StoryEditor
Producenci
25.11.2024 12:21

Ministerstwo Dobrego Mydła zapakuje balsamy w plastik w 100 proc. pochodzący z recyklingu

Ministerstwo Dobrego Mydła, zmienione opakowania balsamów / fot. fb MDM

Ministerstwo Dobrego Mydła wymieniło opakowania swoich produktów. Balsamy do ciała zostały zapakowane w plastik z recyklingu i w 100 proc. nadający się do recyklingu. Zmienił się też design produktów.

Ministerstwo Dobrego Mydła wymieniło opakowania swoich balsamów do ciała na wykonane z plastiku pozyskanego z recyklingu (odzyskany ze śmieci) i w 100 proc. nadającego się do recyklingu. Opakowania są monomateriałowe i białe zamiast czarnych (czarnych opakowań nie wyłapują taśmy na sortowniach). 

Informując o zmianie, założycielki Ministerstwa Dobrego Mydła, siostry, Anna Bieluń i Urszula Ośmiałowska, podkreśliły, że na swojej drodze biznesowej wielokrotnie musiały mierzyć się z tym, jak pogodzić wyznawane przez siebie zasady z realiami rynku.

– Nigdy nie miałyśmy problemów z podejmowaniem decyzji niekorzystnych finansowo, jeśli szło to w zgodzie z wyznawanymi przez nas wartościami. Nie wiemy, dlaczego tak wyszło, można by mnożyć teorie o wychowaniu, dzieciństwie, ideach. Jedno jest pewne: dość późno zorientowałyśmy się z Ulą, że życiem kieruje inna, ważna zasada.

Aby podejmować decyzje trzeba istnieć. Że aby biznes mógł zachowywać się etycznie musi trwać i funkcjonować na rynku. Nieobecni ani nie zniszczą świata, ani go nie zmienią. Dziś wiemy już, że biznes to balansowanie między tym czego oczekuje klientka, a co my możemy dla niej zrobić nie tracąc firmy, ale też sensu. Zdarza się więc, że wybieramy sprzedaż. W tym jednak wypadku wybrałyśmy sens – oświadczyła Anna Bieluń na profilu firmy.

Najnowsza podjęta przez Ministerstwo Dobrego Mydła decyzja to ważny krok w stronę zrównoważonego rozwoju, ale też przykład, że czasem idea wygrywa z chęcią zysku, bo zmiany opakowań na ekologiczne nie zawsze są entuzjastycznie przyjmowane przez klientów. 

Czytaj też: Mintel: Branża kosmetyczna zmierza w kierunku przełomowych inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju [Beauty Trends 2025]

– Po kilku latach negocjacji z producentem opakowań na balsamy, próby ich optymalizacji i poszukiwań ekologicznej alternatywy – znalazłyśmy. Wiemy, że są mniej eleganckie, że wyglądają taniej, że mniej luksusowo.

Widzimy, jak piszecie Państwo, że przypominają plastik z Temu, podejrzewacie, że tniemy koszta. Prawda jest jednak taka, że są to produkowane specjalnie na nasze zamówienie opakowania z plastiku odzyskanego ze śmieci i w 100% nadające się do recyclingu.

Musieliśmy od nowa badać produkty, aby móc je przepakować, od nowa tworzyć technologię i dokumentację. To nie jest biznes. To ten kawałek, gdzie wygrała idea. Chcemy żebyście Państwo o tym wiedzieli, że wybierając nowe wymieniacie luksus za ekologię. To dobra inwestycja na przyszłość. Może to nawet całkiem niegłupi biznes? – wyjaśnia przedsiębiorczyni.

Ministerstwo Dobrego Mydła to polska, rodzinna manufaktura kosmetyczna założona przez siostry Annę i Urszulę Bieluń w Kamieniu Pomorskim w 2014 roku. Firma specjalizuje się w ręcznym wytwarzaniu naturalnych mydeł oraz kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Proces produkcji opiera się na tradycyjnych metodach rzemieślniczych, gdzie oleje i masła roślinne łączone są z ługiem sodowym, a następnie wzbogacane ziołami, glinkami czy olejkami eterycznymi. Po wylaniu do drewnianych form mydła dojrzewają przez około dwa miesiące.

