StoryEditor
Rynek i trendy
03.10.2024 13:04

Mintel: Przyszłość branży beauty to rozwój technologii i świadome konsumentki [Beauty Trends 2025]

Mintel: Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa / fot. Shutterstock

Rozwój technologii, hiperpersonalizacja, sztuczna inteligencja, wzrost wiedzy konsumentek i świadomość ekologiczna – to elementy, które zadecydują o kształcie branży kosmetycznej w przyszłości. Firma Mintel opublikowała analizę trendów oraz przewidywania, jak ich ewolucja wpłynie na naszą rzeczywistość.

Działająca od ponad 50 lat firma badawcza Mintel opublikowała raport „Global Beauty and Personal Care Trends 2025” (Globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała 2025). Za jego przygotowanie odpowiadają Andrew McDougall, dyrektor ds. urody i pielęgnacji osobistej, Laurie Du, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, Clare Hennigan, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, KinShen Chan, główny analityk ds. urody i pielęgnacji osobistej, Reiko Hasegawa, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej oraz Clotilde Drapé, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej.

Korzenie dzisiejszych trendów

– Konsumentki i konsumenci będą pracować mądrzej (nie ciężej), łącząc wiedzę, narzędzia i technologię, aby osiągnąć spersonalizowane rozwiązania zapewniające doskonałe rezultaty. Przejmują oni kontrolę nad swoimi rutynami w 2025 roku, hakując tradycyjne praktyki, przyjmując innowacje biotechnologiczne i wykorzystując sztuczną inteligencję do uzyskania dostosowanego do swoich potrzeb piękna, w procesie zorientowanym na wyniki, kładąc nacisk na indywidualność i długoterminowe zdrowie skóry – podkreśla zespół autorski raportu w rozdziale „(My) Knowledge is Power”, co oznacza „(Moja) wiedza to potęga”.

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
fot. materiały własne autorki
W raporcie pojawiła się analiza ewolucji obecnych trendów, których korzenie osoby reprezentujące Mintel dopatrują się w 2009 roku, wraz z krótkim ich opisem każdego z nich. Tak prezentowały się poszczególne etapy rozwoju podejścia do pielęgnacji ciała i urody.

Turbo piękno (2009)

Zwrot w kierunku kosmetyków opartych na wynikach badań naukowych spowodował, że konsumentki dokonywały bardziej świadomych wyborów kosmetycznych. Ludzie starali się zrozumieć składniki, skuteczność oraz podstawy naukowe stojące za używanymi produktami.

Moje piękno, moje zasady (2018)

Zauważalna była zmiana w kierunku personalizacji, a konsumentki żądały skrojonych na miarę rozwiązań, które odpowiadałyby ich wyjątkowym problemom.

Piękno z głową (2019)

Konsumentki stały się bardziej wyrafinowane, uzyskując szeroki dostęp do informacji oraz wykorzystując media społecznościowe i platformy cyfrowe, aby się dokształcać pod kierunkiem influencerek analizujących składy produktów kosmetycznych i procesy produkcyjne.

Eko-lucja piękna (2021)

W miarę jak konsumentki wychodziły z pandemii, ich relacje z otoczeniem uległy zmianie – pojawiły się większe przywiązanie do rozważań ekologicznych i etycznych. Marki kosmetyczne otworzyły się na biotechnologię, a firmy opracowywały składniki identyczne do biologicznych i wykorzystywały zaawansowane badania naukowe w celu zwiększenia skuteczności produktu.

Piękno AI (2024)

AI przekształciła branżę kosmetyczną, prowadząc do innowacji takich jak diagnostyka wspierana przez AI oraz indywidualne programy pielęgnacyjne, umożliwiając bardziej precyzyjne podejście do pielęgnacji skóry i makijażu.

Wiedza to potęga

Jak według raportu będą prezentować się globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała przez najbliższych 12 miesięcy?

