StoryEditor
Producenci
28.04.2022 00:00

Piękna oprawa oczu marzeniem wielu klientek drogerii. Warto wprowadzić innowacyjne produkty na półkę

Posiadanie atrakcyjnych rzęs i brwi zawsze było ważne dla kobiet. Znacząco wpływa na urodę całej twarzy. Piękna oprawa oczu to duży atut, a na rynku od lat dostępne są zabiegi, które szybko i efektownie poprawią, to czego natura poskąpiła. Można przedłużyć rzęsy metodą objętościową, wykonać zabieg laminacji czy makijaż permanentny. Nie są to jednak naturalne metody, które pozwolą osiągnąć długotrwałe efekty, a wręcz przeciwnie. Po zastosowaniu takich rozwiązań konieczne będzie sięgnięcie po profesjonalne serum. I to jest właśnie NAJLEPSZA droga, żeby mieć pięknie i przede wszystkim mocne rzęsy i brwi.

Dziś trendy zmierzają w kierunku naturalności zarówno w przypadku stosowanych produktów jak i samego wyglądu. Sztuczne rzęsy, mocno podkreślone brwi, powoli stają się demode.

Żeby mieć piękną i naturalną oprawę oczu warto nad nią trochę popracować. To wymaga czasu i cierpliwości, ale na szczęście na rynku są już dostępne skuteczne produkty, które pomogą każdej kobiecie w uzyskaniu zadowalającego efektu.

WLAŚCIWY PRODUKT KLUCZEM DO SUKCESU

Serum Lashes2Love, którego sercem jest autorska formuła FullGrowth pomoże wzmocnić i wydłużyć rzęsy. Skład produktu jest unikalny, zawiera biopeptydy oraz zaawansowane składniki aktywne, w tym ekstrakt z kiełków pszenicy, kiełków soi oraz bajkalinę, które razem tworzą formułę zapewniający spektakularne efekty. 

Lashes2Love sprawdzi się w pielęgnacji rzęs krótkich, osłabionych i ze skłonnością do wypadania, które już po 6 tygodniach stają się mocniejsze, dłuższe i odporne na uszkodzenia. 

Warto także wiedzieć, że serum Lashes2Love przeszło szereg badań, które potwierdzają bezpieczeństwo zarówno dla oczu, jak i delikatnej skóry wokół nich. Dzięki temu produkt sprawdzi się również u osób ze skórą wrażliwą i skłonną do alergii, nie podrażnia i nie uczula. Serum może być stosowane w przypadku oczu wrażliwych, a także u osób noszących soczewki kontaktowe (należy wyjąć soczewki przed aplikacją), w przypadku makijażu permanentnego oczu oraz przedłużonych rzęs.

BRWI POTRZEBUJĄ INNEGO WSPARCIA

Na drogeryjnych półkach możemy zazwyczaj spotkać produkty dedykowane jednoczesnej pielęgnacji rzęs i brwi. Nie jest to jednak najlepsze podejście.

Drugi produkt z serii, czyli Brows2Love różni się od serum dedykowanego rzęsom. Ma inny skład i niezwykle zaawansowaną, autorską formułę FullBrow, która dostarcza składników wspierający właśnie ten rodzaj włosków. Serum Brows2Love odżywia i wzmacnia brwi, stymuluje ich wzrost i zapobiega wypadaniu. Zawarte w składzie produktu ekstrakt z bajkaliny, argininy i żeń-szenia odżywiają, nawilżają i przywracają brwiom zdrowy wygląd i wyrazisty kolor. To skuteczność potwierdzona badaniami – aż 95 proc. testerek, które wzięły udział w badaniach aplikacyjnych, uznało, że serum poprawia kondycję brwi i je przyciemnia. 

DOŚWIACZONY POLSKI PRODUCENT

Producentem Lashes2Love oraz Brows2Love jest Coloris. To polska firma, która powstała w 2001 roku. Zajmuje się tworzeniem, rozwijaniem, produkcją i sprzedażą kosmetyków. Dzięki doświadczonemu zespołowi, który łączy pasja i zaangażowanie, firma zyskała pozycję eksperta we wszystkich aspektach kreacji i produkcji kosmetyków. Coloris oferuje różnorodne produkty zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Portfolio firmy tworzą marki: Laura Conti, Inveo, Velvetic, Roomcays. 

