StoryEditor
Rynek i trendy
07.10.2024 11:46

Mintel: Branża kosmetyczna zmierza w kierunku przełomowych inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju [Beauty Trends 2025]

Mintel: Zrównoważony rozwój w kosmetyce nie jest już opcjonalny; to podstawowe oczekiwanie. Konsumenci oczekują produktów, które są nie tylko wydajne, ale także stawiają na pierwszym miejscu odpowiedzialność za środowisko / fot. Shutterstock

Wyzwaniem stojącym przed markami jest wpisanie działań na rzecz środowiska w swoje DNA. Rosnąca świadomość konsumentek sprawia, że nieetyczne zachowania firm będą przekreślać ich szanse na rozwój.

„Global Beauty and Personal Care Trends 2025” (Globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała 2025) to najnowszy raport firmy badawczej Mintel obecnej na rynku od 1972 roku. Za przygotowanie raportu odpowiadają Andrew McDougall, dyrektor ds. urody i pielęgnacji osobistej, Laurie Du, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, Clare Hennigan, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, KinShen Chan, główny analityk ds. urody i pielęgnacji osobistej, Reiko Hasegawa, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej oraz Clotilde Drapé, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej.

Czytaj też: Mintel: Przyszłość branży beauty to rozwój technologii i świadome konsumentki [Beauty Trends 2025]

– Zrównoważony rozwój w kosmetyce nie jest już opcjonalny; to podstawowe oczekiwanie. Konsumenci oczekują produktów, które są nie tylko wydajne, ale także stawiają na pierwszym miejscu odpowiedzialność za środowisko – podkreśla zespół autorski raportu.

Ewolucja trendu

Rozdział „Turning the Tide”, czyli „Zmiana kursu”, poświęcony został kwestii zrównoważonego rozwoju. Mintel przedstawia korzenie tego trendu począwszy od 2009 roku.

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
fot. materiały własne autorki
Ekstremalna etyka (2009)

Wraz ze wzrostem świadomości ekologicznej, marki wprowadziły innowacje w postaci ekologicznych opakowań i zmniejszały swój ślad wodny. Ruch ten był napędzany rosnącą świadomością ekologiczną i chęcią złagodzenia wpływu produktów kosmetycznych na planetę.

Nowa naturalność (2010)

Nowa wizja naturalności mniej skupiała się na certyfikacji, a bardziej na wynikach. Marki zaczęły wdrażać bardziej zaawansowane praktyki zrównoważonego rozwoju, w tym systemy recyklingu w obiegu zamkniętym.

Zabawa w Matkę Naturę (2018)

Koncepcja naturalnego piękna ewoluowała, obejmując podejście miejscowe, formuły produktów kosmetycznych i procesy produkcyjne.

Odpadów „mniej niż zero” (2019)

Zaawansowane praktyki zrównoważonego rozwoju, w tym stosowanie składników biotechnologicznych, zostały w pełni wprowadzone w życie. Marki będące pionierami skoncentrowały się na recyklingu złożonych materiałów, a nowi gracze wykorzystali biologię syntetyczną napędzaną światłem, aby uzyskać produkcję o ujemnym śladzie węglowym.

Eko-lucja kosmetyczna (2021)

Związek konsumentek z otoczeniem zyskał na znaczeniu, zmuszając je do ponownej oceny priorytetów zakupowych pod kątem eko-etyki.

Biznes etyczny i ekologiczny

Mintel podkreśla, że im bardziej widoczne stają się skutki katastrofy klimatycznej, tym silniejsze są oczekiwania wobec producentów, by połączyli wydajne rozwiązania z praktykami etycznymi i ekologicznymi. Troska o zrównoważony rozwój to podstawowy postulat konsumentek.

  • 78 proc. tajskich konsumentek sprzeciwia się kupowaniu od firm, które zachowują się nieetycznie (np. wprowadzając konsumentki w błąd, źle traktując zatrudnione osoby).
  • 61 proc. amerykańskich konsumentek oczekuje, że marki będą pełnić wiodącą rolę w  rozwiązywaniu problemów środowiskowych.
  • 57 proc. hiszpańskich konsumentek oświadcza, że lokalne firmy i marki są ich pierwszym wyborem podczas zakupów.

