StoryEditor
Producenci
17.11.2022 00:00

Lekki ochronny krem Senelle SPF 50+ UVA UVB PA++++ HEV/IR ze złotą Perłą Rynku Kosmetycznego 2022

Ochronny krem SPF 50+ o ultralekkiej formule zapewniający bardzo wysoką ochronę przed UVA i UVB, światłem niebieskim HEV oraz światłem podczerwonym IR daje efekt długotrwałego nawilżenia, odżywienia i wygładzenia dla każdego rodzaju skóry. Skutecznie chroni przed fotostarzeniem i stresem oksydacyjnym.

Wskaźnik ochrony przeciw promieniowaniu UVA (PPD) w kremie Senelle to aż 37,41. Na uwagę zasługuje fakt, że pH jest fizjologiczne i wynosi 5,2 ±0,2 a cała formuła jest wegańska. Krem mimo że to SPF 50+ jest wyjątkowo lekki, szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości oraz lepkości. Może być stosowany jako element codziennej pielęgnacji lub jako baza pod makijaż.

Wariacja z pigmentem została stworzona z myślą o tych, którzy lubią cieszyć się promiennym wyglądem ale też chcą zniwelować przebarwienia. Krem nadaje efekt blur, czyli subtelnie wygładza i wyrównuje koloryt skóry, nadając jej świeżego i promiennego wyglądu

Łukasz Janiszewski, właściciel marki Senelle Cosmetics:

Wyróżnienie przez jury i złoto w Perłach Rynku Kosmetycznego 2022 są dla nas szczególnie istotne. Jesteśmy nowoczesną i stosunkowo młodą marką, więc docenienie naszych produktów w tak prestiżowym konkursie utwierdza o dobrym kierunku, który obraliśmy i mocno motywuje do dalszego rozwoju. 

Filozofia Pro-Age, którą propagujemy, tworząc produkty, to globalny trend premium, który zyskuje najwięcej na wartości. Potwierdza to wzrost jaki notujemy z roku na rok. Naszą misją jest tworzenie skutecznych rytuałów pielęgnacyjnych dla kobiet. Senelle promuje empatię dla skóry, która jest największym i absolutnie niezwykłym organem. Warto być dla niej dobrym i wyrozumiałym, jednocześnie poświęcając jej uwagę. Warto chronić jej naturalne piękno niezależnie od upływu czasu i zmian, jakie w niej zachodzą. Bez stresu.

Kosmetyki Senelle nie walczą z naturą. Są dostosowane do stylu życia i zmian zachodzących z wiekiem, jednocześnie oferując receptury zachowujące młodość – nawilżanie, odżywianie, regenerację czy wzmacnianie naczynek. Ochrona ciała w duchu pro-age to najlepsze, co można sobie podarować. Chcemy aspirować do pozycji lidera na rynku kosmetyków dla kobiet w segmencie low-premium. Wierzę, że wyróżnienie branżowe, takie jak złota Perła Rynku Kosmetycznego, wpłynie pozytywnie na dalszy rozwój marki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 22:50