StoryEditor
Rynek i trendy
03.10.2024 13:04

Mintel: Przyszłość branży beauty to rozwój technologii i świadome konsumentki [Beauty Trends 2025]

Mintel: Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa / fot. Shutterstock

Rozwój technologii, hiperpersonalizacja, sztuczna inteligencja, wzrost wiedzy konsumentek i świadomość ekologiczna – to elementy, które zadecydują o kształcie branży kosmetycznej w przyszłości. Firma Mintel opublikowała analizę trendów oraz przewidywania, jak ich ewolucja wpłynie na naszą rzeczywistość.

Działająca od ponad 50 lat firma badawcza Mintel opublikowała raport „Global Beauty and Personal Care Trends 2025” (Globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała 2025). Za jego przygotowanie odpowiadają Andrew McDougall, dyrektor ds. urody i pielęgnacji osobistej, Laurie Du, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, Clare Hennigan, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, KinShen Chan, główny analityk ds. urody i pielęgnacji osobistej, Reiko Hasegawa, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej oraz Clotilde Drapé, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej.

Korzenie dzisiejszych trendów

– Konsumentki i konsumenci będą pracować mądrzej (nie ciężej), łącząc wiedzę, narzędzia i technologię, aby osiągnąć spersonalizowane rozwiązania zapewniające doskonałe rezultaty. Przejmują oni kontrolę nad swoimi rutynami w 2025 roku, hakując tradycyjne praktyki, przyjmując innowacje biotechnologiczne i wykorzystując sztuczną inteligencję do uzyskania dostosowanego do swoich potrzeb piękna, w procesie zorientowanym na wyniki, kładąc nacisk na indywidualność i długoterminowe zdrowie skóry – podkreśla zespół autorski raportu w rozdziale „(My) Knowledge is Power”, co oznacza „(Moja) wiedza to potęga”.

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
fot. materiały własne autorki
W raporcie pojawiła się analiza ewolucji obecnych trendów, których korzenie osoby reprezentujące Mintel dopatrują się w 2009 roku, wraz z krótkim ich opisem każdego z nich. Tak prezentowały się poszczególne etapy rozwoju podejścia do pielęgnacji ciała i urody.

Turbo piękno (2009)

Zwrot w kierunku kosmetyków opartych na wynikach badań naukowych spowodował, że konsumentki dokonywały bardziej świadomych wyborów kosmetycznych. Ludzie starali się zrozumieć składniki, skuteczność oraz podstawy naukowe stojące za używanymi produktami.

Moje piękno, moje zasady (2018)

Zauważalna była zmiana w kierunku personalizacji, a konsumentki żądały skrojonych na miarę rozwiązań, które odpowiadałyby ich wyjątkowym problemom.

Piękno z głową (2019)

Konsumentki stały się bardziej wyrafinowane, uzyskując szeroki dostęp do informacji oraz wykorzystując media społecznościowe i platformy cyfrowe, aby się dokształcać pod kierunkiem influencerek analizujących składy produktów kosmetycznych i procesy produkcyjne.

Eko-lucja piękna (2021)

W miarę jak konsumentki wychodziły z pandemii, ich relacje z otoczeniem uległy zmianie – pojawiły się większe przywiązanie do rozważań ekologicznych i etycznych. Marki kosmetyczne otworzyły się na biotechnologię, a firmy opracowywały składniki identyczne do biologicznych i wykorzystywały zaawansowane badania naukowe w celu zwiększenia skuteczności produktu.

Piękno AI (2024)

AI przekształciła branżę kosmetyczną, prowadząc do innowacji takich jak diagnostyka wspierana przez AI oraz indywidualne programy pielęgnacyjne, umożliwiając bardziej precyzyjne podejście do pielęgnacji skóry i makijażu.

Wiedza to potęga

Jak według raportu będą prezentować się globalne trendy w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała przez najbliższych 12 miesięcy?

Ważnym głosem w branży staną się świadome i wyedukowane konsumentki, które będą doceniać funkcjonalność produktów. Będą nie tylko poszerzać swoją wiedzę, ale też wykorzystywać ją w kreatywny sposób, co pozwoli im na większą personalizację swoich rutyn pielęgnacyjnych. Będą korzystać z produktów w sposób nieoczywisty, np. wykorzystując samoopalacze w roli bronzerów czy wazelinując skórę w celu maksymalizacji jej nawilżania.

  • Aż 95 proc. brazylijskich konsumentek potwierdza, że ważne jest dla nich, by mieć kontrolę nad swoim życiem.
  • 84 proc. konsumentek z Indii uważa, że warto zapłacić więcej za produkty wyższej jakości.
  • 81 proc. chińskich konsumentek uważa za najwyższy priorytet przy zakupie kosmetyków zapewnienie, że wartości marki są zgodne z ich własnymi.
  • 63 proc. włoskich konsumentek uważa, że priorytetowa w życiu jest dla nich możliwość wyrażenia swojego indywidualizmu.

