StoryEditor
Rynek i trendy
24.09.2024 09:43

NATRUE ogłasza pierwszy w historii Tydzień Kosmetyków Naturalnych. Globalny event odbędzie się w listopadzie

Wydzielona sekcja z kosmetykami naturalnymi w drogerii Hebe / fot. wiadomoscikosmetyczne.pl

Międzynarodowe Stowarzyszenie Kosmetyków Naturalnych i Organicznych NATRUE zaprasza do wspólnego celebrowania wydarzenia, którego celem jest podkreślanie roli kosmetyków naturalnych w zrównoważonym rozwoju.

Obchody Tygodnia Kosmetyków Naturalnych, przypadające na termin 23-29 listopada 2024 r., odbywać się będą pod hasłem: „Embrace Nature, Empower Your Skin” (Przyjmij naturę, wzmocnij swoją skórę). Globalny event ma zwrócić uwagę na zalety naturalnych oraz organicznych składników w produktach kosmetycznych, a także skoncentrować się na promowaniu świadomości, edukacji i dobrych praktyk w branży, podkreślając zarazem zaangażowanie tego sektora w zrównoważony rozwój i inspirując przyjazne dla środowiska praktyki mające na celu poprawę zdrowia skóry. Inspiracją do zorganizowania Tygodnia Kosmetyków Naturalnych był sukces wcześniejszego Dnia Kosmetyków Naturalnych przypadający 23 listopada.

Czytaj też: Gwałtowny wzrost rynku olejków eterycznych. Co go napędza?

Stowarzyszenie NATRUE zaprasza wszystkie marki produkujące kosmetyki naturalne do uczestniczenia w wydarzeniu, na przykład poprzez organizację webinarium, interaktywnych warsztatów czy też zorganizowanie drzwi otwartych i zaprezentowanie kulis swojej działalności. Wszystko to pod hasłem #chooseTrueBeauty (#wybierzPrawdziwePiękno) – aby zainspirować do korzystania z naturalnych alternatyw, przyjaznych zarówno dla skóry, jak i planety.

W ramach Tygodnia Kosmetyków naturalnych odbędzie się m.in. kampania w mediach społecznościowych (na TikToku oraz Instagramie) „Oh So Clean Beauty” – w ramach której redakcja singapurskiego bloga o tej samej nazwie poświęconego oddolnemu promowaniu naturalnych i organicznych produktów kosmetycznych zaprezentuje serię filmów, na których właściciele marek kosmetycznych będą prezentować swoje najnowsze premiery, a także opowiadać o tym, dlaczego zdecydowali się na produkcję kosmetyków naturalnych.

Marki już zapowiadają swoje działania promocyjne. Np. marka kosmetyków naturalnych z niemieckiego Schwarzwaldu, przewidziała 15 proc. rabat na wszystkie produkty z certyfikatem „NATRUE” obowiązujący w czasie Tygodnia Kosmetyków Naturalnych – aby skorzystać z tej promocji, trzeba będzie w sklepie internetowym peclavus podać hasło: „TRUEBEAUTY15”.

NATRUE, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Kosmetyków Naturalnych i Organicznych (The International Natural and Organic Cosmetics Association), istnieje od 2007 roku, a jego celem jest promocja tego rodzaju kosmetyków. Jedną z inicjatyw stowarzyszenia jest przyznawanie certyfikatu będącego gwarancją przejrzystości składu oraz wiarygodności produktu. Znak „NATRUE” na opakowaniu pozwala na zidentyfikowanie produktów o wartościowym składzie i przyczynia się do eliminowania greenwashingu.

Czytaj też: Greenwashing problemem w branży kosmetycznej. Jak z nim walczyć radzi ekspertka z NATRUE 

NATRUE zostało utworzone przez pięć niemieckich i szwajcarskich brandów, które założone sto lat temu, rozpoczęły produkcję kosmetyków naturalnych i organicznych w latach 60., stając się pionierami tego rynku w Europie. Są one dziś członkami A stowarzyszenia: Dr Hauschka, Lavera Naturkosmetik, Weleda, Primavera oraz Dalli Group. Członkami B stowarzyszenia są z kolei firmy działające globalnie, które uzyskały certyfikat NATRUE. Jedyną firmą z Polski, która zalicza się do tego grona, jest Beliso, do której należą marki takie jak Argan Premium, Natural Beauty, Be Natural, Experto+, Cece Color Creme, Hello Nature, Vegan, Kreativ, Cece Med, Salon, Cece Color Sence, Wow Hair Extensions oraz Total Keratin Complex.

Każda organizacja przyznająca certyfikaty kosmetykom naturalnym tworzy własne zbiory reguł. Do najważniejszych certyfikatów, które możemy zaobserwować na opakowaniach kosmetyków w Polsce, należą: BDIH, Cosmebio, Ecocert, ICEA, NATRUE, Soil Association oraz Vegan.

  • Certyfikat BDIH – mogą go otrzymać jedynie kosmetyki naturalne, które są przyjazne dla skóry oraz dla środowiska naturalnego.
  • Certyfikat Cosmebio – przyznawany dwóm grupom produktów; „kosmetyk ekologiczny” musi mieć minimum 95 proc. produktów pochodzenia naturalnego, a „kosmetyk ekologiczny i organiczny” dodatkowo musi mieć minimum 10 proc. wszystkich surowców oraz minimum 95 proc. substancji roślinnych certyfikowanych jako organiczne.
  • Certyfikat ICEA – mogą go otrzymać produkty, w których skład wchodzą wyłącznie substancje dozwolone przez włoską organizację Ethical and Environmental Certification Institute, a także które są wolne od GMO, nie były testowane na zwierzętach, nie były wytwarzane przy użyciu promieniowania jonizującego oraz które są wytworzone z pierwotnych produktów pochodzenia roślinnego.
  • Certyfikat NATRUE – przyznawany dwóm grupom produktów. Produkty "naturalne" muszą zawierać 100 proc. substancji naturalnych, pochodzenia naturalnego lub pochodzących z natury. W przypadku poziomu certyfikacji "organicznej" co najmniej 95 proc. substancji naturalnych lub pochodzących z nich substancji naturalnych musi pochodzić z certyfikowanego rolnictwa ekologicznego.
  • Certyfikat Soil Association – przyznawany dwóm grupom produktów; „kosmetyk organiczny” musi zawierać minimum 95 proc. surowców organicznych, a „kosmetyk ze składników organicznych” – co najmniej 70 proc.
  • Certyfikat Vegan Society – przyznawany produktom odpowiednim dla wegan, wegetarian oraz osób z nietolerancją laktozy, niezawierającym składników odzwierzęcych, nietestowanym na zwierzętach, wolnym od GMO.

Czytaj też: Trend naturalny będzie napędzał kategorię kosmetyków kolorowych do 2031 r.

Rynek kosmetyków naturalnych na całym świecie wygeneruje w 2024 r., według Statisty, całkowity przychód w wysokości 13,87 miliarda dolarów. Przewiduje się, że w latach 2024-2028 będzie rósł w tempie 6,75 proc. rocznie.

 

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 01:48