StoryEditor
Producenci
17.02.2025 14:37

Ozempic przestaje być lekiem-cudem? Nowe kłopoty w raju dla Novo Nordisk

Ozempic, „lek cud”, który miał stać się morderczym ciosem dla klinik odchudzania i biznesów dietetyków i salonów modelowania sylwetki, nagle zyskał nowy wymiar. Badania wykazują, że może on powodować utratę wzroku, a przy okazji niedługo wygasa patent nań. Jak zareaguje producent?

Duńska firma farmaceutyczna Novo Nordisk przez lata była niekwestionowanym liderem w segmencie leków na cukrzycę i otyłość. Jej flagowy produkt – Ozempic – stał się globalnym bestsellerem, przyczyniając się do dynamicznego wzrostu wartości firmy. Jednak w ciągu ostatnich sześciu miesięcy kurs akcji spadł aż o 40 pro.. Przyczyną są zarówno problemy z podażą leków, jak i rosnąca konkurencja. Dodatkowo, w 2026 roku zacznie wygasać ochrona patentowa Ozempicu, co może poważnie zagrozić przychodom firmy.

Popyt na leki Novo Nordisk pozostaje ogromny, ponieważ świat mierzy się z epidemią otyłości i cukrzycy typu 2. Szacuje się, że na cukrzycę związaną z nadwagą cierpi obecnie prawie 500 milionów ludzi. W teorii powinno to zapewnić duńskiej firmie dalszy rozwój, jednak rzeczywistość rynkowa okazuje się bardziej skomplikowana. Nowe konkurencyjne produkty, takie jak Mounjaro (tirzepatyd) od amerykańskiego Eli Lilly, zaczynają odbierać Novo Nordisk dominującą pozycję.

Konkurencja ze strony Eli Lilly, wzloty i upadki Ozempicu

Wprowadzenie Mounjaro na rynek w 2022 roku było pierwszym poważnym ciosem dla Novo Nordisk. Tirzepatyd wykazuje lepsze wyniki w redukcji masy ciała niż semaglutyd, substancja czynna Ozempicu. Według badań pacjenci stosujący Ozempic tracili średnio 15 proc. masy ciała, podczas gdy w przypadku Mounjaro było to 21 proc. To wystarczyło, by wzrost cen akcji Novo Nordisk uległ spowolnieniu, a firma musiała zmierzyć się z rosnącą niepewnością na rynku.

image
Shutterstock

Mimo chwilowych trudności, do połowy 2024 roku kurs akcji Novo Nordisk osiągnął historyczne szczyty, sięgając 150 dolarów. Jednak nieco słabsze wyniki finansowe i rosnąca konkurencja wywołały nerwowość wśród inwestorów, co doprowadziło do gwałtownego załamania kursu. Szczególnie dotkliwy był grudzień 2024 roku, gdy akcje Novo Nordisk spadły o 27 proc. w ciągu jednego dnia po ogłoszeniu rozczarowujących wyników nowego leku CagriSema.

Novo Nordisk miało nadzieję, że CagriSema pozwoli firmie odzyskać przewagę nad konkurencją. Firma zakładała, że nowy lek pomoże pacjentom zredukować masę ciała o około 25 proc. Wyniki badań pokazały jednak, że skuteczność CagriSemy jest porównywalna z Mounjaro, czyli około 21 proc. To oznacza, że nowy lek Novo Nordisk nie zaoferuje znaczącej przewagi nad konkurencją, a jego wprowadzenie na rynek planowane jest dopiero na 2027 rok.

Kolejnym problemem Novo Nordisk jest wygasająca ochrona patentowa Ozempicu. W 2026 roku patenty na ten lek wygasną w Chinach, choć tamtejszy rynek stanowi zaledwie 2 proc. przychodów firmy. Większym zagrożeniem będzie utrata patentu w Europie i Stanach Zjednoczonych w kolejnych latach, co otworzy drzwi dla tańszych zamienników. Novo Nordisk musi więc znaleźć nowe źródła przychodów, by utrzymać dotychczasową pozycję rynkową.