Kluczową rolę w zwiększaniu świadomości konsumentek będą odkrywać media społecznościowe, np. twórczynie takie jak The Lipstick Lesbians – umożliwiające wgląd w branżę kosmetyczną w sposób przystępny dla laiczek. The Lipstick Lesbians to weteranka branży kosmetycznej Alexis Androulakis i jej żona Christina Basias, które w swoich nagraniach dzielą się wiedzą na temat produktów kosmetycznych. Dostęp do informacji przełoży się na bardziej świadome wybory konsumenckie. Zwiększona dostępność do profesjonalnych zabiegów przełoży się na wzrost popularności m.in. laserowego usuwania przebarwień czy ostrzykiwania botoksem.

Na rynkach takich jak Chiny, gdzie podstawą pielęgnacji skóry jest skuteczność, rozwijać będą się spersonalizowane usługi, takie jak linia produktów do skóry APEX brandu Pola, która dzięki technologii Motion Scan i ogromnej bazie danych, oferuje spersonalizowane, skuteczne rozwiązania odpowiadające szczególnym potrzebom użytkowniczki. Ten trend będzie wymagać od innych marek inwestowania w innowacje biotechnologiczne, by uzyskać dobre wyniki w badaniach klinicznych i tym samym zdobyć lojalność klientek.

Zdrowa klientka, zdrowa planeta

– Nacisk na bezpieczeństwo składników będzie się zwiększać, a konsumentki będą zwracać większą uwagę na czynniki środowiskowe, takie jak jakość wody i powietrza – zapewniają analityczki i analitycy Mintel w prognozach przewidujących, jak będzie wyglądać branża kosmetyczna za półtora roku do trzech lat.

Wraz z wzrastającym zainteresowaniem zdrowiem i ekologią, brandy będą musiały dostosować swoje produkty do oczekiwań świadomych klientek, które będą troszczyć się nie tylko o własne ciało, ale też o planetę. Szczególny nacisk będą kłaść na to, by składniki kosmetyków były bezpieczne dla wody i powietrza. 

Czytaj też: Unilever, USAID oraz EY tworzą The CIRCLE Alliance, by ograniczyć zużycie plastiku

Rozwój technologii otworzy branży kosmetycznej nowe możliwości spersonalizowanej pielęgnacji, umożliwiając wgląd w potrzeby skóry w czasie rzeczywistym. Produkty takie jak Skin iExpert Smart IPL marki Braun, czyli urządzenie do usuwania włosów za pomocą delikatnych impulsów światła, które dzięki aplikacji prowadzi użytkowniczkę poprzez proces depilacji, uwzględniając ocenę jej potrzeb w zakresie pielęgnacji jej włosów i skóry, to dopiero początek.  

Możemy spodziewać się urządzeń, które zaoferują natychmiastową analizę danych, by umożliwić konsumentkom szybkie podjęcie świadomych decyzji. Firmy będą musiały wyróżnić się zaawansowanymi technologiami, takimi jak enkapsulacja i monitorowanie RNA sebum, by wyróżnić się wśród rosnącej konkurencji.

Kolejnym obszarem, który zyska na znaczeniu, będzie rosnąca świadomość związku między urodą, dietą oraz zdrowiem psychicznym. Konsumentki będą kierować się wiedzą, że dieta ma bezpośrednie przełożenie na wygląd skóry, więc brandy będą oferować produkty skierowane nie tylko na urodę, ale także na zdrowie.

  • Aż 85 proc. konsumentek z Indii deklaruje, że marki kosmetyczne powinny dostarczać więcej dowodów naukowych na działanie kosmetyków, np. potwierdzających redukcję zmarszczek.
  • 74 proc. chińskich konsumentek lubi być w gronie osób, które jako pierwsze wypróbowały nowe technologie.
  • 62 proc. amerykańskich konsumentek jest zainteresowanych hiperpersonalizowanymi produktami upiększającymi i do pielęgnacji osobistej, w tym 28 proc. byłoby skłonnych zapłacić za nie więcej.
  • 48 proc. brytyjskich konsumentek chce więcej produktów kosmetycznych zaprojektowanych specjalnie dla osób w ich wieku.

Gdy wiedza staje się zagrożeniem

Niestety wzrostowi świadomości towarzyszyć będą też zagrożenia. Zmęczenie wellness, złożonymi i wieloetapowymi rutynami pielęgnacyjnymi oraz presja związana ze sprostaniem oczekiwaniom będą owocować stresem i prowadzić do dermoreksji – czyli obsesyjnych zachowań związanych z pielęgnacją skóry podsycanych fiksacją na punkcie utrzymania zdrowego wyglądu. To zjawisko analogiczne do ortoreksji, czyli obsesji na punkcie zdrowego odżywiania. Osoba cierpiąca na ortoreksję eliminuje ze swojej diety całe grupy pokarmów, co prowadzi do szeregu niedoborów, a w efekcie zagrożenia zdrowia i życia.

