StoryEditor
Rynek i trendy
03.10.2024 13:04

Mintel: Przyszłość branży beauty to rozwój technologii i świadome konsumentki [Beauty Trends 2025]

Mintel: Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa / fot. Shutterstock

Rozwój technologii, hiperpersonalizacja, sztuczna inteligencja, wzrost wiedzy konsumentek i świadomość ekologiczna – to elementy, które zadecydują o kształcie branży kosmetycznej w przyszłości. Firma Mintel opublikowała analizę trendów oraz przewidywania, jak ich ewolucja wpłynie na naszą rzeczywistość.

Działająca od ponad 50 lat firma badawcza Mintel opublikowała raport „Global Beauty and Personal Care Trends 2025” (Globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała 2025). Za jego przygotowanie odpowiadają Andrew McDougall, dyrektor ds. urody i pielęgnacji osobistej, Laurie Du, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, Clare Hennigan, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, KinShen Chan, główny analityk ds. urody i pielęgnacji osobistej, Reiko Hasegawa, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej oraz Clotilde Drapé, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej.

Korzenie dzisiejszych trendów

– Konsumentki i konsumenci będą pracować mądrzej (nie ciężej), łącząc wiedzę, narzędzia i technologię, aby osiągnąć spersonalizowane rozwiązania zapewniające doskonałe rezultaty. Przejmują oni kontrolę nad swoimi rutynami w 2025 roku, hakując tradycyjne praktyki, przyjmując innowacje biotechnologiczne i wykorzystując sztuczną inteligencję do uzyskania dostosowanego do swoich potrzeb piękna, w procesie zorientowanym na wyniki, kładąc nacisk na indywidualność i długoterminowe zdrowie skóry – podkreśla zespół autorski raportu w rozdziale „(My) Knowledge is Power”, co oznacza „(Moja) wiedza to potęga”.

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
fot. materiały własne autorki
W raporcie pojawiła się analiza ewolucji obecnych trendów, których korzenie osoby reprezentujące Mintel dopatrują się w 2009 roku, wraz z krótkim ich opisem każdego z nich. Tak prezentowały się poszczególne etapy rozwoju podejścia do pielęgnacji ciała i urody.

Turbo piękno (2009)

Zwrot w kierunku kosmetyków opartych na wynikach badań naukowych spowodował, że konsumentki dokonywały bardziej świadomych wyborów kosmetycznych. Ludzie starali się zrozumieć składniki, skuteczność oraz podstawy naukowe stojące za używanymi produktami.

Moje piękno, moje zasady (2018)

Zauważalna była zmiana w kierunku personalizacji, a konsumentki żądały skrojonych na miarę rozwiązań, które odpowiadałyby ich wyjątkowym problemom.

Piękno z głową (2019)

Konsumentki stały się bardziej wyrafinowane, uzyskując szeroki dostęp do informacji oraz wykorzystując media społecznościowe i platformy cyfrowe, aby się dokształcać pod kierunkiem influencerek analizujących składy produktów kosmetycznych i procesy produkcyjne.

Eko-lucja piękna (2021)

W miarę jak konsumentki wychodziły z pandemii, ich relacje z otoczeniem uległy zmianie – pojawiły się większe przywiązanie do rozważań ekologicznych i etycznych. Marki kosmetyczne otworzyły się na biotechnologię, a firmy opracowywały składniki identyczne do biologicznych i wykorzystywały zaawansowane badania naukowe w celu zwiększenia skuteczności produktu.

Piękno AI (2024)

AI przekształciła branżę kosmetyczną, prowadząc do innowacji takich jak diagnostyka wspierana przez AI oraz indywidualne programy pielęgnacyjne, umożliwiając bardziej precyzyjne podejście do pielęgnacji skóry i makijażu.

Wiedza to potęga

Jak według raportu będą prezentować się globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała przez najbliższych 12 miesięcy?

Ważnym głosem w branży staną się świadome i wyedukowane konsumentki, które będą doceniać funkcjonalność produktów. Będą nie tylko poszerzać swoją wiedzę, ale też wykorzystywać ją w kreatywny sposób, co pozwoli im na większą personalizację swoich rutyn pielęgnacyjnych. Będą korzystać z produktów w sposób nieoczywisty, np. wykorzystując samoopalacze w roli bronzerów czy wazelinując skórę w celu maksymalizacji jej nawilżania.