Nowe obawy o bezpieczeństwo leków GLP-1

Niepokój inwestorów wzbudziły także doniesienia o potencjalnych skutkach ubocznych stosowania leków GLP-1. Choć dotychczasowe badania wskazywały głównie na efekty uboczne związane z układem pokarmowym, nowe analizy sugerują, że leki te mogą mieć wpływ na układ nerwowy. Badanie opublikowane w JAMA Ophthalmology wykazało przypadki utraty wzroku u pacjentów stosujących Ozempic, Wegovy, Mounjaro i Zepbound. Nie ustalono jeszcze jednoznacznej zależności między lekami a tymi przypadkami, ale doniesienia te mogą wpłynąć na dalszą ocenę ryzyka związanego z tym segmentem rynku farmaceutycznego.

image
Shutterstock

Obecne spadki kursu Novo Nordisk mogą być okazją inwestycyjną, ale firma stoi przed poważnymi wyzwaniami. Konkurencja rośnie, a ochrona patentowa kluczowych leków dobiega końca. Jeśli Novo Nordisk nie wprowadzi na rynek skuteczniejszych leków, może mieć trudności z utrzymaniem dominującej pozycji. Z drugiej strony, zapotrzebowanie na leki GLP-1 nadal rośnie, co daje firmie szansę na długoterminowy rozwój. Ostateczna odpowiedź na pytanie, czy to dobry moment na zakup akcji, zależy od tego, jak skutecznie Novo Nordisk odpowie na te wyzwania w najbliższych latach.

Czytaj także:

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
02.09.2026 15:55
Inglot pierwszą inwestycją nowego funduszu. Avallon zebrał 171,5 mln euro
Inglot pierwszą inwestycją Avallon MBO. Fundusz zebrał 171,5 mln euroShutterstock

Avallon MBO uruchomił czwarty fundusz inwestycyjny i już wskazał jego pierwszą inwestycję. Avallon MBO Fund IV, który w pierwszym zamknięciu zebrał 171,5 mln euro, przejął udziały w polskiej marce kosmetycznej Inglot. Docelowo fundusz może dysponować kapitałem sięgającym 260 mln euro.

W tym artykule przeczytasz:

  • Inglot otwiera nowy rozdział z inwestorem finansowym
  • Avallon szuka kolejnych marek konsumenckich
  • Poprzedni fundusz inwestował w marki konsumenckie
  • Fundusz chce inwestować w rozwój tradycyjnych biznesów

Nowy fundusz Avallon MBO będzie inwestował przede wszystkim w średniej wielkości firmy z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Wśród interesujących dla inwestora obszarów znalazły się marki konsumenckie, e-commerce i przedsiębiorstwa produkcyjne. Pierwszą transakcją Fund IV jest jednak inwestycja szczególnie istotna dla rynku kosmetycznego – przejęcie udziałów w Inglot.

Inglot otwiera nowy rozdział z inwestorem finansowym

Inglot jest pierwszą inwestycją czwartego funduszu Avallon MBO. Polska marka kosmetyczna, znana przede wszystkim z produktów do makijażu, ma za sobą ponad 40 lat działalności i rozpoznawalność zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym.

Wejście inwestora finansowego oznacza kolejny etap rozwoju firmy. Avallon deklaruje, że będzie koncentrował się na przedsiębiorstwach o rocznych przychodach na poziomie 20–100 mln euro, wspierając je m.in. w rozwoju, profesjonalizacji i ekspansji.

W przypadku Inglota inwestycja wpisuje się więc w strategię funduszu dotyczącą marek konsumenckich. Szczegółowe plany dotyczące dalszego rozwoju marki nie zostały w przedstawionych informacjach podane.

image

Inglot x Allegro? Nadchodzi nowa era współprac beauty: z marketplace‘ami.

