StoryEditor
Producenci
29.07.2024 08:32

Reckitt rezygnuje z części swoich marek i tnie koszty

Koncern Reckitt Benckiser Group Plc ogłasza nową strategię działania, która zakłada zawężenie portfolio marek produktów i przejście do prostszej, bardziej efektywnej organizacji. Wprowadza także oszczędności, by ściąć koszty działalności i sięga w tym celu także po cyfrową i generatywną sztuczną inteligencję.

Reckitt – jeden z największych światowych koncernów na rynku FMCG – ogłasza nową strategię działania.  Zakłada ona zawężenie marek w portfolio firmy, skupienie się na tych, które przynoszą firmie największe zyski i uproszczenie funkcjonowania firmy. Wszystko to w założeniach ma przynieść długoterminowe korzyści dla akcjonariuszy.

Reckitt chce skupić się na portfolio związanym ze zdrowiem i higieną konsumencką. Priorytetowe dla koncernu będą marki rozwijające się i generujące wysokie marże, w tym Muciniex, Strepsils, Gaviscon, Nurofen, Lysol, Dettol, Harpic, Finish, Vanish, Durex i Veet. W ciągu ostatnich pięciu lat portfel ten zapewnił firmie silny wzrost i wysokie marże, generując 7 proc. ​​CAGR przychodów netto w okresie od roku budżetowego 2018 do roku budżetowego 2023 oraz marżę brutto na poziomie 61 proc. w roku budżetowym 2023. Portfolio obejmie także prawdopodobne marki, które w ocenie koncernu są przyszłymi „powerbrands”, w tym Move Free i Biofreeze, oraz ważne lokalne marki, takie jak Lemsip, Airborne, KY, Veja, Jik, Tempra i Jontex.

Natomiast Reckitt „będzie się starał” pozbyć ze swojego portfolio marek produktów do pielęgnacji domu, które nie są już kluczowe, w tym Air Wick, Mortein, Calgon i Cillit Bang, z przychodami netto w roku 2023 wynoszącymi 1,9 miliarda funtów. Do końca 2025 r. Reckitt rozważy wszystkie opcje maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy.

Koncern wskazuje również, że działalność Mead Johnson Nutrition, obejmująca marki Enfamil i Nutramigen, nie mieści się obecnie w podstawowej działalności firmy i „ rozważy wszystkie opcje strategiczne w celu maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy”.

Jak czytamy w komunikacie prasowym, decyzje te pozwalają firmie skoncentrować kapitał na markach, które oferują najlepsze długoterminowe możliwości wzrostu. Reckitt będzie w dalszym ciągu wypłacał progresywną dywidendę i zwracał akcjonariuszom nadwyżki środków pieniężnych, w tym nadwyżki wpływów z przyszłych transakcji.

Wszystkie propozycje dotyczące zmian w portfolio marek podlegają informowaniu i konsultacjom z właściwymi przedstawicielami pracowników i/lub radą zakładową, jeśli ma to zastosowanie.

Reckitt przyspieszy optymalizację kosztów stałych i uprości model zarządzania aby poprawić efektywność i wydajność firmy. Ma to zapewnić redukcję kosztów stałych o co najmniej 300 punktów bazowych na koniec roku 2027 r. (19 proc. w porównaniu do 22 proc. obecnie). Szacunkowe jednorazowe koszty wynikające z restrukturyzacji wyniosą około 1 mld funtów.

Jak podaje firma, oszczędności będą wynikać z uproszczenia organizacji, większego wykorzystania wspólnych usług, inwestycji o odpowiedniej wielkości, automatyzacji oraz możliwości związanych z cyfrową i generatywną sztuczną inteligencją.

Nowa organizacja Reckitt zostanie wprowadzona w życie 1 stycznia 2025 r. Wówczas też zasiądą nowe osoby na stanowiskach kierowniczych. 

Od 1 stycznia 2025 r. Reckitt Plc będzie sporządzać sprawozdania finansowe w trzech segmentach – Reckitt, Essential Home i Mead Johnson Nutrition.

Reckitt jest kolejnym potężnym koncernem po Henklu i Unileverze, który upraszcza swój model prowadzenia firmy i robi generalny przegląd portfolio.

Czytaj także: Unilever zwolni tysiące pracowników biurowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 14:19
dsm-firmenich publikuje wyniki za I kwartał 2026 roku. Luksusowe perfumy kluczowym motorem wzrostu
Luksusowe perfumy znacząco wpłynęły na dobre wyniki dsm-firmenich w I kwartale 2026Ilustracja stworzona przy pomocy AI

dsm-firmenich notuje wzrosty dzięki hossie w segmencie luksusowych zapachów. Szwajcarsko-holenderska spółka wypracowała w pierwszym kwartale 2026 roku 434 mln euro skorygowanego zysku EBITDA, co pozwoliło nieznacznie przebić oczekiwania analityków – donosi Fashion Network. Mimo dobrych wyników sprzedażowych, marża firmy spadła do 19,1 proc. pod wpływem drożejącego transportu oraz wysokich kosztów energii.

Wyniki finansowe dsm-firmenich

Akcje firmy wzrosły o 3,7 proc. we wczesnym handlu. Ponadto kwartalny skorygowany zysk EBITDA wyniósł 434 mln euro, nieznacznie przewyższając konsensus analityków na poziomie 431 mln euro przedstawiony przez spółkę. Skorygowana EBITDA wzrosła o 4 proc. w ujęciu porównywalnym, jednak spadła w ujęciu raportowanym. Z kolei odpowiadająca jej marża obniżyła się do 19,1 proc. wobec 19,7 proc. rok wcześniej, co odzwierciedlało negatywny wpływ kursów walutowych oraz wyższe koszty transportu i energii. Raportowana sprzedaż spadła o 3 proc. do 2,28 mld euro z powodu niekorzystnych zmian walutowych oraz zmian w portfolio po sprzedaży działu Agro Ingredients.

