StoryEditor
Producenci
11.01.2023 00:00

Nowa aplikacja Estée Lauder pomaga osobom z niepełnosprawnością wzroku robić makijaż

Pierwszy w swoim rodzaju głosowy asystent makijażu Estée Lauder wykorzystuje AR i sztuczną inteligencję do analizy makijażu na twarzy użytkownika i oferuje dźwiękową informację zwrotną, które obszary należy poprawić lub rozetrzeć.

Estée Lauder wprowadza na rynek specjalną aplikację, która pozwala osobom niewidomym malować się bez pomocy osób trzecich. Branża kosmetyczna powoli dostosowuje się do potrzeb konsumentów z wadami wzroku lub innymi niepełnosprawnościami, od reklamy, przez projektowanie produktów, po doświadczenie w handlu detalicznym i bariery związane z konstrukcją opakowań. Marki od kilku lat wprowadzają inicjatywy i dostosowują produkty do pomocy osobom niepełnosprawnym. W kwietniu 2021 r. firma Unilever zaprezentowała dezodorant dla osób z wadami wzroku i niepełnosprawnością kończyn górnych, z łatwym do uchwycenia opakowaniem do użytku jedną ręką, większym aplikatorem w kulce umożliwiającym dotarcie do większej powierzchni (tzw. kosmetyk accessible). W październiku 2021 roku firma Procter & Gamble zapowiedziała nową technologię Navilens, która wykorzystuje kody QR, które można zeskanować na odległość za pomocą aplikacji na smartfona, aby odczytać kluczowe informacje o produkcie i lokalizacji na półce.
 


„Rozmawialiśmy z osobami z niepełnosprawnością wzroku i stało się jasne, że nie miały one niezależności, jakiej pragnęły, jeśli chodzi o używanie kosmetyków i produktów do makijażu, i musiały polegać na innych” — powiedziała Monica Rastogi, dyrektorka ds. dyrektor ds. korporacyjnej relewantności kulturowej oraz integracji i różnorodności w ELC UK & Ireland. Oparta na rozszerzonej rzeczywistości i możliwościach sztucznej inteligencji oraz opracowana z wykorzystaniem uczenia maszynowego, pierwsza tego rodzaju aplikacja, zwana Voice-enabled Makeup Assistant (VMA), analizuje makijaż na twarzy użytkownika, aby ocenić jednolitość, miejsce zastosowania i natężenie koloru.

Dźwiękowe informacje zwrotne identyfikują na przykład, czy podkład użytkownika jest nieroztarty lub czy szminka jest nierówno nałożona, i podają opisy konkretnych obszarów, które można poprawić, czekając, aż użytkownik wprowadzi poprawki przed ponownym skanowaniem. Użytkownik może dostosować szybkość lektora i zmienić głos, korzystając z ustawień ułatwień dostępu na swoim urządzeniu. Aplikację VMA można pobrać i używać bezpłatnie.

Jako branża jesteśmy na wczesnym etapie [włączenia osób niepełnosprawnych]. Myślę, że zaczyna się rozumieć, że jest to bardzo duża niewykorzystana szansa” – mówi Rastogi. Daje to możliwość edukowania na temat niuansów niepełnosprawności — na przykład utrata wzroku dotyczy starzejącej się populacji, mówi, więc zwiększenie czcionki na stronach internetowych lub w sklepach może znacznie poprawić wrażenia wielu osób.

Dotychczasową najbardziej popularną alternatywą dla aplikacji Estée Lauder było Be My Eyes — program umożliwiający połączenie video z pełnosprawnym wolontariuszem, który pomaga zidentyfikować przedmioty lub odczytać napisy. Aplikacja jest dostępna na smartfony.

Czytaj także: L‘Oréal prezentuje HAPTA; technologię dla osób z niepełnosprawnościami

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 22:53
Luksusowy pakt przypieczętowany: L’Oréal i Kering finalizują transakcję za 4 mld euro
Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego CreedCreed

Wtorek 31 marca 2026 roku przejdzie do historii branży beauty jako dzień, w którym ukształtował się nowy układ sił w segmencie luksusowym. Jak informuje portal WWD, giganci L’Oréal i Kering oficjalnie sfinalizowali umowę o wartości 4 mld euro. Po uzyskaniu zielonego światła od organów antymonopolowych, rynek luksusowej pielęgnacji i zapachów zyskał nową, potężną strukturę operacyjną.

Sfinalizowanie transakcji to nie tylko ruch czysto finansowy, ale przede wszystkim strategiczne przegrupowanie, które cementuje dominację L’Oréal w kategorii prestige.

Creed i Gucci: perły w koronie L’Oréal

Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego Creed. Marka ta, znana z jakości i niszowego pozycjonowania, ma stać się motorem wzrostu w segmencie zapachów ultra-premium.

Jednocześnie umowa zabezpiecza przyszłość jednej z najbardziej dochodowych marek lifestylowych na świecie. L’Oréal objął 50-letnią wyłączną licencję na rozwój, produkcję i dystrybucję kosmetyków oraz zapachów pod szyldem Gucci. Tak długi okres obowiązywania licencji daje koncernowi bezprecedensowy komfort w planowaniu wieloletnich strategii marketingowych i innowacji produktowych.

