StoryEditor
Producenci
20.12.2021 00:00

Polskie odkrycie ma szansę zmienić technologię produkcji kremów z filtrami UV

Syntetyczny składnik aktualnie stosowany w kremach z filtrami UV przyczynia się do obumierania koralowców. Odkrycie, którego dokonał Michał Styczyński, doktorant na Wydziale Biologii UW, pozwoli go wyeliminować, poprzez umieszczenie w preparatach substancji pochodzenia naturalnego z grupy melanin.

Uniwersytet Warszawski poinformował na swoim profilu w mediach społecznościowych, że Michał Styczyński, doktorant na Wydziale Biologii UW, dokonał odkrycia, które pozwoli na wyeliminowanie z kremów z filtrem UV składnika, który przyczynia się do obumierania koralowców. Jest ono wynikiem badań, które naukowiec prowadzi od 2017 r. nad zimnolubnymi bakteriami ekstremalnymi, występującymi w środowisku naturalnym w rejonie Antarktyki.

Klimat Antarktyki charakteryzuje się niskimi temperaturami, które dochodząca do -90°C, wysoką ekspozycją na promieniowanie UV, niską dostępnością substancji odżywczych, a także obecnością silnie zasolonych zbiorników wodnych.

– Organizmy występujące w tak skrajnych warunkach musiały wykształcić szereg cech adaptacyjnych umożliwiających im przeżycie. Zimnolubne bakterie, określane jako psychrofile lub psychrotoleranty, wytwarzają m.in. specyficzne metabolity wtórne, takie jak barwniki ochronne, dzięki którym mogą optymalnie funkcjonować w polarnym środowisku – wyjaśnia Michał Styczyński.

Naukowiec uważa, że mogą one być wykorzystana jako skuteczny, naturalny filtr promieniowania UV.

– To ważna informacja dla rynku kosmetycznego, ponieważ z badań wynika, że składniki chemiczne wykorzystywane obecnie w masowej produkcji kremów z filtrem UV mają katastrofalny wpływ na koralowce. Stosowany w preparatach oksybenzon zaburza gospodarkę hormonalną parzydełkowców uniemożliwiając ich rozmnażanie, co przyczynia się do ich systematycznego wymierania – czytamy na profilu Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii Uniwersytetu Warszawskiego na LinkredIn.

Odkrywca substancji pochodzenia naturalnego z grupy melanin uważa, że związek można pozyskiwać na dużą skalę w warunkach laboratoryjnych – wystarczy tylko odpowiednio namnożyć właściwe szczepy bakterii i tak je stymulować, by produkowały one pożądane związki chemiczne.

Również Uniwersytet Warszawski uważa, że dokonane odkrycia cechuje duży potencjał komercjalizacyjny. Dlatego wprowadzenie na rynek nowej substancji ma się odbyć przy udziale nowo utworzonej spółki typu spin-off, o nazwie Biotemist, powołanej przy uczelni. Jej współzałożycielem i dyrektorem zarządzającym został Michał Styczyński.

Spółka będzie się specjalizować w rozwoju technologii i produkcji substancji pochodzenia naturalnego wytwarzanych przez wyizolowane szczepy bakterii antarktycznych: barwników z grupy melanin oraz karotenoidów, a także wielu innych związków o szerokim potencjale aplikacyjnym. Prowadzone na UW badania wykazały bowiem, że oprócz substancji z grupy melanin, bakterie antarktyczne produkują także karotenoidy wykazujące silne właściwości przeciwutleniające. Również one mogą być przydatne dla przemysłu kosmetycznego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
12.02.2026 11:20
Warpaint London przejmuje markę Barry M za 1,4 mln funtów po postępowaniu administracyjnym
Barry M w portfolio ma m.in. bogatą ofertę lakierów do paznokci.KerrysWorld

Budżetowa marka kosmetyczna Barry M została przejęta przez Warpaint London za 1,4 mln funtów w ramach transakcji wyjścia z postępowania administracyjnego. Umowa obejmuje własność intelektualną, zapasy magazynowe oraz portfel zamówień, natomiast nie dotyczy operacji produkcyjnych ani zobowiązań finansowych spółki. Finalizacja przejęcia wymaga jeszcze zatwierdzenia przez sąd.

Barry M, założona w latach 70. w Londynie, była obecna w ponad 1 300 sklepach, m.in. w sieciach Boots i Superdrug. W roku finansowym zakończonym w lutym 2024 r. spółka osiągnęła 17,4 mln funtów obrotu, wobec 15 mln funtów rok wcześniej, a zysk przed opodatkowaniem wzrósł do ponad 172 tys. funtów. Pomimo poprawy wyników firma wskazywała na presję kosztową oraz czynniki geopolityczne jako główne przyczyny pogorszenia sytuacji finansowej, co doprowadziło do złożenia wniosku o zamiarze powołania administratorów. Proces sprzedaży zabezpieczała firma Begbies Traynor.