Firma świadczy również usługi z zakresu produkcji kontraktowej. Coloris przywiązuje dużą wagę do zasad zrównoważonego rozwoju, priorytetowo traktując odpowiedzialne korzystanie z zasobów, szacunek do ludzi, zwierząt i natury. Wdrożone systemy i standardy zarządzania jakością, umożliwiają ciągłą optymalizację zrównoważonych celów korporacyjnych. Wszystkie kosmetyki są produkowane w zakładzie Coloris pod Warszawą. Procesy produkcyjne są prowadzone zgodnie z najwyższymi europejskimi standardami, potwierdzonymi przez jedną z wiodących firm certyfikujących: TUV SUD.

Jeżeli chcesz żeby produkty Lashes2Love oraz Brows2Love znalazły się na półce Twojej drogerii skontaktuj się z:
Katarzyną Gogacz, Key Account Managerem
kontakt: +48 697 235 139 email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

PODSUMOWANIE - najważniejsze zalety produktów

1. Dwie formuły (różne składy!) dedykowane konkretnie rzęsom lub brwiom, które mają odmienne wymagania pielęgnacyjne.

2. Unikalne formuły oparte na substancjach znanych ze swojej skuteczności – peptydach, argininie, żeń-szeniu czy składnikach o potwierdzonym działaniu wzmacniającym i regenerującym włoski.

3. Receptury wolne od parabenów, mikroplastiku i surowców ropopochodnych.

4. Składy opracowane z myślą o wrażliwej skórze okolic oka – koniec z podrażnieniami, uczuleniem, swędzeniem czy pieczeniem.

5. Zauważalne efekty już po 6 tygodniach regularnego stosowania – rzęsy mocniejsze, dłuższe i odporne na uszkodzenia, brwi nawilżone, odżywione o bardziej wyrazistym kolorze 

6. Możliwość stosowania serum do rzęs u osób noszących soczewki kontaktowe (należy wyjąć soczewki przed aplikacją), w przypadku makijażu permanentnego oczu oraz przedłużonych rzęs.

7. Możliwość stosowania serum do brwi w przypadku makijażu permanentnego.

8. Skuteczność potwierdzona badaniami – produkty hipoalergiczne.

9. Stylowe opakowania wpisujące się w najnowsze trendy.

10. 20 lat doświadczenia producenta Lahes2Love i Brows2Love w tworzeniu innowacyjnych produktów do pielęgnacji ciała i włosów i 6 lat doświadczenia w produkcji kosmetyków do rzęs i brwi.

WIĘCEJ INFORMACJI NA lashes2love.com


 

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
11.08.2026 22:23
Eksperci wzięli pod lupę ranking pracodawców BoF. Brutalna prawda o rynku HR i lekcje dla polskiej branży kosmetycznej
Francuski koncern kosmetyczny L‘Oreal zajął 1. miejsce w rankingu pożądanych pracodawców BoFfot. Shutterstock

Wyniki tegorocznego Rankingu BoF najbardziej pożądanych pracodawców w branży beauty stały się tematem dyskusji ekspertów o rynku pracy w branży urody i kulturze organizacyjnej gigantów, którzy zdominowali zestawienie. Dlaczego L’Oréal Paris czy Dior Beauty wygrywają walkę o talenty i co z tego wynika dla menedżerów HR, również tych na polskim podwórku?

W najnowszym odcinku podcastu „The Debrief” eksperci portalu BoF wzięli pod lupę liderów rankingu pracodawców BoF, kulisy ich sukcesu i rynkowe problemy. Starsza korespondentka Sheena Butler-Young rozmawia z młodszym publicystą reklamowym Eoghanem O‘Donnellem i redaktorem działu reklamy Danem Hastingsem o czynnikach wpływających na wybory firmy przez pracowników i wyzwaniach, przed którymi stoją dziś pracodawcy. Rozmawiają również o rozwoju kariery, przywództwie, stabilności w miejscu pracy i o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy.Główny wniosek dyskusji to: prestiżowe logo otwiera drzwi, ale to twarde warunki decydują o lojalności.

Dlaczego wygrywa L’Oréal i Dior? Bezpieczeństwo ponad wszystko

Ranking Business of Fashion nie pozostawił złudzeń – w czasach rynkowej niepewności i inflacji, kandydaci szukają stabilnych okrętów. Zwycięzcy zestawienia: L’Oréal Paris, Dior Beauty oraz Charlotte Tilbury, przyciągają wizją międzynarodowej kariery, innowacyjnością i przede wszystkim poczuciem bezpieczeństwa. 