Ważnym głosem w branży staną się świadome i wyedukowane konsumentki, które będą doceniać funkcjonalność produktów. Będą nie tylko poszerzać swoją wiedzę, ale też wykorzystywać ją w kreatywny sposób, co pozwoli im na większą personalizację swoich rutyn pielęgnacyjnych. Będą korzystać z produktów w sposób nieoczywisty, np. wykorzystując samoopalacze w roli bronzerów czy wazelinując skórę w celu maksymalizacji jej nawilżania.

  • Aż 95 proc. brazylijskich konsumentek potwierdza, że ważne jest dla nich, by mieć kontrolę nad swoim życiem.
  • 84 proc. konsumentek z Indii uważa, że warto zapłacić więcej za produkty wyższej jakości.
  • 81 proc. chińskich konsumentek uważa za najwyższy priorytet przy zakupie kosmetyków zapewnienie, że wartości marki są zgodne z ich własnymi.
  • 63 proc. włoskich konsumentek uważa, że priorytetowa w życiu jest dla nich możliwość wyrażenia swojego indywidualizmu.

Kluczową rolę w zwiększaniu świadomości konsumentek będą odkrywać media społecznościowe, np. twórczynie takie jak The Lipstick Lesbians – umożliwiające wgląd w branżę kosmetyczną w sposób przystępny dla laiczek. The Lipstick Lesbians to weteranka branży kosmetycznej Alexis Androulakis i jej żona Christina Basias, które w swoich nagraniach dzielą się wiedzą na temat produktów kosmetycznych. Dostęp do informacji przełoży się na bardziej świadome wybory konsumenckie. Zwiększona dostępność do profesjonalnych zabiegów przełoży się na wzrost popularności m.in. laserowego usuwania przebarwień czy ostrzykiwania botoksem.

Na rynkach takich jak Chiny, gdzie podstawą pielęgnacji skóry jest skuteczność, rozwijać będą się spersonalizowane usługi, takie jak linia produktów do skóry APEX brandu Pola, która dzięki technologii Motion Scan i ogromnej bazie danych, oferuje spersonalizowane, skuteczne rozwiązania odpowiadające szczególnym potrzebom użytkowniczki. Ten trend będzie wymagać od innych marek inwestowania w innowacje biotechnologiczne, by uzyskać dobre wyniki w badaniach klinicznych i tym samym zdobyć lojalność klientek.

Zdrowa klientka, zdrowa planeta

– Nacisk na bezpieczeństwo składników będzie się zwiększać, a konsumentki będą zwracać większą uwagę na czynniki środowiskowe, takie jak jakość wody i powietrza – zapewniają analityczki i analitycy Mintel w prognozach przewidujących, jak będzie wyglądać branża kosmetyczna za półtora roku do trzech lat.

Wraz z wzrastającym zainteresowaniem zdrowiem i ekologią, brandy będą musiały dostosować swoje produkty do oczekiwań świadomych klientek, które będą troszczyć się nie tylko o własne ciało, ale też o planetę. Szczególny nacisk będą kłaść na to, by składniki kosmetyków były bezpieczne dla wody i powietrza. 

Czytaj też: Unilever, USAID oraz EY tworzą The CIRCLE Alliance, by ograniczyć zużycie plastiku

Rozwój technologii otworzy branży kosmetycznej nowe możliwości spersonalizowanej pielęgnacji, umożliwiając wgląd w potrzeby skóry w czasie rzeczywistym. Produkty takie jak Skin iExpert Smart IPL marki Braun, czyli urządzenie do usuwania włosów za pomocą delikatnych impulsów światła, które dzięki aplikacji prowadzi użytkowniczkę poprzez proces depilacji, uwzględniając ocenę jej potrzeb w zakresie pielęgnacji jej włosów i skóry, to dopiero początek.  