Nowoczesne marki korzystają z zielonej chemii – czyli projektowania produktów oraz procesów chemicznych w sposób redukujący lub eliminujący użycie substancji mających negatywny wpływ na środowisko oraz zdrowie ludzi. Koncepcja zielonej chemii została wprowadzona w 1991 roku przez Paula Anastasa. Wśród jej założeń znajdują się zapobieganie powstawaniu odpadów zamiast późniejszego radzenia sobie z nimi, korzystanie z surowców ze źródeł naturalnych, ograniczanie użycia rozpuszczalników i innych substancji pomocniczych czy projektowanie produktów w taki sposób, by rozkładały się na substancje nieszkodliwe.

Czytaj też: Trend naturalny będzie napędzał kategorię kosmetyków kolorowych do 2031 r.

Marki wykorzystują też zrównoważone źródła botaniczne oraz zapewniają, że w imię zrównoważonego rozwoju nie poświęcają skuteczności produktów. Przykładem mogą być marki takie jak Oio Lab czy Attitude, które wykorzystują zarówno najnowszą wiedzę naukową, jak i praktyki przyjazne dla środowiska.

Oio Lab opracowało metodę konserwacji opartą na roślinności. Inwestuje w przyjazne planecie rozwiązania takie jak domowe kompostowniki. Każdy zakup produktu Calming Emulsion przekłada się na zasadzenie metra kwadratowego różnorodnego biologicznie lasu.

Attitude z kolei ma w swojej ofercie The LEAVES BAR, czyli dezodorant pozbawiony plastiku. Jest pakowany w biodegradowalną tekturową tubkę oraz posiada certyfikat EWG VERIFIED przyznawany przez Environmental Working Group (Grupa robocza ds. środowiska), czyli amerykańską organizację zajmującą się ochroną zdrowia i środowiska. Certyfikat gwarantuje, że produkt nie może zawierać składników uważanych za szkodliwe, musi mieć w pełni transparentny skład oraz spełniać rygorystyczne normy produkcji. People for the Ethical Treatment of Animals (Ludzie na rzecz etycznego traktowania zwierząt) szerzej znane jako PETA zaświadcza z kolei, że dezodorant jest całkowicie wegański i powstał bez wywoływania cierpienia u zwierząt.

Kolejnym przykładem realizacji nowych trendów jest współpraca firmy Debut z L’Oréal w celu opracowania bioidentycznych składników, które odtwarzają naturę bez wyczerpywania zasobów planety. Efektem współpracy ma być stworzenie kilkunastu składników, które zastąpią konwencjonalne składniki stosowane obecnie w produktach do pielęgnacji skóry, włosów i makijażu oraz w perfumach. Ponieważ jednak świadomość konsumentek na temat tych innowacji pozostaje ograniczona, brandy powinny postawić na większą edukację odbiorczyń.

Kolejnym trendem jest wprowadzenie do obrotu produktów opakowaniach wielokrotnego użytku. To zarówno sposób na redukcję odpadów, jak i jednoczesne zachęcanie do lojalności marce i kolejnych zakupów.

– W regionach takich jak Chiny i Japonia, gdzie zrównoważony rozwój zaczyna mieć znaczący wpływ na decyzje konsumenckie, marki odpowiadają lokalnymi, dostosowanymi do klimatu produktami i wielofunkcyjnymi formułami. Przykładem mogą być japońskie firmy wyznaczające przejrzyste cele zrównoważonego rozwoju i angażujące konsumentki, umieszczając w sklepach pudełka do recyklingu – by sygnalizować swoje zaangażowanie w redukcję odpadów przy jednoczesnym spełnianiu oczekiwań konsumentek – czytamy w raporcie.

Przekształcanie odpadów w cenne zasoby

W okresie 18 miesięcy do 3 lat w wyniku rozwoju tego trendu przemysł kosmetyczny będzie interesować się najnowocześniejszymi technologiami i innowacyjnymi współpracami, aby wzmocnić działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, przy jednoczesnym zachowaniu dbałości o jakość i skuteczność produktów.

– Nowe techniki, takie jak biofarmacja i zaawansowane rolnictwo, będą napędzać recykling składników, przekształcając odpady w cenne zasoby. Marki będą coraz częściej współpracować z firmami spożywczymi w celu opracowania produktów bezodpadowych, wykorzystujących zrównoważone źródła składników, które są zgodne z gospodarką o obiegu zamkniętym – prognozuje zespół badawczy Mintel.

