024 r. wyniosły 2 653 mln euro, co oznacza spadek w ujęciu nominalnym o -1,6 pro. w porównaniu z  poprzednim kwartałem. W ujęciu organicznym (tj. po korekcie o wpływ różnic kursowych oraz transakcji przejęć/zbycia) jednostka biznesowa osiągnęła dobry wzrost sprzedaży o 2,7 proc., który wynikał z wzrostu cen.

Jak podaje Henkel w komunikacie, negatywny wpływ na rozwój wolumenu miała trwająca optymalizacja portfela marek. Różnice kursowe spowodowały spadek przychodów ze sprzedaży o -3,9 proc., a niekorzystny wpływ transakcji przejęć/zbycia spowodował ich spadek o kolejne -0,4 proc.

W pierwszych dziewięciu miesiącach 2024 r. przychody ze sprzedaży w sektorze biznesowym Consumer Brands (marki konsumenckie) wyniosły 7 919 mln euro i zmniejszyły się o 1,8 proc. w ujęciu nominalnym w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. W ujęciu organicznym przychody ze sprzedaży wzrosły o 3,7 proc. w rezultacie podwyżek cen.

Segment środków piorących i środków czystości (Laundry & Home Care)    osiągnął w trzecim kwartale dodatni wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 0,9 proc. W kategorii środków piorących trwa optymalizacja portfolio, co wpłynęło na jego ujemne wyniki. Zrekompensował to dział środków czystości z dwucyfrowym wzrostem sprzedaży w zmywaniu naczyń i artykułach sanitarnych do toalet.  

W kategorii kosmetyków do pielęgnacji włosów dynamika przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym wyniosła 6,8 proc. Dwucyfrowy wzrost notowały kosmetyki do stylizacji włosów.   

Pozostałe kategorie Consumer Brands odnotowały organiczny wzrost przychodów ze sprzedaży o 2 proc, do czego przyczynił się szczególnie wzrost w Europie.

Przypomnijmy, że obecny prezes koncernu, Carsten Knobel, kontynuuje największą restrukturyzację w historii Henkla. Zwolnionych już zostało ok. 2 tys. pracowników, w tym 300 w Niemczech. Firma sprzedała też marki o wartości 650 mln euro, które miały słabe marże lub słabe perspektywy wzrostu. rentowne marki. Teraz ma ruszyć druga fala zwolnień.

Grupa optymalizuje produkcję, zakupy, logistykę i magazynowanie. Wyraźnym znakiem tego było połączenie działów kosmetycznego i chemii w jeden Henkel Consumer Brands, do czego doszło w 2022 r. Ta operacja ma przynieść firmie oszczędności rzędu 525 mln euro. Jest prowadzona w dwóch fazach, które mają być zrealizowane w pełnym zakresie do 2026 r. Trwa redukcja zatrudnienia w koncernie.

Czytaj więcej: Henkel rusza z kolejną falą zwolnień. Carsten Knobel prowadzi największą restrukturyzację w historii koncernu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
29.04.2026 11:47
Weleda wchodzi w nową erę: rekordowe wyniki i zwrot ku segmentowi premium
Weleda

Szwajcarski pionier kosmetyków naturalnych, marka Weleda, ogłosił najlepsze wyniki finansowe w swojej ponad stuletniej historii. Pod sterami Tiny Müller firma nie tylko podwoiła zyski operacyjne, ale rozpoczęła agresywną ekspansję w nowe kategorie produktowe i kanały sprzedaży. Rok 2025 upływa pod znakiem innowacji „Cell Longevity” oraz odmłodzenia bazy konsumentów, co pozycjonuje markę jako lidera nowoczesnego luksusu organicznego.

Rekordowe wyniki i sukces restrukturyzacji

Rok 2024 okazał się dla Weledy przełomowy pod względem ekonomicznym. Koncern odnotował przychody na poziomie 456,2 mln euro, co oznacza wzrost o 8,3 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Największe wrażenie robi jednak rentowność – zysk operacyjny (EBIT) wzrósł ponad dwukrotnie, osiągając 28,3 mln euro.