  • Aż 95 proc. brazylijskich konsumentek potwierdza, że ważne jest dla nich, by mieć kontrolę nad swoim życiem.
  • 84 proc. konsumentek z Indii uważa, że warto zapłacić więcej za produkty wyższej jakości.
  • 81 proc. chińskich konsumentek uważa za najwyższy priorytet przy zakupie kosmetyków zapewnienie, że wartości marki są zgodne z ich własnymi.
  • 63 proc. włoskich konsumentek uważa, że priorytetowa w życiu jest dla nich możliwość wyrażenia swojego indywidualizmu.

Kluczową rolę w zwiększaniu świadomości konsumentek będą odkrywać media społecznościowe, np. twórczynie takie jak The Lipstick Lesbians – umożliwiające wgląd w branżę kosmetyczną w sposób przystępny dla laiczek. The Lipstick Lesbians to weteranka branży kosmetycznej Alexis Androulakis i jej żona Christina Basias, które w swoich nagraniach dzielą się wiedzą na temat produktów kosmetycznych. Dostęp do informacji przełoży się na bardziej świadome wybory konsumenckie. Zwiększona dostępność do profesjonalnych zabiegów przełoży się na wzrost popularności m.in. laserowego usuwania przebarwień czy ostrzykiwania botoksem.

Na rynkach takich jak Chiny, gdzie podstawą pielęgnacji skóry jest skuteczność, rozwijać będą się spersonalizowane usługi, takie jak linia produktów do skóry APEX brandu Pola, która dzięki technologii Motion Scan i ogromnej bazie danych, oferuje spersonalizowane, skuteczne rozwiązania odpowiadające szczególnym potrzebom użytkowniczki. Ten trend będzie wymagać od innych marek inwestowania w innowacje biotechnologiczne, by uzyskać dobre wyniki w badaniach klinicznych i tym samym zdobyć lojalność klientek.

Zdrowa klientka, zdrowa planeta

– Nacisk na bezpieczeństwo składników będzie się zwiększać, a konsumentki będą zwracać większą uwagę na czynniki środowiskowe, takie jak jakość wody i powietrza – zapewniają analityczki i analitycy Mintel w prognozach przewidujących, jak będzie wyglądać branża kosmetyczna za półtora roku do trzech lat.

Wraz z wzrastającym zainteresowaniem zdrowiem i ekologią, brandy będą musiały dostosować swoje produkty do oczekiwań świadomych klientek, które będą troszczyć się nie tylko o własne ciało, ale też o planetę. Szczególny nacisk będą kłaść na to, by składniki kosmetyków były bezpieczne dla wody i powietrza. 

Czytaj też: Unilever, USAID oraz EY tworzą The CIRCLE Alliance, by ograniczyć zużycie plastiku

Rozwój technologii otworzy branży kosmetycznej nowe możliwości spersonalizowanej pielęgnacji, umożliwiając wgląd w potrzeby skóry w czasie rzeczywistym. Produkty takie jak Skin iExpert Smart IPL marki Braun, czyli urządzenie do usuwania włosów za pomocą delikatnych impulsów światła, które dzięki aplikacji prowadzi użytkowniczkę poprzez proces depilacji, uwzględniając ocenę jej potrzeb w zakresie pielęgnacji jej włosów i skóry, to dopiero początek.  

Możemy spodziewać się urządzeń, które zaoferują natychmiastową analizę danych, by umożliwić konsumentkom szybkie podjęcie świadomych decyzji. Firmy będą musiały wyróżnić się zaawansowanymi technologiami, takimi jak enkapsulacja i monitorowanie RNA sebum, by wyróżnić się wśród rosnącej konkurencji.

Kolejnym obszarem, który zyska na znaczeniu, będzie rosnąca świadomość związku między urodą, dietą oraz zdrowiem psychicznym. Konsumentki będą kierować się wiedzą, że dieta ma bezpośrednie przełożenie na wygląd skóry, więc brandy będą oferować produkty skierowane nie tylko na urodę, ale także na zdrowie.