Czytaj też: Tropic Skincare: 38 proc. generacji Z czuje się przytłoczone liczbą opcji w kwestii pielęgnacji skóry

Dermoreksja może prowadzić np. do tego, że nastolatki będą stosować wieloetapowe przeciwzmarszczkowe rutyny pielęgnacyjne w strachu przed starzeniem, a dorosłe osoby będą się zadłużać, by wykonywać kolejne zabiegi. Patologizowanie swojego stanu może też zaowocować codziennym stosowaniem leków, które powinno się aplikować wyłącznie w sytuacjach chorobowych.

Obsesja i stosowanie nadmiernej ilości kosmetyków będą negatywnie wpływać nie tylko na zdrowie skóry – co pozbawia organizm funkcji ochronnych, ale też na kondycję psychiczną. Jessica DeFino, wielokrotnie nagradzana reporterka specjalizująca się w branży beauty, w wywiadzie udzielonym Serenie Mcniff „When Obsession With Skincare Becomes Dermorexia” (Kiedy obsesja pielęgnacji skóry staje się dermoreksją) opublikowanym w maju 2024, ostrzegała, że już dziś obserwuje się coraz więcej lęków związanych z wyglądem, depresji, obsesyjnych myśli, samookaleczeń, a nawet prób samobójczych będących efektem presji, by sprostać nierealnym standardom piękna.

Spojrzenie w przyszłość

Rozwój analizowanego trendu doprowadzi do prawdziwej rewolucji w zakresie spersonalizowanej urody, której efekty będziemy obserwować być może już za pięć lat. Stan branży kosmetycznej w przyszłości będzie napędzany przez postęp technologiczny oraz nową falę świadomych klientek.

– Gdy konsumentki z pokolenia Alfa osiągną dorosłość, ich doznania związane ze sztuczną inteligencją oraz wirtualnymi doświadczeniami przekształcą branżę kosmetyczną. Okulary rozszerzonej rzeczywistości staną się integralną częścią codziennych czynności, oferując wskazówki dotyczące nakładania makijażu w czasie rzeczywistym, przypominając użytkowniczkom o ponownym nałożeniu kremu z filtrem ochronnym a nawet sugerując zmiany w pielęgnacji skóry na podstawie czynników środowiskowych – przewiduje zespół autorski raportu „Global Beauty and Personal Care Trends 2025”.

Czytaj też: Mintel: AI przyciąga młodsze pokolenia do sektora beauty

W mediach społecznościowych za pięć i więcej lat dominować będą wirtualne influencerki stworzone przez generatywną sztuczną inteligencję i trafiające do pokoleń, które będą mniej sceptyczne wobec tej technologii. Wokół nich będą tworzyć się mocno zintegrowane społeczności, przyciągnięte poradami dostosowanymi do indywidualnych potrzeb zamiast tych skierowanych do ogółu.

Rozwój innowacji w produktach będzie koncentrować się na hiperpersonalizacji, a liderami będą firmy takie jak KOSÉ, które tworząc produkty do pielęgnacji skóry, będą korzystać ze składników pozyskanych z komórek klientki. KOSÉ Corporation wraz z Uniwersytetem Niigata opracowała trójwymiarowy model nabłonkowy, który jest w stanie odtworzyć część ludzkiej wargi przy użyciu hodowli komórkowej. Umożliwia to badania skuteczności i bezpieczeństwa produktów kosmetycznych na strukturze niezwykle podobnej do prawdziwej wargi.

Modelowanie predykcyjne oparte na sztucznej inteligencji przewidzi potrzeby pielęgnacyjne skóry konsumentek, dostosowując konkretne zabiegi w czasie rzeczywistym, na przykład na podstawie poziomu stresu zarejestrowanego za pomocą smartwatcha. Granice skuteczności produktów będą podnoszone przez rosnącą biodostępność oraz dostarczanie składników aktywnych. Ponieważ medycyna estetyczna stanie się mainstreamowa, popularność zyskają produkty przeznaczone do pielęgnacji przed i po zabiegu, co w starzejącym się społeczeństwie zapewni optymalne rezultaty.

– Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwa – podsumowują analitycy i analityczki Mintel.