Kluczem do sukcesu okazała się nowa struktura organizacyjna wprowadzona na początku 2024 roku, która wyodrębniła niezależne jednostki biznesowe: Natural Cosmetics (odpowiadający za 368 mln euro obrotu) oraz Pharmaceuticals (88 mln euro).

Rok 2024 był dla Weledy rokiem odnowy i bardzo silnym rokiem ekonomicznym. Nasza strategia ‘wzrostu z odpowiedzialnością‘ działa. Staliśmy się szybsi, bardziej wydajni i skuteczniejsi, co przynosi korzyści naszym klientom na całym świecie” – podkreśla Tina Müller, CEO Weleda AG.

Strategia premiumizacji: pielęgnacja twarzy i trendy longevity

W 2025 roku Weleda odchodzi od wizerunku marki kojarzonej wyłącznie z apteczną pielęgnacją ciała, kierując się w stronę segmentu prestige beauty. Głównym motorem wzrostu w kategorii kosmetyków do twarzy jest nowa linia Cell Longevity, oparta na biotechnologii i nauce o długowieczności komórkowej.

Kolejnym strategicznym krokiem jest premiera linii minLen, stworzonej we współpracy z księżniczką Magdaleną ze Szwecji. Jest to marka wielopokoleniowa, która ma za zadanie budować most między tradycyjnymi wartościami Weledy a potrzebami nowoczesnych rodzin. Ekspansja w nowe kategorie obejmuje również wzmocnienie oferty pielęgnacji włosów oraz produktów dla niemowląt i młodzieży.

image

Szwedzka księżniczka Madeleine będzie mieć własną markę kosmetyczną, stworzy ją z Weledą

Nowe kanały dystrybucji: od aptek do perfumerii

Zmiana pozycjonowania produktów na bardziej luksusowe wymusza ewolucję modelu dystrybucji. Weleda coraz śmielej wchodzi do perfumerii i prestiżowych domów towarowych, konkurując bezpośrednio z markami konwencjonalnego sektora premium.

Równolegle firma stawia na cyfryzację. Nowe sklepy internetowe w regionie DACH (Niemcy, Austria, Szwajcaria) już przyczyniły się do wzrostów, a obecność marki na TikToku ma przyciągnąć przedstawicieli Pokolenia Z oraz Alfy, dla których kluczowa jest transparentność składu i zrównoważony rozwój.

Globalny zasięg i wyzwania geopolityczne

Weleda notuje dwucyfrowe wzrosty na rynkach azjatyckich oraz w USA. W obliczu rosnących ceł i barier handlowych, zarząd firmy rozważa odważny krok – uruchomienie lokalnej produkcji w Stanach Zjednoczonych. Miałoby to na celu nie tylko optymalizację kosztów, ale także wzmocnienie pozycji marki na jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków beauty świata.

W regionie Europy Środkowo-Wschodniej marka również utrzymuje wysoką dynamikę, korzystając z rosnącej świadomości ekologicznej konsumentów, którzy coraz częściej wybierają certyfikowane produkty organiczne zamiast klasycznego marketingu "greenwashingu".

Dla biznesu strategia Weledy na lata 2025–2026 to jasny sygnał: natural beauty przestało być niszą. Przejście w stronę produktów premium (facial care, longevity) oferuje wyższe marże dla detalistów. Weleda udowadnia też, że "naturalny" nie oznacza "nienaukowy", co jest kluczowym argumentem w sprzedaży do wymagającego klienta. Inwestycja w segment premium i biotechnologię okazało się dla Weledy sposobem na "ucieczkę do przodu". 

Źródła: WWD, CosmeticBusiness, Annual and Sustainability Report Weleda 2024

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
29.04.2026 09:51
Birkenstock od stóp do… końcówek palców. Producent kultowych klapek debiutuje z linią lakierów do paznokci
Lakiery do paznokci Birkenstock są wolne od 23 kontrowersyjnych składników chemicznych, co stawia je w czołówce bezpiecznych lakierów tradycyjnychBirkenstock

Niemiecki gigant Birkenstock, znany dotychczas głównie z rewolucjonizowania rynku obuwia ortopedycznego i lifestylowego, wykonuje odważny krok w stronę segmentu kosmetycznego. Marka oficjalnie zaprezentowała linię wegańskich lakierów do paznokci Care Essentials. To nie tylko uzupełnienie oferty akcesoriów, ale element szerokiej strategii, która w 2025 roku wywindowała sprzedaż grupy do rekordowego poziomu 2,1 mld euro.