  • 66 proc. japońskich konsumentek jest zainteresowanych kupowaniem produktów kosmetycznych posiadających oświadczenia, że są przyjazne dla środowiska i ekologii.
  • 64 proc. francuskich konsumentek woli naturalne składniki uzyskane w laboratorium od syntetycznych.
  • 55 proc. dorosłych Amerykanek zgadza się, że katastrofa klimatyczna wpływa na ich determinację, by dokonywać wyborów zgodnych ze zrównoważonym rozwojem.
  • 54 proc. dorosłych Włoszek byłoby zainteresowanych korzystaniem ze sztucznej inteligencji, która pomogłaby im znaleźć nowe naturalne i organiczne produkty do wypróbowania.

Ponieważ skutki katastrofy klimatycznej będą coraz bardziej dotkliwe, brandy będą poszukiwać innowacji, które dadzą radę stawić czoła konkretnym wyzwaniom środowiskowym. Mintel prognozuje m.in. pojawienie się większej ilości produktów podobnych do Broc Shot, który podkreśla zagrożenia dla bezpieczeństwa środowiskowego, z jakimi mierzą się osoby pracujące na pierwszej linii, na przykład w straży pożarnej.

Broc Shot to środek, który zawiera 15 mg naturalnego sulforafanu, zapewniający ochronę przed licznymi substancjami chemicznymi, na które jesteśmy narażeni codziennie. Jednocześnie brand prowadzi Firefighter Protection Program (Program Ochrony Strażaków), dzięki któremu firma za każdy zakupiony Broc Shot, przekazuje jeden produkt straży pożarnej, aby pomóc w detoksykacji organizmu narażonego w czasie wykonywania obowiązków przez jej pracowników.

Globalne przepisy dotyczące emisji dwutlenku węgla, takie jak Carbon Border Adjustment Mechanism (Mechanizm dostosowania granic pod względem emisji dwutlenku węgla), czyli wprowadzona przez Unię Europejską taryfa na produkty o wysokiej zawartości węgla takie jak stal, cement i niektóre rodzaje energii elektrycznej importowane na teren UE, będąca częścią Europejskiego Zielonego Ładu, która wejdzie w życie w 2026 roku, będą w stanie zmusić firmy do wykazania namacalnej redukcji śladu węglowego.

By wyróżnić się na tle konkurencji, brandy postarają się zintegrować tematykę zrównoważonego rozwoju ze swoją podstawową tożsamością tak, by wysiłki te zostały docenione przez konsumentki. Przykładem może być Peterson’s Lab Moisturiser, czyli produkt zaprojektowany z myślą o ekstremalnym klimacie prowincji Gan Su. To indynezyjska marka kosmetyków do pielęgnacji skóry oparta na wiedzy naukowej, wykorzystujący technologię Luminescience (luminescencji) stworzoną w Kanadzie.

Czytaj też: Beiersdorf i Macro Biologics nawiązują partnerstwo, by opracować peptydy przeciwdrobnoustrojowe do zastosowania w pielęgnacji skóry

Kosmetyki będą łączyć minimalizm, adaptację regionalną i społeczną odpowiedzialność biznesu, wspierając lokalne gospodarki oraz oferując ukierunkowane rozwiązania. Kolejnym ważnym aspektem będzie nacisk na dowody – firmy będą coraz częściej prezentować realne skutki swoich wysiłków na rzecz zrównoważonego rozwoju, tak jak dziś robią to Kao Corporation i Lion Corporation w zakresie recyklingu opakowań foliowych. Przedsiębiorstwa odniosły sukces w stworzeniu pierwszego produktu częściowo wykorzystującego materiały pochodzące z recyklingu, gdzie surowcem były opakowania tego samego produktu, co jest ważnym krokiem w tworzeniu gospodarki o obiegu zamkniętym.

Nacisk na lokalne ekosystemy i krajową produkcję będzie odzwierciedlał wysiłki podejmowane w innych branżach, co będzie czyniło zrównoważony rozwój naturalnym oraz bardziej opłacalnym dla klientek. Kierunkiem rozwoju branży kosmetycznej jest przyjęcie podejścia, że zrównoważony rozwój to korzyść, ponieważ wspiera lokalne społeczności i obniża koszty, czyniąc go integralną oraz bezwysiłkową częścią doświadczeń konsumenckich.