Anna Tess Gołębiowska

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
12.10.2026 15:19
Eye patch gate: co się stało, czemu, i co to mówi konsumentom i konsumentkom
O co chodzi z Eye patch gate?Fenty Skin/Huda Beauty

Fenty Skin, Glow Recipe i Huda Beauty w odstępie kilku dni pokazały niemal identyczne opakowania hydrożelowych płatków pod oczy. Internet szybko zaczął pytać, kto od kogo skopiował rozwiązanie. Okazało się jednak, że za pozornie przełomową innowacją stoi najprawdopodobniej wspólny dostawca opakowań. Historia pokazuje, jak niewielka może być dziś granica między własną innowacją a rozwiązaniem dostępnym w katalogu producenta.

17 września Fenty Skin zaprezentowała Dew N Plump Fresh-Sliced Hydrogel Eye Patches. Produkt zwrócił uwagę nie tylko formułą, ale przede wszystkim sposobem aplikacji. Hydrożel znajduje się w szczelnie zamkniętym pojemniku, a po przekręceniu mechanizmu z opakowania wysuwa się pojedynczy, świeżo odcięty płatek pod oczy. Rozwiązanie miało być odpowiedzią m.in. na problem higieny, konieczności pobierania płatków ze słoiczka za pomocą szpatułki, oraz wylewania się serum, w którym płatki są zanurzone. Płatki były "temperowane".

Kilka dni później okazało się, że podobne rozwiązanie pojawiło się także u konkurencji. 20 września twórcy internetowi zaczęli pokazywać Glow Recipe Exopeptide Caffeine Brightening and Depuffing Fresh Slices Eye Mask. Opakowanie wykorzystuje ten sam charakterystyczny mechanizm dozowania. 22 września indyjska twórczyni Prableen Kaur Bhomrah zaprezentowała z kolei produkt Huda Beauty Undereye Jelly Patches, również wykorzystujący cylindryczny pojemnik i system odcinania pojedynczych płatków.

W mediach społecznościowych pojawiło się więc pytanie...

...kto skopiował kogo?

Fenty Skin odpowiedziało na sytuację memem inspirowanym tym ze Spider-Manem wskazującym na drugiego Spider-Mana. Pozostałe marki podchwyciły żart, a dyskusja szybko przesunęła się z potencjalnego kopiowania receptur na źródło samej technologii.

Okazało się bowiem, że rozwiązanie było dostępne wcześniej. 16 lipca 2026 r. Wonder Bath opublikowała na swojej stronie informację o premierze Slice Serum. Marka oferuje trzy warianty produktu – Pore Tightening, Dark Spot Toning i Volume Lifting – każdy po 60 płatków. 

Jeszcze istotniejszy jest fakt, że według późniejszych ustaleń medialnych dostawca opakowania miał oferować ten sam mechanizm wielu markom. Business of Fashion podał, że rozwiązanie było prezentowane w Korei Południowej już od października 2025 r., a Wonder Bath jako pierwsza wykorzystała je komercyjnie w lipcu 2026 r.

Nie chodziło więc o identyczną recepturę. Chodziło o możliwość wykorzystania tego samego rozwiązania technologicznego przez różne firmy.

Producent kontraktowy staje się częścią innowacji

To właśnie ten element „Eye Patch Gate” jest z biznesowego punktu widzenia najważniejszy. Współczesna marka kosmetyczna coraz rzadziej musi samodzielnie posiadać cały łańcuch kompetencji niezbędnych do stworzenia produktu.

Może zlecić produkcję zewnętrznemu producentowi, kupić gotową bazę formulacyjną, wykorzystać składniki opracowane przez dostawcę surowców, a opakowanie zamówić u wyspecjalizowanego producenta. W efekcie produkt trafiający na półkę może być własnością marki przede wszystkim na poziomie brandingu, pozycjonowania i komunikacji, podczas gdy część jego technologicznego zaplecza jest współdzielona z innymi klientami tego samego ekosystemu dostawców.

Skala tego modelu jest znacząca. Według Grand View Research globalny rynek kontraktowej produkcji produktów personal care był wart 24,2 mld dol. w 2025 r., a w 2026 r. ma osiągnąć 25,8 mld dol. Prognoza zakłada wzrost do 45,4 mld dol. w 2033 r., co oznacza średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 8,4 proc. w latach 2026–2033. Region Azji i Pacyfiku odpowiadał za 38,6 proc. przychodów tego rynku w 2025 r. 

Podobną skalę pokazują dane GlobalData. Według tej firmy globalny rynek kontraktowej produkcji personal care wygenerował w 2025 r. 23,8 mld dol. przychodów, rosnąc w latach 2020–2025 średnio o 5,4 proc. rocznie. 

Różnice między szacunkami wynikają m.in. z odmiennego zakresu analizowanych usług i segmentów rynku, ale oba źródła wskazują na ten sam kierunek: outsourcing produkcji kosmetyków i produktów personal care jest dużym i rosnącym segmentem globalnego rynku.

