StoryEditor
Producenci
07.02.2022 00:00

Pracownicy Unilever Polska mogą korzystać z dodatkowego urlopu

Od stycznia firma Unilever wprowadziła kilka form dodatkowego czasu wolnego, by wspierać rodziców. Za okres urlopu rodzicielskiego przysługuje pełne wynagrodzenie, podobnie jak za urlop wypoczynkowy. Pracownicy wracający do obowiązków zawodowych po dłuższej nieobecności związanej z wychowywaniem dziecka mogą również przejściowo pracować w elastycznym wymiarze pracy. 

Unilever w Polsce ogłosił nową politykę urlopów. Firma uruchomiła nowe formy dni wolnych związane z określoną sytuacją osobistą. Od stycznia 2022 roku pracownicy Unilever mogą wybrać: dodatkowy urlop partnerski, dodatkowy urlop wychowawczy dla rodziców adopcyjnych, wsparcie po poronieniu, stopniowy powrót do pracy. 

Zaoferowanie nowych form urlopu to efekt wielomiesięcznych badań wewnętrznych i rozmów z pracownikami. Punktem wyjścia były cykliczne ankiety pracownicze. Ich rezultat, wynikający po części z wyjątkowej sytuacji spowodowanej pandemią COVID-19, kolejnymi lockdownami i wprowadzeniem pracy hybrydowej, był impulsem dla firmy do pogłębienia tematu i zadania kolejnych pytań. Nowy, anonimowy kwestionariusz, był o wiele bardziej rozbudowany. Zawierał 25 pytań, z czego około połowy stanowiły pytania otwarte.

Poziom zwrotu wypełnionych ankiet sięgał 70 proc. Dostaliśmy 300 ankiet, które zawierały niekiedy bardzo obszerne odpowiedzi. Pracownicy bardzo chętnie dzielili się z nami informacjami ze swojego życia osobistego, problemami, które utrudniały im godzenie życia zawodowego z prywatnym. Na pierwszy plan wysuwały się sytuacje związane z pojawieniem się dziecka w rodzinie i planowaniem potomstwa. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu bliżej, dla osiągnięcia pełniejszego obrazu. Kolejnym etapem były więc indywidualne, pogłębione wywiady, przeprowadzone przez zespół HR z chętnymi pracownikami – komentuje Sara Ślubowska-Świercz, dyrektor ds. HR dla Polski i krajów bałtyckich w Unilever.

Na podstawie kwestionariuszy i wywiadów została stworzona oferta nowych urlopów specjalnych. Co ważne, w każdym przypadku wynagrodzenie za okres nieobecności jest pełnopłatne, podobnie jak zwykły urlop wypoczynkowy przewidziany w Kodeksie Pracy.

Unilever jest jednym z wiodących, światowych dostawców produktów żywnościowych, środków czystości oraz środków do higieny osobistej i do pielęgnacji ciała, który prowadzi sprzedaż na terenie 190 krajów, docierając do 2,5 miliarda konsumentów dziennie. Zatrudnia prawie 150 000 pracowników. 

Przeczytaj również: Unilever zwalnia pracowników i tnie portfel produktów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 19:22