Możemy spodziewać się urządzeń, które zaoferują natychmiastową analizę danych, by umożliwić konsumentkom szybkie podjęcie świadomych decyzji. Firmy będą musiały wyróżnić się zaawansowanymi technologiami, takimi jak enkapsulacja i monitorowanie RNA sebum, by wyróżnić się wśród rosnącej konkurencji.

Kolejnym obszarem, który zyska na znaczeniu, będzie rosnąca świadomość związku między urodą, dietą oraz zdrowiem psychicznym. Konsumentki będą kierować się wiedzą, że dieta ma bezpośrednie przełożenie na wygląd skóry, więc brandy będą oferować produkty skierowane nie tylko na urodę, ale także na zdrowie.

  • Aż 85 proc. konsumentek z Indii deklaruje, że marki kosmetyczne powinny dostarczać więcej dowodów naukowych na działanie kosmetyków, np. potwierdzających redukcję zmarszczek.
  • 74 proc. chińskich konsumentek lubi być w gronie osób, które jako pierwsze wypróbowały nowe technologie.
  • 62 proc. amerykańskich konsumentek jest zainteresowanych hiperpersonalizowanymi produktami upiększającymi i do pielęgnacji osobistej, w tym 28 proc. byłoby skłonnych zapłacić za nie więcej.
  • 48 proc. brytyjskich konsumentek chce więcej produktów kosmetycznych zaprojektowanych specjalnie dla osób w ich wieku.

Gdy wiedza staje się zagrożeniem

Niestety wzrostowi świadomości towarzyszyć będą też zagrożenia. Zmęczenie wellness, złożonymi i wieloetapowymi rutynami pielęgnacyjnymi oraz presja związana ze sprostaniem oczekiwaniom będą owocować stresem i prowadzić do dermoreksji – czyli obsesyjnych zachowań związanych z pielęgnacją skóry podsycanych fiksacją na punkcie utrzymania zdrowego wyglądu. To zjawisko analogiczne do ortoreksji, czyli obsesji na punkcie zdrowego odżywiania. Osoba cierpiąca na ortoreksję eliminuje ze swojej diety całe grupy pokarmów, co prowadzi do szeregu niedoborów, a w efekcie zagrożenia zdrowia i życia.

Czytaj też: Tropic Skincare: 38 proc. generacji Z czuje się przytłoczone liczbą opcji w kwestii pielęgnacji skóry

Dermoreksja może prowadzić np. do tego, że nastolatki będą stosować wieloetapowe przeciwzmarszczkowe rutyny pielęgnacyjne w strachu przed starzeniem, a dorosłe osoby będą się zadłużać, by wykonywać kolejne zabiegi. Patologizowanie swojego stanu może też zaowocować codziennym stosowaniem leków, które powinno się aplikować wyłącznie w sytuacjach chorobowych.

Obsesja i stosowanie nadmiernej ilości kosmetyków będą negatywnie wpływać nie tylko na zdrowie skóry – co pozbawia organizm funkcji ochronnych, ale też na kondycję psychiczną. Jessica DeFino, wielokrotnie nagradzana reporterka specjalizująca się w branży beauty, w wywiadzie udzielonym Serenie Mcniff „When Obsession With Skincare Becomes Dermorexia” (Kiedy obsesja pielęgnacji skóry staje się dermoreksją) opublikowanym w maju 2024, ostrzegała, że już dziś obserwuje się coraz więcej lęków związanych z wyglądem, depresji, obsesyjnych myśli, samookaleczeń, a nawet prób samobójczych będących efektem presji, by sprostać nierealnym standardom piękna.

Spojrzenie w przyszłość

Rozwój analizowanego trendu doprowadzi do prawdziwej rewolucji w zakresie spersonalizowanej urody, której efekty będziemy obserwować być może już za pięć lat. Stan branży kosmetycznej w przyszłości będzie napędzany przez postęp technologiczny oraz nową falę świadomych klientek.