  • Aż 85 proc. konsumentek z Indii deklaruje, że marki kosmetyczne powinny dostarczać więcej dowodów naukowych na działanie kosmetyków, np. potwierdzających redukcję zmarszczek.
  • 74 proc. chińskich konsumentek lubi być w gronie osób, które jako pierwsze wypróbowały nowe technologie.
  • 62 proc. amerykańskich konsumentek jest zainteresowanych hiperpersonalizowanymi produktami upiększającymi i do pielęgnacji osobistej, w tym 28 proc. byłoby skłonnych zapłacić za nie więcej.
  • 48 proc. brytyjskich konsumentek chce więcej produktów kosmetycznych zaprojektowanych specjalnie dla osób w ich wieku.

Gdy wiedza staje się zagrożeniem

Niestety wzrostowi świadomości towarzyszyć będą też zagrożenia. Zmęczenie wellness, złożonymi i wieloetapowymi rutynami pielęgnacyjnymi oraz presja związana ze sprostaniem oczekiwaniom będą owocować stresem i prowadzić do dermoreksji – czyli obsesyjnych zachowań związanych z pielęgnacją skóry podsycanych fiksacją na punkcie utrzymania zdrowego wyglądu. To zjawisko analogiczne do ortoreksji, czyli obsesji na punkcie zdrowego odżywiania. Osoba cierpiąca na ortoreksję eliminuje ze swojej diety całe grupy pokarmów, co prowadzi do szeregu niedoborów, a w efekcie zagrożenia zdrowia i życia.

Czytaj też: Tropic Skincare: 38 proc. generacji Z czuje się przytłoczone liczbą opcji w kwestii pielęgnacji skóry

Dermoreksja może prowadzić np. do tego, że nastolatki będą stosować wieloetapowe przeciwzmarszczkowe rutyny pielęgnacyjne w strachu przed starzeniem, a dorosłe osoby będą się zadłużać, by wykonywać kolejne zabiegi. Patologizowanie swojego stanu może też zaowocować codziennym stosowaniem leków, które powinno się aplikować wyłącznie w sytuacjach chorobowych.

Obsesja i stosowanie nadmiernej ilości kosmetyków będą negatywnie wpływać nie tylko na zdrowie skóry – co pozbawia organizm funkcji ochronnych, ale też na kondycję psychiczną. Jessica DeFino, wielokrotnie nagradzana reporterka specjalizująca się w branży beauty, w wywiadzie udzielonym Serenie Mcniff „When Obsession With Skincare Becomes Dermorexia” (Kiedy obsesja pielęgnacji skóry staje się dermoreksją) opublikowanym w maju 2024, ostrzegała, że już dziś obserwuje się coraz więcej lęków związanych z wyglądem, depresji, obsesyjnych myśli, samookaleczeń, a nawet prób samobójczych będących efektem presji, by sprostać nierealnym standardom piękna.

Spojrzenie w przyszłość

Rozwój analizowanego trendu doprowadzi do prawdziwej rewolucji w zakresie spersonalizowanej urody, której efekty będziemy obserwować być może już za pięć lat. Stan branży kosmetycznej w przyszłości będzie napędzany przez postęp technologiczny oraz nową falę świadomych klientek.

– Gdy konsumentki z pokolenia Alfa osiągną dorosłość, ich doznania związane ze sztuczną inteligencją oraz wirtualnymi doświadczeniami przekształcą branżę kosmetyczną. Okulary rozszerzonej rzeczywistości staną się integralną częścią codziennych czynności, oferując wskazówki dotyczące nakładania makijażu w czasie rzeczywistym, przypominając użytkowniczkom o ponownym nałożeniu kremu z filtrem ochronnym a nawet sugerując zmiany w pielęgnacji skóry na podstawie czynników środowiskowych – przewiduje zespół autorski raportu „Global Beauty and Personal Care Trends 2025”.