W Europie Grand View Research szacuje wartość rynku kontraktowej produkcji personal care na 4,67 mld dol. w 2025 r., wobec 4,67 mld dol. w 2024 r. Według prognozy do 2030 r. rynek ma osiągnąć 6,71 mld dol., przy CAGR na poziomie 6,4 proc. Co ważne, badanie obejmuje nie tylko samą produkcję. W strukturze rynku znajdują się również usługi custom formulation i R&D oraz packaging. To dokładnie ten obszar, który w przypadku „Eye Patch Gate” okazał się kluczowy.

Opakowanie z katalogu

Według ustaleń Marie Claire najbardziej prawdopodobnym źródłem wykorzystanego rozwiązania jest południowokoreańska firma Samhwa. Magazyn wskazał konkretny komponent: Samhwa 100 ml PP Fresh-Slice Hydrogel Eye Patch Dispenser, oznaczony kodem SEP-F100M-01-A-IP. Według publikacji mechanizm umożliwia odcinanie pojedynczego płatka po przekręceniu elementu opakowania, a pojemnik ma mieścić około 60–70 porcji. Podawane przez Marie Claire minimum zamówienia wynosi 5000 sztuk, przy czasie realizacji około sześciu tygodni. 

image
Opakowanie "temperowanych" płatków pod oczy, za: Marie Claire
Samhwa

Te dane należy jednak traktować jako ustalenia medialne, a nie oficjalne potwierdzenie przez wszystkie zainteresowane marki, że korzystają z dokładnie tego samego dostawcy. Mechanizm pokazuje jednak, jak może działać współczesny rynek opakowań kosmetycznych. Dostawca rozwija rozwiązanie, a następnie oferuje je wielu klientom. Każdy z nich może zamówić własną wersję wizualną, napełnić opakowanie inną formułą i stworzyć zupełnie inną historię marketingową.

Samo opakowanie nie determinuje więc receptury.

W przypadku produktów będących przedmiotem „Eye Patch Gate” różnice są widoczne w komunikowanych składnikach i funkcjach. Glow Recipe pozycjonuje swój produkt wokół eksopetydów i kofeiny. Fenty Skin wykorzystuje m.in. niacynamid oraz składniki charakterystyczne dla swojej komunikacji. Wonder Bath oferuje trzy warianty odpowiadające różnym potrzebom skóry. Oficjalna strona marki potwierdza obecność 60 płatków w każdym z wariantów.

Ważne, żeby to podkreślić i komunikować: wspólna technologia opakowania nie oznacza wspólnej technologii kosmetycznej.

R&D kontra szybkość wejścia na rynek

„Eye Patch Gate” pojawił się w momencie, gdy globalny rynek beauty znajduje się pod presją jednoczesnego wzrostu i coraz większego nasycenia. Według najnowszej analizy McKinsey globalny rynek beauty ma rosnąć średnio o 5 proc. rocznie do 2030 r., osiągając wartość około 590 mld dol.

Jednocześnie tempo wzrostu jest niższe niż w poprzednim okresie. W raporcie z 2025 r. McKinsey wskazywał, że światowy rynek beauty rósł w latach 2022–2024 średnio o 7 proc. rocznie. Firma prognozowała następnie spowolnienie do około 5 proc. rocznie do 2030 r. Dla producentów oznacza to presję na regularne dostarczanie nowości. Im większa konkurencja, tym większą wartość ma skrócenie czasu pomiędzy identyfikacją trendu a premierą produktu.

To z kolei zwiększa znaczenie producentów kontraktowych.

Zlecenie części prac na zewnątrz pozwala marce ograniczyć nakłady na własną infrastrukturę produkcyjną i szybciej wprowadzać produkty na rynek. Grand View Research wskazuje właśnie na przechodzenie marek na bardziej „asset-light” modele biznesowe jako jeden z czynników napędzających rozwój kontraktowej produkcji personal care.

Model ten ma jednak drugą stronę. Jeżeli wiele firm korzysta z tych samych dostawców, skraca się dystans pomiędzy konkurencyjnymi premierami. W efekcie kilka marek może równocześnie wprowadzić produkt o podobnym wyglądzie, funkcjonalności czy sposobie aplikacji. Nie musi to być rezultat kopiowania. Może być efektem tego, że wszystkie firmy obserwują te same trendy i korzystają z tych samych dostawców.

Kto posiada innowację?

Właśnie tutaj pojawia się największy problem „Eye Patch Gate”.

Huda Kattan, założycielka Huda Beauty, publicznie sugerowała, że kilka marek otrzymało od dostawcy zapewnienia dotyczące wyłączności opakowania. Jej zdaniem okazało się później, że dostawca oferował rozwiązanie także innym klientom. ELLE cytowało również stanowisko założycielek Glow Recipe, Sarah Lee i Christine Chang, które podkreślały, że opakowanie jest tylko jednym elementem całego produktu, a formuły marek są różne.