– Gdy konsumentki z pokolenia Alfa osiągną dorosłość, ich doznania związane ze sztuczną inteligencją oraz wirtualnymi doświadczeniami przekształcą branżę kosmetyczną. Okulary rozszerzonej rzeczywistości staną się integralną częścią codziennych czynności, oferując wskazówki dotyczące nakładania makijażu w czasie rzeczywistym, przypominając użytkowniczkom o ponownym nałożeniu kremu z filtrem ochronnym a nawet sugerując zmiany w pielęgnacji skóry na podstawie czynników środowiskowych – przewiduje zespół autorski raportu „Global Beauty and Personal Care Trends 2025”.

Czytaj też: Mintel: AI przyciąga młodsze pokolenia do sektora beauty

W mediach społecznościowych za pięć i więcej lat dominować będą wirtualne influencerki stworzone przez generatywną sztuczną inteligencję i trafiające do pokoleń, które będą mniej sceptyczne wobec tej technologii. Wokół nich będą tworzyć się mocno zintegrowane społeczności, przyciągnięte poradami dostosowanymi do indywidualnych potrzeb zamiast tych skierowanych do ogółu.

Rozwój innowacji w produktach będzie koncentrować się na hiperpersonalizacji, a liderami będą firmy takie jak KOSÉ, które tworząc produkty do pielęgnacji skóry, będą korzystać ze składników pozyskanych z komórek klientki. KOSÉ Corporation wraz z Uniwersytetem Niigata opracowała trójwymiarowy model nabłonkowy, który jest w stanie odtworzyć część ludzkiej wargi przy użyciu hodowli komórkowej. Umożliwia to badania skuteczności i bezpieczeństwa produktów kosmetycznych na strukturze niezwykle podobnej do prawdziwej wargi.

Modelowanie predykcyjne oparte na sztucznej inteligencji przewidzi potrzeby pielęgnacyjne skóry konsumentek, dostosowując konkretne zabiegi w czasie rzeczywistym, na przykład na podstawie poziomu stresu zarejestrowanego za pomocą smartwatcha. Granice skuteczności produktów będą podnoszone przez rosnącą biodostępność oraz dostarczanie składników aktywnych. Ponieważ medycyna estetyczna stanie się mainstreamowa, popularność zyskają produkty przeznaczone do pielęgnacji przed i po zabiegu, co w starzejącym się społeczeństwie zapewni optymalne rezultaty.

– Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa – podsumowują analitycy i analityczki Mintel.

Anna Tess Gołębiowska

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.03.2026 15:01
Hebe stawia na polskie kosmetyki. Czy P-beauty stanie się nowym standardem pielęgnacji?
Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentówai

W świecie zdominowanym przez K-beauty i J-beauty na horyzoncie pojawia się nowy, solidny gracz: P-beauty. Sieć drogerii Hebe w swojej najnowszej kampanii stawia na rodzime marki, udowadniając, że polski sektor kosmetyczny nie tylko nadąża za światowymi trendami, ale w wielu obszarach – od biotechnologii po pielęgnację mikrobiomu – może stać się wyznacznikiem innowacji.

P-beauty jako odpowiedź na lokalne wyzwania rynkowe

Termin P-beauty (Polish Beauty) przestał być jedynie patriotycznym hasłem, a stał się konkretnym modelem biznesowym. W najnowszym odcinku formatu edukacyjnego „Urodomaniaczki by Hebe”, eksperci branżowi wskazują na kluczowy wyróżnik polskich marek: adaptację do specyficznych warunków klimatycznych Europy Środkowej.

Z perspektywy b2b to posunięcie strategiczne. Polscy producenci tworzą formuły z myślą o skórze narażonej na smog, zanieczyszczenia powietrza oraz drastyczne skoki temperatur. To podejście „uszyte na miarę” buduje u konsumentów wyższe zaufanie niż uniwersalne produkty globalnych koncernów, które nie zawsze uwzględniają lokalną specyfikę środowiskową.

