StoryEditor
Producenci
02.10.2023 16:23

Natrue łączy siły z Commit for Our Planet. Obie inicjatywy będą wspólnie promować zrównoważony rozwój wśród firm kosmetycznych

Inicjatywa Commit for Our Planet obejmuje konkretne zobowiązania firm w trzech dziedzinach – klimat, opakowania, przyroda. / Shutterstock
Stowarzyszenie Natrue ogłosiło partnerstwo z Commit for Our Planet - inicjatywą, której celem jest zmniejszenie śladu środowiskowego sektora kosmetycznego. Będzie ją promować, wśród producentów naturalnych i organicznych kosmetyków.

Międzynarodowe stowarzyszenie Natrue, zaangażowane w promowanie i ochronę kosmetyków naturalnych i organicznych na całym świecie, ogłosiło partnerstwo z Commit for Our Planet. Inicjatywa zachęca wszystkie podmioty działające w branży kosmetycznej w Europie, od MŚP po większe korporacje, do wzięcia udziału we wspólnych wysiłkach branżowych na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, ulepszenia rozwiązań w zakresie opakowań i działania na rzecz przyrody.

Obejmuje konkretne zobowiązania w trzech dziedzinach – klimat, opakowania, przyroda. Obszary te mają newralgiczne znaczenie dla działalności firm kosmetycznych. Pozwalając im podążać w kierunku przyjaznej dla środowiska produkcji i konsumpcji towarów.

W sumie inicjatywa Commit for Our Planet zgrupowała 27 firm, w tym trzy polskie: Global Cosmed, Laboratorium Kosmetyczne Ava i Laboratorium Kosmetyczne Floslek.

Czytaj też: Floslek składa zobowiązania środowiskowe w Commit for Our Planet

 

Inni członkowie to Babaria, Beiersdorf, Börlind, Bruno Vassari, Colgate Palmolive, Cosnova, Coty, Dalli Group, Gardiner Family Apothecary (Elave), Henkel, Keune, La Biosthétique, L’Occitane, L’Oréal,  LVMH, MartiDerm, NAOS, Natura Bissé, Salerm Cosmetics, Schwan Cosmetics, SystemKosmetik, Unilever, Wala i Weleda.

Czytaj też: Branża kosmetyczna łączy działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Powstała inicjatywa Commit for Our Planet

Inicjatywę wspierają też rozmaite organizacje: Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (Kosmetyczni), Holenderskie Stowarzyszenie Kosmetyczne (NCV), Niemieckie Stowarzyszenie Kosmetyczne, Toaletowe, Perfumeryjne i Detergentowe (IKW), Rumuński Związek Producentów Kosmetyków i Detergentów (RUCODEM), Hiszpańskie Stowarzyszenie Kosmetyczne, Toaletowe i Perfumeryjne (STANPA), a także Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (Kosmetyczni), a od teraz również Natrue. 

Natrue to międzynarodowe stowarzyszenie non-profit z siedzibą w Brukseli. Pracuje na rzecz lepszych przepisów dotyczących naturalnych i organicznych produktów kosmetycznych i aktywnie opowiada się za oficjalną definicją kosmetyków naturalnych i organicznych. W oczekiwaniu na jej powstanie stworzyło międzynarodowy certyfikowany standard ustalający rygorystyczne i przejrzyste kryteria dotyczące etykiet, Inicjatywa zaowocowała wprowadzeniem na rynek znaku Natrue. Ma go już ponad 6,6 tys. produktów z portfolio 280 marek.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 22:27