Nowy kierunek: joint venture w obszarze longevity

Najbardziej intrygującym elementem ogłoszonego we wtorek zamknięcia transakcji jest zapowiedź wspólnego spojrzenia w przyszłość. L’Oréal i Kering nie ograniczają się do tradycyjnego modelu licencjonowania – obie firmy ogłosiły powołanie joint venture skoncentrowanego na wellness i nauce o długowieczności (longevity).

To wyraźny sygnał, że liderzy rynku beauty w 2026 roku nie postrzegają już urody wyłącznie przez pryzmat estetyki. Nowa era luksusu to biologia, suplementacja i technologie odwracające procesy starzenia. Połączenie kapitału i doświadczenia obu firm w tym obszarze może wyznaczyć zupełnie nowe standardy dla całej branży.

image

Czy czeka nas fuzja gigantów? Estée Lauder i Puig negocjują fuzję wartą 40 mld dolarów

Zmiana układu sił i konkurencja

Sfinalizowanie tego układu stawia L’Oréal w niezwykle silnej pozycji wobec konkurentów takich jak Estée Lauder czy Puig. Dzięki Creedowi koncern zyskuje natychmiastowy dostęp do najbardziej lojalnej grupy klientów niszowych, a dzięki Gucci – stabilny, masowy przepływ gotówki z segmentu luksusowego e-commerce i travel retail.

Taki krok joint venture w obszarze wellness sugeruje, że w nadchodzących sezonach możemy spodziewać się serii premier produktów z kategorii In-and-Out Beauty, które będą łączyć zaawansowaną dermokosmetykę z suplementacją opartą na badaniach nad długowiecznością (longevity).

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 13:21
Chińskie beauty rośnie w siłę. Joy Group notuje wzrost o 22 proc.
Joy Group rośnie o 22 proc. C-beauty nabiera tempa (fot. Judydoll)Judydoll

Joy Group odnotował 22-procentowy wzrost przychodów w 2025 roku, osiągając poziom ponad 620 mln dolarów (ok. 4,3 mld juanów). Wyniki potwierdzają rosnącą siłę chińskich firm kosmetycznych, które stają się coraz ważniejszym graczem na rynku globalnym. Sprzedaż detaliczna grupy przekroczyła 730 mln dolarów, a wzrost napędzało rozwijające się portfolio marek w różnych segmentach cenowych i kategoriach produktowych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Makijaż napędza wyniki grupy
  • Haircare rośnie dzięki przejęciom
  • Coraz mocniejsza obecność poza Chinami
  • C-beauty rośnie w siłę
  • Setki nowych produktów rocznie
  • Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Makijaż napędza wyniki grupy

Największy udział w przychodach miał segment kolorówki. Marka Judydoll wygenerowała ponad 430 mln dolarów sprzedaży detalicznej, utrzymując pozycję jednego z liderów rynku makijażu w Chinach

Dynamiczny wzrost odnotowała również Joocyee, szczególnie w kategorii produktów do ust, która pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych i jednocześnie najszybciej rosnących segmentów beauty. 

Haircare rośnie dzięki przejęciom

W segmencie pielęgnacji włosów marka René Furterer zanotowała ponad 30-procentowy wzrost w Chinach. Jednocześnie Joy Group rozwija kompetencje poprzez akwizycje – przejęcie włoskiej marki Foltène oraz dermokosmetycznego brandu Biophyto-genesis ma wzmocnić pozycję grupy w obszarze hair & scalp care oraz skincare opartego na nauce.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Coraz mocniejsza obecność poza Chinami

Grupa intensyfikuje także działania poza rynkiem krajowym. Sprzedaż zagraniczna przekroczyła 87 mln dolarów, a rozwój napędzają zarówno kanały e-commerce, jak i retail – w tym nowe sklepy stacjonarne m.in. w Singapurze.

C-beauty rośnie w siłę

Wyniki Joy Group dobrze pokazują, jak szybko rośnie znaczenie tzw. C-beauty. Chińskie firmy kosmetyczne w ciągu ostatnich lat przeszły wyraźną transformację i przekształciły się z roli zaplecza produkcyjnego dla globalnych marek do twórców własnych, silnych brandów o coraz szerszym zasięgu.

Lokalni gracze skutecznie wykorzystują swoje przewagi, przede wszystkim szybkość wdrażania nowych produktów, dużą elastyczność operacyjną oraz bardzo dobre wyczucie kanałów digitalowych i e-commerce.

Jak zwracaliśmy uwagę na łamach Wiadomości Kosmetycznych, przewaga chińskich marek opiera się na synergii technologii, elastycznej produkcji oraz zdolności do szybkiego reagowania na zmiany trendów i zachowań konsumenckich. To właśnie dzięki temu ich rola w kształtowaniu rynku systematycznie rośnie.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Setki nowych produktów rocznie

Joy Group intensywnie inwestuje w badania i rozwój. W 2025 roku firma wprowadziła ponad 600 nowych produktów oraz uzyskała około 20 patentów. Zaplecze R&D, zlokalizowane m.in. w Szanghaju i Mediolanie, stanowi jeden z kluczowych filarów długoterminowej strategii wzrostu.

Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Model biznesowy Joy Group opiera się na rozwijaniu portfela marek obejmujących różne segmenty rynku, zarówno tych masowych jak i premium, oraz konsekwentnej internacjonalizacji.

Jak podkreśla zarząd firmy, dalszy wzrost ma być napędzany przez synergię między markami, inwestycje w innowacje oraz rozwój globalnej obecności.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. kwiecień 2026 07:45