Technologiczny skok polskich laboratoriów

Analiza oferty dostępnej w Hebe pokazuje, że polskie marki (m.in. BasicLab, Resibo, Moliv) przeszły długą drogę – od prostych składów naturalnych do zaawansowanych technologicznie preparatów.

Współczesne P-beauty opiera się na trzech filarach:

  • Nowoczesne formy retinoidów
  • Ochrona mikrobiomu
  • Patenty i unikalne ekstrakty

Synergia nauki i natury: model P-beauty w 2026 roku

Zjawisko P-beauty, promowane obecnie przez Hebe, redefiniuje również segment kosmetyków naturalnych. Polska branża kosmetyczna umiejętnie łączy tradycję z nauką. Produkty polskich to odpowiedź na rosnącą grupę świadomych konsumentów oraz osób z ukierunkowanymi problemami dermatologicznymi.

Z punktu widzenia detalisty, promocja P-beauty to ruch optymalizujący łańcuch dostaw i wspierający lokalną gospodarkę, co w dobie dbałości o standardy ESG (Environmental, Social, and Governance) ma niebagatelne znaczenie.

Hebe poprzez format „Urodomaniaczki" nie tylko edukuje, ale buduje autorytet polskiej kosmetologii. Dla dystrybutorów i partnerów biznesowych wniosek jest jasny: inwestycja w polskie marki to inwestycja w stabilność, innowację i rosnący popyt. P-beauty przestaje być lokalną ciekawostką – staje się solidną alternatywą dla marek azjatyckich, oferując zbliżoną zaawansowaną technologię, ale lepiej dopasowaną do potrzeb europejskiego konsumenta. W 2026 roku polskie marki w Hebe to już nie „tania alternatywa”, ale jakościowy i zaawansowany technologicznie wybór pierwszego kontaktu.

Polska jako europejski hub produkcji

Zjawisko P-beauty nie wzięło się znikąd i ma silne oparcie w liczbach. Polski sektor kosmetyczny to obecnie jedna z najbardziej dynamicznych gałęzi gospodarki, plasująca nasz kraj w ścisłej europejskiej czołówce (5. miejsce pod względem wartości rynku w UE). Polska stała się potężnym hubem produkcyjnym, a wartość eksportu polskich kosmetyków przekroczyła barierę 4,5 mld euro.

To właśnie to gigantyczne zaplecze produkcyjne pozwala rodzimym markom na inwestycje w R&D, które poziomem dorównują globalnym liderom, przy zachowaniu znacznie większej elastyczności cenowej.

image

P-beauty Made in Poland może osiągnąć sukces [ROCZNIK WK 2025/26]

Agility: przewaga operacyjna polskich marek

Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentów. Podczas gdy wielkie korporacje potrzebują lat na wdrożenie nowych formuł, polskie firmy potrafią wprowadzić zaawansowane innowacje (jak adapinoid czy żywe probiotyki) w zaledwie kilka miesięcy. Ta bliskość rynku i krótki „time-to-market” sprawiają, że polska pielęgnacja jest zawsze o krok przed masowymi trendami, oferując rozwiązania skincare, które realnie odpowiadają na bieżące problemy skórne, a nie tylko na globalne założenia marketingowe.

Globalny potencjał ekspansji: P-beauty nowym towarem eksportowym

Sukces P-beauty w sieciach takich jak Hebe to dopiero początek drogi. Strategiczne połączenie biotechnologii z transparentnością składów sprawia, że polskie kosmetyki mają realną szansę powtórzyć światowy sukces K-beauty. Już teraz polskie brandy są postrzegane na rynkach zachodnich oraz azjatyckich jako synonim wysokiej jakości i innowacyjności (tzw. quality for money). 

