StoryEditor
Producenci
20.05.2020 00:00

TOP 25. Kosmetyczne brandy w globalnym rankingu najczęściej kupowanych marek FMCG

W skali globalnej rośnie liczba koszyków wypełnianych mega-markami. Aż 20 z czołowych 25 brandów mogło się w 2019 r. pochwalić wzrostem popularności wśród konsumentów. Biorąc jednak pod uwagę cały światowy rynek, marki lokalne lepiej sobie radziły od globalnych – to kluczowe ustalenia z rankingu Kantar’s 2020 Brand Footprint.

Coroczny ranking firmy Kantar, badający wyniki sprzedaży produktów markowych – firma opublikowała właśnie jego 8. edycję – posługuje się wskaźnikiem zwanym Consumer Reach Points (CRP), który mierzy, jak wiele gospodarstw domowych na całym świecie kupuje produkty danej marki (penetracja) i jak często (liczba dokonanych zakupów).

Najnowsza edycja raportu Kantar's 2020 Brand Footprint, opublikowana 15 maja br., przynosi zestawienie 25 czołowych w skali globalnej marek produktów FMCG:

Najnowsza publikacja firmy Kantar zawiera także szereg ciekawych obserwacji trendów konsumenckich.

W minionym roku konsumenci dokonali łącznie 424 mld zakupów produktów markowych, co oznacza wzrost wskaźnika CRP o 2,6 proc. w porównaniu z 2018 r. W przypadku marek globalnych wzrost CRP wyniósł 2 proc. rok do roku, a w przypadku marek lokalnych był wyższy – 3,1 proc. Marki globalne wybierane były co trzeci raz (34,1 proc. wszystkich zakupów), a marki lokalne i regionalne co drugi raz (65,9 proc.)

Największe brandy globalne najlepiej poradziły sobie z konkurencją marek lokalnych – w 2019 r. odnotowały największy wzrost od początku badania. Aż 20 z 25 (80 proc.) czołowych marek odnotowało wzrost popularności – w 2018 r. było to 48 proc.

Obecnie w skali globalnej 40 marek należy do klubu miliarderów – ich produkty znalazły się w koszykach konsumentów ponad 1 mld razy w skali roku. W tej liczbie znalazły się 22 marki globalne oraz 18 marek lokalnych – wszystkie te marki to produkty dostępne w Chinach lub Indiach. Do klubu miliarderów w ubiegłym roku dołączyły marki Brooke Bond, Head & Shoulders, Kinder, Heinz and Oreo.

Najczęściej kupowaną marką na planecie pozostaje Coca-Cola, w ciągu minionego roku produkty tego brandu trafiły do koszyków konsumentów ponad 6 mld razy. Drugie miejsce zajmuje Colgate (4 mld zakupów), a trzecie Maggi (3 mld). Jednak najwyższym wskaźnikiem penetracji rynku może się pochwalić marka Colgate – w skali globalnej produkty z tym logo kupuje aż 59,7 proc. gospodarstw domowych.

Największym wzrostem wskaźnika CRP – o 6,1 proc. – legitymują się produkty z kategorii zdrowie i uroda. Nieco szybciej rosły w tym segmencie marki lokalne. Jednak marki globalne, choć w minionym roku straciły 0,6 proc. udziału w rynku, wciąż dominują – odpowiadają za 59,6 proc. wszystkich zakupów.

Sektor produktów spożywczych urósł w ciągu roku o 2,7 proc., przy czym udziały rynkowe marek globalnych i lokalnych pozostały na nie zmienionym poziomie – odpowiednio 27,6 proc. i 72,4 proc. W przypadku napojów bezalkoholowych marki globalne rosły szybciej od lokalnych i zwiększyły swój udział w globalnym rynku do 38,4 proc.

Konrad Kaszuba
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.04.2026 08:07
Beiersdorf podwaja stawkę na innowacje: 100 mln euro na nowy fundusz Skin Care Innovation
Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już z sukcesem w ponad 15 firmshutterstock

Gigant sektora kosmetycznego, właściciel marek Nivea i Eucerin, ogłosił uruchomienie drugiej generacji funduszu typu venture capital. Beiersdorf przeznaczy 100 mln euro na wsparcie przełomowych projektów badawczych, biotechnologicznych oraz technologii opartych na sztucznej inteligencji. To dwukrotnie większa kwota niż w przypadku pierwszego funduszu z 2020 roku, co sygnalizuje zdecydowaną strategię poszukiwania innowacji poza strukturami korporacyjnymi.

Nowy fundusz, zarządzany przez jednostkę Beiersdorf Venture Capital, ma stać się pomostem między dynamicznym światem naukowych startupów a globalnymi możliwościami R&D niemieckiego koncernu.

Priorytety inwestycyjne: od AI po Longevity Science

Beiersdorf precyzyjnie określił obszary, które w 2026 roku będą kształtować przyszłość pielęgnacji skóry. Druga generacja funduszu skoncentruje się na inwestycjach w:

  • Life sciences i biotechnologię: poszukiwanie nowych składników aktywnych i metod ich pozyskiwania.
  • Zrównoważony rozwój (sustainability): innowacje w obszarze surowców i opakowań przyjaznych planecie.
  • Technologie wspierane przez AI: wykorzystanie sztucznej inteligencji w odkrywaniu nowych formuł kosmetycznych.
  • Digital health: cyfrowe rozwiązania wspierające zdrowie skóry i diagnostykę.

