StoryEditor
Producenci
07.03.2024 10:23

Huda Kattan powraca na stanowisko dyrektorki generalnej Huda Beauty

Huda Kattan ujawniła, że wróciła na stanowisko dyrektora generalnego swojej tytułowej marki kosmetyków i ma zamiar zaprezentować nowe logo, opakowania i produkty w nadchodzących miesiącach. Według raportu opublikowanego przez WWD niektóre serie produktów, np. Glowish, zostaną wycofane, ponieważ Kattan traktuje priorytetowo rozwój produktów i tworzenie treści.

W zeszłym tygodniu Huda Kattan ujawniła, że wróciła na stanowisko dyrektora generalnego swojej firmy kosmetycznej i zapowiedział przeprojektowanie marki. W klipach opublikowanych na Instagramie oraz w pełnym filmie udostępnionym na YouTube Kattan ujawniła, że kiedy ogłosiła, że ustąpi ze stanowiska dyrektora generalnego w 2020 r., miał to być moment inspirujący i wzmacniający, ale w rzeczywistości okłamywała samą siebie. Nazwała tę przeprowadzkę „jednym z największych żalów” w swoim życiu.

We wrześniu 2020 r. nowym dyrektorem generalnym Huda Beauty została Nathalie Kristo, która wcześniej od 2018 r. pełniła funkcję prezesa północnoamerykańskiego oddziału firmy. Według doniesień Kristo odeszła z firmy sześć miesięcy później. W 2021 roku Kattan i jej mąż Christopher Goncalo zostali mianowani współdyrektorami generalnymi. Jak ujawniła Kattan, jej dubajska marka, która odcisnęła piętno na międzynarodowej przestrzeni kosmetycznej, również otrzyma nowe logo, przejdzie redesign opakowań i wprowadzi nowe produkty.

Huda Kattan jest amerykańską makijażystką, influencerką beauty i bizneswoman. Założyła markę kosmetyczną Huda Beauty. W 2006 roku przeniosła się do Dubaju wraz z ojcem, który otrzymał tam propozycję pracy jako nauczyciel. Po kilku latach, Kattan wyjechała do Los Angeles, aby kształcić się w dziedzinie makijażu, gdzie miała okazję pracować z takimi celebrytami jak Eva Longoria i Nicole Richie. Powróciwszy do Dubaju, podjęła pracę dla firmy Revlon jako makijażystka. W kwietniu 2010, na sugestię swojej siostry, założyła blog o tematyce urodowej "Huda Beauty", gdzie dzieliła się tutorialami i radami z zakresu makijażu. W 2013 roku uruchomiła własną linię kosmetyków pod tą samą nazwą. Jej pierwszym produktem była seria sztucznych rzęs sprzedawana przez Sephorę, które zyskały popularność dzięki Kim Kardashian, co przyczyniło się do sukcesu marki Huda Beauty.

Czytaj także: Huda Beauty zamyka sklep Tmall i wycofuje się z chińskiego rynku

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 09:14