StoryEditor
Producenci
24.02.2023 00:00

Olaplex pozwany o odszkodowanie w wysokości 75 milionów dolarów

Kultowa marka produktów do regeneracji włosów Olaplex zaprzęga aktualnie wszystkie swoje moce PR, aby przeciwdziałać negatywnemu wpływowi pozwu na swój wizerunek / Olaplex
Olaplex, firma produkująca produkty do pielęgnacji włosów, stoi w obliczu pozwu złożonego w kalifornijskim sądzie o odszkodowanie za utratę włosów. 28 kobiet twierdzi, że produkty marki spowodowały wypadanie włosów, pęcherze na skórze głowy i inne dolegliwości. Powódki domagają się odszkodowania w wysokości 75 tysięcy dolarów na osobę. Firma zapowiada, że będzie się bronić przed zarzutami.

Popularna firma zajmująca się pielęgnacją włosów, Olaplex, została pozwana przez 28 kobiet, które twierdzą, że jej produkty powodują wypadanie włosów, pęcherze i inne dolegliwości. Gama Olaplex obejmuje szampony, odżywki i kuracje, które według producenta naprawiają zerwane wiązania siarczkowe i odmładzają włosy. Ale pozew stwierdza, że Olaplex używa w swoich produktach szkodliwych chemikaliów, które pozostawiły włosy i skórę głowy kobiet w gorszym stanie.

Wprowadzony na rynek w Kalifornii w 2014 roku, Olaplex jest sprzedawany szczególnie osobom, które rozjaśniają włosy, i chociaż jest powszechnie dostępny, kilka produktów jest sprzedawanych tylko wyszkolonym profesjonalistom zajmującym się włosami. W wielu salonach na całym świecie oferowany jest — za dodatkową opłatą — jako zabieg dla osób farbujących włosy. Firma Olaplex odniosła ogromny sukces i była publicznie promowana przez gwiazdy, w tym Kim Kardashian i Drew Barrymore.
 

źródło: Law Center of Amy E. Davis

Pozew, złożony w zeszłym tygodniu w kalifornijskim sądzie okręgowym, twierdzi, że powódki „straciły włosy – w niektórych przypadkach ponad połowę, a w innych zupełnie”. Dodaje, że ich włosy pozostały „suche, łamliwe, kędzierzawe i matowe”. „Włosy rozdwajają się i łamią, przez co wyglądają na zaniedbane i jakby zostały przycięte kosiarką” – czytamy w skardze. Kilka zdjęć powodów przedstawiających łysiny, które ich zdaniem zostały spowodowane przez Olaplex, zostało opublikowanych przez Law Center of Amy E. Davis, jedną z firm prawniczych zaangażowanych w pozew. Niektóre kobiety doświadczyły silnego swędzenia, wysypki, infekcji drożdżakowych, infekcji bakteryjnych, pieczenia i otwartych ran.

W pozwie stwierdza się, że produkty Olaplex zawierają lilian i pantenol, związki chemiczne, które mogą prowadzić do wypadania włosów i innych stanów, takich jak „zapalenie, pęcherze, łuszczenie się skóry”.

Olaplex zaprzeczył zarzutom, a dyrektorka generalna JuE Wong stwierdziła: Jesteśmy gotowi energicznie bronić naszej firmy, naszej marki i naszych produktów przed tymi bezpodstawnymi oskarżeniami. „Oskarżeni lekceważyli wypadanie włosów swoich klientów, zamiast tego opisali wypadanie włosów jako normalne i nieuniknione oraz przypisywali wypadanie włosów długiej liście innych potencjalnych przyczyn” – czytamy w skardze.

Czytaj także: Olaplex ma kłopoty finansowe; sprzedaż w kanałach profesjonalnych firmy spadła

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. marzec 2026 18:50