Avallon szuka kolejnych marek konsumenckich

Inwestycja w Inglot może być istotnym sygnałem dla polskiego rynku beauty. Marki kosmetyczne i szerzej – firmy z sektora dóbr konsumpcyjnych – znajdują się wśród obszarów, którymi interesuje się nowy fundusz.

Avallon chce inwestować zarówno w wykupy menedżerskie, jak i transakcje z właścicielami firm rodzinnych. W kręgu zainteresowania są także przedsiębiorstwa znajdujące się w procesie sukcesji, profesjonalizacji lub konsolidacji.

Fundusz zamierza również wspierać firmy w cyfryzacji i ekspansji zagranicznej.

Poprzedni fundusz inwestował w marki konsumenckie

Avallon ma już doświadczenie w inwestycjach w firmy związane z szeroko rozumianym rynkiem konsumenckim. Avallon MBO III, zamknięty w 2021 roku z kapitałem 137 mln euro, zainwestował m.in. w Clovin, producenta chemii gospodarczej z markami Purox i Dr.Practi, oraz MPPK Group, właściciela marek karm dla zwierząt Wiejska Zagroda i Pan Mięsko.

W portfelu znalazł się również SAT, właściciel sieci S’portofino.

Nowy fundusz będzie jednak dysponował większym kapitałem. Pierwsze zamknięcie Avallon MBO Fund IV przyniosło 171,5 mln euro, a docelowo fundusz może osiągnąć wartość 260 mln euro.

To oznacza większe możliwości inwestycyjne i potencjalnie kolejne transakcje na polskim rynku marek konsumenckich.

image

Inglot dołącza do Too Good To Go. Kosmetyki trafiły do Paczek Niespodzianek

Fundusz chce inwestować w rozwój tradycyjnych biznesów

Jednym z akcentów nowej strategii Avallon jest również cyfryzacja firm spoza sektora technologicznego. Inwestor wskazuje na potencjał automatyzacji, oprogramowania i wykorzystania danych w tradycyjnych przedsiębiorstwach.

Avallon chce także wykorzystywać fundusz do wspierania ekspansji zagranicznej spółek portfelowych.

Z punktu widzenia branży kosmetycznej oznacza to, że Inglot może być nie tylko pojedynczą inwestycją w markę beauty, ale pierwszym przykładem szerszego zainteresowania funduszu tym segmentem rynku. Na kolejne ruchy Avallon MBO Fund IV warto więc patrzeć także przez pryzmat tego, czy do jego portfela trafią następne polskie marki kosmetyczne lub inne firmy związane z sektorem beauty.

 

Więcej na ten temat możesz przeczytać na portalu Wiadomości Handlowe.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.09.2026 15:11
Oriflame ma nowego CEO. Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake
Oriflame

Oriflame ogłosiło zmianę na stanowisku dyrektora generalnego. Ze skutkiem natychmiastowym funkcję CEO obejmuje Kenneth Benaim Campbell, menedżer z ponad 30-letnim doświadczeniem w międzynarodowym biznesie, w tym 27-letnią karierą w strukturach L’Oréal. Zastępuje Annę Malmhake, która po trzech latach zdecydowała się ustąpić ze stanowiska. Zmiana następuje w okresie transformacji firmy, która wkrótce będzie obchodzić 60-lecie działalności.

Kenneth Benaim Campbell został nowym Chief Executive Officer Oriflame. Zarząd spółki podkreśla, że decyzja o jego powołaniu była jednomyślna, a nowy CEO ma poprowadzić firmę przez kolejny etap rozwoju i realizacji strategii transformacyjnej.

Campbell wnosi do Oriflame ponad trzy dekady doświadczenia w zarządzaniu międzynarodowymi organizacjami. Szczególnie istotne dla nowej funkcji jest jego doświadczenie zdobyte w branży beauty. Przez 27 lat pracował w L’Oréal, gdzie zajmował stanowiska kierownicze na kilku kontynentach i odpowiadał za działalność firmy zarówno na rynkach dojrzałych, jak i rozwijających się.