Marki prowadzone przez założycieli, takie jak Charlotte Tilbury, Rhode, Victoria Beckham Beauty, Fenty Beauty i Rare Beauty, również znalazły się w pierwszej dwudziestce branży kosmetycznej, napędzane bardziej wizją produktu i kreatywności niż skalą korporacji.

Jak zauważają eksperci w podcaście „The Debrief”, rynek pracy pęka dziś na pół. Z jednej strony pojawia się potrzeba korporacyjnej stabilności, a z drugiej – głód autentyczności i poczucia wpływu na produkt. Sukces tych firm to dowód na to, że pracownicy szukają silnej i jasnej tożsamości pracodawcy.

Prestiż rekrutuje, ale nie zatrzymuje – brutalna prawda o retencji

O ile sam ranking to laurka dla zwycięzców, o tyle podcast BoF obnaża wyzwania, z jakimi nawet oni muszą się na co dzień mierzyć. Eksperci ukuli w nim kluczową tezę: złudzenie, że znana marka wystarczy, by utrzymać zaangażowanie zespołu, jest największym błędem współczesnych działów HR.

Z dyskusji płyną mocne dane: zaledwie 28 proc. pracowników uważa, że zewnętrzna reputacja ich firmy pokrywa się z realiami w biurze lub salonie sprzedaży. Gdy czar pryska, aż 80 proc. z nich planuje odejście w ciągu roku. Dziennikarze BoF nazywają to syndromem „wieży z kości słoniowej” – zarządy (C-suite) widzą świetnie prosperujący biznes i prestiż, podczas gdy pracownicy szczebla operacyjnego doświadczają wypalenia, braku komunikacji i niekonkurencyjnych płac.

Płaca, rozwój i... sztuczna inteligencja

W podcaście mocno podkreślono, że retencja opiera się dziś na trzech nienegocjowalnych filarach: realnym wynagrodzeniu dostosowanym do rosnących kosztów życia, przejrzystej ścieżce awansu (career progression) i zdrowej kulturze organizacyjnej.

Zaskakującym wątkiem dyskusji, obalającym rynkowe mity, był stosunek do technologii. To nie najmłodsi pracownicy z pokolenia Z, lecz ci powyżej 40. roku życia najbardziej domagają się szkoleń z zakresu AI. Doświadczeni eksperci z działów marketingu, R&D czy sprzedaży widzą w sztucznej inteligencji szansę na usprawnienie pracy, ale czują się pozostawieni sami sobie przez pracodawców, którzy wciąż nie inwestują w ich cyfrowe kompetencje.

Jak przenieść te wnioski na polskie podwórko?

Polska branża kosmetyczna, będąca potęgą produkcyjną w regionie CEE, jest lustrzanym odbiciem globalnych trendów. Jak wnioski z podcastu BoF i sukces światowych liderów przekładają się na nasze realia?

Polscy pracownicy równie chętnie aplikują do międzynarodowych koncernów (w tym silnie obecnego u nas L’Oréala) i dużych polskich producentów (np. Dr Irena Eris, Ziaja), szukając bezpieczeństwa. Z drugiej strony, rośnie pożądanie pracy w dynamicznych, polskich markach autorskich (jak Mokosh, Resibo czy Yope), które kuszą – podobnie jak ich zagraniczne odpowiedniki w zestawieniu BoF – płaską strukturą i bliskością z założycielami.

Koniec mitu „pracy za kosmetyki”

Zjawisko „job lock” (tkwienie w firmie z obawy przed rynkiem przy jednoczesnej frustracji) jest w Polsce silne. Młode pokolenia nie nabiorą się już na „wpis do CV”. Magia znanego brandu beauty nie wynagrodzi braku podwyżek inflacyjnych, a transparentność siatki płac i dbałość o wellbeing to dziś rynkowy standard.

Wyniki rankingu to zasłużony powód do dumy dla L’Oréal czy Diora, ale prawdziwa lekcja płynie z kuluarów tej rywalizacji. Pracodawcy branży kosmtycznej muszą zrozumieć, że obietnice z kampanii wizerunkowych muszą mieć 100-procentowe pokrycie w codziennym doświadczeniu pracownika. W przeciwnym razie, nawet najpotężniejsze logo nie powstrzyma rotacji kadr.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.08.2026 17:02
e.l.f. Beauty rośnie o 36 proc. Firma coraz bliżej 2 mld dolarów sprzedaży
e.l.f. Beauty nie zwalnia. Rhode i Naturium napędzają rekordowe wynikiInstagram

e.l.f. Beauty ma za sobą kolejny rekordowy kwartał. Producent kosmetyków zwiększył sprzedaż o 36 proc., notując już 30. z rzędu kwartał wzrostów. Rosnące wyniki sprawiły, że spółka podniosła prognozy na cały rok i jest coraz bliżej osiągnięcia 2 mld dolarów rocznych przychodów. Duży udział w sukcesie mają zarówno marka e.l.f. Cosmetics, jak i przejęte w ostatnich latach Naturium oraz Rhode.