Segment Perfumery & Beauty był głównym motorem wzrostu szwajcarsko-holenderskiego giganta. Sprzedaż wzrosła tam o 8 proc. w ujęciu porównywalnym dzięki dwucyfrowym wzrostom w kategorii luksusowych perfum. Z kolei sprzedaż w dziale Taste, Texture & Health wzrosła jedynie o 2 proc., ponieważ ostrożny popyt konsumencki osłabiał wyniki w Azji i Ameryce Łacińskiej. Natomiast dział Health, Nutrition & Care odnotował 4-procentowy wzrost napędzany wolumenem, wspierany przez produkty żywienia niemowląt i rozwiązania biomedyczne.

image

HMO w kosmetykach. dsm-firmenich wykorzystuje biologię mleka kobiecego

Prezes dsm-firmenich: "Solidnie rozpoczęliśmy rok"

dsm-firmenich wskazuje, że niektórzy klienci przyspieszyli składanie zamówień w związku z niepewnością dotyczącą globalnych łańcuchów dostaw, wynikającą z wojny z Iranem. – Solidnie rozpoczęliśmy rok, osiągając dobre porównywalne wzrosty sprzedaży we wszystkich segmentach działalności, jednocześnie funkcjonując w bardzo dynamicznym otoczeniu geopolitycznym i makroekonomicznym – komentuje Dimitri de Vreeze, prezes dsm-firmenich. Jak donosi Fashion Network, spółka podtrzymuje swoje całoroczne prognozy, zakładając ograniczony wpływ napięć na Bliskim Wschodzie w drugiej połowie 2026 roku.

Sektor chemiczny należy do najbardziej dotkniętych problemami branż – wskazuje Reuters. Spośród 27 działań monitorowanych w tym sektorze ponad połowa dotyczyła presji finansowej, obniżania prognoz lub podwyżek cen. Wszystko w odpowiedzi na rosnące koszty paliw i innych petrochemikaliów.

Źródło: Fashion Network

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 10:03
Colgate-Palmolive przekracza prognozy, ale traci 300 mln dol. przez konflikt na Bliskim Wschodzie
Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostawshutterstock

Mimo solidnych wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, gigant rynku higieny jamy ustnej i środków czystości, Colgate-Palmolive, dołączył do grona globalnych koncernów alarmujących o rosnących kosztach operacyjnych. Spółka oszacowała, że napięcia na linii USA-Iran i zakłócenia logistyczne na Bliskim Wschodzie obciążą jej budżet kwotą 300 milionów dolarów w skali roku.

Choć akcje spółki wzrosły o 3 proc. po opublikowaniu wyników finansowych, zarząd tonuje nastroje, wskazując na coraz trudniejsze otoczenie makroekonomiczne i presję surowcową.

Paradoks Q1: świetna sprzedaż vs. geopolityczne ryzyko

Wyniki Colgate-Palmolive za pierwszy kwartał 2026 roku okazały się lepsze od przewidywań analityków:

  • Sprzedaż netto: wyniosła 5,32 mld USD (oczekiwano 5,22 mld USD).
  • Skorygowany zysk na akcję (EPS): osiągnął poziom 97 centów, bijąc prognozy o 2 centy.

Sukces ten opiera się głównie na rynkach wschodzących i segmencie międzynarodowym, gdzie popyt na pasty do zębów Colgate i mydła Palmolive pozostał stabilny mimo wcześniejszych podwyżek cen. Jednak sytuacja w Ameryce Północnej budzi niepokój – tamtejszy wolumen sprzedaży spadł o 3,2 proc., co świadczy o tym, że budżety domowe Amerykanów są pod dużą presją, a klienci coraz częściej szukają tańszych zamienników (np. marek własnych).

300 milionów dolarów na „stole” – skąd te koszty?

Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostaw. Oszacowane na 300 mln USD dodatkowe wydatki obejmują:

  • Surowce: gwałtowne wahania cen komponentów chemicznych i opakowań.
  • Logistyka: droższy transport i konieczność zmiany tras omijających zapalne regiony.
  • Energia: wyższe koszty utrzymania fabryk w regionach zależnych od dostaw energii z Bliskiego Wschodu.
  • Strategia obronna: premiumizacja i oszczędności
    image

    Unilever podniesie ceny. Presja kosztowa uderza także w segment beauty

Aby ochronić marże, koncern wdraża dwutorowy model zarządzania:

  • Plan oszczędnościowy: program optymalizacji operacyjnej ma wygenerować od 200 do 300 mln dol. oszczędności do 2028 roku (głównie od 2027 r.).
  • Dyskretne podwyżki cen: Colgate planuje dalsze zwiększanie przychodów nie poprzez proste podwyżki bazowych produktów, ale poprzez wprowadzanie nowych produktów premium. Pozwala to na podniesienie średniej ceny koszyka bez bezpośredniego zniechęcania najbardziej oszczędnych konsumentów.

Wnioski dla biznesu:

  • Presja na wolumeny: spadek sprzedaży ilościowej w USA to sygnał ostrzegawczy dla retailerów – lojalność wobec marki przegrywa z ceną.
  • Geopolityka to realny koszt: konflikt na Bliskim Wschodzie przestaje być tylko nagłówkiem w mediach, a staje się konkretną pozycją w bilansie strat i zysków.
  • Innowacja jako tarcza: walka o marżę w 2026 roku odbędzie się na polu innowacji premium, a nie masowych promocji.

Źródło: Reuters, Raport kwartalny Colgate-Palmolive

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. maj 2026 15:53