StoryEditor
Producenci
08.03.2019 00:00

Prezes Estée Lauder Companies o strategii firmy do 2025 roku

Szef koncernu ELC ogłosił cele firmy w zakresie ochrony środowiska, spraw społecznych i zarządzania (Environmental, Social and Governance (ESG) podczas nowojorskiego Dnia Inwestora.

Estée Lauder Companies (ELC) ujawniła swoje cele na najbliższe pięć lat w zakresie ochrony środowiska, spraw społecznych i ładu korporacyjnego (ESG). Nakreślił je Fabrizio Freda, prezes i dyrektor generalny ELC, który stwierdził, że konsumentów coraz bardziej przyciągają firmy i marki ukierunkowane na konkretne cele.

- Jako firma mamy długą historię  ulepszania miejsc, w których żyjemy i pracujemy. Jesteśmy dumni z naszych  osiągnięć w tej dziedzinie. Przenosimy naszą misję na wyższy poziom i przyspieszamy działania na polu ESG, ogłaszając nowe cele, które zostaną włączone do naszej strategii działań biznesowych - zapowiedział.

Odpowiedzialne pozyskiwanie

W ramach wysiłków zmierzających do rozwiązania problemów, które mogą istnieć w złożonych łańcuchach dostaw, do 2025 roku ELC określi wrażliwe łańcuchy dostaw składników i opracuje dla nich solidne plany różnorodności biologicznej i plany działań społecznych. Co najmniej 90 proc. składników palmy (olej palmowy i jego pochodne) uzyska certyfikację zrównoważoną z fizycznych łańcuchów dostaw RSPO do 2025 roku.

Emisje

Do 2020 roku ELC będzie opierać się na obecnym zobowiązaniu firmy do emisji netto zerowej emisji dwutlenku węgla i wyznaczy cel oparty na badaniach naukowych.

Opakowania

Do 2025 roku, 75-100 proc. opakowań  Estee Lauder będzie podlegać recyklingowi, wielokrotnemu użytkowi lub odzyskiwaniu. Osiągając ten cel, koncern zwiększy ilość materiałów pochodzących z recyklingu opakowań ELC wykorzystanych przez konsumentów nawet o 50 proc. Ambicją ELC jest wykorzystywanie odpowiedzialnych produktów papierniczych, gdy tylko jest to możliwe, w celu uzyskania 100 proc. certyfikatów FSC opartych na lasach certyfikowanych do roku 2025.

Przejrzystość składników

ELC opracuje zbiór kluczowych składników, który będzie zawierał opisy działania składników i sprawi, że te informacje będą dostępne online do 2025 roku.

Nauka / bezpieczeństwo pracowników

Do 2020 roku 100  proc. pracowników ELC na całym świecie będzie miało dostęp do szkoleń w zakresie podstawowych programów zrównoważonego rozwoju i społecznych skutków dla przedsiębiorstw.

Inwestycje społeczne i zaangażowanie pracowników

Do 2020 roku programy i stypendia ukierunkowane na programy zdrowotne, edukacyjne i środowiskowe będą miały wpływ na dobre samopoczucie 10 milionów osób na całym świecie.

Do 2025 roku ELC zaangażuje 50 proc. uprawnionych pracowników w regionalne, markowe lub lokalne programy wolontariackie, takie jak ELC Good Works, kampanię na rzecz raka piersi i program globalnego wolontariusza MAC. Każda marka koncernu będzie koncentrować się i wspierać co najmniej jedną społeczną lub środowiskową kampanię.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. marzec 2026 00:27