Czytaj też: Anna Bieluń, Ministerstwo Dobrego Mydła: Potrzeby konsumentów i producentów muszą ustąpić przed potrzebami planety

Ministerstwo Dobrego Mydła jest znane z transparentnej komunikacji. Firma należy do Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.11.2026 10:41
Koniec promocji? Estée Lauder stawia na marki własne
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Estée Lauder reorganizuje strategię rabatów.Shutterstock

Estée Lauder zmienia swoją strategię. Rezygnując stopniowo z rabatów, chce skoncentrować się na rozwoju w marki własne. Wszystko wynika z nowego trendu, generującego popyt na perfumy luksusowe. Jak się okazuje, kilka miesięcy temu koncern zrezygnował ze sprzedaży części swoich marek własnych.

Estée Lauder chce skorzystać z nowego trendu

Estée Lauder – amerykańska grupa marek kosmetyków luksusowych – ogranicza działania promocyjne i inwestuje w swoje marki. Jak podaje portal retaildetail.eu, Firma Estée Lauder w coraz mniejszym stopniu polega na rabatach, na rzecz nowego trendu – silnego popytu na luksusowe perfumy a także ożywienia na rynku chińskim.

Wyniki za pierwszy kwartał okazały się lepsze od oczekiwanych przez koncern, a ten podnosi swoje prognozy roczne. W III kwartale 2026 roku przychody grupy wzrosły o 7% – do 3,72 mld dolarów. Sprzedaż w I kwartale 2026 wzrosła o 7% – do 3,72 mld dolarów, co przebiło oczekiwania analityków. Prognozowany przez nich wzrost miał wynieść 5% (do 3,65 mld dolarów) – według danych London Stock Exchange Group. Spółka przewiduje w roku obrotowym 2027 wzrost sprzedaży organicznej w przedziale 4-5,5% (wcześniejsze prognozy wynosiły 3-5%)

Akcje spółki wyniosły w tym roku 4%. W środę rano spadły do około 1%. Prognozowany roczny skorygowany zysk ma wynieść natomiast od 3,2 do 3,45 dolara na akcję (wcześniejszy przedział wynosił 3,1-3,35 dolara na akcję)

Skorygowany zysk na poziomie 72 centów na akcję okazał się wyższy od prognozowanych 51 centów.

Nie będzie sprzedaży marek. Estée Lauder chce inaczej zreorganizować portfolio

Latem Wiadomości Kosmetyczne donosiły, że Estée Lauder Companies zrezygnowało ze sprzedaży trzech znanych marek ze swojego portfolio. Zamiast sprzedaży marek Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+, firma stawia na ich reorganizację.

image

Estée Lauder nie sprzeda Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+. Koncern zmienia strategię

Największe zmiany dotyczą pierwszej z nich. Too Faced ma być przeniesiona z Los Angeles do Nowego Jorku, dołączając do klastra marek makijażowych Estée Lauder Companies. Smashbox ma z kolei działać w mniejszej strukturze organizacyjnej, a rozwojem Dr.Jart+ zajmie się Ye Jin Kim, odpowiadająca za globalny rozwój i kreacje.

Pracowała w Estée Lauder. Teraz rozwija AI w branży kosmetycznej

Jak pisaliśmy w tym tygodniu, w Wielkiej Brytanii działalność rozpoczęła platforma Parfumerie. Jej najważniejszym narzędziem jest asystent AI – Iris. Zamiast wpisywać nazwę konkretnego produktu lub marki, za pomocą narzędzia można opisać własne preferencje, nastrój, okazję czy nuty zapachowe, które się lubi. Punktem wyjścia może być nawet zapach, który użytkownik chce rozpoznać. Iris potrafi porównywać produkty, proponować sposoby łączenia zapachów, a następnie kierować do sklepów, w których można je kupić.

Platformę założyły Shannon Edwards i Natalie Varma. Pierwsza z nich ma kilkanaście lat doświadczenia w branży kosmetyków i luksusowych perfum, m.in. w Estée Lauder, ale także w Charlotte Tillbury.

Projekt, który właśnie rozpoczął działalność w Wielkiej Brytanii, pozyskał 2 mln funtów finansowania na etapie pre-seed.