Czytaj też: Mintel: AI przyciąga młodsze pokolenia do sektora beauty

W mediach społecznościowych za pięć i więcej lat dominować będą wirtualne influencerki stworzone przez generatywną sztuczną inteligencję i trafiające do pokoleń, które będą mniej sceptyczne wobec tej technologii. Wokół nich będą tworzyć się mocno zintegrowane społeczności, przyciągnięte poradami dostosowanymi do indywidualnych potrzeb zamiast tych skierowanych do ogółu.

Rozwój innowacji w produktach będzie koncentrować się na hiperpersonalizacji, a liderami będą firmy takie jak KOSÉ, które tworząc produkty do pielęgnacji skóry, będą korzystać ze składników pozyskanych z komórek klientki. KOSÉ Corporation wraz z Uniwersytetem Niigata opracowała trójwymiarowy model nabłonkowy, który jest w stanie odtworzyć część ludzkiej wargi przy użyciu hodowli komórkowej. Umożliwia to badania skuteczności i bezpieczeństwa produktów kosmetycznych na strukturze niezwykle podobnej do prawdziwej wargi.

Modelowanie predykcyjne oparte na sztucznej inteligencji przewidzi potrzeby pielęgnacyjne skóry konsumentek, dostosowując konkretne zabiegi w czasie rzeczywistym, na przykład na podstawie poziomu stresu zarejestrowanego za pomocą smartwatcha. Granice skuteczności produktów będą podnoszone przez rosnącą biodostępność oraz dostarczanie składników aktywnych. Ponieważ medycyna estetyczna stanie się mainstreamowa, popularność zyskają produkty przeznaczone do pielęgnacji przed i po zabiegu, co w starzejącym się społeczeństwie zapewni optymalne rezultaty.

– Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa – podsumowują analitycy i analityczki Mintel.

Anna Tess Gołębiowska

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.05.2026 16:52
Koniec ery zgadywania w suplementacji. Amerykański gigant Function przejął SuppCo
Konsumenci kupują suplementy pod wpływem mody, reklam oraz rekomendacji znanych influencerówshutterstock

Konsumenci kupują suplementy pod wpływem mody, reklam oraz rekomendacji znanych influencerów. Niestety często wybierają dawki niezgodne z potrzebami organizmu. Połączenie badań laboratoryjnych z niezależną weryfikacją produktów ma całkowicie odmienić ten rynek.

Większość ludzi traktuje preparaty witaminowe oraz mineralne jako uniwersalne produkty, dobre dla każdego organizmu. Wypada zauważyć, że modne trendy w mediach społecznościowych wprawdzie napędzają masową sprzedaż w aptekach i drogeriach, ale rzadko idą w parze z realnym zapotrzebowaniem. Konsumenci ryzykują zdrowie, samodzielnie dobierając przypadkowe dawki substancji aktywnych pochodzących z niesprawdzonych, detalicznych źródeł.

Jak donosi Nutrition Insight, amerykańska platforma monitorowania zdrowia Function postanowiła rozwiązać ten problem i przejęła firmę SuppCo. Tym samym kupujący zyskają jednoczesny dostęp do zaawansowanych analiz laboratoryjnych oraz obiektywnych ocen gotowych preparatów. Taka fuzja pozwala precyzyjnie śledzić realny wpływ konkretnych składników diety na ludzką biologię w miarę upływu czasu.

– Zamiast zgadywać, użytkownicy mogą lepiej zrozumieć, czego rzeczywiście potrzebuje ich organizm, identyfikować produkty wyższej jakości spełniające bardziej rygorystyczne standardy oraz śledzić, jak te składniki wpływają na ich biologię w czasie – tłumaczy w rozmowie z Nutrition Insight Jonathan Swerdlin, dyrektor generalny i współzałożyciel Function.

image

Jak Polacy kupują OTC? Większość szuka okazji cenowych w gazetkach z promocjami [Raport Blix i Kantar]

Warto wspomnieć, że przejęta spółka SuppCo prowadzi program niezależnej certyfikacji preparatów pod nazwą “Tested by SuppCo”. Przedstawiciele firmy kupują towary w sklepach detalicznych całkowicie anonimowo, a następnie weryfikują zawartość składników aktywnych w akredytowanych laboratoriach ISO 17025. Podmiot celowo nie czerpie żadnych bezpośrednich zysków ze sprzedaży recenzowanych produktów.