Jeżeli informacje o obietnicach wyłączności są prawdziwe, problem nie dotyczy więc samego kopiowania, lecz zarządzania prawami do technologii i komunikowania jej przez dostawcę.

Dla marek oznacza to konieczność znacznie dokładniejszego definiowania ekskluzywności w umowach. „Wyłączność” może oznaczać bowiem wiele różnych rzeczy: wyłączność geograficzną, czasową, wyłączność w określonej kategorii produktu albo wyłączność konkretnej formy wizualnej. Bez precyzyjnych zapisów rozwiązanie może jednocześnie funkcjonować w kilku konkurencyjnych portfolio.

To problem szczególnie istotny dla marek D2C i mniejszych firm. Duża marka może zainwestować w autorskie laboratorium, własny zespół R&D i długoterminowe badania. Mniejszy podmiot często musi korzystać z infrastruktury partnerów zewnętrznych. Granica między „własną innowacją” a „innowacją kupioną od dostawcy” staje się wówczas płynna.

Przewaga nie kończy się na formule

Historia „Eye Patch Gate” nie oznacza, że produkcja kontraktowa ogranicza innowacyjność. Wręcz przeciwnie. Dostawcy wyspecjalizowani w formulacji, opakowaniach i produkcji mogą pozwalać mniejszym markom na dostęp do technologii, których samodzielnie nie byłyby w stanie opracować.

Problem pojawia się wtedy, gdy dostęp do tej samej technologii otrzymuje wielu konkurentów, a każda marka próbuje przedstawić ją jako własny przełom. W takiej sytuacji przewaga musi zostać zbudowana gdzie indziej. Może nią być rzeczywiście autorska receptura, opatentowana technologia, własne badania skuteczności, unikalny system dozowania albo doświadczenie użytkownika. Równie ważne pozostają marka, społeczność, dystrybucja i wiarygodność.

To szczególnie istotne przy rosnącej wiedzy konsumentów. McKinsey wskazuje, że jednym z kluczowych problemów branży jest dziś większa ostrożność klientów wobec obietnic marek i koncentracja na rzeczywistej wartości produktu. W badaniu z 2025 r. 54 proc. ankietowanych menedżerów beauty wskazało niepewny popyt konsumentów lub ograniczone wydatki jako największe ryzyko dla przyszłego wzrostu branży.

W takich warunkach samo nowe opakowanie może nie wystarczyć.

Lekcja dla producentów i marek

Eye patch gate jest więc czymś więcej niż internetową ciekawostką dotyczącą kilku wariantów płatków pod oczy. Pokazuje strukturę współczesnego rynku kosmetycznego, na którym coraz więcej kompetencji znajduje się poza samymi markami.

Dostawca surowca może opracować składnik. Laboratorium kontraktowe może przygotować bazę formulacyjną. Producent opakowania może opracować mechanizm dozowania. Producent kontraktowy może połączyć wszystkie elementy w gotowy produkt. Marka pozostaje właścicielem relacji z konsumentem i odpowiada za to, jak te elementy zostaną połączone i przedstawione na rynku. Skala tego modelu będzie prawdopodobnie rosła wraz z samym rynkiem kontraktowym. Globalna wartość tego sektora jest już liczona w dziesiątkach miliardów dolarów, a prognozy zakładają dalszy wzrost. 

Dla branży kosmetycznej oznacza to zmianę definicji innowacji. Nie wystarczy już znaleźć dostawcę nowego opakowania i jako pierwsza marka wprowadzić je na rynek. Trzeba wiedzieć, kto jeszcze ma dostęp do tej technologii, na jakich zasadach jest ona oferowana i czy deklarowana ekskluzywność rzeczywiście istnieje.

W przeciwnym razie „pierwszy na rynku” może się okazać zaledwie „pierwszym w swojej firmie/segmencie”. W przypadku Eye patch gate internet wykonał za branżę kosmetyczną audyt w ciągu kilku dni. Konsumenci znaleźli wcześniejszy produkt Wonder Bath, marki zaczęły publicznie komentować wspólnego dostawcę, a dyskusja o kopiowaniu zamieniła się w dyskusję o tym, kto naprawdę posiada innowację.