Coś z niczego

– Branża kosmetyczna zmierza w kierunku przełomowych inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju, które będą harmonizować z ziemskimi ekosystemami. Marki będą eksplorować rozwiązania zakorzenione w glebie, wykorzystując regeneracyjne rolnictwo i zrównoważone praktyki polowe. Na przykład innowacyjne składniki, takie jak glikoproteiny pochodzące z homarów, staną się bardziej powszechne, oferując korzyści w zakresie wysokiej wydajności, a jednocześnie wspierając ochronę środowiska morskiego. W miarę jak precyzyjna fermentacja i rolnictwo wertykalne staną się powszechne, marki kosmetyczne przyjmą te technologie, aby produkować biosyntetyczne składniki przy minimalnym wpływie na środowisko – podkreśla zespół autorski raportu, prognozując sytuację w branży za pięć i więcej lat.

Na czele branży staną firmy takie jak Lumy-bio z Chin, które wykorzystywać będą syntetyczną biologię napędzaną światłem, aby czerpać cząsteczki z powietrza, dążąc do stworzenia produkcji o ujemnym śladzie węglowym. Zmiana w kierunku innowacji biosyntetycznych zdefiniuje na nowo proces pozyskiwania składników i położy nacisk na zrównoważony rozwój bez uszczerbku dla społeczności.

Produkty kosmetyczne przyszłości będą projektowane tak, by dostosowywały się do zmian środowiskowych i fizjologicznych w czasie rzeczywistym. Środki pielęgnujące skórę będą dostosowywać się do zmieniających się warunków klimatycznych, a dezodoranty będą uwalniać neutralizujące zapach cząsteczki w zależności od temperatury ciała. Kosmetyki okażą się zarówno przystosowane do klimatu, jak i wysoce spersonalizowane, ściśle łącząc technologię z naturą.

Ważną inwestycją dla brandów będą systemy recyklingu w obiegu zamkniętym oraz zaawansowana filtracja, której celem będzie wychwytywanie mikroplastików, co dostosuje ich działania do praktyk zrównoważonego rozwoju.  

Inspiracją nowych standardów będą firmy takie jak Fermenstation Co., czyli przedsiębiorstwo zorientowane na badania i rozwój, próbujące stworzyć własną technologię fermentacji metodą upcyklingu. Fermenstation Co. zamienia niewykorzystane zasoby w bioetanol – firma skomercjalizowała metodę produkcji etanolu z organicznego, certyfikowanego przez Japanese Agricultural Standard (Japoński standard rolniczy) produkowanego poprzez rekultywację niewykorzystywanych pól ryżowych.

Czytaj też: Lush Cosmetics nawiązał współpracę ze start-upem zagospodarowującym resztki jedzenia

W przyszłości każdy aspekt produkcji kosmetyków, od pozyskiwania składników aż po utylizację, będzie wspierać zrównoważony rozwój i działać na rzecz zdrowej planety.

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.01.2026 14:30
Fenomen Bridgerton i milczenie polskich marek kosmetycznych — jak skorzystać na hitowym serialu?
Czy polscy producenci omijają szansę na doskonałe zarobki?DALL-E

Serial Bridgerton od Netflixa od momentu premiery w 2020 roku pozostaje jednym z największych globalnych hitów platformy streamingowej. Trzeci sezon produkcji w pierwszych tygodniach emisji wygenerował 165,2 mln godzin oglądania i uplasował się w czołówce najpopularniejszych anglojęzycznych tytułów Netfliksa w historii, osiągając 91,9 mln pełnych wyświetleń do początku 2025 roku. Skala ta czyni serial jednym z najbardziej nośnych kulturowo zjawisk ostatnich lat.

Zasięg Bridgerton ma bezpośrednie przełożenie na zachowania konsumenckie. W weekend premiery trzeciego sezonu serial obejrzało 45 mln widzów na całym świecie, co przełożyło się na wzrost zainteresowania estetyką epoki regencji, modą historyczną oraz zapachami i rytuałami inspirowanymi XIX-wieczną arystokracją. Trend ten widoczny jest zarówno w mediach społecznościowych, jak i w strategiach marketingowych globalnych marek beauty.