Nabywcą została grupa Warpaint London, właścicielka marek takich jak W7, Technic, Skin & Tan czy Super Facialist. Spółka podkreśliła, że przejęcie ma przyspieszyć ekspansję w kluczowych kanałach detalicznych w Wielkiej Brytanii oraz wzmocnić portfolio marek dostępnych w segmencie drogeryjnym. Zakup aktywów Barry M wpisuje się w strategię zwiększania udziałów w sprzedaży na głównej ulicy handlowej (high street).

image

Barry M szuka inwestora. Rosnące koszty produkcji wymuszają restrukturyzację

Informacja o transakcji zbiegła się z publikacją aktualizacji wyników Warpaint London. Spółka prognozuje, że jej przychody w 2025 r. osiągną poziom około 105 mln funtów, co oznacza wzrost o 3 proc. rok do roku. Jednocześnie EBITDA ma spaść o 12 proc., do około 22 mln funtów, co firma tłumaczy trudnym otoczeniem makroekonomicznym oraz zamykaniem części klientów detalicznych, w tym sieci Bodycare.

Z perspektywy strategicznej przejęcie umożliwia Warpaint London wejście w posiadanie rozpoznawalnej marki przy relatywnie niskiej wycenie, wynikającej z jej wcześniejszych problemów finansowych. Jednocześnie zakup pozwala zachować aktywa brandowe Barry M na rynku i kontynuować współpracę z dotychczasowymi detalistami, bez przejmowania ryzykownych zobowiązań operacyjnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
12.02.2026 10:26
Shiseido prognozuje rekordową stratę netto. Spółka obniża prognozy sprzedaży i tnie koszty
Japoński gigant kosmetyczny przechodzi intensywną reorganizację.Shutterstock

Japoński koncern kosmetyczny Shiseido ostrzegł, że w roku obrotowym zakończonym w grudniu może odnotować rekordową skonsolidowaną stratę netto na poziomie 52 mld jenów, podczas gdy wcześniej zakładał osiągnięcie zysku w wysokości 6 mld jenów. Jeśli prognozy się potwierdzą, będzie to drugi z rzędu rok zakończony na minusie – w 2024 r. grupa zanotowała stratę netto wynoszącą 10,8 mld jenów.

Spółka znacząco skorygowała także inne wskaźniki finansowe. Zamiast oczekiwanego wcześniej zysku operacyjnego na poziomie 13,5 mld jenów, Shiseido zakłada obecnie stratę operacyjną sięgającą 42 mld jenów. Jednocześnie obniżono prognozę przychodów – z 995 mld jenów do 965 mld jenów, co wskazuje na pogorszenie perspektyw sprzedażowych w kluczowych regionach działalności.

Na wyniki grupy negatywnie wpływa przede wszystkim spadek popytu turystycznego, osłabienie konsumpcji w Chinach oraz pogorszenie sytuacji w Stanach Zjednoczonych. W segmencie amerykańskim widoczny jest m.in. spadek sprzedaży marki Drunk Elephant. W związku z tym Shiseido spodziewa się odpisu aktualizującego wartość aktywów w regionie obu Ameryk na poziomie 46,8 mld jenów.

Dane za pierwsze dziewięć miesięcy roku pokazują skalę pogorszenia wyników. W okresie styczeń–wrzesień spółka odnotowała stratę netto w wysokości 43,9 mld jenów, podczas gdy rok wcześniej wykazała zysk na poziomie 754 mln jenów. Sprzedaż w tym czasie spadła o 4 proc., osiągając wartość 693,8 mld jenów.

image

Shiseido pod presją: kosztowna akwizycja, utrata udziałów i trudna restrukturyzacja

Elementem programu naprawczego są również działania restrukturyzacyjne. Firma zapowiedziała redukcję około 200 miejsc pracy w spółce matce i jednej z jednostek zależnych poprzez program dobrowolnych odejść, którego koszt oszacowano na około 3 mld jenów. Jest to kontynuacja wcześniejszych cięć – w 2024 r. zlikwidowano 1,5 tys. etatów, a na początku bieżącego roku około 300 osób straciło pracę w amerykańskiej spółce zależnej.

Tak głęboka rewizja prognoz finansowych odzwierciedla utrzymującą się presję na głównych rynkach oraz konsekwencje wysokich odpisów związanych z działalnością w obu Amerykach. Restrukturyzacja i redukcja kosztów mają pomóc firmie ustabilizować wyniki i przygotować grunt pod nową strategię wzrostu w kolejnych latach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. luty 2026 12:25