To ważny sygnał dla całego sektora: w świecie, w którym ta sama technologia może trafić jednocześnie do kilku marek, przewagę coraz trudniej zbudować na samym produkcie. Tym bardziej liczą się własne R&D, realna różnica technologiczna, dobrze zabezpieczone umowy z dostawcami oraz wiarygodność komunikacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
12.10.2026 10:02
Sprawdź jak zasada 6-2-7 porządkuje wybór w świecie K-beauty
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu. / Materiał Partnera
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
/ Materiał Partnera
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
/ Materiał Partnera
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Wyzwaniem dla kupców i Category Managerów w sieciach drogeryjnych oraz dyskontowych nie jest już pytanie czy posiadać w ofercie koreańską pielęgnację, ale jak efektywnie zarządzać nią na półce bez ryzyka paraliżu decyzyjnego u konsumentki i generowania nadmiernych zapasów magazynowych. / Materiał Partnera
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.
Gallery

Świat koreańskiej pielęgnacji słynie z bogactwa formuł, składników i innowacji. Gdy marka oferuje kilkadziesiąt produktów odpowiadających na różnorodne potrzeby skóry, kluczowa staje się prosta i intuicyjna nawigacja. Koreańska marka SKIN627 stworzyła autorski system 6-2-7 – przejrzysty i prosty algorytm, który pomaga konsumentkom bezbłędnie komponować własne, dopasowane zestawy pielęgnacyjne.

Eksport koreańskich kosmetyków w 2025 roku wygenerował wartość 11,43 miliarda dolarów, notując ponad dwunastoprocentowy wzrost rok do roku. Korea Południowa zajmuje pozycję drugiego największego eksportera kosmetyków na świecie. Kategoria K-Beauty przestała być sezonowym trendem napędzanym mediami społecznościowymi. Stała się stałym, wysokomarżowym filarem handlu detalicznego.

Żeby jednak w pełni wykorzystać trend K-Beauty w Polsce trzeba go dobrze zrozumieć i dopasować ofertę do oczekiwań polskiej klientki. Koreańskie rutyny i rytuały muszą tutaj pogodzić się ze słowiańską cerą i europejskim klimatem. Należy też pamiętać, że przy pierwszym kontakcie wieloetapowe procesy mogą onieśmielać, stąd kluczowa jest dobra komunikacja i nawigacja po ofercie.

6-2-7: Uporządkowana odpowiedź na każdy problem skóry

Szerokie portfolio marek azjatyckich często prowadzi do przebodźcowania klienta. Niezrozumienie funkcji produktu wydłuża proces zakupowy lub prowadzi do rezygnacji. Marka SKIN627 eliminuje to ryzyko za pomocą sprzętowego wręcz algorytmu 6-2-7. 

Cyfra sześć definiuje punkt wyjścia, pokrywając najczęstsze wyzwania dermatologiczne. Dwójka przyporządkowuje każdemu problemowi ścisły duet składników aktywnych. Siódemka zamyka proces, oferując pełne spektrum formatów produktowych. 

image
Niezrozumienie funkcji produktu wydłuża proces zakupowy lub prowadzi do rezygnacji. Marka SKIN627 eliminuje to ryzyko za pomocą sprzętowego wręcz algorytmu 6-2-7.
Materiał Partnera

Klientka nie musi posiadać wiedzy chemicznej czy doskonale orientować się w składach. Czytelny komunikat na opakowaniu przejmuje rolę doradcy. Ta dwuskładnikowa nawigacja drastycznie obniża ryzyko błędu zakupowego. Z perspektywy zarządzania kategorią jest to darmowy, wbudowany w produkt system nawigacji, który płynnie prowadząc konsumenta od identyfikacji problemu do finalizacji transakcji

Synergia duetów: Składniki, które wspierają swoje działanie

Siła oferty SKIN627 leży w doborze duetów składników aktywnych. Zamiast testować przypadkowe zestawienia substancji na własnej skórze, konsumentka otrzymuje gotowe, przebadane połączenia o potwierdzonym działaniu.

Ceramidy i pantenol: Ochrona i odbudowa bariery

Uszkodzona bariera hydrolipidowa generuje powtarzalny problem, który przyciąga klientkę po skuteczne produkty. Konsumentka z szorstką, reaktywną i przesuszoną skórą to klientka lojalna, wymuszająca stałą dostępność ratunkowego produktu na półce. Krem CERAMIDE with PANTHENOL Intense Cream (50 g) precyzyjnie przejmuje ten koszyk zakupowy, oferując skuteczną regenerację i bezpieczeństwo klienta.

- Cholesterol to jeden z moich ulubionych surowców kosmetycznych, pięknie regeneruje, więc staram się go wypatrywać - tutaj w połączeniu z kompleksem 5 ceramidów naprawdę pomaga utrzymywać szczelną i prawidłowo funkcjonującą barierę naskórkową - mówi Zuzanna Panuszewska, mgr kosmetologii.

Kolagen i peptydy: Zagęszczenie i elastyczność

W odpowiedzi na potrzeby skóry tracącej sprężystość SKIN627 oferuje serum COLLAGEN with PEPTIDE Facial Serum (50 ml). Wykorzystano w nim hydrolizowany kolagen o małej cząsteczce, co poprawia jego wnikanie, oraz zaawansowany kompleks peptydów (w tym tripeptyd miedziowy i peptydy o działaniu wygładzającym). 