Popularność serialu przekłada się na silne zainteresowanie konsumentów – w dniach premiery trzeciego sezonu przez weekend obejrzało go 45 mln widzów na całym świecie, co było rekordowym wynikiem w zestawieniach oglądalności Netfliksa.  Ten globalny zasięg i duża liczba osób zafascynowanych estetyką epoki regencji tworzy wymierną wartość marketingową potencjalnych partnerstw licencyjnych.

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

Marki kosmetyczne i lifestyle’owe na świecie coraz częściej wykorzystują ten potencjał. Przykładowo włoska marka makijażowa Kiko Milano w 2024 r. wprowadziła limitowaną serię makijażu inspirowaną Bridgerton – kolekcja obejmuje osiem produktów dekoracyjnych, w tym cienie do powiek, eyelinery i błyszczyki z motywami graficznymi zaczerpniętymi z serialu. Równolegle Netflix we współpracy z amerykańskim Bath & Body Works wypuścił linię ponad 30 produktów do higieny osobistej inspirowanych motywami z Bridgerton, w pięciu różnych zapachach i z opakowaniami w stylu regencyjnym.  Te strategiczne partnerstwa pokazują, że serial może być efektywnie wykorzystany do budowania sprzedaży i zaangażowania konsumentów poza ekranem.

Inny przykład z rynku perfumeryjnego to brytyjska marka Floral Street, która stworzyła limitowaną wersję perfum Enchanted Masquerade we współpracy z Netflix i Shondaland. Perfumy te, utrzymane w klimacie regencji z dominantą nut kwiatowych i gourmand, dostępne są w formatach 50 ml (99 USD) i 10 ml (35 USD) i odnoszą się bezpośrednio do estetyki serialu. Te przykłady ilustrują, jak globalne brandy beauty potrafią komercjalizować emocjonalny i estetyczny ładunek Bridgerton w produktach fizycznych. Działania te często idą w parze z kampaniami w mediach społecznościowych, angażującymi fanów estetyki regencyjnej i generującymi widoczność marki w kanałach e-commerce oraz retailu.

image

"Emily w Paryżu" to billboard, nie serial; co z tego wynika dla marek kosmetycznych w perspektywie 5. sezonu? [CASE STUDY]

Na tle tych działań polski rynek kosmetyczny pozostaje bierny. Pomimo wysokiej popularności serialu również w Polsce, brak jest przykładów rodzimych marek, które próbowałyby wykorzystać jego estetykę – czy to poprzez oficjalne collaby, czy działania pośrednie. To istotna luka, szczególnie w kontekście rosnącej konkurencji i potrzeby wyróżnienia się w segmencie beauty.

Jednocześnie korzystanie z fenomenu Bridgerton nie musi oznaczać wchodzenia w obszar licencji Netfliksa. Prawo autorskie chroni konkretne nazwy, postacie, scenariusze i elementy identyfikacyjne, ale nie chroni ogólnych trendów kulturowych ani estetycznych inspiracji. Otwiera to przestrzeń do działań legalnych, a jednocześnie marketingowo skutecznych.

  • Pierwszym bezpiecznym obszarem jest trend estetyczny „regencycore”, który funkcjonuje niezależnie od samego serialu. Inspiracje epoką regencji – pastelowe kolory, perły, kwiaty, gorsety, klasyczne nuty zapachowe (róża, fiołek, irys, bergamotka) – mogą być wykorzystywane w komunikacji, projektach opakowań czy limitowanych kolekcjach sezonowych bez jakichkolwiek odniesień do Bridgerton jako marki.
  • Drugim kierunkiem są narracje historyczne i sensoryczne. Polskie marki mogą opowiadać o „rytuałach pielęgnacyjnych arystokracji XIX wieku”, „zapachach salonów europejskich” czy „wieczornej toaletce damy z początku XIX wieku”. Tego typu storytelling bazuje na historii i kulturze, a nie na chronionym IP, a jednocześnie rezonuje z odbiorcami zafascynowanymi serialową estetyką.
  • Trzecia możliwość to kampanie contentowe i edukacyjne, np. artykuły, materiały wideo lub współprace z ekspertami, które pokazują, jak wyglądały kosmetyki, perfumy i makijaż 200 lat temu – zestawione z ich współczesnymi odpowiednikami. Takie działania mogą generować wysokie zasięgi organiczne, szczególnie w social mediach i mediach branżowych, bez ryzyka naruszenia praw autorskich.
  • Wreszcie, marki mogą sięgać po współprace z influencerami i twórcami estetycznymi, którzy już funkcjonują w nurcie „romantic vintage”, „historical beauty” czy „cottagecore”. Tego typu twórcy nie odnoszą się bezpośrednio do serialu, ale do szerokiego kontekstu kulturowego, który Bridgerton jedynie spopularyzował.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
29.01.2026 08:23
Mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.3: Ameryka Północna [ROCZNIK WK 2025/26]
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Gallery