W trakcie kariery w koncernie kosmetycznym zarządzał biznesem na tak zróżnicowanych rynkach jak Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania, Meksyk, Tajwan, Chiny i Indie. Jego doświadczenie obejmuje więc Europę, Azję oraz Amerykę Łacińską, a także prowadzenie działalności w krajach o odmiennej dynamice wzrostu i strukturze konsumenckiej.

Bezpośrednio przed dołączeniem do Oriflame Kenneth Benaim Campbell pełnił funkcję President for Europe and North America w Lipton Teas & Infusions. Odpowiadał tam za działalność jednego z największych globalnych biznesów napojowych opartych na markach konsumenckich. Jak podkreśla Oriflame, zarządzał organizacją w okresie transformacji i wzrostu.

image

Oriflame: nauka o długowieczności zmienia podejście branży beauty do starzenia się skóry

Robert Bensoussan, przewodniczący rady dyrektorów Oriflame, wskazał, że o wyborze nowego CEO zdecydowało połączenie jego doświadczenia w branży kosmetycznej, międzynarodowej perspektywy oraz kompetencji w zakresie budowania marek i transformacji organizacji.

– Kenneth jest wyjątkowym międzynarodowym liderem z głęboką znajomością branży beauty, szerokim doświadczeniem globalnym i udokumentowanymi osiągnięciami w budowaniu marek, rozwijaniu zespołów oraz osiąganiu wyników. Rada jednomyślnie uważa, że jest właściwą osobą, aby poprowadzić Oriflame przez kolejną fazę rozwoju i wzrostu – przekazał Bensoussan.

Zmiana po trzech latach kadencji

Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake, która zdecydowała się odejść ze stanowiska CEO i President po trzech latach kierowania firmą. Jej kadencja przypadła na okres istotnych zmian w strukturze finansowej i strategicznej Oriflame.

Pod kierownictwem Malmhake spółka zakończyła proces rekapitalizacji oraz uruchomiła strategię transformacji biznesu. Robert Bensoussan podziękował ustępującej CEO za prowadzenie firmy w okresie refinansowania i wzmacniania działalności operacyjnej.

Nowy dyrektor generalny podkreśla z kolei, że jednym z kluczowych czynników, które skłoniły go do przyjęcia stanowiska, był specyficzny model biznesowy Oriflame oraz globalna społeczność przedsiębiorców działających w systemie sprzedaży bezpośredniej.

– Najbardziej przyciągnęły mnie unikalny model przedsiębiorczości firmy, silne dziedzictwo w branży beauty, utalentowani ludzie oraz globalna społeczność Beauty Entrepreneurs. Chcę współpracować z zespołami na całym świecie, aby wykorzystać dotychczasowe postępy i odblokować kolejne możliwości rozwoju – zaznaczył Kenneth Benaim Campbell.

Zmiana na stanowisku CEO następuje w szczególnym momencie dla firmy. Oriflame zbliża się do 60. rocznicy powstania, a priorytetami na kolejny etap pozostają wzmacnianie biznesu, wsparcie dla sieci Beauty Entrepreneurs oraz przyspieszenie realizacji planów transformacyjnych.

Powołanie menedżera, którego 27 z ponad 30 lat międzynarodowej kariery związanych było z L’Oréal, może jednocześnie sygnalizować, że Oriflame chce w kolejnej fazie rozwoju mocniej wykorzystać doświadczenia z zarządzania globalnymi markami kosmetycznymi. Przed nowym CEO stoi zadanie przełożenia tego doświadczenia na dalszą transformację firmy działającej w specyficznym modelu sprzedaży bezpośredniej i na kilkudziesięciu rynkach na świecie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. wrzesień 2026 12:40