StoryEditor
Producenci
15.05.2023 00:00

Paco Rabanne wprowadza perfumy Phantom i nową kampanię

Charlie Heaton, popularny aktor znany z roli w kultowym serialu ”Stranger Things” emitowanym przez platformę Netflix, został ogłoszony nowym globalnym ambasadorem najnowszego męskiego zapachu marki Paco Rabanne - Phantom Parfum. / materiały marketingowe Paco Rabanne
Paco Rabanne wprowadza na rynek zapach Phantom w lipcu wraz z nową kampanią, w której twarzą perfum jest Charlie Heaton. Według marki, nowy Phantom Parfum „został stworzony, aby był bardziej tajemniczy i seksowny niż jego poprzednik”. Butelka nadająca się do wielokrotnego napełniania przez robota otrzymała czarne matowe wykończenie.

Charlie Heaton, znany z roli w serialu Netflix „Stranger Things”, został nowym globalnym ambasadorem najnowszego męskiego zapachu Paco Rabanne, Phantom Parfum. Zapach ma wejść na rynek w lipcu i wedlug producenta ma pachnieć bardziej tajemniczo i kusząco niż jego poprzednik, Phantom, który został wprowadzony na rynek dwa lata temu. Heaton wystąpi w kampanii nowego zapachu, który będzie charakteryzował się nowoczesnym i ostrym wyglądem, który jest bardziej zsynchronizowany ze stylem mody Paco Rabanne.

Teledyskowi towarzyszy utwór Davida Bowiego „Let’s Dance”. Zdjęcia do kampanii wykonał Matt Lambert, a zdjęcia produktowe wykonał Florian Joyce. Czułem się jak superbohater, powiedział Charlie Heaton. Jérôme Leloup, wiceprezes Paco Rabanne Beauty, opisał Phantom Parfum jako wznowienie klasycznego Phantom – To ewolucja prawie każdego aspektu mieszanki – powiedział. Perfumiarze z IFF, Juliette Karagueuzoglou, Dominique Ropion i Anne Flipo pracowali nad nowym Phantom Parfum, który najwyraźniej składa się prawie w całości z naturalnych składników. Jego głównymi nutami są francuska lawenda, haitańska wetyweria i wanilia z Madagaskaru.

Phantom Parfum pojawi się w sklepach typu Duty Free i na oficjalnej stronie 1 lipca wraz z kampanią. Globalne wprowadzenie produktu zaplanowano na 1 września.

Phantom — wersja 2021 i 2023.

Charlie Heaton, zyskujący coraz większą popularność w świecie filmowym, został wybrany ze względu na swoją charyzmę, autentyczność i stylowy wizerunek, które idealnie wpisują się w wizję i wartości marki Paco Rabanne. Jako ambasador, Heaton będzie reprezentował Phantom Parfum na międzynarodowych kampaniach reklamowych oraz wydarzeniach branżowych.

Czytaj także: Prestiżowe nagrody rynku perfumiarskiego Fragrantica Readers Awards 2022 rozdane

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 00:01