Niezależność od marek suplementacyjnych stanowi fundament całego systemu oceny jakości o nazwie “Trust Score”. Platforma gromadzi obecnie szczegółowe dane o przeszło 35 tysiącach produktów i analizuje pół miliona schematów dawkowania. 

Połowa produktów nie spełnia norm

Prawidłowe zarządzanie zdrowiem wymaga stałego monitorowania parametrów życiowych za pomocą markerów biologicznych. Jednak tradycyjna opieka medyczna rzadko oferuje pacjentom tak swobodny dostęp do diagnostyki bez wcześniejszego skierowania lekarskiego. Nowy model działania traktuje każdą witaminę jako substancję czynną, która bezpośrednio modyfikuje parametry laboratoryjne krwi oraz wpływa na długoterminową kondycję fizyczną.

Jak informuje Nutrition Insight, wewnętrzne analizy z 2025 roku wykazały porażające odchylenia od norm w branży wellness. Eksperci przetestowali najchętniej kupowane preparaty w siedmiu kategoriach produktowych, które generowały masową sprzedaż internetową. Około połowa zbadanych próbek nie posiadała składu zgodnego z oficjalną deklaracją producenta umieszczoną na etykiecie butelki.

image

Maria Sharapova inwestuje w suplementy dla kobiet. Marka Amulet stawia na zdrowe hormony

Sztuczna inteligencja sprawdzi krew

Rynek boryka się obecnie z plagą marek, które powstają błyskawicznie w celu zdobycia chwilowego rozgłosu w sieci. Producenci wykorzystują system honorowy, w którym nikt nie weryfikuje rzetelności opisów marketingowych przed faktycznym wprowadzeniem towaru do obrotu. Cyfrowa platforma ma stanowić skuteczną tarczę ochronną dla konsumentów poszukujących rzetelnych informacji.

– Ludzie zasługują na wiedzę o tym, co naprawdę znajduje się w kupowanej butelce, a nie tylko o tym, co obiecuje marketing na etykiecie – podkreśla w rozmowie z Nutrition Insight Steve Martocci, dyrektor generalny i współzałożyciel SuppCo.

Przyszłość branży należy do spersonalizowanych systemów operacyjnych zdrowia opartych na sztucznej inteligencji. Nowoczesne narzędzia technologiczne połączą wyniki badań krwi, rezonansu magnetycznego oraz codzienne nawyki w jeden spójny algorytm. Dynamiczne zalecenia będą ewoluować razem ze zmieniającą się biologią człowieka, zastępując statyczne średnie populacyjne.

To ogromny krok naprzód dla całej kategorii. Przez lata branża mówiła o personalizacji, nie będąc w stanie jej realnie zapewnić. Nie da się spersonalizować zestawu suplementów bez niezależnej oceny jakości produktów i rzeczywistego, ciągłego obrazu tego, co dzieje się w organizmie człowieka – konkluduje Martocci.

Źródło: Nutrition Insight

Zobacz także:

image

Drogerie rzucają wyzwanie dyskontom: Rossmann i DM walczą o „koszyk zdrowia” Polaków

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.05.2026 11:48
Retail media w polskim handlu: blisko połowa klientów dostrzega reklamy na ekranach
Fakt, że co trzeci klient ignoruje ekrany, a co piąty o nich zapomina, wymaga od branży przejścia na model operacyjny znany z digitalu, czyli oparcia komunikacji na zaawansowanej analityceShutterstock

Z najnowszego raportu UCE Research i MyShopTV wynika, że 47,4% Polaków zauważa cyfrowe reklamy in-store podczas zakupów. W środowisku nasyconym bodźcami to obiecujący wynik dla marek i retailerów. Eksperci wskazują jednak, że sam montaż nośników to za mało – kluczem do pełnej efektywności staje się kontekst, odpowiednie umiejscowienie oraz integracja przekazu z realną ścieżką zakupową klienta.