W tym artykule przeczytasz:

  • Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f
  • Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów
  • Co napędza wyniki?
  • Rhode już dokłada się do wyników
  • Marketing zamiast zatrzymywania gotówki
  • e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f

W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 e.l.f. Beauty osiągnęło 479,4 mln dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 36 proc. rok do roku. Wynik znacząco przewyższył oczekiwania analityków, którzy prognozowali sprzedaż na poziomie około 431 mln dolarów.

To już 30. kolejny kwartał wzrostu sprzedaży, co oznacza ponad siedem lat nieprzerwanego rozwoju firmy.

– Jestem dumny z naszego zespołu. Konsekwentny wzrost pokazuje siłę naszej strategii, portfolio marek i sposobu działania. W związku z obecnym tempem rozwoju podnosimy prognozy na cały rok fiskalny – powiedział Tarang Amin, prezes i dyrektor generalny e.l.f. Beauty.

Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów

Po bardzo mocnym początku roku spółka podniosła prognozy sprzedaży na rok fiskalny 2027. Obecnie zakłada, że jej przychody wyniosą od 1,93 do 1,96 mld dolarów, podczas gdy wcześniejsze szacunki mówiły o 1,83–1,86 mld dolarów.

Jeszcze dwa lata temu e.l.f. po raz pierwszy przekroczyło poziom miliarda dolarów rocznej sprzedaży. Jeśli utrzyma obecne tempo, w ciągu zaledwie trzech lat niemal podwoi skalę działalności.

Firma spodziewa się obecnie wzrostu sprzedaży o 18–20 proc., podczas gdy wcześniej prognozowała 12–14 proc.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Co napędza wyniki?

Za wzrost odpowiada zarówno sprzedaż w sieciach detalicznych, jak i kanał e-commerce. Spółka podkreśla, że dobre wyniki osiągnęła zarówno na rynku amerykańskim, jak i w sprzedaży międzynarodowej.

Skorygowany zysk netto wyniósł 104,6 mln dolarów, wobec 51,3 mln dolarów rok wcześniej. Z kolei zysk netto według standardów GAAP osiągnął 66,6 mln dolarów.

Rhode już dokłada się do wyników

Na rezultaty finansowe wpływ zaczyna mieć również przejęta w tym roku marka Rhode, założona przez Hailey Bieber. e.l.f. poinformowało, że przy okazji rozliczania transakcji ujęło korektę wartości godziwej w wysokości 16,1 mln dolarów, wynikającą z lepszych od oczekiwanych rezultatów sprzedażowych Rhode.

Przejęcie jednej z najgłośniejszych marek beauty ostatnich lat może okazać się dla e.l.f. jednym z najważniejszych motorów wzrostu.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Marketing zamiast zatrzymywania gotówki

Podczas rozmowy z WWD Tarang Amin zdradził również, że firma odzyskała około 50 mln dolarów związanych z wcześniej zapłaconymi cłami importowymi w Stanach Zjednoczonych.

Środki nie trafią jednak na poprawę wyniku finansowego, lecz zostaną przeznaczone na dalszy rozwój marek.

Jak zapowiedział prezes, pieniądze zostaną wykorzystane na działania cenowe oraz zwiększenie wydatków marketingowych dla całego portfolio, obejmującego e.l.f. Cosmetics, Naturium i Rhode. Według spółki właśnie inwestycje w budowanie świadomości marek mają napędzać kolejne etapy wzrostu.

e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Jeszcze kilka lat temu e.l.f. Beauty było postrzegane jako marka, która odniosła sukces głównie dzięki mediom społecznościowym i atrakcyjnym cenom. Dziś firma coraz wyraźniej udowadnia, że potrafi przekuć popularność w długoterminowy biznes. Trzydzieści kolejnych kwartałów wzrostu, rozwój poprzez przejęcia oraz konsekwentne inwestycje w marketing sprawiają, że spółka pozostaje jedną z najszybciej rosnących firm w globalnym sektorze beauty.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. sierpień 2026 22:46