Źródła: retaildetail.eu, wiadomoscikosmetyczne.pl

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.11.2026 12:20
Marc Jacobs Beauty wraca do gry. Coty przedłuża współpracę z marką o 40 lat
Coty przedłuża licencję Marc Jacobs Beauty o 40 latInstagram Marc Jacobs

Coty zabezpieczyło współpracę z Marc Jacobs Beauty na kolejne cztery dekady. Nowi właściciele domu mody – WHP Global i G-III Apparel Group – podpisali z koncernem kosmetycznym umowę przedłużającą licencję na produkcję i rozwój produktów beauty. Jak informuje WWD, szczegółów finansowych porozumienia nie ujawniono. Długoterminowa umowa potwierdza znaczenie segmentu kosmetycznego dla dalszego rozwoju marki Marc Jacobs.

40 lat współpracy Coty i Marc Jacobs

Przedłużenie licencji nastąpiło kilka miesięcy po zmianie właściciela marki Marc Jacobs. We wrześniu 2026 roku LVMH Moët Hennessy Louis Vuitton sfinalizowało sprzedaż domu mody na rzecz WHP Global i G-III Apparel Group. Transakcja opiewała na około 925 mln dolarów. Obie firmy objęły po 50 proc. udziałów w marce, a G-III przejęło dodatkowo jej działalność operacyjną.

Nowi właściciele zdecydowali się kontynuować współpracę z Coty, które odpowiada za rozwój biznesu kosmetycznego Marc Jacobs od 2003 roku. W tym czasie koncern wprowadził na rynek kolejne linie zapachowe, w tym Daisy Marc Jacobs, Daisy Wild i Perfect Marc Jacobs.

– Marc Jacobs to silna globalna marka z dużym potencjałem i perspektywami rozwoju. Kosmetyki odgrywają istotną rolę w relacji marki z konsumentami, a Coty odegrało kluczową rolę w budowaniu biznesu zapachowego Marc Jacobs i ponownym uruchomieniu Marc Jacobs Beauty – powiedział Yehuda Shmidman, założyciel, prezes i dyrektor generalny WHP Global, cytowany przez WWD.

image

LVMH sprzedaje kolejną markę. Patou wraca do poprzedniego właściciela

Marc Jacobs Beauty wróciło na rynek z nową linią makijażu

Jednym z najważniejszych elementów współpracy jest rozwój kosmetyków kolorowych. W 2023 roku Coty zapowiedziało uruchomienie nowej odsłony makijażowej marki Marc Jacobs Beauty. Jej pierwsza wersja zadebiutowała w 2013 roku pod skrzydłami Kendo Brands, jednak została wycofana z rynku w 2021 roku.

Nowa linia makijażu oficjalnie trafiła do sprzedaży w maju 2026 roku i jest obecnie dostępna w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Kanadzie. Produkty można kupić w perfumeriach Sephora i za pośrednictwem kanałów internetowych.

Według danych przekazanych przez Coty, początek sprzedaży przekroczył oczekiwania koncernu. Produkty Marc Jacobs Beauty osiągają wyniki powyżej założonych celów, a marka znalazła się wśród 20 najlepiej sprzedających się marek makijażowych w Sephora w Wielkiej Brytanii oraz Australii i Nowej Zelandii. W Stanach Zjednoczonych eyeliner i cienie do powiek marki zajęły miejsca w pierwszej piątce w swoich kategoriach w Sephora.

– Marc Jacobs to jedna z wielkich kreatywnych marek w świecie mody. Jesteśmy dumni z tego, co wspólnie zbudowaliśmy przez ponad dwie dekady. Przedłużenie umowy jest potwierdzeniem pozycji Coty jako partnera dla czołowych luksusowych marek modowych i lifestylowych – skomentował Markus Strobel, prezes wykonawczy i tymczasowy dyrektor generalny Coty.

Nowi właściciele mają plan

Zadowolenia z przedłużenia współpracy nie kryje również G-III Apparel Group. Jej prezes i dyrektor generalny Morris Goldfarb podkreślił, że Coty dysponuje doświadczeniem i globalnym zasięgiem niezbędnymi do dalszego rozwijania biznesu beauty Marc Jacobs. Dodał, że nowa umowa odzwierciedla wspólne przekonanie partnerów o długoterminowym potencjale marki.

Czterdziestoletnia licencja daje Coty możliwość dalszego rozwijania zarówno portfolio zapachowego, jak i kosmetyków kolorowych pod szyldem Marc Jacobs. Dla koncernu to także umocnienie współpracy z jednym z rozpoznawalnych nazwisk świata mody.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. listopad 2026 22:34