Badanie przeprowadzone bezpośrednio przed placówkami handlowymi obnaża realną percepcję komunikatów cyfrowych przez konsumentów:

Reakcja konsumentów na ekrany in-storeUdział procentowy

  • Zauważyli reklamy na ekranach podczas zakupów - 47,4%
  • Nie dostrzegli tego typu reklamy w sklepie - 31,3%
  • Nie pamiętają, czy w ogóle je widzieli - 21,3%

Cyfrowa ścieżka klienta na półce sklepowej

Radosław Gołąb, ekspert rynku retail mediów i współautor raportu z MyShopTV, tak komentuje obecny etap rozwoju tego segmentu w Polsce:

„Rynek retail media w Polsce dopiero się skaluje i uczy optymalizacji zarówno po stronie sieci, jak i reklamodawców. Powyższy wynik pokazuje potencjał, ale też przestrzeń do poprawy. To sygnał przede wszystkim dla retailerów, że sam ekran to za mało. Najważniejsze kwestie to jego umiejscowienie, kontekst i integracja z doświadczeniem zakupowym. Kluczowe jest planowanie ustawienia ekranów w kontekście realnej ścieżki klienta, tak aby komunikaty pojawiały się w momentach decyzyjnych, a nie przypadkowych. Kampanie in-store powinny być projektowane pod konkretne miejsce i moment, bo inaczej wygląda komunikacja przy wejściu, a inaczej – przy półce. Do tego dochodzi właściwe wykorzystanie danych oraz powiązanie ekspozycji z efektem sprzedażowym”.

Jak walczyć z filtrowaniem bodźców?

Fakt, że co trzeci klient ignoruje ekrany, a co piąty o nich zapomina, wymaga od branży przejścia na model operacyjny znany z digitalu, czyli oparcia komunikacji na zaawansowanej analityce.

„Właśnie dlatego tak ważne jest korzystanie z danych first party retailera i dostosowywanie komunikatu do profilu koszyka zakupowego czy prime time sprzedaży produktów z danej kategorii. Dopiero wtedy in-store retail media zaczynają działać jak trzeba, czyli skracają dystans między komunikatem a decyzją, zwiększają konwersję przy półce i realnie wpływają na sprzedaż w miejscu, gdzie ona faktycznie zapada. Wyniki pokazują, że fundament działa, czyli ekran generuje kontakt z reklamą. Natomiast efektywność nie będzie wynikać z samej obecności ekranów, tylko z tego, jak dobrze kampanie są dopasowane do zachowań konsumenta i jak precyzyjnie wpisują się w proces zakupowy. In-store retail media zaczynają przypominać media digitalowe, gdzie liczy się nie tylko zasięg, ale jakość dotarcia i moment ekspozycji”.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Ostatni punkt wpływu na konsumenta

Ponieważ polscy konsumenci wykazują dużą elastyczność i często zmieniają zdanie bezpośrednio przed półką chłodniczą czy regałem z kosmetykami, retail media stają się najskuteczniejszym domknięciem całego lejka marketingowego.

„Skoro decyzje zmieniają się nawet w samym sklepie, to placówka handlowa staje się ostatnim, często decydującym punktem wpływu. In-store nie buduje lojalności w klasycznym sensie, ale bardzo skutecznie przechwytuje decyzję w momencie zakupu. Na samą zauważalność reklam w sklepach najbardziej wpływają takie czynniki, jak odpowiednia lokalizacja ekranu, kontekst kategorii i prostota komunikatu. Ekran przy wejściu działa inaczej niż przy półce. Kreacja do przeczytania przegrywa z komunikatem do zobaczenia w sekundę. Nadmiar bodźców oczywiście istnieje, ale problemem rzadziej jest ich liczba, a częściej brak dopasowania. Obecnie rynek w Polsce jest na etapie obecności ekranów in-store w sklepach stacjonarnych, natomiast zmierza ku efektywności działań reklamowych. W najbliższych latach wygrają ci, którzy przestaną traktować placówkę handlową tylko jak miejsce emisji reklamy, a zaczną je postrzegać jako środowisko decyzji zakupowej, w którym warto być ze swoim przekazem. Sklep fizyczny stanie się pełnoprawnym kanałem mediowym, z własną logiką planowania i optymalizacji, opartą na danych first party retailera”.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. maj 2026 21:25