StoryEditor
Producenci
18.09.2023 10:32

Network Magazyn: MLMy kosmetyczne działające na polskim rynku przeżywają historyczne wzloty i upadki

Na polskim rynku od ponad 30 lat działają marki funkcjonujące w modelu MLM. / Shutterstock
Jak wynika z danych zebranych przez Network Magazyn, publikację skupiającą się na działaniach biznesów funkcjonujących w modelu MLM, tego typu firmy działające na polskim rynku przechodzą właśnie przez okres dużych przetasowań, w tym tacy kosmetyczni gracze jak Mary Kay, Avon, Oriflame, Prouvé czy Herbalife.

Na polskim rynku działa wiele firm kosmetycznych, które przyjęły model MLM, czyli Marketingu Wielopoziomowego. MLM to strategia biznesowa, w której firma sprzedaje swoje produkty nie tylko za pośrednictwem tradycyjnych kanałów dystrybucji, ale także przez niezależnych dystrybutorów lub konsultantów, którzy zarabiają na sprzedaży produktów oraz na rekrutowaniu innych osób do firmy. To tworzy hierarchię wielopoziomową, w której osoby wyżej w hierarchii czerpią korzyści finansowe z działań tych, których zwerbowali, oraz z ich sprzedaży.

Według raportu, firmy kosmetyczne i suplementów diety, które odnotowały największy wzrost w sprzedaży netto w roku 2022 w porównaniu do roku 2021, to Mary Kay (z wynikiem 27 proc. wzrostu), DuoLife (19 proc. wzrostu), Nature’s Sunshine Products (19 proc. wzrostu), WellU (13 proc. wzrostu), PM-International (12 proc. wzrostu) oraz Dr Nona (11 proc. wzrostu).

W roku 2022 największe obniżki w sprzedaży odnotowały natomiast Souvre (42 proc. spadku), Innubio (42 proc. spadku), Prouvé (32 proc. spadku), Nu Skin (28 proc. spadku) oraz Raypath (23 proc. spadku).

Jeśli chodzi o rentowność biznesu, to w czołówce znalazły się Livioon Polska (13,51 proc. rentowności netto w 2023 r.), Raypath (11,27 proc.), Dr Nona (6,55 proc.) i Prouvé (6,14 proc.). Na końcu stawki natomiast — Wellu (1,10 proc.), Betterstyle International (1,28 proc.) i Akuna Polska (1,50 proc.).

Według raportu opublikowanego przez Network Magazyn, firmy Oriflame, California Fitness, Fohow, Earth Power International, Organic Life, Starlife Polska, Perfect Coll i Farmasi (wszystkie te przedsiębiorstwa zajmują się sprzedażą kosmetyków lub/i suplementów diety) nie złożyły sprawozdań finansowych do Krajowego Rejestru Sądowego. Raport został przygotowany przez specjalistyczną firmę InfoCredit na zlecenie magazynu.

Czytaj także: Limit przychodów dla działalności nieewidencjonowanej wzrośnie; konsultantki zacierają ręce

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 17:25