Inwestycja w P-beauty to zatem nie tylko wsparcie lokalnego rynku, ale udział w budowie nowej, globalnej kategorii luksusu, która redefiniuje pojęcie skutecznej pielęgnacji w XXI wieku.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
13.03.2026 14:03
Pakistan: toksyczne poziomy rtęci w kremach wybielających
shutterstock

Najnowszy raport dotyczący rynku kosmetycznego w Pakistanie ujawnił alarmującą skalę stosowania rtęci w produktach do wybielania skóry. Mimo globalnych regulacji i zakazów, wiele marek dostępnych na tamtejszym rynku wielokrotnie przekracza dopuszczalne normy bezpieczeństwa. To jasny sygnał, że audyt dostawców i transparentność składu stają się kluczowymi elementami zarządzania ryzykiem w 2026 roku.

Skala naruszeń: tysiąckrotne przekroczenia norm

Zgodnie ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz Konwencją z Minamaty, dopuszczalna zawartość rtęci w kosmetykach wynosi 1 ppm (część na milion). Badania przeprowadzone w Pakistanie wykazały, że lokalne kremy wybielające zawierają poziomy rtęci idące w tysiące ppm. – informuje portal personalcareinsights.com.

Rtęć jest stosowana przez nieuczciwych producentów ze względu na jej zdolność do hamowania produkcji melaniny, co daje niemal natychmiastowy efekt rozjaśnienia. Jednak cena tego procederu jest dramatyczna – długotrwałe stosowanie takich produktów prowadzi do:

  • nieodwracalnego uszkodzenia nerek,
  • poważnych blizn i przebarwień skórnych,
  • uszkodzeń układu nerwowego (neuropatii obwodowej),
  • zaburzeń lękowych i depresji.

image

WHO, Interpol i Światowa Organizacja Celna zaostrzają globalne działania przeciwko kosmetykom z rtęcią

Wyzwania regulacyjne i luka w egzekwowaniu prawa

Choć Pakistan posiada odpowiednie organy regulacyjne (takie jak Pakistan Standard and Quality Control Authority – PSQCA), raport wskazuje na ogromne trudności w egzekwowaniu przepisów. Produkty te często pochodzą z nieformalnego sektora produkcji, co utrudnia monitorowanie łańcucha dostaw.

image

Kremy wybielające z rtęcią nadal popularne — czemu i jak z nimi walczyć?

Dla międzynarodowych dystrybutorów i platform e-commerce (jak Amazon czy eBay), które działają globalnie, sytuacja ta stanowi ogromne wyzwanie prawne. Kosmetyki te często przenikają do obrotu międzynarodowego poprzez kanały nieoficjalne, co naraża pośredników na ogromne kary finansowe i utratę reputacji.

Transparentność i toksyczne standardy piękna

Kryzys w Pakistanie rzuca światło na szerszy problem w globalnej branży beauty – tzw. „toxic beauty standards”. W 2026 roku konsumenci na całym świecie wymagają od marek pełnej odpowiedzialności za skład.

Kluczowe wnioski i konieczne kroki:

Audyt łańcucha dostaw: firmy muszą wdrażać rygorystyczne testy na obecność metali ciężkich, szczególnie przy imporcie surowców z regionów o słabszym nadzorze regulacyjnym.

Certyfikacja i testy laboratoryjne: Posiadanie niezależnych certyfikatów czystości chemicznej staje się silnym atutem sprzedażowym (USP).

Edukacja rynku: Branża musi aktywnie promować bezpieczne metody rozjaśniania przebarwień (np. oparte na witaminie C, kwasie azelainowym czy Melasylu™), eliminując popyt na niebezpieczne substancje.

Konwencja z Minamaty – ustalenia a praktyka 

Problem rtęci w kosmetykach to nie tylko kwestia lokalna, lecz globalne wyzwanie dla etyki biznesu. Wzmocnienie kontroli granicznych i zaostrzenie kar za wprowadzanie do obrotu toksycznych substancji to jedyna droga do oczyszczenia rynku. W 2026 roku bezpieczeństwo klienta nie jest już tylko wymogiem prawnym – to fundament lojalności wobec marki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. marzec 2026 05:40