StoryEditor
Producenci
27.11.2020 00:00

Kontigo rezygnuje z franczyzy. Będzie otwierać sklepy agencyjne

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie sieć Kontigo wycofuje się ze swojego projektu franczyzowego. Sieć będzie otwierała natomiast sklepy agencyjne. W październiku zaszły także zmiany personalne w Kontigo.

Sieć sklepów kosmetycznych Kontigo to spółka należąca do Grupy Eurocash. Pod szyldem Kontigo działa obecnie 36 sklepów. Spółka planowała dalszy rozwój poprzez otwieranie sklepów własnych, ale także franczyzowych. W 2020 r. w planach było otwarcie przynajmniej 30 nowych placówek

Kontigo – przynajmniej 30 nowych sklepów w 2020 r.

Plany te jednak zweryfikowała pandemia. Sklepy Kontigo, jako skoncentrowane na asortymencie produktów upiększających, miały długie przerwy w działaniu w związku z czasowym zamknięciem galerii handlowych. To odbiło się na kondycji spółki

Pod koniec 2018 r. Kontigo po wielu zapowiedziach ogłosiło, że rusza  z projektem franczyzowym i podało zasady przystępowania przedsiębiorców do sieci

Kontigo rusza z franczyzą. Znamy warunki przystąpienia do sieci!

Celem spółki było zbudowanie ogólnopolskiej sieci franczyzowej, plany te rozkładano na kilka lat

Rita Amaral, Kontigo: Naszym celem na 2019 r. jest otwarcie pierwszych sklepów franczyzowych

Jak dowiedzieliśmy się ostatnio nieoficjalnie, Kontigo zrezygnowało jednak z projektu franczyzowego. Spółka zaprasza natomiast do współpracy agentów mających doświadczenie w prowadzeniu sklepu. Kampania skierowana do przyszłych agentów prowadzona jest m.in. w mediach społecznościowych. Firma kusi wynagrodzeniem 10 tys. zł netto i dodatkowymi premiami. Obiecuje także profesjonalne szkolenia  dla agenta  i dla całego jego zespołu. Zapewnia, że odpowiada za wszystkie prace adaptacyjne oraz przygotowanie sklepu do otwarcia. Gwarantuje kompleksowe wsparcie zarówno przed otwarciem jak i w trakcie funkcjonowania sklepu oraz stałe wsparcie marketingowe i nowoczesne narzędzia do prowadzenia i kontroli biznesu.  Pracownicy sklepu mogą także otrzymać kartę zniżkową na produkty dostępne w Kontigo.

Tyle można się dowiedzieć ze strony internetowej kierowanej do osób, które chcą rozpocząć współpracę z Kontigo. Zwróciliśmy się do spółki z prośbą o informację o dalsze plany jej rozwoju, w tym projektu franczyzowego oraz agencyjnego, do dziś nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

W październiku zaszły zmiany personalne w Kontigo. Dyrektorem generalnym sieci jest Karolina Kulinek-Latka. Wcześniej Kontigo zarządzała, od początku powstania sieci, Rita Amaral, prywatnie córka Luisa Amarala, prezesa i założyciela Grupy Eurocash.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 08:09