Zamiast typowych 30 ml, producent oferuje opakowania 50 ml. Dla klienta to ważny argument. Jednocześnie szybszy efekt wizualny na skórze gwarantowany zastosowanymi składnikami to również gwarancja regularnych powrotów klientek do sklepu po uzupełnienie zapasów.

PDRN i kolagen: Nowa generacja regeneracji

Polinukleotydy (PDRN) opuściły sektor gabinetowy. Obecnie to silnie rotujący surowiec na półce drogeryjnej. Skuteczna sprzedaż wymaga szybkiego reagowania na sprecyzowane oczekiwania docelowych odbiorców. 

Ampułka PDRN COLLAGEN Ampoule (34 ml) precyzyjnie monetyzuje tę intencję zakupową. Producent zaimplementował w formule roślinny PDRN (Sodium DNA) wsparty stężeniem 14 700 ppm wody kolagenowej oraz adenozyną. Wprowadzenie na półkę produktu opartego na zaawansowanych składnikach bezpośrednio buduje wiarygodność i wzbudza zaufanie konsumenta.

Potencjał sprzedażowy tej innowacji potwierdza Zuzanna Panuszewska. – Sama mam skórę reaktywną i alergiczną, więc na mojej półce zawsze stoją produkty regenerujące. Oczywiście CICA pozostaje w moim sercu, ale nowość od SKIN627 z PDRN jest naprawdę warta uwagi. Zaskakująco lekkie serum sprawdzi się wszystkim rodzajom skóry, również mieszanym i tłustym, które potrzebują wsparcia przy retinoidach, kwasach albo kuracjach dermatologicznych. Jednocześnie adenozyna i hydrolizowany kolagen fajnie dodają sprężystości i zdrowo napinają skórę.

image
Polinukleotydy (PDRN) opuściły sektor gabinetowy. Obecnie to silnie rotujący surowiec na półce drogeryjnej. Skuteczna sprzedaż wymaga szybkiego reagowania na sprecyzowane oczekiwania docelowych odbiorców. 
Materiał Partnera

Retinol i bakuchiol lub pantenol: Retinoidy bez obaw

Dla osób poszukujących efektu odnowy skóry, ale obawiających się podrażnień typowych dla kuracji retinoidami, SKIN627 przygotowało dwa dopełniające się rozwiązania. Krem SKIN627 Retinol with Bakuchiol Intense Cream (50 g) oraz ampułka Retinol Panthenol Ampoule (34 ml) bazują na łagodzeniu potencjalnych podrażnień. Bakuchiol i pantenol amortyzują agresywne działanie retinoidów. Konsument otrzymuje wysoce tolerowany produkt, a drogeria unika problemu niezadowolonych klientów i zwrotów.

Modułowa pielęgnacja SKIN627

K-Beauty od dawna nie jest modą z mediów społecznościowych, a stało się stałym, wysokomarżowym filarem kategorii Beauty w polskim handlu detalicznym. Wyzwaniem dla kupców i Category Managerów w sieciach drogeryjnych oraz dyskontowych nie jest już pytanie czy posiadać w ofercie koreańską pielęgnację, ale jak efektywnie zarządzać nią na półce bez ryzyka paraliżu decyzyjnego u konsumentki i generowania nadmiernych zapasów magazynowych.

Marka SKIN627 oferuje dojrzały, komercyjny model Smart Care. Szerokie portfolio marki (ponad 40 wyspecjalizowanych SKU w pełnym wachlarzu formatów: od bestsellerowych maseczek w płachcie, przez innowacyjne Toner Pads, po ampułki i kremy) nie stanowi w tym przypadku obciążenia ale umożliwia odpowiedzenie na zróżnicowane problemy współczesnych, wymagających klientek.

Ograniczenie listingu wyłącznie do popularnych i symbolicznych dla trendu K-beauty maseczek to mrożenie kapitału na najniższych marżach. Koreańska kosmetyka ujawnia swój pełen potencjał przy implementacji całościowych rutyn pielęgnacyjnych, które konsumują wypracowane już zaufanie do marki. Pełna specyfikacja asortymentowa niezbędna do optymalizacji półki znajduje się na platformie B2B.

image
Wyzwaniem dla kupców i Category Managerów w sieciach drogeryjnych oraz dyskontowych nie jest już pytanie czy posiadać w ofercie koreańską pielęgnację, ale jak efektywnie zarządzać nią na półce bez ryzyka paraliżu decyzyjnego u konsumentki i generowania nadmiernych zapasów magazynowych.
Materiał Partnera
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. październik 2026 16:36