Pojęcie niszy perfumeryjnej ma obecnie globalny zasięg, obejmując zarówno rynki dojrzałe i z tradycjami, jak i rozwijające się. Kierunek i tempo rozwoju tej kategorii różni się w zależności od regionu. Jak wygląda na globalnym tle rynek perfumeryjnej niszy w Ameryce Północnej? O tym pisze dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych Marta Krawczyk.

Ameryka Północna: nowoczesny wymiar niszy

Według Business Research Insights (2025), Ameryka Północna odpowiada za ok. 30 proc. globalnej wartości rynku perfum niszowych, pozostając jednym z dwóch (obok Europy) kluczowych ośrodków rozwoju kategorii. 

W regionie tym rynek osiągnął wysoki stopień dojrzałości i komercjalizacji, a Stany Zjednoczone stanowią jego główny motor wzrostu. Kraj ten należy do największych rynków zapachów na świecie – w 2025 roku jego wartość szacowana jest na ok. 9 mld dolarów (Statista, 2025). Jednocześnie USA pozostają jednym z najważniejszych centrów rozwoju marek niezależnych, łącząc artystyczną ekspresję z komercyjnym potencjałem.

image

Od Londynu po Szanghaj: mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.1: Europa [ROCZNIK WK 2025/26]

Nowy Jork i Los Angeles stanowią główne ośrodki amerykańskiej perfumerii niszowej. To w tych miastach rozwija się nurt nowoczesnej „demokratycznej niszy”, otwartej, progresywnej i silnie związanej z kulturą lifestyle’u. 

Amerykańskie marki stawiają na inkluzywność, prostotę przekazu i bezpośredni kontakt z odbiorcą. Zamiast budować wokół zapachu aurę ekskluzywności, koncentrują się na autentyczności, przejrzystości formuł i estetyce codziennego luksusu. Przykładem są Le Labo (minimalizm i sensualna prostota), D.S. & Durga (amerykańska kultura i muzyczny storytelling), Arquiste (historyczne narracje i architektoniczna precyzja) czy Imaginary Authors (literacka fikcja i konceptualny humor).

Z raportu Global Growth Insights (2025) wynika, że ok. 63 proc. amerykańskich konsumentów luksusowych perfum niszowych wskazuje unikalność zapachu jako główny motyw zakupu, co podkreśla rosnące znaczenie personalizacji w tej kategorii. Jednocześnie sprzedaż online w tym segmencie wzrosła o ok. 35 proc. rok do roku, potwierdzając, że e-commerce stał się jednym z kluczowych kanałów rozwoju marek niszowych w USA.

image

Mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.2: Bliski Wschód [ROCZNIK WK 2025/26]

W raporcie Business Research Insights (2025) zwrócono uwagę, że jednym z głównych czynników ograniczających dalszy wzrost pozostaje wysoka cena produktów, wskazywana przez ok. 32 proc. potencjalnych nabywców jako bariera zakupu. 

Rynek amerykański wspiera rozwój niszy poprzez sieć selektywnych perfumerii (Twisted Lily, Luckyscent, Aedes de Venustas) oraz wydarzenia branżowe, m.in. ScentXplore w Nowym Jorku i Art and Olfaction Awards w Los Angeles, które promują niezależnych twórców i budują rozpoznawalność segmentu na arenie międzynarodowej.

Marta Krawczyk

Powyższy fragment jest częścią obszerniejszej analizy, opublikowanej w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. styczeń 2026 01:36