Care Essentials, czyli clean beauty w wersji premium

Nowa kolekcja lakierów do paznokci została zaprojektowana jako naturalne dopełnienie kultowych sandałów. Birkenstock stawia na rygorystyczne standardy składu, wpisując się w najsilniejsze trendy rynku kosmetycznego 2026 roku:

  • Formuła „23-free”: produkty są wolne od 23 kontrowersyjnych składników chemicznych, co stawia je w czołówce bezpiecznych lakierów tradycyjnych.
  • Roślinna baza: składniki pozyskiwane są m.in. z buraków cukrowych i trzciny cukrowej.
  • Portfolio kolorystyczne: pięć odcieni inspirowanych naturą (Eggshell, Light Rose, Crocus, Surf Green, Red).
  • Kompleksowość: linię uzupełniają Base Coat, Top Coat oraz zmywacz wzbogacony olejkiem ze słodkich migdałów.

Wszystkie produkty z serii produkowane są w Europie, a ich cena detaliczna została ustalona na poziomie 16 euro za sztukę.

Finansowy sprint: wyniki powyżej prognoz

Ekspansja w segment kosmetyczny odbywa się na fundamencie imponujących wyników finansowych. Pierwszy kwartał bieżącego roku finansowego (zakończony 31 grudnia 2025 r.) przyniósł grupie wzrost sprzedaży o 18 proc. (z wyłączeniem efektów walutowych), osiągając poziom 402 mln euro.

Jak wyglądały wzrosty sprzedaży z podziałem na poszczególne regiony?

  • Azja i Pacyfik (APAC) +37 proc.
  • Region EMEA  +17 proc.
  • Ameryki  +14 proc.

Co istotne dla sektora biznesowego, dywizja B2B Birkenstock urosła o 24 proc., wyprzedzając dynamikę kanału direct-to-consumer (DTC), który odnotował 12-procentowy wzrost.   

Inwestycje i wizja miliarda euro

Birkenstock nie tylko sprzedaje, ale i intensywnie inwestuje. W samym I kwartale grupa przeznaczyła 38 mln euro na rozwój, z czego niemal połowa trafiła na zakup i modernizację nowego zakładu produkcyjnego we wschodnich Niemczech. To tam ma bić serce operacyjne, które pozwoli zrealizować ambitny cel: wygenerowanie dodatkowego 1 mld euro przychodu w ciągu najbliższych trzech lat.

Nasza filozofia opiera się na holistycznym podejściu do zdrowia stóp. Lakiery do paznokci to naturalny krok dla marki, która od dekad dba o funkcjonalność i estetykę kończyn dolnych” – podkreślają przedstawiciele grupy.

Z kwaterą główną w Linz am Rhein i zespołem 6200 pracowników, Birkenstock (którego ponad 95 proc. produktów montowanych jest w Niemczech) staje się potężnym graczem na pograniczu mody, zdrowia i urody.

image

Birkenstock wprowadził produkty pielęgnacyjne do stóp

Dlaczego takie rozszerzenie portfolio ma sens?

Dla branży kosmetycznej wejście Birkenstock to sygnał, że granice między kategoriami „lifestyle” a „beauty” ostatecznie zniknęły. Marka wykorzystuje swoją potężną bazę lojalnych klientów, by sprzedawać im produkty komplementarne o wysokiej marży.

Wprowadzenie lakierów, które są produkowane w Europie i oparte na „czystych” składach, to uderzenie w czuły punkt świadomego konsumenta 2026 roku. Wygląda na to, że Birkenstock zamierza pomalować świat luksusowego komfortu na swoje własne kolory.

Źródło: raport inwestorski Birkenstock Group (Q1 FY26), komunikat prasowy Birkenstock

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 11:57