Inwestycje będą realizowane globalnie, obejmując firmy od etapu wczesnego rozwoju (early stage) po fazę wzrostu (growth stage). Typowa wielkość pojedynczego zaangażowania kapitałowego wyniesie od 0,5 mln do 5 mln euro.

image

Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty

Synergia nauki i biznesu

Strategia Beiersdorf opiera się na przekonaniu, że najszybszy postęp w kosmetologii zachodzi na styku korporacyjnego doświadczenia i zwinności startupów.

Przełomowe innowacje w pielęgnacji skóry są coraz częściej napędzane przez synergię między rozległą wewnętrzną wiedzą badawczą a dynamicznym postępem zewnętrznej przedsiębiorczości naukowej – podkreśla dr Gitta Neufang, dyrektor ds. badań i rozwoju w Beiersdorf.Poprzez nasz fundusz łączymy postępy naukowe startupów z globalnymi możliwościami badawczo-rozwojowymi Beiersdorf, aby przekładać postęp naukowy na skuteczne rozwiązania dla konsumentów na całym świecie.

Longevity i AI jako motory wzrostu

Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już w ponad 15 firm, z których wiele notuje sukcesy zarówno w rozwoju technologicznym, jak i rynkowym.

– Wierzymy, że pionierskie pomysły potrzebują zarówno kapitału, jak i odpowiednich partnerów. Oprócz finansowania zapewniamy dostęp do wiedzy eksperckiej R&D Beiersdorf i globalnych platform markowych. Widzimy obecnie ogromny impet innowacyjny w naszych kluczowych dziedzinach, co prowadzi do atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych, na przykład w nauce o długowieczności (longevity science) czy odkrywaniu składników aktywnych wspomaganych przez AI – wskazuje Ascan Voswinckel, szef Beiersdorf Venture Capital.

Co posunięcie Beiersdorf oznacza dla rynku?

Ruch Beiersdorf to wyraźny sygnał dla branży: walka o dominację w sektorze beauty w 2026 roku nie rozstrzygnie się jedynie na półkach drogerii, ale przede wszystkim w laboratoriach biotechnologicznych i centrach danych.

Podwojenie funduszu do 100 mln euro stawia Beiersdorf w czołówce inwestorów typu Corporate Venture Capital (CVC) i może przyspieszyć konsolidację startupów z obszaru deep-tech beauty.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 22:53
Luksusowy pakt przypieczętowany: L’Oréal i Kering finalizują transakcję za 4 mld euro
Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego CreedCreed

Wtorek 31 marca 2026 roku przejdzie do historii branży beauty jako dzień, w którym ukształtował się nowy układ sił w segmencie luksusowym. Jak informuje portal WWD, giganci L’Oréal i Kering oficjalnie sfinalizowali umowę o wartości 4 mld euro. Po uzyskaniu zielonego światła od organów antymonopolowych, rynek luksusowej pielęgnacji i zapachów zyskał nową, potężną strukturę operacyjną.

Sfinalizowanie transakcji to nie tylko ruch czysto finansowy, ale przede wszystkim strategiczne przegrupowanie, które cementuje dominację L’Oréal w kategorii prestige.

Creed i Gucci: perły w koronie L’Oréal

Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego Creed. Marka ta, znana z jakości i niszowego pozycjonowania, ma stać się motorem wzrostu w segmencie zapachów ultra-premium.

Jednocześnie umowa zabezpiecza przyszłość jednej z najbardziej dochodowych marek lifestylowych na świecie. L’Oréal objął 50-letnią wyłączną licencję na rozwój, produkcję i dystrybucję kosmetyków oraz zapachów pod szyldem Gucci. Tak długi okres obowiązywania licencji daje koncernowi bezprecedensowy komfort w planowaniu wieloletnich strategii marketingowych i innowacji produktowych.

Nowy kierunek: joint venture w obszarze longevity

Najbardziej intrygującym elementem ogłoszonego we wtorek zamknięcia transakcji jest zapowiedź wspólnego spojrzenia w przyszłość. L’Oréal i Kering nie ograniczają się do tradycyjnego modelu licencjonowania – obie firmy ogłosiły powołanie joint venture skoncentrowanego na wellness i nauce o długowieczności (longevity).

To wyraźny sygnał, że liderzy rynku beauty w 2026 roku nie postrzegają już urody wyłącznie przez pryzmat estetyki. Nowa era luksusu to biologia, suplementacja i technologie odwracające procesy starzenia. Połączenie kapitału i doświadczenia obu firm w tym obszarze może wyznaczyć zupełnie nowe standardy dla całej branży.

image

Czy czeka nas fuzja gigantów? Estée Lauder i Puig negocjują fuzję wartą 40 mld dolarów

Zmiana układu sił i konkurencja

Sfinalizowanie tego układu stawia L’Oréal w niezwykle silnej pozycji wobec konkurentów takich jak Estée Lauder czy Puig. Dzięki Creedowi koncern zyskuje natychmiastowy dostęp do najbardziej lojalnej grupy klientów niszowych, a dzięki Gucci – stabilny, masowy przepływ gotówki z segmentu luksusowego e-commerce i travel retail.

Taki krok joint venture w obszarze wellness sugeruje, że w nadchodzących sezonach możemy spodziewać się serii premier produktów z kategorii In-and-Out Beauty, które będą łączyć zaawansowaną dermokosmetykę z suplementacją opartą na badaniach nad długowiecznością (longevity).

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. kwiecień 2026 19:44